Re: 100% Anders - autobiografia Thomasa
: ndz lis 06, 2011 17:20
Moderator forum nie czuje się na siłach odpowiedzieć na post, bo ani do fan clubu nie należy, ani nie ma ambicji zmienić ten stan rzeczy.
Polskie forum fanów Thomasa Andersa i Dietera Bohlena
https://webh.heavenofsystem.com/
No to pojechałeś bracie po bandzie, nie ma co. Ja akurat mam odmienne zdanie na poruszane przez Ciebie kwestie. Podziwiam ludzi, którzy chcą zrobić coś bezinteresownie, dla idei. Tak też postrzegam działalność TAFC. Jedynie spotkania z Thomasem są dla nich jakąś formą zrekompensowania poświęcenia, jakiego wymaga prowadzenie fan-clubu. W stosowanych przez nich praktykach nie widzę zatem niczego niestosownego. Więcej - rozpierdzielają mnie ludzie, którzy nie wnosząc nic do przedsięwzięcia (jakiegokolwiek), znakomicie potrafią je krytykować. A odnośnie innych fan-clubów: być może zrzeszają mniej fanów i łatwiej jest o spotkania z artystą. Poza tym Thomas jest na tyle dystyngowaną gwiazdą, że musi pewien dystans zachować.Mr.King of Love pisze:...To jest po prostu skandal jak się traktuje ludzi. Ja jako szanujący się człowiek ŁACHY nie potrzebuje...
No myślę, że troszkę przesadziłeśMr.King of Love pisze:Ale czy ja mówię że wspieranie i pomaganie fan clubowi jest nie istotne? Oczywiście jest istotne ale w żadnym razie to nie może miec wpływu na spotkania z artystą kto ile pomaga to jest jego sprawa. Przecież w żadnym fan clubie takiego czegoś nie ma, powtarzam jeszcze raz.. ARTYSTA JEST DLA FANÓW. W tym Fan clubie jest grupa trzymająca władze która steruje tym wszystkim, kto może a kto czego nie może. . przecież to widać gołym okiem. Czy w całej Polsce jest tylko 10 fanów Thomasa Andersa lub Modern Talking? Ja nie mówię żeby na spotkania był wpuszczany kto popadnie, ale przykładem jest art_system który udziela się na forum i jest obeznany w temacie to sądze ze taka osoba powinna być wpuszczona na spotkanie ..ale tutaj nawet nie chodzi o niego, jest wiele takich osób które udzielają się na forum a o spotkaniu mogą tylko pomarzyć bo MUSZĄ UDOWODNIC ŻE ZASŁUŻLI NA SPOTKANIE. To jest po prostu kpina i obraza dla fanów..
Możesz wymienić takie fan cluby z nazwy?Mr.King of Love pisze:Czemu w innych fan clubach innych artystów , jest tak że człowiek może wejść sobie na spotkanie nawet po zwykłym koncercie i wziąć autograf i zrobić sobie zdjęcie ?
No właśnieatlantyda ;o) pisze:Możesz wymienić takie fan cluby z nazwy?Mr.King of Love pisze:Czemu w innych fan clubach innych artystów , jest tak że człowiek może wejść sobie na spotkanie nawet po zwykłym koncercie i wziąć autograf i zrobić sobie zdjęcie ?
Myślę, że do końca nie masz rację. Oczywiście, zgadzam się, że być może to jest jakiś chwyt marketingowy, ale Thomas naprawdę sprawia wrażenie miłego i ciepłego człowieka. Zresztą, potwierdzi Ci to każdy, kto miał tę przyjemność z nim rozmawiać. Poza tym, jakby nie chciał, to nie musiałby wyrażać zgody na wszystkie zdjęcia, uśmieszki, czy uściski. Jego dobra wola mogłaby się zakończyć na uśmiechaniu się ze sceny do każdego kto popadnie, a jest inaczej.phantomas pisze:Jest jeden problem. Na spotkanie z Modern Talking obawiam się, że nawet najwierniejsi fani mieli by mizerną szansę.
Co innego z Thomasem solo, który musi się bardzo starać o każdego fana. I stąd te fotki, uściski i ładne uśmieszki.
Oj kolego jesteś w błędzie,gesty te świadcza nie o tym że Thomas robi to z tego względu na to że musi starać się o każda fana,On po prostu jest życzliwa i ciepła osoba i jest dostępny dla każdego fana.Zauważ że FanClub Party odbywało się nawet w latach 1998-2003 kiedy to istniało Modern Talking i Thomas również w tym okresie był dostępny dla fanów,w przeciwieństwie do Dietera który to totalnie olewał swoich fanów i ani razu nie pojawił się na FCP.phantomas pisze:Jest jeden problem. Na spotkanie z Modern Talking obawiam się, że nawet najwierniejsi fani mieli by mizerną szansę.
