Jak to wszystko się zaczęło?
- alicja33
- Posty: 24
- Rejestracja: pt wrz 16, 2005 23:05
- Lokalizacja: kalisz
ja tez jestem fanką mt od dziecka,prawie malego mialam moze z 10-12lat,kiedy kupilam pierwsza kasetę mt w komisie technicznym chyba jedynym wtedy miejscu z takowymi rzeczami,posluchalam i coś mnie wzięlo,potem zobaczylam(thomasa oczywiście)i wzięlo mnie jeszcze bardziej i tak juz zostalo...do dziś chociaż minęlo ponad 20 lat,szok a wciąż czuję sie tak mlodo...hehe,pozdrawiam "weteranów" i młodą kadrę!!! i wciąż słucham mt teraz częściej Thomasa,lubię jego spokojny głos i chętnie pojechalabym na koncert gdyby przyjechal do Polski,bylam w 98 roku i w 86 czy 87 juz nie pamiętam...to byl szok na tamte czasy...pozdrawiam!!!
- Maro_D
- Posty: 416
- Rejestracja: wt sty 03, 2006 19:31
- Lokalizacja: Mazowsze
U mnie to się zaczęło w 1998 roku. W sumie dużo by tu pisać.
Najpierw You're My Heart'98 tłuczone na okrągło. Spodobało mi się z czasem i potem pokusiłem się na ich albumik. Piosenki uznałem za ciekawe więc chciałem poznać lata 80-te. A potem to rosło i rosło, dzięki Modern Talking polubiłem 80s Forever i rzeszę zespołow tamtej dekady. Potem byli inni artyści Bohlena.
Żałuje, że nie byłem na ich koncercie, ale pociesza mnie fakt, że w kwietniu 2004 pojechałem do reality show BAR i tam zobaczyłem Thomasa.
Żałuje, że nie byłem na ich koncercie, ale pociesza mnie fakt, że w kwietniu 2004 pojechałem do reality show BAR i tam zobaczyłem Thomasa.
Czuję się wolnym człowiekiem, kierującym się własnym instynktem, własną hierarchią potrzeb, świadomością i podświadomością (z akcentem na to pierwsze), własnym upodobaniem i tak samo patrzę na inne osoby, dopóki nie narzucą mi swoich wartości i przekonań
- ania sznajder
- Posty: 123
- Rejestracja: pt mar 17, 2006 22:57
Ja byłam na koncercie w spodku w 98 , a tak wogóle to już ze dwadzieścia lat się z nimi męczę , kiedy miałam 13 lat usłyszałam " You're my heart, You're my soul " i tak mi już zostało a muzyka MT weszła mi w krew .Tak właściwie to zawsze byłam monotematyczna , jak inni zmieniali gusta muzyczne wraz z modą , ja tylko MT iMT .Mój mąż uważa mnie za fanatyczkę , ale już się przyzwyczaił , a ja przyzwyczaiłam się do nich i tak już zawsze będzie . 
cd. napisałam nawet polskie teksty do prawie wszystkich ich piosenek , bo nie znałam angielskiego. ale dzięki nim zaczełam się go uczyć , wiele dobrego wnieśli do mojego życia , a i śpiewają fantastycznie .
cd. napisałam nawet polskie teksty do prawie wszystkich ich piosenek , bo nie znałam angielskiego. ale dzięki nim zaczełam się go uczyć , wiele dobrego wnieśli do mojego życia , a i śpiewają fantastycznie .
