Strona 3 z 8

Re: Systems In Blue - naśladownictwo czy... ?

: czw maja 01, 2008 14:39
autor: Peter
Dieter poza produkcją nie zrobił niczego innego, proponuje zapoznać się z okładką płyty a tam nie pisze jego nazwisko nigdzie indziej. Możliwe, że to dobra płyta pod względem muzycznym, problem w tym, że wykonywana jest przez zupełnie nieznanych artystów, co wszystko psuje.

Re: Systems In Blue - naśladownictwo czy... ?

: czw maja 01, 2008 14:42
autor: Atlantis
Proponuje Ci dokładnie zapoznać się z okładką tej płyty. Wyraźnie napisano kto jest autorem piosenek.

Re: Systems In Blue - naśladownictwo czy... ?

: czw maja 01, 2008 14:44
autor: Peter
Tam pisze ,że jakiś Joseph Cooley i Jennifer Blake, ale możliwe, że mamy inne wydania tej samej płyty.

Re: Systems In Blue - naśladownictwo czy... ?

: czw maja 01, 2008 14:47
autor: Atlantis
No i są to pseudonimy Dietera, podpisywał się nimi np na płytach Bonnie Tyler czy touche :D .

Re: Systems In Blue - naśladownictwo czy... ?

: czw maja 01, 2008 14:51
autor: Peter
Dzięki Ci bardzo Atlantis za informację.
Pozdrawiam.

Re: Systems In Blue - naśladownictwo czy... ?

: czw maja 01, 2008 14:56
autor: Atlantis
Nie ma sprawy :D , pozdrawiam również.

Re: Systems In Blue - naśladownictwo czy... ?

: czw maja 01, 2008 15:03
autor: Peter
Wracając do tematu może SIB jest naśladownictwem (pierwsza płyta jest dobrym tego dowodem nieudane kopie Blue System - Magic mystery i Avalon) ale są tam bardzo udane kompozycję - kopie jak system in blue i Winner i ja bardzo lubię takie naśladownictwo. A poza tym tam też są cudne kawałki jak 1001 nights i Point of no return, których nie można nazwać naśladownictwem szkoda, że na tej płycie znalazł się tak kiepski kawałek jak Every little thing...

Re: Systems In Blue - naśladownictwo czy... ?

: czw maja 01, 2008 15:14
autor: Atlantis
Nie są to złe piosenki, które wymieniłeś, mają w miare dobre melodie, ale to brzmienie jest okropne i psuje cały efekt. Z pierwszej płyty najbardziej lubie The Story of lara Layne.

Re: Systems In Blue - naśladownictwo czy... ?

: pt sie 15, 2008 13:26
autor: Peter
Atlantis pisze:Z pierwszej płyty najbardziej lubie The Story of lara Layne.
Średnio mi leży ten kawałek, podoba mi się w nim tylko celtycka melodia. Ja zpierwszej płyty lubię najbardziej obok trzech wymienionych wcześniej singli -- Sarrah's dream, niby bardzo podobny do SLS, a jednak ma swój specyficzny klimat. Lubię także dynamiczny Calling Lady Loraine.Wracając do tematu to w części jest to naśladownictwo brzminia BS, a w części próba stworzenia nowych kawałków niekiedy bardzo bluesystemowych, a niekiedy danceowych.

Re:

: ndz lut 08, 2009 14:03
autor: labambino
ArCrack pisze:Jako, że to temat od SIB odniosę się tylko krótko do tego co napisałeś o roli Bohlena. Gdyby był pozostawiony sam sobie oczywiście, że nic by nie nagrał sensownego. Tak samo jak pozostawiony sam sobie Thomas nic by nie zaśpiewał, a Luis Rodriguez nic nie zaaranżował. Rola Bohlena jest taka, że napisał piosenkę a następnie mówił innym co mają z nią robić. Na tym w końcu polega praca producenta :)
Owszem,ale wiele razy mówił tak"Panowie zróbcie coś z tym",ponieważ sam nie miał większego pomysłu.Więc takie krótkie podsumowanie:
Sam jeden nic by nie zrobił.Przecież to oczywiste.Nie wyobrażam sobie Dietera jako wokalisty,kompozytora,autora tekstów,chórzysty,instrumentalisty,aranżera i producenta w jednym.Ludzie przecież by mu sił i czasu nie starczyło a po drugie nie wszystko z tych rzeczy mu dobrze wychodziło.Trzeba więc zgodzić się z tym raz na zawsze,że na sukces produkcji Dietera Bohlena pracowało wiele osób i wspólnie coś osiągnęli.Panowie z SIB mają również złote i platynowe płyty za swój wkład w bohlenowskie projekty.Niema co oskarżać jednych czy drugich,ponieważ prawdę już dawno poznaliśmy,a to co teraz niektórzy piszą to czyste spekulacje.Kiedy trwał proces Corleisa z Bohlenem, panowie z SIB zawarli z Dieterem umowę,że dopóki proces się nie zakończy nie powiedzą publicznie jaka była ich rola w produkcjach Bohlena.

