: ndz mar 30, 2008 16:36
Wczoraj wieczorem w Radiu Zet puścili zarówno Brother Louie '86 jak i YMHYMS' 98
.
Polskie forum fanów Thomasa Andersa i Dietera Bohlena
https://webh.heavenofsystem.com/
Potwierdzam jak najbardziej. Akurat wtedy brałem kąpiel w łazience i właśnie z miłym zaskoczeniem odsłuchałem ww. utworki.kicek pisze:Wczoraj wieczorem w Radiu Zet puścili zarówno Brother Louie '86 jak i YMHYMS' 98
Hehe. Miło wspomnieć. A swoją drogą to Thomas ostatnio wrócił trochę do łask w polskich mediach. Np. Radio Zet co jakiś czas puszcza coś z Modernu w "Zet Dance". W samochodzie też słyszałem starszą wersję "Brother Louie" w jakiejś polskiej stacji grającą spokojną muzykę (chyba w "Vox-ie"). Być może po festivalu w Sopocie będzie głośniej również w polskich stacjach TV o Thomasie. Wogóle gdyby nie internet oraz programy satelitarne to raczej byśmy nie zawiele pooglądali i posłuchali sobie naszych ulubieńców i muzyki jaką lubimy.Dr Mabuse pisze:Wspomnienie festiwalu w Sopocie w 89r - "Lato z radiem"
Wydaje mi się, że nawet obecnie oprócz nielicznych wzmianek na temat Thomasa i Dietera (najczęściej złośliwych, komicznych lub plotkarskich) to w polskich mediach nie są oni zbyt popularnym tematem muzycznym. Na pewno wydarzenia typu Ostróda, Płock czy festival w Sopocie (zwłaszcza festival) zrobi więcej szumu wokół nich ale czy na długo. Być może Thomas będzie traktowany w te wakacje jako wydarzenie medialne. A potem wieści o nim przycichną znowu.Dr Mabuse pisze:Czyli byśmy wrócili do nie tak znowu odległych czasów z lat 1987 - 1998, kiedy to w polskich mediach panowała zmowa milczenia na temat tego co się dzieje u Thomasa i Dietera.
Tak zgadzam się z tym głównie dzięki Arczynowi, który działając jako AsteRMXs udostępnia wiele fajnych rzeczy. Dzięki mu za to.Dr Mabuse pisze:Ale teraz na pocieszenie zostaje przynajmniej internet, gdzie (dzięki takim "społecznikom" jak Arek czy Piotr) na bieżąco można śledzić co aktualnie porabiają te czy inne osoby.
Faktycznie w tych czasach niezmiernie ciężko było się czegoś dowiedzieć o Thomasie i to nawet z niemieckich mediów, poza tym, że jest Soneman, a więc kimś kto nadmiernie korzysta z solarium, a co do Dietera to wyjątkami było Bravo, Popcorn i nie wiele więcej.Dr Mabuse pisze:Czyli byśmy wrócili do nie tak znowu odległych czasów z lat 1987 - 1998, kiedy to w polskich mediach panowała zmowa milczenia na temat tego co się dzieje u Thomasa i Dietera. Wyjątkiem jest rok 1989 właśnie (wiadomo - Sopot) oraz strzępy rzadko pojawiających się artykulików w gazetach typu "Bravo"
Mefistofeles pisze:Tu napisali że gdy zespół Modern Talking reaktywował się jeszcze raz, w 1998 roku, nie odniósł żadnego sukcesu![]()
![]()
![]()
![]()
http://www.se.pl/rozrywka/plotki/nigdy- ... mment_form
Tak to jest jak za artukuły biorą się pseudodziennikarze którzy nie sprawdzają faktów przed napisaniem czegokolwiek tylko piszą to co im się wydaje że było... zresztą poziom tego artykułu też nie jest za wysoki. Infantylne, dziecinne pytania typu:Mefistofeles pisze:Tu napisali że gdy zespół Modern Talking reaktywował się jeszcze raz, w 1998 roku, nie odniósł żadnego sukcesu
Porażka, współczuje Thomasowi że musiał odpowiadac na te żenujące pytania. Ale w sumie czego więcej się spodziewać po dziennikarzu super expresu....?Super express pisze:- A co stało się z tym pana słynnym wisiorkiem z napisem "Nora", w którym pan występował?
- Trzymam go w sejfie.
- Otwiera pan czasem ten sejf i patrzy na niego?
- Nie... (śmiech). To zabawne. Minęło z 10 lat, gdy go tam położyłem, a ludzie ciągle o niego pytają.
- Może powinien go pan oddać do muzeum?
- Pomyślę o tym.