Strona 17 z 32

Re: Bad Boys Blue

: sob sty 30, 2010 11:09
autor: tomek347
Na stronie www.badboysblue.info znajdują się fragmenty starszych utworów w wersjach na 2010 rok.
Co o nich sądzicie?
Po tych krótkich momentach piosenek, uważam, że nowa kompilacja zapowiada się ciekawie.

Re: Bad Boys Blue

: sob sty 30, 2010 11:57
autor: Ninio
Kiedys Bad Boys Blue to byla firma...no ale te nieustajace zmiany skadu,od poczatku jest tylko John. Piosenki tez sa coraz gorsze.

Re: Bad Boys Blue

: sob sty 30, 2010 12:55
autor: tomek347
Powyższy post jest trochę ,,nie na miejscu''.
Dziwne, że skład miałby być ciągle taki sam skoro dwóch oryginalnych członków grupy już nie żyje.

Re: Bad Boys Blue

: sob sty 30, 2010 13:11
autor: Jaro25
Teraz tylko jest
John McInerney
Carlos Ferreira

Re: Bad Boys Blue

: sob sty 30, 2010 13:27
autor: Ninio
Dlaczego nie na miejscu? Oni opuscili zespol jeszcze za zycia.

Re: Bad Boys Blue

: sob sty 30, 2010 13:29
autor: Peter
Ninio pisze:Kiedys Bad Boys Blue to byla firma...no ale te nieustajace zmiany skadu,od poczatku jest tylko John. Piosenki tez sa coraz gorsze.
Zgadzam się z Tobą, tej ostatnije płyty ciężko wysłuchać do końca, za to ta składanka musi być bardzo ciekawa, nawet jak tam nie ma nic nowego. Mike powiedział, że oni podobno znowu współpracują (ale okazjonalnie) z Tonym Hendrikiem. :D

Re: Bad Boys Blue

: sob sty 30, 2010 14:05
autor: tomek347
Dobra, tylko, że gdyby Trevor Taylor ciągle był w zespole wubiegłych latach jako wokalista to podejrzewam, iż teraz nawet byśmy nie pisali o BBB. Po prostu Trevor dążył bardziej w stronę muzyki reggae - widać to na przykładzie jego solowego albumu oraz grupy Umoya. A czy ktoś dzisiaj wspomina ten zespół? Nie...
A odnośnie Andrew Thomasa - jedynie tylko kilka utworów zaśpiewał, jednak żadnego nie można nazwać wielkim hitem.
Kto dokładnie śledzi forum BBB dobrze wie jak Andrew się zachowywał w stosunku do Johna.

P.S tylko pytałem was o zdanie na temat starych utworów BBB w wersjach na 2010 r.

Re: Bad Boys Blue

: ndz sty 31, 2010 0:55
autor: MTalkingusia28
Ja zawsze bardzo chętnie słuchałam BBB i nadal słucham choc mam tylko ich składanki. Nie mam nic przeciwko ich piosenkom. A jeśli chodzi o te najnowsze wersje z lat 80. w wersjach na 2010 to uważam, że nie można im nic zarzucic. Są one bardziej rytmiczne od tych starszych wersji i też bardzo mi się podobają. Na pewno zawsze będę słuchac ich utworów i dla mnie BBB jest super. :) Pozdrawiam

Re: Bad Boys Blue

: pn lut 08, 2010 21:59
autor: Peter
Pytanie do znawców twórczości BBB. Jak wiadomo David Brandes nagrywał z Thomasem piosenki na krótko przed reaktywacją MT, był też w 2003 producentem BBB, na ich płycie pojawiają się znajome tytuły: "Babe", "Cold as ice". Czy to te same piosenki inaczej zaaranżowane?

Re: Bad Boys Blue

: wt lut 09, 2010 0:08
autor: art_system
Byłem ostatnio na koncercie do piwka BBB, oni zreszta sami na scenie łazili z kuflami-Głogówek 2009. Godzinny występ, trochę wspomnień z lat 80'. i nowości, kore są kiepskie. Fajnie, że na zywo spiewali. Zrobiłem sobie kilka fotek i krótki fimik. Publicznośc dobrze się bawiła.

Re: Bad Boys Blue

: wt lut 09, 2010 0:52
autor: tanathos
tomek347 pisze:
Kto dokładnie śledzi forum BBB dobrze wie jak Andrew się zachowywał w stosunku do Johna.
jak się zachowywał? o co im poszło?

