Jaro25 pisze:Sib napisali że dośpiewywał do You're My Heart, You're My Soul i jeszcze Geronimo's Cadillac i nic więcej w utworach singlowych resztę robili oni
no to już coś. naprawdę Bohlen dośpiewywał tam w chórkach? jeśli tak to super. pozatym wyraźnie go słychać w "Who will save the world"
a co do procesu to mam takie mgliste wspomnienie, ale mogę się mylić... wtedy chyba sąd przyznał rację Bohlenowi powołując się na starą wywodzącą się z prawa rzymskiego koncepcję własności rzeczy pomieszanych, mianowicie:
jeżeli powstaje mieszanina z części składowych, i jest ona czymś innym, różnym od tych cześci, a części tych nie da się już z tej mieszaniny wyodrębnić, to właścicielem tej powstałej na nowo rzeczy pomieszanej jest ten,kto pomieszania dokonał.
jeżeli zaś składniki tej rzeczy pomieszanej dałoby się wyodrębnić, to własność składników pozostawałaby przy ich pierwotnych właścicielach
ta koncepcja odnosi się zwłaszcza do umów o dzieło, gdzie ktoś ma wykonać jakąś rzecz, np namalować obraz czy coś przerobić. w razie jakichś sporów z tego tytułu kto jest właścicielem rzeczy tę koncepcję się zapewne w prawie rzymskim stosowało.
w naszej sytuacji chórzyści to właściciele składników- głosów.
a Bohlen to ktoś, kto dokonał mieszaniny: połączył te składniki, tworząc zupełnie nową jakość. odmienną (z racji obróbki itp) od brzmienia tych głosów pojedynczo