TylkoDieter!
Na wstępie drobna uwaga. Czy naprawdę, żeby wyrazić swoją, jak się okazuje mało popularną wśród fanów Thomasa opinię, musiałeś lub musiałaś założyć nowe konto? Można się tylko domyślać, że nie masz odwagi napisać tego firmując nickiem pod którym wcześniej tutaj pisałeś. A jeśli jesteś zupełnie nowym użytkownikiem to właściwie po co dziś się zarejestrowałeś po takim rozczarowaniu jakie Cię wczoraj spotkało? Po to, żeby spełnić misję uświadamiania nas jaki Thomas jest be?
Nick bardzo ciekawy! Ja osobiście też jestem przede wszystkim fanem Dietera Bohlena co wielokrotnie na tym forum podkreślałem. Ale to o czym się przekonałem w ostatnich latach, to na pewno o tym, że Thomas zdecydowanie nie "gwiazdorzy". I to co się nawet wczoraj mogło bardzo wszystkim podobać, to właśnie to, że bardzo jest otwarty dla publiczności. Wczoraj nie przeszkadzała mu nawet zasłona która oddzielała od sceny publiczność stojącą po jej prawym boku.
Wyrażając tak ostrą krytykę nie krzywdzisz nas ale samego artystę. Jeśli tak bardzo Cię zabolało jego zachowanie, zdecydowanie jednostkowe, które wczoraj zaobserwowałeś to przełóż sobie to na zachowanie naszego wspólnego idola czyli Dietera. Wymyślasz sobie nick TylkoDieter.... Jak ja bym sobie życzył, żeby Dieter choć w połowie miał takie podejście do swoich fanów jak ma Thomas. Żeby urządzał sobie co roku z nimi zloty i spotykał się na nich dając krótki chociaż koncercik. I jeszcze sfotografował się z każdym jego uczestnikiem. Pewnie gdyby w Koblenz organizował je Didi byłbym ich stałym bywalcem. Tymczasem do Thomasa jakoś nigdy nie udało mi się wystarczająco zmobilizować. Ale myślę to w końcu zmienić... Dodatkowo zwróć też uwagę, że znaczna część członków fan clubu ma w swoich awatarach zdjęcie z Thomasem. Czy widziałeś tutaj jakiegoś użytkownika który ma zdjęcie z Dieterem?
Mnie osobiście na każdym koncercie Thomasa przede wszystkim brakuje właśnie Didiego. Ale jego już prawdopodobnie nigdy mi się nie uda zobaczyć na podobnym koncercie. Ciesze się więc tym czym mogę. A więc wspaniałą muzyką którą on stworzył, znakomitym wokalem Thomasa i naprawdę rewelacyjną grą na żywo całego jego zespołu, i wracając do meritum, właśnie również tym jak otwarty jest Thomas dziś dla swoich fanów.
Że Cię tak potraktował? To na pewno przykre. Ale potraktuj to jako incydent. Zresztą nie wiadomo na ile zasłużył Thomas na Twoją krytykę a na ile jest ona spowodowana Twoją histerią po tym jak nie spełniłeś swojego wielkiego być może oczekiwania związanego z tym spotkaniem. Ja nigdy nie marzyłem o spotkaniu z Thomasem face to face. Ale z każdym koncertem przekonuje się, że byłoby fajnie. Ale nic na siłę. Na razie ciesze się widokiem takich osób jak "bydgoszczanki", Patryk i inni członkowie fanclubu którzy są na tych koncertach blisko Thomasa. Oni udowadniają, że jest to możliwe. Ale oni mocno się o to starają i czapki z głów przed nimi. Oni nie przylecieli z kartką i z długopisem i się nie obrażają, że im jej Thomas nie zechciał podpisać. Oni przede wszystkim rzeczywiście są mu całkowicie oddani i bardzo się angażują w to co robią. W to, żeby blisko niego się w końcu znaleźć. Być może gdyby własnie nie ta grupa ludzi to Thomas nie przyjeżdżał by tak chętnie do naszego grajdoła...
I tak trochę na wesoło...
Wczoraj jak Lars się sfotografował z fanami podszedł jakiś gościu na solidnym gazie i mówi do Larsa:
"Powiedz Thomasowi, że Kazik do niego przyjechał..."

Może to Ty i niejaki OzzyOsbourneFan, zarejestrowani akurat dziś na forum, jesteście taki właśnie Kazik...
Tyle, że tamten się nie obrażał, że Thomas nie przyszedł się z nim przywitać...