Re: Bad Boys Blue

: wt lut 09, 2010 13:06
autor: FMike
Pytanie do znawców twórczości BBB. Jak wiadomo David Brandes nagrywał z Thomasem piosenki na krótko przed reaktywacją MT, był też w 2003 producentem BBB, na ich płycie pojawiają się znajome tytuły: "Babe", "Cold as ice". Czy to te same piosenki inaczej zaaranżowane?
Tak to te same piosenki,(choć na 100 pewny nie jestem :D ).
jak się zachowywał? o co im poszło?
W 2005 gdy Andrew i John postanowili pójść własnymi drogami (nie pokłócili się po prostu rozwiązali współprace),John został sam choć wkrótce dołączył do niego Carlos(w takim składzie grają do dzisiaj),za to Andrew można powiedzieć "wbił nóż w plecy" Johnowi, założył on bowiem pseudo zespół The Real Bad Boys Blue jednocześnie wmawiając wszystkim że to John go opuścił i że to on jest "rdzeniem" prawdziwego zespołu.Oczywiście The Real Bad Boys Blue niczego nie nagrali/wydali a na koncertach rżnęli z playbacku piosenek JOHNA !!! To wielkie nieporozumienie trwało do śmierci Andrew a co straszniejsze również po. Jego "wielcy kumple" z The Real BBB ,ZNALEŹLI NOWEGO CZŁONKA I GRALI DALEJ (wyobraźcie sobie że nawet nie zainteresowali się jego ciałem które po śmierci leżało kilka dni w kostnicy w Niemczech).
Z postów które pisał Mike na forum BBB pamiętam jeszcze że John nie wytoczył procesu Andrew o używanie nazwy Bad Boys Blue ze względu na starą znajomość i te wszystkie lata wspólnie spędzone...teraz gdy z oryginalnego składu pozostał tylko on może się za to weżnie.

Tanathos znalazłem dla Ciebie to gówno,zobacz sobie:





BAD BOYS BLUE JEST WOKÓŁ JOHNA !!!

Re: Bad Boys Blue

: wt lut 09, 2010 13:18
autor: Peter
Mi się ich pierwsza płyta niezbyt podoba, jedynie "You're a women" i "For your love" i może coś jeszcze by się znalazło, za to druga jest doprawdy rewelacyjna, zapoznam się niebawem z kolejnymi dogłębniej. Co do piosenek Thomasa, to jeszcze było "Out of the blue", też brandes dał je Niebieskim Złym Chłopcom, fajna jest geneza nazwy, kiedyś John o tym mówił. ;)

Re: Bad Boys Blue

: wt lut 09, 2010 13:43
autor: Daniel
Również wg mnie druga płyta BBB jest najlepsza, najbardziej melodyjna.

A jeśli chodzi o Andrew, to tak naprawdę był on postacią zupełnie zbędną w zespole.
Bo ani nie śpiewał (coś tam pomamrotał w kilku piosenkach - bo rapem też tego nazwać nie można), ani nie komponował.
Zapewne przy nagrywaniu nie jednego albumu w ogóle nie zajrzał do studia nagraniowego.
Jego rola była głównie marketingowa - aby pokazać się na koncercie razem z Johnem.
Cały ten pseudo-Real BBB, to jakaś totalna żenada i w głowie się nie mieści jak Andrew mógł w czymś takim uczestniczyć.

Re: Bad Boys Blue

: wt lut 09, 2010 14:05
autor: FMike
Jego rola była głównie marketingowa - aby pokazać się na koncercie razem z Johnem.
No i z tego wywiązywał się znakomicie,świetnie się uzupełniali(czasami Andrzej :) z harmonijką występował ale głównie z syntezatorem).Według mnie pasował charyzmą,gestykulacją i ogólnie swoją obecnością do zespołu.

Re: Bad Boys Blue

: wt lut 09, 2010 14:22
autor: Peter
Nie wiem czy mi się zdaje czy nie, ale słyszę Andrew w back vocalach w "Hot girls bad boys". Generalnie nie przepadam za jego głosem, jest za ciężki i za niski na pewno do chórków, które śpiewał głównie John, ale także min. sam Tony Hendrik! A na pewno za ciężki do głównych wokali. Ma ktoś może jakies informację o Tonym? Podobno napisał im ostatnio 4 piosenki a jego hobby to latanie samolotem. No i nie zapominajmy o tym, że produkował pierwsze płyty Bohlena.