Re: Wokal Bohlena w piosenkach Modern Talking
: wt lut 10, 2009 22:29
4,5 % dla całej czwórki do podziału.Nie dla każdego z nich.
Polskie forum fanów Thomasa Andersa i Dietera Bohlena
https://webh.heavenofsystem.com/
Też nie daję. Tak właściwie, to nie wiemy wiele. Skoro SIBowie są zobligowani do milczenia o produkcji (tak wynika z filmu z YouTube), to i pewnie reszta wspólpracowników nie może zdradzać szczegółów. Thomas też nigdy nie odpowiadał na takie pytania, co do kwestii studyjnych. Na ostatnim czacie w ogóle udawał, jakby nie wiedział, w czym rzecz. Na pytanie, "czy Thomas, widziałeś kiedyś Bohlena, jak w studiu grał na syntezatorach?", odpowiedział tylko "Dieter grał na syntezatorach?". Nie wiadomo, czy nie zrozumiał samej składni pytania, czy co...tanathos pisze:ale przecież na okładkach (przynajmniej starych) płyt M T jest wyraźnie napisane: "arranged by Dieter Bohlen", więc jak to właściwie było? jaki był jego udział w tworzeniu tych wszystkich wspaniałych aranżacji w Modern Talking?
nie daję wiary wersji wydarzeń wg SiB'ów co do tworzenia przez nich aranżacji
nie sugerowano, bo kazdy uwazal to wtedy za oczywiste. nie mow mi, ze dla kazdego widzacego w TV Bohlena ruszajacego ustami przy refrenach Blue Sytemu bylo oczywiste, ze to muzycy sesyjni spiewaja. podobnie z Modern Talking... zawsze sie mowilo, ze "blondyn" spiewa refreny... jak poczytasz ten watek to zauwazysz, ze sa tacy dla ktorych ta prawda jest nawet dzisiaj nie do przyjecia... i powiedzmy sobie szczerze, gdyby afera z SIB wybuchal np w '98 lub '99 to nie skonczyloby sie to tylko na programie telewizyjnym...Prophet5 pisze: I nie przypominam sobie, by gdziekolwiek sugerowano, że chórki śpiewa on sam, czy refreny w Blue System. Już jako dziecko, słuchając płyt ze słuchawkami na uszach, wiedziałem, że chórki to kilku ludzi, nie Dieter, ani nawet nie Thomas.
No to skoro Luis robił więcej niż Dieter to kim był Dieter w MT?Prophet5 pisze:Dieter układał melodie i koordynował wszystko w studiu ("dobry dźwiek, zagraj tak, o teraz dobrze, daj mi coś romantycznego, śliczny flecik, dziękuję, teraz nagrajmy bas, potem zadzwonimy po chórki"). Podejrzewam, że i tak najwięcej robił Luis Rodriguez i kilku jeszcze innych ludzi, o jakich nic nie wiemy.
nie w polaczeniu z Bohlenem tylko w polaczeniu z Bohlenem i Andersem. Rodriguez w polaczeniu z samym Bohlenem to Blue System, a tam spektakularnego sukcesu juz brak... co do Lian Ross to po pierwsze obdarzona jest bardzo przecietnym wokalem, a po drugie nie wygladala tak dobrze jak Thomas, ktorego wyglad w znacznym stopniu przyczynil sie w '80 do sukcesu MT. konkluzja jest taka, ze kazdy z wymienionych panow nie znaczyl z osobna tyle ile znaczyli kiedys razem. Bohlen dawal swietne melodie, Rodriguez je dopieszczal, a Anders okraszal swoim wokalem i wygladem. oto skladniki ich sukcesu w latach 80Atlantis pisze: przecież współpracował on też z innymi, dlaczego tylko w połączeniu z Bohlenem dało to sukces, a cała reszta jego produkcji jest tak na prawdę przeciętna. Czemu udało się to MT, a nie udało Lian Ross?
Protestuje!!! Lian ma genialny wokal i świetnie wygląda, uwielbiam ją słuchać a jeszcze bardziej ją oglądać na teledyskach.jkris pisze:co do Lian Ross to po pierwsze obdarzona jest bardzo przecietnym wokalem, a po drugie nie wygladala tak dobrze jak Thomas, ktorego wyglad w znacznym stopniu przyczynil sie w '80 do sukcesu MT.
Czy mam rozumieć że Caro nie jest tak ładna jak Pani Fox? Otóżnie, Caro jest nieporównywalnie ładniejsza, a teraz jeszcze ślicznie wygląda, a Pani Lisek się po prostu przestała trzymać, co było widać niestety w Sopocie. Lepiej było oglądać taką Kim - 100000000000000000 razy lepiej.Atlantis pisze:Ale oprócz tego wszystkiego było jeszcze Midnight Lady, no i świetne płyty z Bonnie Tyler, tu też już Thomasa brak, a warto tak olbrzymie sukcesy odnotować. Poza tym wokal Caro też jest raczej przeciętny, wyglądu Samanthy Fox też nie miała, a sukces odniosła i o dziwo skończył się on wraz z odejściem od Bohlena.
