Historia Dietera Bohlena - wrażenia

Tutaj prowadzimy generalną dyskusję na temat Dietera i jego muzyki.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Adi
Posty: 1216
Rejestracja: sob wrz 30, 2006 16:03

Re: Historia Dietera Bohlena - wrażenia

Post autor: Adi »

Bardzo fajny odcinek ale zabrakło mi trochę informacji co potem porabiał Thomas po tym rozpadzie zespołu. :) A jeszcze mała refleksja co do gwiazd DSDS-u. Wszystkie na siłę po pierwszym zachłyśnięciu się sukcesami upierały się dalej kontynować kariery bez udziału Dietera. Niestety nie wyszło im to za bardzo na plus. Jak powszechnie wiadomo Dieter ma trudny charakter, jednakże potrafił zawsze udowodnić, że jeżeli tylko chce, potrafi wznieść się na wysoki poziom i moim zdaniem nastoletnie gwiazdki niepotrzebnie uniosły się honorem bo niestety przenosząc się do innych producentów ich twórczość zapewne zbladła. Tak było z C.C. zaraz po jej odejściu od Dietera, no i z Thomasem też niestety. Dopiero długo potem Thomas nabrał trochę wiatru w żagle.
Jeśłi wykonawcy nie mają ciekawej alternatywy to lepiej muzycznie wychodzą jak się trzymają Dietera choć Dieter ostatnimi laty też niezbyt rewelacyjnie wypada ale jednak Dieter to Dieter - marka rozpoznawalna i doceniania bądź co bądź. :)
Ostatnio zmieniony śr cze 10, 2009 15:32 przez Adi, łącznie zmieniany 1 raz.
You can win if you want, if you really want to win....O come on take the chance!
Obrazek
Ninio
Posty: 692
Rejestracja: pt paź 31, 2008 16:06
Lokalizacja: Gdynia

Re: Historia Dietera Bohlena - wrażenia

Post autor: Ninio »

jak dla mnie to troche za malo pokazany zostal rozpad MT,moze powinno byc troszke wiecej z finalowego koncertu? Wkoncu koniec Modern Talking to jedno z najwazniejszych wydarzen w karierze muzycznej Dietera jak i bardzo istotny moment dla wszystkich jego fanow. Przeciez upadl projekt jego zycia.
luzak564
Posty: 41
Rejestracja: pn gru 08, 2008 21:30

Re: Historia Dietera Bohlena - wrażenia

Post autor: luzak564 »

kolejny świetny odcinek tylko szkoda że już teraz TO :( się stało,ale kiedyś musiał nastąpić rozpad,dla mnie osobiście następne odcinki będą już mniej interesujące ale może kiedyś znowu będą razem? :D (marzenia ściętej głowy chyba to są)ale dzięki za kolejny odcinek.
Awatar użytkownika
ArCrack
Administrator
Posty: 4548
Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
Kontakt:

Re: Historia Dietera Bohlena - wrażenia

Post autor: ArCrack »

Nie dało się rozkładać zespołu już dłużej niż trzy odcinki :) Ale w kolejnej części też może coś z Modern Talking się pojawi ;)

Co do odejścia gwiazdek z DSDS, to coraz mniej im się dziwię. Warto poszukać tego nagrania Bell Book & Candle o którym tam wspominałem, to naprawdę była jedna z okrutniejszych zżynek u Bohlena. Chcieli po prostu śpiewać coś oryginalnego i mieć na to jakiś wpływ.
Taka Yvonne Catterfeld od 3 lat niczego nie nagrała i reklamuje teraz w nocnych telezakupach preparat na pryszcze - no cóż... Bohlen reklamuje parówki, ale przebój co jakiś czas ma. Musiało zabraknąć jej pomysłów na promocję samej siebie, bo płyty po odejście od Bohlena miała nie gorsze niż z nim. W tym akurat Bohlen bywa bardzo przydatny.
Jak piszesz tak cię widzą.
Awatar użytkownika
użytkownik #1463
Posty: 406
Rejestracja: sob cze 06, 2009 21:23

Re: Historia Dietera Bohlena - wrażenia

Post autor: użytkownik #1463 »