Re: Systems In Blue - naśladownictwo czy... ?

: ndz lut 08, 2009 14:31
autor: ArCrack
Sympatię do Bohlena jako do człowieka straciłem już dawno, jako do muzyka także powoli tracę ale z innych powodów niż to, że kiedyś z kimś współpracował i tego kogoś nie doceniał. Tym bardziej, że z jakiegoś powodu siedzieli z Bohlenem 16 lat. Ostatecznie złote i platynowe płyty poza wykonawcą dostają też producent, autor piosenki, menedżer, ważniejsi muzycy itd. i to norma, ma je także Billy King który ze swoim teamem zastąpił SIB w chórkach. Obrazek

Nie zmienia to jednak faktu, że na dwóch solowych płytach brzmieniowo SIB wypadli moim zdaniem bardzo słabo, na pierwszej dodatkowo kopiując część piosenek Blue System. Jasne, można powiedzieć że Bohlen też ma na koncie masę zrzynek, tylko czy jest to wówczas odpowiedni wzór do naśladowania?
Czy ich rola przy tworzeniu tzw. "brzmienia Bohlena" była aż tak istotna? Porównując piosenki z ich dwóch płyt i choćby Bizarre Bizarre wyprodukowane z Jeo Mezeim, jestem skłonny stwierdzić że nie, a kropkę nad i i tak stawiał tam Luis.

Dziś wygląda to tak, że Dieter swoje demo wysyła do Billy'ego Kinga, ten nagrywa je ze swoim głosem i tak "obrobione" demo trafia do wytwórni i następnie w ręce Jeo / Lalo / kogokolwiek innego. Nie wiem - czy o taką rolę SIB w procesie tworzenia piosenek miało by chodzić?

Re: Systems In Blue - naśladownictwo czy... ?

: ndz lut 08, 2009 15:09
autor: Peter
ArCrack pisze:Sympatię do Bohlena jako do człowieka straciłem już dawno, jako do muzyka także powoli tracę ale z innych powodów niż to, że kiedyś z kimś współpracował i tego kogoś nie doceniał.
Ja sympatię do Bohlena jako człowieka straciłem po tym co napisał o Caro i Andersie, oraz po tym co powiedział o Corleisie i Kohlerze. Co do Bohlena producenta, to również straciłem do niego sympatię po pierwszej płycie i dwóch nastepnych Medlocka, Otziego, DSDS i Lukasa. :wink:
Co do SIB, to zastanawiałem się czemu Bohlen nie walnie pięścią w stól i nie powie basta. Przecież to co oni wyrabiają z jego piosenkami, które pojawiły się na pierwszej ich płycie to już plagiat, podobnie jak nazwa zespołu. Nie mam nic przeciwko ich twórczości, szczególnie 2 płycie, gdzie pisali już własne kawałki, w swoim typowym dla siebie stylu i one były jakie były ale nie były plagiatami. Otóz oni mają prawo do wykonywania piosenek BS i MT i najprawdopodobniej do ich przerabiania, dlatego pewnie sprawa nie trafia do sądu.

Re: Systems In Blue - naśladownictwo czy... ?

