Ja wróciłam do domu ok. godziny 03.00, ale warto było
Również krótko przedstawię moją pierwszą relację z koncertu T.A.
Jak zostało wcześniej wspomniane, koncert opóźnił się prawie godzinę. Pogoda była całkiem przyjemna, nie było ani za ciepło, ani za zimno, a jak ktoś bawił się na koncercie, to było wręcz za gorąco

Publiczność czekała z niecierpliwością, aż koncert się rozpocznie (jakiś pan za mną cały czas gwizdał, krzyczał po angielsku, niemiecku i polsku, domagając się aby Thomas już rozpoczął show

) Kiedy w końcu po występie Zuzanny, na scenę wyszedł zespół, adrenalina podskoczyła, nie mogłam uwierzyć, że za chwilę zobaczę Thomasa. I stało się: po kilku sekundach na scenę wyszedł ON, kopara mi opadła gdy go ujrzałam, byłam przeszcześliwa, że tam jestem. Thomas wyglądał świetnie, jest naprawdę bardzo przystojny

Dał super występ, wspaniale się bawiłam, tu pozdrowienia dla Darii (FankaMT) i Sary, z którymi spotkałam się przed koncertem i świetnie się bawiłyśmy, dałyśmy czadu pod sceną

Thomas dwa razy wyszedł na bis, co było do przewidzenia, gdyż dopiero na bisach zaśpiewał "Cheri Cheri Lady" i "You're My Heart, You're My Soul". Po koncercie poszłam za scenę, z nadzieją, że może uda mi się zobaczyć Thomasa. Niestety okazało się, że Thomasa już tam nie było, zostali tylko jego muzycy, którzy chętnie rozdawali autografy i pozowali do zdjęć z fanami. Czekałam tam chwilę aż w końcu zrezygnowana wyszłam poza teren boiska. Obok boiska była hala, przed której wejściem stała grupa osób z aparatami i kartkami. Podeszłam do nich i okazało się, że Thomas jest właśnie w tym budynku. Czekałam przed budynkiem ponad 40 minut, w między czasie jakiś pan wyszedł i oznajmił, że Thomas będzie tam jeszcze conajmniej 20 minut. Mniej więcej po tym czasie, najpierw wyszli muzycy Thomasa, a po chwili ON. Niestety nikt z osób czekających przed wejściem, nie mógł liczyć na autograf, o wspólnym zdjęciu nie wspominając. Thomas wyszedł otoczony ochroną, nie popatrzył nawet na ludzi zgromadzonych przed budynkiem, bez żadnego słowa wsiadł do podstawionego samochodu i odjechał...

Podsumowując powiem tylko tyle, że bardzo się cieszę, że mogłam tam być i polecam wszystkim fanom, aby postarali się pojechać jeszcze dzisiaj do Wrześni, ja niestety dziś nie mogę, ponieważ jutro zaczynają się matury. Ale jeżeli jeszcze nadaży się okazja, będę starała się być na koncertach Thomasa
A właśnie, co do filmowania - ludzie normalnie nagarywali i nikt się nie czepiał, ja mam nagrane "Cheri Cheri Lady", niestety mój apart mniej więcej w połowie nagrania odmówił posłuszeństwa i jakość obrazu na filmie jest trochę niewyraźna ale ważne, że jest pamiątka (również w postaci zdjęć)