- Adi
- Posty: 1216
- Rejestracja: sob wrz 30, 2006 16:03
Słuchajcie. Robiąc porządki w szufladzie przy okazji szukania jakiś dokumentów natknąłem się na stary kalendarz ala młodzieżowy z 1996 roku, gdzie na końcu wśród adresów fanklubów różnych artystów jest również stary adres Bohlena do korenspondencji. Kiedyś były czasy, ze nie miałem jeszcze w 1996 roku internetu i postanowiłem po niemiecku napisać list do Bohlena, w którym go pozdrawiałem i oddałem uznanie dla jego twórczości. Nawet podałem nr tel. gdyby zechciał oddzwonić
Efektem tego listu była odpowiedź z fanklubu z Berlina, ze mogą mi przesłac zdjęcie Dietera z autografem o ile przeslę do nich znowu kopertę ze znaczkiem zwrotnym do Polski. No to ucieszony tak zrobiłem i po jakichś 2 tygodniach przyszło to EXTRA zdjęcie z autografem ale niestety zgubiło się podczas generalnego remontu mieszkania w rok później
I tak sobie pomyślałem ,ze może tym razem uderzę do Thomasa bo jakoś w miarę lat jak poznałem charakter Dietera to nie jawi mi się on najlepiej mimo, że wymyślił fajny styl muzyczny. Thomasa chyba bardziej lubię.
A powiedz Kekkira co cię skłoniło, ze polubiłaś tą "naszą muzykę" Nie jestes raczej pokoleniem Modern Talking nawet licząc od roku 1998 bo wtedy miałaś tylko 7 latek Wink Chyba większość z nas poznała muzykę Bohlena, Thomasa, itp. w połowie lat 80-tych a druga taka fala nastąpiła w roku 1998 choć nie wykluczam, że ktoś się zainteresował tym stylem muzycznym w okresach pośrednich. Większość z forumowiczów odpowiedziało już chyba na to pytanko w ten czy inny sposób. Teraz kolej na ciebie. Jak to się zaczęło u ciebie?
A powiedz Kekkira co cię skłoniło, ze polubiłaś tą "naszą muzykę" Nie jestes raczej pokoleniem Modern Talking nawet licząc od roku 1998 bo wtedy miałaś tylko 7 latek Wink Chyba większość z nas poznała muzykę Bohlena, Thomasa, itp. w połowie lat 80-tych a druga taka fala nastąpiła w roku 1998 choć nie wykluczam, że ktoś się zainteresował tym stylem muzycznym w okresach pośrednich. Większość z forumowiczów odpowiedziało już chyba na to pytanko w ten czy inny sposób. Teraz kolej na ciebie. Jak to się zaczęło u ciebie?
- MichałT
- Posty: 1027
- Rejestracja: ndz lip 20, 2008 13:51
- Lokalizacja: Brwinów
Re: Jak to wszystko się zaczęło?
U mnie zaczęło się od tego albumu:

Mój tata cały czas słuchał go (zresztą nie tylko jego) w drodze do Stegny. Pamiętam, że ta muzyka (nie mam pojęcia dlaczego
) nie od razu przypadła mi do gustu
.
Po jakimś czasie zobaczyłem teledyski Modern Talking, z tej płyty DVD:

Potem przesłuchałem z tatą wszystkie nowe albumy MT (mieliśmy wszystkie) i zachwyciłem się tą muzyką
Nastepnie zaczeliśmy kupować "stare" albumy Dietera i Thomasa. Pierwszy, drugi, trzeci, czwarty i wtedy zaczęły się problemy
Nigdzie nie mogłem dostać piątego i szóstego albumu MT, a nie miałem jeszcze wtedy Internetu, w końcu tata poprosił znajomego z pracy, żeby ten zgrał te albumy na płyty, udało się
Dopiero niedawno zainteresowałem się albumami Blue System i stwierdziłem, że są równie świetne co MT, miejscami może nawet lepsze
.
Dosłownie przed minutą, wysłuchałem ostatni album BS "Here I am"
Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT

Mój tata cały czas słuchał go (zresztą nie tylko jego) w drodze do Stegny. Pamiętam, że ta muzyka (nie mam pojęcia dlaczego
Po jakimś czasie zobaczyłem teledyski Modern Talking, z tej płyty DVD:

Potem przesłuchałem z tatą wszystkie nowe albumy MT (mieliśmy wszystkie) i zachwyciłem się tą muzyką
Nastepnie zaczeliśmy kupować "stare" albumy Dietera i Thomasa. Pierwszy, drugi, trzeci, czwarty i wtedy zaczęły się problemy
Nigdzie nie mogłem dostać piątego i szóstego albumu MT, a nie miałem jeszcze wtedy Internetu, w końcu tata poprosił znajomego z pracy, żeby ten zgrał te albumy na płyty, udało się
Dopiero niedawno zainteresowałem się albumami Blue System i stwierdziłem, że są równie świetne co MT, miejscami może nawet lepsze
Dosłownie przed minutą, wysłuchałem ostatni album BS "Here I am"
Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT
Muzyczne noble dla Dietera:
1978 - 2003
Złote Maliny:
2003 wzwyż
1978 - 2003
Złote Maliny:
2003 wzwyż
-
adiMT
- Posty: 2
- Rejestracja: pt wrz 05, 2008 21:42
Re: Jak to wszystko się zaczęło?