W 34 części leci przez kilka sekund chyba I'm no Rockefeller w wersji latino, która miała znaleźć się na niedoszłym singlu Mystery. Czy mam rację? I czy jest jakaś możliwość wysłuchania jej w całości?
Awatar użytkownika
ArCrack
Administrator
Posty: 4548
Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
Kontakt:

Re: Historia Dietera Bohlena - wrażenia

Post autor: ArCrack »

Znajdziesz ją tu: http://dardj05.wrzuta.pl/audio/8TQ6tqo5 ... mo-version
Możesz zdradzić skąd informacja, że miało się to znaleźć na Mystery? ;)
Jak piszesz tak cię widzą.
Awatar użytkownika
użytkownik #1463
Posty: 406
Rejestracja: sob cze 06, 2009 21:23

Re: Historia Dietera Bohlena - wrażenia

Post autor: użytkownik #1463 »

Chyba się jednak myliłem. Po prostu nie słyszałem jeszcze tej wersji a ten początek wydaje się jakby był w wersji latino a cały singiel Mystery miał być w wersji latino :wink:
Awatar użytkownika
Didi&Thomas
Posty: 516
Rejestracja: pt sie 22, 2008 22:57
Lokalizacja: Boguszów-Gorce

Re: Historia Dietera Bohlena - wrażenia

Post autor: Didi&Thomas »

Rok 2003 to rok ważnych decyzji Dietera. Jednostronnie i bez konsultacji zamyka projekt Modern Talking. Dlaczego uważam że zrobił to bez konsultacji z Thomasem ? Bo dowiedziałem się z tego odcinka, że po koncercie w Rostocku reszta trasy została odwołana. Koncertu w Berlinie nie liczę, bo w końcu Fanom należało się jakieś uroczyste pożegnanie. Na marginesie - sobie nigdy nie wybaczę, że nie pojechałem na ten koncert. Po prostu o nim nie wiedziałem - gdyby wtedy istniała ta strona...Ale wracam do ostatniego odcinka. Nawet wytwórnia nie wiedziała o decyzji Dietera - tak więc wychodzi na to, że on sam uważał ten projekt za swój autorski, a Thomas był mu potrzebny "tylko" do użyczenia głosu...
Dał temu wyraz - jak się później okazało - w swojej kolejnej książce w której nie omieszkał zbesztać Thomasa za domniemane lenistwo (tego właśnie "lenia" wysyła samotnie do Stanów, bo sam ma zbyt wiele pracy - oczywiście na DSDS bo na cóż by innego), zagarnianie pieniędzy z koncertów i - uwaga - teraz będzie najlepsze: "staromodny" styl śpiewania...Oczywiście rok wcześniej i dwa lata wcześniej styl ten musiał mu się podobać i chyba nie tylko jemu, bo jednak MT wciąż się sprzedawało i było najbardziej rozponawalnym produktem "Made In Dieter Bohlen" ale teraz (w 2003 roku) to śpiewanie Thomasa stało się co najmniej średniowieczne ;)
I tu się na chwilę zatrzymam: Dlaczego Dieter zawsze musi mieszać z bagnem tych z którymi się rozstaje ? Może sprawia mu to frajdę, a może w ten sposób sam się dowartościowuje. Tak czy inaczej - skoro tak się miały sprawy przy rozpadzie MT to odtąd już nie wierzę w jakiekolkwiek wspólne przedsięwzięcie obu Panów. Przynajmniej ja na miejscu Thomasa na pewno bym z takiej propozycji nie skorzsytał.
Ale Dieter radzi sobie świetnie sam albo raczej ze swoimi nowymi, młodymi przyjaciółmi. Tylko że po chwili i oni mają go dość. A mina Dietera na koniec odcinka - Arek no po prostu tu była bomba - jakbyś przyłapał go na rozmyślaniach "i co ja teraz najlepszego narobiłem" - jakby tak Dieter myślał.
I jeszcze jedno - super że ścieżkę dźwiękową dałeś w wersji stereofonicznej. Nie pamiętam już jak były robione pierwsze odcinki, ale chyba początkowo nie wgrywałeś dźwięku w stereo ?
"Don`t let me down, take my hand
Now and forever, be my friend...
"
Awatar użytkownika
Adi
Posty: 1216
Rejestracja: sob wrz 30, 2006 16:03

