Wykończona, ale szczęśliwa po dwudniowym maratonie wreszcie dziś dotarłam do domu.
Świetna zabawa podczas koncertu Thomasa! Szkoda, że skrócony, no ale cóż siła wyższa. Miło było poznać kilkoro Fan Klubowiczów, a potem jeszcze większą liczbę na Afterparty! W szczególności JoannęIzabellę, Patryka, suchąrybę, hanoczkę, siarę1971, Naddel i kilkoro osób, których z nicków nie zdołałam zapamiętać
Hanoczka, dzięki za piwo, Patryk za ratunek z dojazdem na dworzec, następnym razem się odwdzięczę!
Sandry nawet nie chce mi się komentować-spóźnienie, plus strój mnie do niej kompletnie zniechęcił. I słynne "dzień dobry Warschau"
Ostatnio zmieniony pn lut 18, 2013 10:48 przez Monia82, łącznie zmieniany 1 raz.
I lost my HEART AND SOUL in your eyes and smile...
Taaaak, ja przez ułamek sekundy po tym "Warschau" zastanowiłam się: "zaraz, to my jesteśmy gdzie?" No i full-time playback... Tak patrzyłam, jak drepcze w szpilkach i tylko hipnotyzowałam ją w duchu : "nie przewróć się, nie przewróć..." No ale przecież MY tam nie dla Sandry byliśmy, tylko dla Thomasa
Cieszę się, Monia, że Afterparty Ci się podobało Mam nadzieję, że zobaczę się z jak największą grupą Was w Gdańsku!!!
Dokładnie, tym bardziej iż pod koniec występu Sandry myślałam, że nie wytrzymam do końca z powodu bolącej nogi, bo na nie mogłam już prawie ustać, ale wszedł Thomas i przestałam tak dokuczliwie odczuwać już tą nogę
I lost my HEART AND SOUL in your eyes and smile...
Dziękuje Joanne za tak skuteczną akcję promocyjną efekty były widoczne w Arenie oraz za zorganizowanie after party dzięki czemu mamy możliwiść poznać się bliżej było super do zobaczenia w Gdańsku
Haha już zaczęłam plany logistyczne co do wyjazdu do Gdańska mam tylko nadzieję że wszystko w marcu u mnie wypali I wtedy zabalujemy na cześć naszego IDOLA seseses P.S Naprawdę miło była Was poznać !!!
siara1971 pisze:Dziękuje Joanne za tak skuteczną akcję promocyjną efekty były widoczne w Arenie oraz za zorganizowanie after party dzięki czemu mamy możliwiść poznać się bliżej było super do zobaczenia w Gdańsku
Cała przyjemność po mojej stronie Cieszę się, że się podobało, że się spotkaliśmy Gdańsk już za niecały miesiąc - YESSSSS!
Bylam tam.. przecudowna atmosfera.. nogi rwaly się do tańca.. zresztą do dziś drgaja.. stalam może z 8 m od sceny(na dodatek bilet byl wygrany w konkursie). Spelnilo się moje marzenie .. zobaczylam Go na żywo,uslyszalam.. Do końca życia nie zapomnę tego koncertu i już przymierzam się do tego za miesiąc. Widzialam fanów pod sceną i pomyślalam :też chce podzielać Waszą radość..Mam nadzieję ze będe mogla was poznać.
aha.. no i troszkę filmików mam
,,Traktuj innych tak, jak sam chcesz być przez nich traktowany..''
Bałem się, że nikt się nie odezwie...
Naddel. Czy nie pomyślałaś może, że właśnie te 500 osób, te które na Thomasa wydają łącznie więcej niż pozostałe... 7,5 tysiąca, nie są wystarczającym powodem do zmiany playlisty. Mogę wnioskować co chcę i wnioskuję co chcę - jeśli Thomas zmieniał by playlistę co określony czas, niedość, że poszła by fama, że dba on o wszystkich i jest dynamiczny (a na niej na pewno mu zależy, co wynika z jego podejścia do wieku), to jeszcze fani tacy jak My byliby zadowoleni. Dziwi mnie, że fanklubowiczom nie zależy. Ludzie płacicie ciężkie pieniądze i zadowalacie się bylejakością. Tym sposobem nie jedno już zostało zatracone. Nie dziwi mnie zaskoczenie Twojego męża - koncert jest profesjonalny i za pierwszym razem robi nie małe wrażenie - ale My nie jesteśmy na nim pierwszy raz! Muzycy grają dobrze, jak napisałem (czytałaś ?) ale nie na tym na czym trzeba! Twoje 300 km robi wrażenie. Moje 260 km do Katowic rok temu, wypada równie blado jak śnieg, który wtedy leżał na 20 stopniowym mrozie...
Atlantyda. Brzmienie albumowe to tylko pewien punkt odniesienia, punkcik do którego się dąży zmieniając drogę na inną za każdym razem. To tylko ogólna wytyczna do której powinno się dążyć, a nie cel za wszelką cenę , który miałby zostać osiągnięty. Thomas powinien zbliżać się do tego brzmienia jak bardzo tylko może, co z perkusją Simmonsa SDS - V, Prophetem 5 nie było by takie trudne. To workstation na którym jak przypuszczam grał Bernd, jest dostępne dla każdego nieco bogatego dziecka, które marzy o stukaniu w klawisze. To nie profesjonalizm,a odbębnienie. Tłumaczę, że narzekanie na koszty miało tylko na celu wytknięcię pazerności. Tu pieniążek, tam banknocik... co za drobnomieszczaństwo. Małostkowość i chytrość. Cholera!