To moj pierwszy post
.Moja przygoda z Modern Talking zaczela sie u kolegi gdy gralismy na kompie , poscil wtedy cherri cherri lady odrazu wpadlo mi to w ucho
.(Na poczatku niebylem pewien czy Thomas to dziewczyna czy facet)
. Pytalem sie jaki to zespol powiedzial ze to MT kojarzyla mi sie ta nazwa bo nieraz gdy jezdze samochodem z tata to gdy leci cos fajnego pytam sie go co to za zespol . Przychodzilem do kumpla jeszcze kilka razy i chcialem sluchac tylko tego bo nie dzialaly mi glosniki w moim komputerze
. Po jakims czasie naprawilem glosniki i moglem cieszyc sie cheri cheri lady pozniej zaczalem ogladac teledyski YMHYMS Brother Louie itp. zakochalem sie w tym zespole gadalem o MT z tata powiedzial mi jak nazywaja sie panowie z modern talking po jakims czasie zobaczylem teledyski z 98 niewiedzialem o co chodzi Dietera poznalem ale z Thomasem mialem problemy
niemial juz wisiorka NORA :p potem zobaczylem Historie Dietera i wszystko zakapowalem Blue System C.C.Catch polubilem te zespoly. Spotkalo mnie wielkie szczescie bo po kilku miesiacach interesowania przeczytalem "Modern Talking w Płocku" akurat mieszkam kolo plocka skakalem ze szczescia!!! znow niewiedzialem o co biega czyżby MT sie zeszlo? pozniej dowiedzialem sie ze to bedzie ex Modern Talking ale i tak bylem szczesliwy
Dodam jeszcze ze Modern Talking poznalem chyba pozna jesienia 2007 !!!
Dodam jeszcze ze Modern Talking poznalem chyba pozna jesienia 2007 !!!
- shizonek
- Posty: 200
- Rejestracja: śr sie 27, 2008 13:16
Re: Jak to wszystko się zaczęło?
W latach 80, za czasów owej legendarnej świetności MT, uczęszczałam do głębokiej podstawówki, do tych młodszych klas. Muzyką się nie interesowałam zanadto, ale pamiętam z tamtej epoki niektóre piosenki MT, oczywiście bez świadomości, że to właśnie MT.
Często ich kawałki słyszałam w radiu lub z czyjegoś okna.
Potem długo, długo nic.. w 1998-99 to już kojarzę dokładnie, Wielki Powrót duetu. Wtedy moje zainteresowania muzyczne że tak powiem, znajdowały się w rozkwicie, toteż bezbłędnie zakojarzyłam MT, nie omieszkałam też kupić "Back For Good", która to płytka przypomniała mi dzieciństwo... ech pięknie..
Zamiast iść za ciosem, jakoś po krótkim czasie nieco porzuciłam MT. Szkoda, teraz żałuję, ale swoich upodobań muzycznych się nie wybiera.
Oczywiście oglądałam potem ich nowe teledyski w tv, niektóre były całkiem, całkiem, więc tak zupełnie nie straciłam kontaktu z twórczością obu panów. Aha, nowy styl T&D (krótki fryz, marynara, krawat, skóra) przyjęłam bez zdziwienia, bo nie wiedziałam, jak wyglądali te 15 lat wcześniej. Teraz to byłby istny szok..