Co innego z Thomasem solo, który musi się bardzo starać o każdego fana. I stąd te fotki, uściski i ładne uśmieszki.
Witaj.art_system pisze:Aż dziw,że nie dostałeś minusika od moderatora kolego Mr.King of Love. Kiedyś raz jedyny próbowałem się WKLIKAĆ do zacnego klubu fanów TA, jednak ani maila nie otrzymałem od szanownych SUPERFANÓW. Tak jak piszesz to dotyczy wybrańców. Może jakby jakiegoś maila do Thomasa wyskrobać z wiadomością jak to fani z polski traktują innych z pewnośćią cenniejszym, choćby dlateg, że to oni kupowali oryginały płyt MT a młodzi jadą na MP3. Zresztą o niebo większych bo będących z MT od początku ich istnienia. I nierozumiem procedury jaka trzeba przejśc aby zostać członkiem. Nie zabiegam już bo nie jestem gówniarzem, żeby się prosić -raz napisałem i totalnie mnie zlano. Dziękuję bardzo serdecznie pozdrawiam. Jak to jest ,że osoby młode słuchające muzykę od kilu lat od razu staja się członkami fan klubu TA?...
Ludzie kochanii przecież na każdym spotkaniu są te same twarze, wiec nie piszcie głupot że są jakieś nowe twarze bo to jest po prostu bezczelne, to jest śmiech na Sali. 10 osób i na każdym prawie te same osoby. Tak jak pisałem wcześniej , to że trzeba POKAZAC CZY SIĘ ZASŁUGUJE na takie spotkanie jest robieniem z ludzi osób niższej kategorii. Każdy ma prawo się spotkać ze swoim idolem a nie tylko Ci którzy są tego warci.. Fan Club jest elitą która myśli tylko o sobie.Fanka MT pisze: No myślę, że troszkę przesadziłeśZarząd Thomas Anders Fan-Club Polska działa troszkę na innej zasadzie. Praktycznie przy każdej okazji, gdy mogą kogoś wpuścić na spotkanie z idolem to wybierają osoby, które jeszcze takiej okazji nie miały i co jest kwestią jasną należą do fanklubu. W końcu to taki przywilej, którego nie ma co krytykować. Poza tym, nie zapominajmy o tym, że są ludzie, którzy zapisują się do naszej zbiorowości tylko po to, aby mieć fotkę z Thomasem, co jest całkowicie nie fair w stosunku do tych, którzy szczerze interesują się muzyką Modern Talking i postacią Andersa. Dlatego też jest dokonywana pewnego rodzaju selekcja, która pozwala Zarządowi zdecydować, kto powinien wejść, a kto nie.
Masz rację! Thomas ma tego świadomość dlatego min. zapraszał na spotkania na których odczytywał fragmenty swojej autobiografii. Czy byłeś na jednym z nich? Próbowałeś dostać autograf, zrobić sobie zdjęcie? Nie? No widzisz! A Patryk zabrał całą rodzinę łącznie z malusieńkim dzieckiem... We mnie to też wzbudza zazdrość ale mam świadomość, że ja też mógłbym tak zrobić a nie zrobiłem. Do kogo mam mieć więc pretensje?Mr.King of Love pisze:Przecież w żadnym fan clubie takiego czegoś nie ma, powtarzam jeszcze raz.. ARTYSTA JEST DLA FANÓW.
A może po prostu nie rozumiesz pewnych mechanizmów i struktur jakie naokoło zresztą wszędzie obowiązują. ZARZĄD to ZARZĄD! I siłą rzeczy jest to grupa uprzywilejowana. I to ci którzy są zawsze i wszędzie to właśnie ZARZĄD! Byłeś w Koblenz? Byłeś na odczycie autobiografii? Byłeś na wszystkich koncertach w Polsce? NIE! A oni byli...Mr.King of Love pisze:W tym Fan clubie jest grupa trzymająca władze która steruje tym wszystkim, kto może a kto czego nie może.
Jeżeli łachy nie potrzebujesz,to co się tak unosisz i piszesz głupoty?Proponuję,abyś na własną rękę spróbował dostać się do Thomasa.Czy nie rozumiesz tego,że to Thomas decyduje czy będzie się spotykał z fanami?A po koncercie to on wsiada w auto i jedzie do hotelu odpocząć.Mr.King of Love pisze:Owszem ja również starałem się o spotkanie z Thomasem ale jak się dowiedziałem ze ja musze na takie spotkanie ZAŁUŻYC i robic z siebie murzyna to ja w takie coś się nie zamierzam bawic. To jest po prostu skandal jak się traktuje ludzi. Ja jako szanujący się człowiek ŁACHY nie potrzebuje