No i super niespodzianka,że za rok będzie Thomas
A piosenki były świetne,a koncert jak już wcześniej pisałam był niesamowity.A Thomas normalnie przeszedł samego siebie jednym słowem było wspaniale
Sklepik był, nie po raz pierwszy i z pewnością nie ostatni. Moim zdaniem był bardzo dobrze ulokowany, zaraz po drodze do poszczególnych sektorów. Ale może nie zobaczyłeś go dlatego, że był bardzo oblegany?Didi&Thomas pisze:Na marginesie: czy był jakiś punkt sprzedaży na terenie opery w którym można było nabyć jakieś "produkty" od Thomasa. Przybyliśmy na koncert jakieś 40 minut wcześniej, fakt, zaaferowani żeby zając swoje miejsca, ale kiedy rozglądałem się po stoiskach pod operą to widziałem tylko świecidełka, piwo, popcorn, jakieś róże jeszcze sprzedawali. Jeśli taki punkt był - moja wina - źle się rozglądałem. Ale jeśli nie było - może to jest też jakiś pomysł na przyszłość - przy utrudnionej w Polsce dystrybucji albumów Thomasa, przy okazji koncertów można byłoby to trochę nadrobić takim stoiskiem z różnymi pozycjami dot. Thomasa, single, albumy, książki, itp.

Skąd wniosek, że Thomas i organizatorzy czekali na tych spóźnialskich?Didi&Thomas pisze:A od strony opery leśnej ? Hmm.. trochę się poczepiamPrzede wszystkim to wstyd, że tak wiele "osobników" spóźniło się na koncert, do tego stopnia, że organizatorzy i sam Thomas nie chcąc zaczynać koncertu przy tylu pustych jeszcze miejscach, zmuszony był czekać mimo, że sam był gotów. Dlaczego się spóźnili - nie było dokładnej godziny na plakacie, na biletach ? Była, tylko jak się jest na wakacjach to nie żyje się na czas.
"Stop" było jeszcze na koncercie Walentynkowym w Katowicach 11.02.2012. Jakże byłem miło zaskoczony. Super kawałek. Nie wiem dokładnie, ale to było chyba pierwsze wykonanie na żywo.Monia82 pisze: No i na żywo po raz drugi usłyszałam "Stop" (wcześniej w Bydgoszczy)!