Re: Historia Dietera Bohlena - wrażenia

Post autor: Adi »

Didi&Thomas pisze: A mina Dietera na koniec odcinka - Arek no po prostu tu była bomba - jakbyś przyłapał go na rozmyślaniach "i co ja teraz najlepszego narobiłem" - jakby tak Dieter myślał.
To akurat prawda najprawdziwsza. Dieter kilka lat temu w wywiadzie dla niemieckiego RTL powiedział, że z przeszłości żałuje wielu swoich decyzji i zachowań, niestety nie da się cofnąć czasu i trzeba żyć dalej. Mówił, że niektóre osoby przepraszał, że jest mu przykro, że tak wyszło i w ogóle. (czy miał też na myśłi Thomasa?-Nie wiem, może :?: ) Chyba nawet sam przyznał, że wie, iż bywa nerwowy i porywczy. A swoim dzieciom bardzo odradzałby muzyczny show-biznes. Tyle co pamiętam. :)
You can win if you want, if you really want to win....O come on take the chance!
Obrazek
Awatar użytkownika
ArCrack
Administrator
Posty: 4548
Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
Kontakt:

Re: Historia Dietera Bohlena - wrażenia

Post autor: ArCrack »

Didi&Thomas pisze:I jeszcze jedno - super że ścieżkę dźwiękową dałeś w wersji stereofonicznej. Nie pamiętam już jak były robione pierwsze odcinki, ale chyba początkowo nie wgrywałeś dźwięku w stereo ?
Zgadza się, przy pierwszych odcinkach wysyłałem na youtube wersje z dźwiękiem mono, nie pamiętam szczerze mówiąc w którym momencie to się zmieniło.

To ujęcie Dietera z planu TV Makes The Superstar znalazło się w filmiku jak wiele innych fajnych rzeczy wcześniej - przypadkiem. Otóż gdy RTL zdobył nagranie z obwieszczeniem rozpadu, podłożyli je właśnie pod ten obraz i tak zmontowane puścili w świat. Tak więc tym razem to oni mieli fajne - już w czerwcu 2003 wiedzieli że nic z tego rozpadu dobrego nie wyjdzie ;)
Jak piszesz tak cię widzą.
atena
Posty: 2
Rejestracja: sob cze 27, 2009 0:02

Re: Historia Dietera Bohlena - wrażenia

Post autor: atena »

Super ! Nie mogłam się oderwać . Szkoda że już nie śpiewają razem ! :(
Awatar użytkownika
Didi&Thomas
Posty: 516
Rejestracja: pt sie 22, 2008 22:57
Lokalizacja: Boguszów-Gorce

Re: Historia Dietera Bohlena - wrażenia

Post autor: Didi&Thomas »

No i mamy kolejny kawałek układanki. To zadziwiające jak kolejne odcinki do siebie pasują. Mina Dietera z ostatniej sceny poprzedniego odcinka zwiastowała to co będzie w kolejnym ;)
Tak sobie myślę po jego obejrzeniu, że te lata (2004-2006) były chyba najsmutniejsze w karierze Dietera. Dla mnie szokujące było to, co próbował w tym czasie robić (za jednym wyjątkiem). Szczytem była ta kompozycja dla Japonki, której tytułu nawet nie wspomnę. Był to szczyt bezradności w jaką popadł w tym okresie Dieter. Drugim zaskoczeniem z tego odcinka był dla mnie słabo sprzedający się album "Der Film" który z całego dorobku tamtego okresu wydaje się dziś najjaśniejszą gwiazdą na firnamencie nieba Dietera, reszta to tylko czarne dziury :)
Utwór "Bizzare, Bizzare" jest wg. mnie jednym z najlepszych jakie Dieter stworzył, nie tylko w tamtych latach ale ogólnie. Nawet tak bardzo i powszechnie krytykowany "Shooting Star" brzmi dzisiaj bardzo sympatycznie, szczególnie jeśli słucha się go na You Tube przy okazji oglądając migawki z "życia" MT ;) No i wreszcie koncert w Moskwie z udziałem 30 tys. Fanów - Dieter po raz kolejny przekonuje się tam, że nigdy nie będzie końca Modern Talking i wcale nie trzeba o tym szeptać w dodatku słuchając utworów "od tyłu" - mogą o tym zaświadczyć te 30 tysięcy ludzi w Moskwie i miliony na całym świecie, bo to w ich sercach mieszka duch Modern Talking 8)
"Don`t let me down, take my hand
Now and forever, be my friend...
"
luzak564
Posty: 41
Rejestracja: pn gru 08, 2008 21:30