Tak to w połowie prawda, Anders nie współpracował z Alexandrem Klawsem, Yvonne Catterfeld czy z Markiem Medlockiem. Prawdziwą sukcesu jest Bohlen + dobry wokal (choć w przypadku Medlocka jest to conajmniej dziwne wytłumaczenie). Ale wszędzie, gdzie produkcją zajmował się Bohlen i mieliśmy dobrego wokalistę tam był sukces, bądź umiarkowany sukcesAtlantis pisze:Nie znam takiego, a przecież współpracował on też z innymi, dlaczego tylko w połączeniu z Bohlenem dało to sukces, a cała reszta jego produkcji jest tak na prawdę przeciętna.
Chórków jak z tamtych lat nieda się zrobić, choć w małym procencie można by było. Ale chórki śpiewne z Thomasem to poprostu wycie ....Gasolina91 pisze:Mi nie podobał sie chórek z jakim Thomas wystąpił w Sopocie. Tak śpiewali jakby im sie nie chciało...
Mało tego ja ich wręcz nie nawidzeGasolina91 pisze:Mi nie podobał sie chórek z jakim Thomas wystąpił w Sopocie. Tak śpiewali jakby im sie nie chciało...
Wiesz, miałem głównie na myśli to, że ówczesna, z lat 80-tych, prasa nie sugerowała. Generalnie nie wkręcano, że Bohlen jest od chórków. Nie przypominam sobie żadnego takiego artykułu. Większość polskich tekstów z gazet, to i tak były bezpośrednie tłumaczenia z niemieckiego "Bravo". A to, co ludzie myśleli, czy myślą wciąż, to "inna inszość"... Niektórzy przecież nawet sądzili sobie, że Thomas, to kobieta.jkris pisze:nie sugerowano, bo kazdy uwazal to wtedy za oczywiste. nie mow mi, ze dla kazdego widzacego w TV Bohlena ruszajacego ustami przy refrenach Blue Sytemu bylo oczywiste, ze to muzycy sesyjni spiewaja. podobnie z Modern Talking... zawsze sie mowilo, ze "blondyn" spiewa refreny... jak poczytasz ten watek to zauwazysz, ze sa tacy dla ktorych ta prawda jest nawet dzisiaj nie do przyjecia... i powiedzmy sobie szczerze, gdyby afera z SIB wybuchal np w '98 lub '99 to nie skonczyloby sie to tylko na programie telewizyjnym...Prophet5 pisze: I nie przypominam sobie, by gdziekolwiek sugerowano, że chórki śpiewa on sam, czy refreny w Blue System. Już jako dziecko, słuchając płyt ze słuchawkami na uszach, wiedziałem, że chórki to kilku ludzi, nie Dieter, ani nawet nie Thomas.
Wielokrotnie o tym myślałem. Cóż, na sukces składa się wiele czynników. Zapewne u Luisa jakiegoś istotnego zabrakło. Na pewno... promocji. Sądzę, że nie wpompowano tyle kasy, co w Dietera, to i mało kto w ogóle słyszał o takiej tam Lian Ross, czy New Baccarze itd.Atlantis pisze:[...] I jeszcze odnośnie kwestii że Dieter i Thomas to tylko twarze. Nawet jeśli Dieter napisał jakąś melodie i później wyskoczył z tekstem "zróbcie z tym coś", to do kogo z tym poszedł? Do SiB? Brzmienie ich twórczości solo obala tę teorię w gruzy. A Luis? Podajcie mi jakiś przebój na miarę Cheri Cheri Lady zrobiony tylko przez Luisa. Nie znam takiego, a przecież współpracował on też z innymi, dlaczego tylko w połączeniu z Bohlenem dało to sukces, a cała reszta jego produkcji jest tak na prawdę przeciętna. Czemu udało się to MT, a nie udało Lian Ross?
Tu już jest okres, gdzie Luis Rodriguez moim zdaniem, jest zupełnie wypalony, to już nie jest ten sam człowiek, co w latach 80-tych. W sumie, to i dla Bohlena w tym okresie zaczyna się równia pochyła w dół. Dla mnie odniesieniem do detektywistycznych poszukiwań, kto najbardziej odpowiada za produkcje (i dlaczego nie DieterAtlantis pisze:Warto posłuchać I'm No Rockefeller w wersji albumowej i tej, którą robił Luis. Są bardzo podobne, co jest dowodem na to, że to jednak Bohlen mał wizję gotowego nagrania, a cała reszta wcielała jego pomysły w życie. Do wybitnych projektantów mody nie wypada mieć pretensji o to, że nie potrafią szyć, a do architektów o to, że nie noszą cegieł na budowie.
No i właśnie dlatego Thomas z tamtych czasów mi sie wizualnie wcale nie podoba:) Jest za bardzo kobiecy, za to teraz zmiana o 180 stopni- 100% facet. - to taki maly offtopic:PProphet5 pisze: Niektórzy przecież nawet sądzili sobie, że Thomas, to kobieta.