: ndz lut 08, 2009 15:15
autor: labambino
Z SIB było trochę inaczej.Wchodzili do studio,słuchali demówek Dietera,zapoznawali się z tekstem i muzyką , a potem Dieter słuchał ich propozycji na dany utwór tzn.gdzie dać jaki insrument,jak zaśpiewać,czy coś dodać-ująć.Dieter słuchał co mają do zaproponowania,zgadzał sie z nimi ,nie zgadzał,ale i tak ostateczy głos miał Luis.Powiem Ci,że gdyby nie Birger to oni współpracowaliby z nim może i po dzień dzisiejszy.Nie ukrywali tego,że mają z tego profity.Chyba wiesz,że im nie chodziło o pieniądze.Wzystko rozdmuchał Birger i Jego prawnik Jens Paulsen.Moim zdaniem SIB zachowali się wporządku co do Dietera-nie ujawniając prasie i telewizji szczegółów dotyczących ich roli w MT i BS.Taką mieli umowę z Bohlenem-do końca procesu nie mówić czym zajmowali się w Jego produkcjach.Zachowali sie równiez w porządku co do Birgera-odchodząc od Bohlena.
Jak sami to powiedzieli -Systems In Blue powstał na prośbę fanów,którzy chcieli czegoś w podobie bohlenowskich produkcji.Gdyby tak naprawdę Dieter się uparł nigdy nie wykonywaliby coverów MT czy BS co nie oznacza ,ze Bohlen jest taki wielkoduszny i dobry.
Dla mnie osobiście jest facetem niekultularnym i idącym "po trupach".
Najbardziej jednak wkurzył mnie Jego tekst po śmierci Kohlera-" No ico z tego,ze umarł? Jednego dziadka mniej.Człowiek się rodzi i umiera i co w tym dziwnego?". Wiesz to taka wypowiedź nie na miejscu.
Powiem jeszcze jedno na temat współpracy SIB z Thomasem Andersem. SIB zaproponowali Andersowi współpracę,ale na ich warunki nie zgodził sie "sztab" Thomasa,więc do takiej współpracy nie doszło.O wiele lepiej brzmiałyby piosenki Thomasa z SIB niz z tym żeńskim chórkiem,który teraz z nim występuje.A!!! Chciałbym też dodac,że płyta Bonnie Tyler "Bitterblue" została zrobiona w studio Detlefa Wiedeke-" Vintage Music". To oczywiście tak na marginesie.

Re: Systems In Blue - naśladownictwo czy... ?

: ndz lut 08, 2009 15:55
autor: ArCrack
Trochę to dla mnie wszystko pomieszane prawdę mówiąc. Mieli profity ale nie chodziło o pieniądze, przy Bohlenie trzymał ich Köhler, ale chcąc zachować się fair wobec Corleisa odeszli od Bohlena jednocześnie milcząc co do roli w jego piosenkach by być fair wobec niego... Coraz bardziej wygląda to na konflikt tylko i wyłącznie o pieniądze, w którym jedynym z całej piątki który był konkretny był Corleis - nie dostał swojej działki więc odszedł i później domagał się należnej forsy przed sądem :roll: Pozostałym ten komiczny układ musiał chyba odpowiadać...

Re: Systems In Blue - naśladownictwo czy... ?

: ndz lut 08, 2009 16:06
autor: labambino
Nie zrozumiałeś mnie Arek.Może zbyt enigmatycznie to napisałem.Oni nie chcieli tego procesu z Dieterem,ale chcieli również być fair w stosunku do Birgera-dlatego odeszli w końcu od Dietera.
Tak,masz rację -Birger z nich wszystkich miał największe jaja,bo niczego się nie bał powiedzieć i odważył się walczyć o to co mu kiedyś obiecano,nie zawierał żadnych niepisanych umów z Dieterem,postawił na swoim i to On powiedział jaką rolę odgrywali On ,Kohler,Scholz i Wiedeke w produkcjach Bohlena.Nie bał się!!! Facet przez duże "F".

Re: Systems In Blue - naśladownictwo czy... ?

: ndz lut 08, 2009 16:46
autor: ArCrack
Smutne to wszystko :? Tym bardziej, że teraz często próbuje się na różne sposoby pokazać to, czego ukrywanie przez 16 lat było dla SIB po prostu opłacalne stawiając Bohlena w roli żerującego na ich talencie.
Fani się emocjonują, zwolennicy Bohlena i Systemsów non stop gdzieś się kłócą, a okazuje się że był to układ czysto biznesowy w którym nikomu z tej czwórki nie zależało specjalnie na ujawnianiu stanu faktycznego.

I przy okazji, dzięki za przybliżenie całej tej sytuacji - jesteś chyba jedynym sympatykiem SIB, z którym spokojnie udało mi się na ten temat podyskutować, bez zbędnych emocji o których pisałem w poprzednim akapicie ;)