Re: Historia Dietera Bohlena - wrażenia

Post autor: luzak564 »

Dieter po raz kolejny przekonuje się tam, że nigdy nie będzie końca Modern Talking -całkowicie się z Tobą zgadzam :!:
Awatar użytkownika
Adi
Posty: 1216
Rejestracja: sob wrz 30, 2006 16:03

Re: Historia Dietera Bohlena - wrażenia

Post autor: Adi »

Didi&Thomas pisze:Tak sobie myślę po jego obejrzeniu, że te lata (2004-2006) były chyba najsmutniejsze w karierze Dietera. Dla mnie szokujące było to, co próbował w tym czasie robić (za jednym wyjątkiem). Szczytem była ta kompozycja dla Japonki, której tytułu nawet nie wspomnę. Był to szczyt bezradności w jaką popadł w tym okresie Dieter.
Myślę, że Dieterowi się wydawało w tamtym okresie, że bez Thomasa lepiej sobie da radę, że Thomas go ograniczał. To była błędna decyzja. Przecież nic nie stało na przeszkodzie zrobić przerwę w działalności Modernu i kolejny album wydać za 2 lata albo próbować ciągnąć jednocześnie i Modern i DSDS. Jak się później okazało Dieter lepiej by na tym wyszedł. A tak ani jedno ani drugie i ogólnie lipa w latach 2004-2006. :/ Potem rzeczywiście nadrobił albumem "Dieter - der Film".
You can win if you want, if you really want to win....O come on take the chance!
Obrazek
Awatar użytkownika
ArCrack
Administrator
Posty: 4548
Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
Kontakt:

Re: Historia Dietera Bohlena - wrażenia

Post autor: ArCrack »

Na weekend kolejna część historii:

Końcówka już coraz bliżej.
Jak piszesz tak cię widzą.
Awatar użytkownika
Adi
Posty: 1216
Rejestracja: sob wrz 30, 2006 16:03

Re: Historia Dietera Bohlena - wrażenia

Post autor: Adi »

Fajnie zrealizowany odcinek jak zwykle. Moim zdaniem z tej całej gromadki gwiazdek jedynie Mark Medlock jako tako zapisał się w pamięci większości obserwatorów/fanów. Niestety ale reszta wymienionych postaci nawet dziś niewiele mi mówi :? Gdyby ktoś rzucił mi nazwisko któregoś z nich to pewnie marszczyłbym czoło i pewnie skojarzyłbym, że chyba o kimś takim słyszałem ale coś więcej? <bezradny> Ja nie wiem, może w krajach niemieckojęzycznych ci wykonawcy rzeczywiście cieszą się popularnością. Swoją drogą to już bardziej zapamiętałem z wcześniejszych czasów Ivone Caterfield, Alexandra. Jakby mnie ktoś zapytał, to te nazwiska coś mi mówią ale te z ostatnich 2-3 edycji to poza Medlockiem niestety :roll:
Ja tam nie wiem, jakie sukcesy oni odnosili na listach przebojów ale w mojej świadomości (oprócz wymienionych) są mi mało znani. I ci z "DSDS" i ci z "Supertalent". :? Dieter powinien powrócić do współpracy z kims naprawdę znaczącym albo stworzyć coś takiego co by rzczywiście trafiło do szerszej międzynarodowej publiczności. Wiem, że łatwiej powiedzieć niż zrobić no ale takie są fakty. :wink:
You can win if you want, if you really want to win....O come on take the chance!
Obrazek
ODPOWIEDZ