Potem uznałam, że kompletnie mi odbiło, i chyba zaczynam się starzeć, bo rzuciłam moje od dawna ulubione "elektroniczno-dance'owo-disco'we" rytmy i zaczęłam namiętnie wsłuchiwać się w indie rocka i takie tam, przez dobrych parę lat. Ale coś zaczęło mi się to nudzić pomału, szukałam czegoś nowego, wszystko takie nudne, buee, z nudów wygrzebałam kawałki z lat 80.. akurat pojawił się festiwal w Sopocie, ucieszyło mnie to, bo miała być właśnie muza z owych czasów. Zasiadłam, obejrzałam, no i... Thomas przekonał mnie po 20 sekundach, że popełniłam duży błąd, olewając tyle lat MT.
Jednak znowu na wierzch wylazły moje upodobania 'elektroniczne', "stara miłośc nie rdzewieje", rzuciłam na razie rocka..
Teraz nadrabiam stracony czas (choć to już nie do nadrobienia w rzeczywistości) i zagłębiam się w twórczośc zespołu. Dziś przyszło mi 5 płytek MT zakupionych w necie, męczę je od paru godzin.
Odnośnie MT podoba mi się kompletna niefrasobliwość ich piosenek, brak potrzeby wsłuchiwania się w teksty, sympatyczny wokal Thomasa, charakterystyczne chórki
- co więcej - niektóre piosenki MT nastrajają bardzo optymistycznie. Jak dla mnie numer 1 pod każdym względem to "Down On My Knees". Nie umiem się przy tym utworku nie uśmiechnąć, coś pięknego.
W ogóle jeśli już, to w przypadku MT preferuję te żywsze piosenki. W przypadku muzyki ewidentnie tanecznej nie widzę bowiem większego sensu w produkowaniu ballad.. to się mija z celem i nędznie brzmi. Smuty lepiej pozostawić rockowi i soulowi.
Efektem ubocznym nowych zainteresowań jest 'odkrycie' solowej kariery Thomasa. Właśnie czaję się na "This Time".. mam nadzieję, że wpadnie w moje ręce, moim skromnym zdaniem (proszę mnie nie linczować) 'Independent girl' czy 'King of love' w porównaniu z MT to kosmos, pierwsza klasa. No ale to nie w tym temacie.
Tyle ode mnie.
Potem uznałam, że kompletnie mi odbiło, i chyba zaczynam się starzeć, bo rzuciłam moje od dawna ulubione "elektroniczno-dance'owo-disco'we" rytmy i zaczęłam namiętnie wsłuchiwać się w indie rocka i takie tam, przez dobrych parę lat. Ale coś zaczęło mi się to nudzić pomału, szukałam czegoś nowego, wszystko takie nudne, buee, z nudów wygrzebałam kawałki z lat 80.. akurat pojawił się festiwal w Sopocie, ucieszyło mnie to, bo miała być właśnie muza z owych czasów. Zasiadłam, obejrzałam, no i... Thomas przekonał mnie po 20 sekundach, że popełniłam duży błąd, olewając tyle lat MT.
Odnośnie MT podoba mi się kompletna niefrasobliwość ich piosenek, brak potrzeby wsłuchiwania się w teksty, sympatyczny wokal Thomasa, charakterystyczne chórki
W ogóle jeśli już, to w przypadku MT preferuję te żywsze piosenki. W przypadku muzyki ewidentnie tanecznej nie widzę bowiem większego sensu w produkowaniu ballad.. to się mija z celem i nędznie brzmi. Smuty lepiej pozostawić rockowi i soulowi.
Efektem ubocznym nowych zainteresowań jest 'odkrycie' solowej kariery Thomasa. Właśnie czaję się na "This Time".. mam nadzieję, że wpadnie w moje ręce, moim skromnym zdaniem (proszę mnie nie linczować) 'Independent girl' czy 'King of love' w porównaniu z MT to kosmos, pierwsza klasa. No ale to nie w tym temacie.
Tyle ode mnie.
- Adi
- Posty: 1216
- Rejestracja: sob wrz 30, 2006 16:03
Re: Jak to wszystko się zaczęło?