Przede wszystkim - ten pomysł ma sens, dlatego, że owszem zwróci się:
- Thomas zyska sławę jako ten który zmienia często swą playlistę przyciągnie nowych, a starzy zostaną
- Załóżmy, że śpiewa on ok. 18 piosenek. 5 to bezwzględne hity, jeszcze dodatkowe 5 bardziej znane - dlaczego reszta, więc 8, nie może się ciągle zmieniać ? Ktoś odpowie ?
Ludzie co z Wami ? Czy Wam na prawdę nie zależy ? Wzywam szefa fanclubu, by w końcu się do mnie odezwał. Skleć proszę parę słów, napisz choć, że gadam jak potłuczony, ale napisz.
Michał, a nie daje Ci do myślenia, że koncertów z nowym materiałem praktycznie nie ma? Gdyby było tak, jak mówisz, że nowy materiał przyciągnie nowych zainteresowanych, to "trasa" Anders/Fahrenkrog nie skończyłaby się na jednym jedynym koncercie. Pomyśl, w Niemczech Thomas jest bardziej znany niż w Polsce, a mimo to nowy materiał się nie sprzedał! Zacznijmy dawać nowości w PL, to sobie będziemy oglądać Thomasa...na You Tube co najwyżej na relacjach z Rosji!
Nicht der ist ein Verlierer, der hinfällt, sondern der, der liegenbleibt.
Do MichałaT:
Być może się nie znam, ale Fanclub nie wybiera utworów na koncerty i nie ma chyba wpływu na wygląd playlisty.
Jak Thomas miałby zaśpiewać na koncercie utwory, które sobie zażyczą wszyscy fani, to taki koncert musiałby trwać najmniej 24 godziny.
Poza tym nie ma obowiązku uczestniczenia w koncertach, jeżeli kogoś nudzą
Kropka
Naddel pisze:Michał, a nie daje Ci do myślenia, że koncertów z nowym materiałem praktycznie nie ma? Gdyby było tak, jak mówisz, że nowy materiał przyciągnie nowych zainteresowanych, to "trasa" Anders/Fahrenkrog nie skończyłaby się na jednym jedynym koncercie. Pomyśl, w Niemczech Thomas jest bardziej znany niż w Polsce, a mimo to nowy materiał się nie sprzedał! Zacznijmy dawać nowości w PL, to sobie będziemy oglądać Thomasa...na You Tube co najwyżej na relacjach z Rosji!
Nie ma... i dobrze. Cieszę się, że też myślisz o tych piosenkach jak ja, nie są one zbyt dobre i tak jak pisałem te utwory nie dadzą rady. Nie pisałem o nowych utworach, ale o starych piosenkach MT. Bez wzgledu na to jakie to miały by być, będzie dobrze, bo będą one inne na każdym koncercie. Tym sposobem zadowoleni będą zwykli słuchacze i fani. To jest odpowiedź też na zarzut Dorki.
MichałT pisze:Nie pisałem o nowych utworach, ale o starych piosenkach MT. Bez wzgledu na to jakie to miały by być, będzie dobrze, bo będą one inne na każdym koncercie. Tym sposobem zadowoleni będą zwykli słuchacze i fani.
To ma sens. Jest przecież tyle piosenek MT, które mogły by być grane na koncertach w nowych wersjach.
Przeciez jakie pozytywne wrażenie robi już sam mix piosenek z lat 80! Nie koniecznie zmieniac cała liste piosenek na dany kocert, ale dołożyć jedną w zamian za którąś,
na kolejnym koncercie znowu jakaś wymiana jednej piosenki na inną. Potem powrót znów na parzykład do piosenek odrzuconych.
Ale myślę że i takie działanie było by krytykowane, bo zaraz podniosły by się głosy że szkoda że akurat ta piosenka nie jest grana, a nie tamta.
Mnie odpowiada aktualny zestaw, ale np gdybym była wtedy na andrzejkowym tourne Thomasa obecna na wszystkich czterech oncertach, to myślę, że przy trzecim miała bym już dość.
I wanna reach the sky and try to touch the sun!
I wanna leave the fear behind, run away and don't stop to fight!:) STRONG I'll be strong
_________________________________________________________________________ Pozdrawiam
dieErdbeere91
Przypominam,że na koncertach są osoby,które po raz pierwszy słyszą Thomasa na żywo.Dlatego Thomas nie zbyt często zmienia playlistę.No ale jak by to ująć "jeszcze się taki nie urodził,co by każdemu dogodził" . Cieszmy się z tego co mamy. Cieszmy się,ze koncert był udany i prasa się miło o tym rozpisuje,a nie jak w przypadku Sandry,aż przykro się czyta jej wpadki.Nawet nie myślę jak się czują jej fani.