Słucham te pioseneczki i jedno mnie w nich uderza - monotonia. Oczywiście nic nie pobije pięknego głosu Thomasa, ale sam głos to nie wszystko. Liczy się też podkład.
"Why do you cry?" wogóle do mnie nie przemawia, przez te parę minut słyszę dum, dum, dum i nie chce mi się tego powtarzać.
"Stay with me" zdecydowanie lepsza, ale ciągle słyszę to dum, dum dum. Niewiele się różni od 1szej piosenki, chociaż bardziej mi odpowiada. Stara się nawiązywać do "Mrs Robota", czy się mylę?
Jeśli tak, to chyba nie za bardzo wyszło.
Przez pozostałe dwie nie przebrnąłem, może to kwestia tego, że jestem przeziębiony i się źle czuję

Trzeba sobie powiedzieć, że to jest praktycznie ostatnia szansa na zaistnienie Andersa na rynku.
Bo jeśli to nie wypali, to co może?
Widać sporo wyłożonych pieniędzy, jeśli się chociaż nie zwrócą to będzie koniec.
Mimo wszystko życzę sukcesu, jak nie na zachodzie Europy, to chociaż na wschodzie.
A co do Timbalanda, podoba mi się ostatnia kompozycja z Nelly Furtado "Morning After Dark".
Ten utwór ma to "jajo", że chce mi się go puścić w samochodzie.
Dr Mabuse pisze:Mimo wszystko trzymam kciuki - i jeżeli usłyszę go w którejś polskiej stacji radiowej, uznam że odniósł sukces.
Potworny minimalizm
