Re: Systems In Blue
: wt kwie 26, 2016 0:24
Nie obraź się ,ale pod każdym względem pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą, jedynie potwierdzę , że Rolf był bardzo dobrym wokalistą. Pisałem już o tym wielokrotnie :
-brak jakiegokolwiek sukcesu , nie było nic w top10, top50 top1000 , nikt z nich solo czy nawet wspólnie nie odnieśli sukcesu, nikt o nich nie gadał, nie było ich na listach, jedynie Rolf w biznesie sobie jakoś od biedy radził - i, choć mógłby być solowym artystą to wolał i tak być głosem "drugiego" gatunku. MT i chórki to taki ich szczęśliwy traf - byli akurat w okolicy studia i pokątnie znali się w branży - a branża mała bo mało kto miał pieniądze na zabawę w muzę dla kaprysu) . MT bez Sibów też mogłoy by być, patent chórków jest powtarzalny (jest sporo przykładów przed Sibami w MT - głównie w USA ) , ale jaki byłby efekt - nie wiem - MT zostało zakodowane jako Bohlen -Anders - chórki.
-mało kto (a wręcz w ogóle ktokolwiek) chce nagrywać w Vintage Studio, jakiś Jasper czy jeden czy dwa małe bandy których nikt nie zna się nie liczą
-są nieporadni, brać Johanna do pisania piosenek po takim "stażu" muzycznym to wstyd
-Sibowskie aranże (ręka Detlefa) poza może dwoma piosenkami są skrajnie słabe (nudne,powtarzalne,takie same,70% powtarzających się dźwięków itp). Ktoś kiedyś dosadnie napisał że brzmią jak z jednej stacji roboczej - to fakt, brzmi to tak jakby kupili sobie organki za 2500zł z gotowym akompaniamentem i na tym robią swoje utwory.
-ich kariera muzyczna jest w zasadzie od lat 70tych zerowa, od paru lat albumu nie potrafią zrobić , od 00's tylko albumy Sibów, wcześniej jakieś pojedyńcze utworki których nikt nie słucha, 80s to MT i parę chórków do innych eurodisco projektów. 30ści parę lat i ich dorobek można zebrać na 3-4 albumy. Biednie.
-wokale ? Rolf był niezaprzeczalnie dobry, zmarnował się jedynie. Micha i Detlef to liga lepszych weselnych grajków, spokojnie mogliby zagrać na ślubie Piotrka
. Birger był specyficzny, bardziej amełłłykański , i tak też skończył -> klimaty country/bluesowe - problem w tym że tego jest sporo , nie jest to jego "native music" , w europie nikt tego nie słucha. Wymienię tonę pobocznych artystów którzy udzielali się parę razy bez sukcesów i zżerają Micha i Detlefa.
- i o jakim wysiłku my mówimy ... tu chcą kasę na wydanie płyty (gdzie cały sprzęt i wszystko mają - tylko nakład tłoczenia) , tu biorą kogoś do napisania jakichś tam piosenek ( i w zasadzie taki Itamar ze stażem muzycznym z przypadku zrobić lepsze rzeczy niż Detlef i Micha od początku swojej kariery) , nawet nie chce im się porządnego filmiku promo zrobić do nowego albumu (jak już coś nakręcili to ten zapomniał tekstu, tamten się pogubił, kolejny zaś nie wie gdzie jest)
No i całe te moje rozważania potwierdza to jak Sibowie dziś się mają : nikt ich nie chce sponsorować , mało kto słucha, biednie i pokracznie wszystko im wychodzi, nikt z nimi nie chce robić, nikt nie chce współpracować i ogólnie bleee ... No i co najważniejsze sami są sobie temu winni. I nie żebym narzekał - piszę obiektywnie.
Amen.
-brak jakiegokolwiek sukcesu , nie było nic w top10, top50 top1000 , nikt z nich solo czy nawet wspólnie nie odnieśli sukcesu, nikt o nich nie gadał, nie było ich na listach, jedynie Rolf w biznesie sobie jakoś od biedy radził - i, choć mógłby być solowym artystą to wolał i tak być głosem "drugiego" gatunku. MT i chórki to taki ich szczęśliwy traf - byli akurat w okolicy studia i pokątnie znali się w branży - a branża mała bo mało kto miał pieniądze na zabawę w muzę dla kaprysu) . MT bez Sibów też mogłoy by być, patent chórków jest powtarzalny (jest sporo przykładów przed Sibami w MT - głównie w USA ) , ale jaki byłby efekt - nie wiem - MT zostało zakodowane jako Bohlen -Anders - chórki.
-mało kto (a wręcz w ogóle ktokolwiek) chce nagrywać w Vintage Studio, jakiś Jasper czy jeden czy dwa małe bandy których nikt nie zna się nie liczą
-są nieporadni, brać Johanna do pisania piosenek po takim "stażu" muzycznym to wstyd
-Sibowskie aranże (ręka Detlefa) poza może dwoma piosenkami są skrajnie słabe (nudne,powtarzalne,takie same,70% powtarzających się dźwięków itp). Ktoś kiedyś dosadnie napisał że brzmią jak z jednej stacji roboczej - to fakt, brzmi to tak jakby kupili sobie organki za 2500zł z gotowym akompaniamentem i na tym robią swoje utwory.
-ich kariera muzyczna jest w zasadzie od lat 70tych zerowa, od paru lat albumu nie potrafią zrobić , od 00's tylko albumy Sibów, wcześniej jakieś pojedyńcze utworki których nikt nie słucha, 80s to MT i parę chórków do innych eurodisco projektów. 30ści parę lat i ich dorobek można zebrać na 3-4 albumy. Biednie.
-wokale ? Rolf był niezaprzeczalnie dobry, zmarnował się jedynie. Micha i Detlef to liga lepszych weselnych grajków, spokojnie mogliby zagrać na ślubie Piotrka
- i o jakim wysiłku my mówimy ... tu chcą kasę na wydanie płyty (gdzie cały sprzęt i wszystko mają - tylko nakład tłoczenia) , tu biorą kogoś do napisania jakichś tam piosenek ( i w zasadzie taki Itamar ze stażem muzycznym z przypadku zrobić lepsze rzeczy niż Detlef i Micha od początku swojej kariery) , nawet nie chce im się porządnego filmiku promo zrobić do nowego albumu (jak już coś nakręcili to ten zapomniał tekstu, tamten się pogubił, kolejny zaś nie wie gdzie jest)
No i całe te moje rozważania potwierdza to jak Sibowie dziś się mają : nikt ich nie chce sponsorować , mało kto słucha, biednie i pokracznie wszystko im wychodzi, nikt z nimi nie chce robić, nikt nie chce współpracować i ogólnie bleee ... No i co najważniejsze sami są sobie temu winni. I nie żebym narzekał - piszę obiektywnie.
Amen.