Łoj. To i tak musisz nadrabiać sporo zaległości. Jakby do tego chciał jeszcze dorzucić albumy Modernu z lat 80-tych + Blue System i jeszcze wykonawców z którymi Bohlen współpracował to rok czasu dzień po dniu będzie chyba za mało. Ale SPOKO. Nie musisz się spieszyć. Ważne że jesteś tu z nami.shizonek pisze:Dziś przyszło mi 5 płytek MT zakupionych w necie, męczę je od paru godzin.
- shizonek
- Posty: 200
- Rejestracja: śr sie 27, 2008 13:16
Re: Jak to wszystko się zaczęło?
Hehe, no te z lat 80 czekają w kolejce, wkrótce i one dołączą do mojej kolekcji. Na razie po troszku, żeby nie zbankrutować już na starcie..
Dietera, BS i reszty nawet nie będę próbować nadrabiać, to za wiele dla mnie. Za to przymierzam się do 'solówek' Thomasa.. 
- Skyliner89MT
- Posty: 757
- Rejestracja: ndz lut 04, 2007 13:49
- Lokalizacja: In The Middle Of Nowhere
Re: Jak to wszystko się zaczęło?
Witam 
Ja słucham Modern Talking od 14 lat. W 1994 roku mój Tata przywiózł z Kalingradu (tam pracował) kasety Blue System. Najbardziej mi się w tamtym czasie spodobały dwie piosenki Dr Mabuse i Goodnight Merilin z albumu X-Ten. Wtedy spytałem taty czy ma coś w stylu Blue System i miał pierwsze albumy Modern Talking na kasetach. Po jakimś czasie zacząłem słuchać piosenek Modern Talking z lat 1984-1987, które mi się bardzo spodobały. I do teraz słucham Modern Talking. Ja poprostu kocham ten zespół. Kocham Ich muzyke. Ich piosenky nigdy się nie nudzą
. Chce się więcej więcej i więcej... Kiedy rozpadli się po raz drugi w 2003 roku byłem wtedy bardzo smutny, aż płakałem...
Koledzy się dziwią jak moge słuchać takiego zespołu jak Modern Talking dla nich to kicz. Do 15 roku życia przejmowałem się to co inni mówią o Modern Talking. Teraz to mnie nie obchodzi. Piosenki Modern Talking mają w sobie coś magicznego
. Słuchanie ich sprawia mi radość. Trudno to opisać... Są ponad czasowe 
Pozdrawiam
Ja słucham Modern Talking od 14 lat. W 1994 roku mój Tata przywiózł z Kalingradu (tam pracował) kasety Blue System. Najbardziej mi się w tamtym czasie spodobały dwie piosenki Dr Mabuse i Goodnight Merilin z albumu X-Ten. Wtedy spytałem taty czy ma coś w stylu Blue System i miał pierwsze albumy Modern Talking na kasetach. Po jakimś czasie zacząłem słuchać piosenek Modern Talking z lat 1984-1987, które mi się bardzo spodobały. I do teraz słucham Modern Talking. Ja poprostu kocham ten zespół. Kocham Ich muzyke. Ich piosenky nigdy się nie nudzą
Pozdrawiam
ES GIBT NIE EIN ENDE VON MODERN TALKING
- shizonek
- Posty: 200
- Rejestracja: śr sie 27, 2008 13:16
Re: Jak to wszystko się zaczęło?
Bo to poniekąd prawda. Ale też prawdą jest, iż -Skyliner89MT pisze: Modern Talking dla nich to kicz.
- masz rację.Skyliner89MT pisze:Piosenki Modern Talking mają w sobie coś magicznego. Słuchanie ich sprawia mi radość.
Zresztą, co ja będe mówić - nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się kupić za jednym zamachem 5 płyt jakiegokolwiek wykonawcy - dopiero parę dni temu machnęłam swoisty rekord ("Alone", "Dragon", "America", "Victory", "Back")
- Daniel
- Posty: 1378
- Rejestracja: sob wrz 17, 2005 12:18
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Jak to wszystko się zaczęło?
I grzechy zostały Ci odpuszczone!shizonek pisze:... Thomas przekonał mnie po 20 sekundach, że popełniłam duży błąd, olewając tyle lat MT.![]()
Jednak znowu na wierzch wylazły moje upodobania 'elektroniczne', "stara miłośc nie rdzewieje", rzuciłam na razie rocka..
Teraz nadrabiam stracony czas ...
Ja tez mialem chwile "zwatpienia", kiedy przestałem słuchac produkcji Bohlena.
Po albumie BS "Deja Vu" dalem sobie spokoj na kilka lat i zaczalem lekko "techniawic" z pomoca 2 Unlimited, U96 i podobnych
Jednak MT bylem zawsze wierny, bo akurat wtedy, kiedy ich nie sluchalem, to zespol nie istnial
Ja to wogole uwazam, ze Blue System to... nie jest zespol dla dziewczyn, kobiet.shizonek pisze: Dietera, BS i reszty nawet nie będę próbować nadrabiać, to za wiele dla mnie. Za to przymierzam się do 'solówek' Thomasa.
Znam kilka pan ktore lubia MT, Thomasa, jednak solowe poczynania Dietera sa im zupelnie obojetne.
Muzyka BS jest albo za ciezka, za "płaska", albo zbyt eurodance (najnowsze albumy), a w balladach spiewanych przez Bohlena tez raczej zadna pani sie nie "rozmarzy"
Jednak od poczatku istnienia zespolu to Thomas przyciagal plec piekna, swoim wygladem i pieknym glosem.
Gdyby nie Thomas i klip do YMHYMS nie bylo by sukresu tego zespolu. Bo startujacy w tym samym czasie Ryan Simmons (czyli Bohlen we wlasnej osobie) z piosenka bardzo zblizona stylistycznie do YMHYMS (czyli The Night Is You'rs), co osiagnal ? Kompletnie nic.
Natomiast solowe plyty Thomasa sa jak najbardziej dla pań i dla panów - kazdy znajdzie tam cos dla siebie
- shizonek
- Posty: 200
- Rejestracja: śr sie 27, 2008 13:16
Re: Jak to wszystko się zaczęło?
Pamiętam!Daniel pisze: 2 Unlimited, U96 i podobnych
No ja nie bardzo pasuję do schematu. Z lat 80 pamiętam MT tylko w wersji audio, nie miałam pojęcia, jak oni wyglądają. Piosenki więc podobały mi się całkowicie obiektywnie, Thomasowa prezencja nie miała pola do popisu.Daniel pisze:Ja to wogole uwazam, ze Blue System to... nie jest zespol dla dziewczyn, kobiet.
Znam kilka pan ktore lubia MT, Thomasa, jednak solowe poczynania Dietera sa im zupelnie obojetne.
Muzyka BS jest albo za ciezka, za "płaska", albo zbyt eurodance (najnowsze albumy), a w balladach spiewanych przez Bohlena tez raczej zadna pani sie nie "rozmarzy"
Jednak od poczatku istnienia zespolu to Thomas przyciagal plec piekna, swoim wygladem i pieknym glosem.
Gdyby nie Thomas i klip do YMHYMS nie bylo by sukresu tego zespolu. Bo startujacy w tym samym czasie Ryan Simmons (czyli Bohlen we wlasnej osobie) z piosenka bardzo zblizona stylistycznie do YMHYMS (czyli The Night Is You'rs), co osiagnal ? Kompletnie nic.
Natomiast solowe plyty Thomasa sa jak najbardziej dla pań i dla panów - kazdy znajdzie tam cos dla siebie
- Daniel
- Posty: 1378
- Rejestracja: sob wrz 17, 2005 12:18
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Jak to wszystko się zaczęło?
Bardzo wiele małolat słucha piosenek, tylko dlatego, bo podoba im sie wokalista, a czesto az sie zakochujashizonek pisze:raczej nie zdarzyło mi się nigdy "słuchać" zespołu/piosenkarzy ze względu na wygląd.. hehe, może jestem jakimś wyjątkiem)
A muzyka dyskotekowa kto sie glownie interesuje - wlasnie mlodzi. Bez klipu ciezko by bylo osiagnac taki sukces.
