angel pisze:Żałosne są wypowiedzi od niektórych osób tutaj,co rękami i nogami bronią swojego idola i złego słowa nie dają na niego powiedzieć i wszystko to co robi jest wspaniałe i absolutnie zero negatywów,minusów i wad.
Jestem fanką zarówno Dietera jak i Thomasa,ale potrafię przynajmniej powiedzieć co mi nie pasuje,co mi się nie podoba,co widzę i jak jest naprawdę!!! itd. a nie ciągle zachwalać och jakie to wspaniałe,jakie to najlepsze i niepowtarzalne

.
Bardzo przepraszam, ale jedyne co tu jest żałosne droga angel to to, że nachalnie i na siłę próbujesz wszystkim wmówić jak to Thomas nie daje sobie rady na rynku muzycznym. Nie podoba Ci się też to gdzie występuje. A czy gdyby odmówił zaśpiewania pod jakimś marketem lub w jakiejś małej i mało znanej wiosce to ludzie nie byliby rozczarowani? No proszę Cię, wyluzuj trochę. Czy naprawdę ma sens obrzucanie błotem Thomasa i jego muzykę? Bo dla mnie to bezsensowne zajęcie. Tak samo bezsensowne jest to obrzucanie błotem Dietera. Przecież to śmieszne, nie uważasz? Powiedz mi jak to wygląda? Jedni psioczą na Thomasa a ci w jego obronie psioczą na Dietera. No czy to ma jakikolwiek sens? Nie sądzę, bo tylko się niepotrzebny konflikt rodzi przy takiej dyskusji. Poza tym odchodzi sie od tematu a skacze się do oczu jedno drugiemu niepotrzebnie.
Nie mówię, że negatywna wypowiedź to jakiś grzech. Chodzi tu tylko o to nachalne upieranie się przy swoim. Thomas nie jest nikim tak samo nikim nie jest Dieter. Każdy działa w swojej branży i czerpie z tego zyski oraz satysfakcję. Jak można mówić, że ktoś jest nikim. Tak nie można mówić. Poza tym prawdą jest, że w Modern Talking działając wspólnie osiągnęli bardzo wiele ale osobno też nie są nikim. Nie podobają Ci się płytyThomasa to ich proszę nie słuchaj a nie szkaluj go bez przerwy bo to nie fair ani wobec niego ani nas wszystkich tutaj.
Nie podobają mi się te płytki tych gwiazdeczek z DsDs ale nie wmawiam tym, którzy Dietera lubią jacy badziewni ci wykonawcy i że nawet wokalu nie mają porządnego chociaż Dieter im wszystkim tworzy te piosenki, które oni wszyscy wykonują. A te piosenki powinny być wspaniałe, (dla mnie nie są) bo napisał, skomponował i nagrał właśnie ten słynny Dieter Bohlen, który był niegdyś liderem Modern Talking i że niegdyś pisał piosenki dla Modern Talking, gdzie Thomas Anders wykonywał wszystkie wokale. Dla mnie Dieter nie
ma fajnego wokalu ale czy to takie ważne? Jednak słucham Blue System. I jakie to ma znaczenie... Tak już tutaj jest, że jedni wolą Thomasa (ja do takich należę) a drudzy wolą Dietera i jego cenią sobie najbardziej. Jest jeszcze coś. Odłóżmy na chwilę na bok te wszystkie sprzedaże płyt jednego i drugiego i zastanówmy się nad tym tak porządnie czy tak naprawdę jeden bez drugiego nic nie znaczy. Wiadomo, że w Modern Talking osiągnęli ogromny sukces i światową renomę ale czy osobno nie radzą sobie w ogóle? Może zdradzę co ja o tym myślę. Faworyzuję Thomasa, bo go uwielbiam i on na to zasługuje, bronię go, a mam do tego prawo i jest on moim ukochanym wokalistą. Nie bardzo obchodzą mnie miejsca jego piosenek na listach przebojów i to gdzie Thomas występuje. Dla mnie to wszystko ma bardzo małe znaczenie. Owszem dla mnie Thomas jest najlepszy, nie tylko dla mnie z tego Forum, a jest tak dlatego, że mnie bardzo się jego muzyka podoba i podoba mi sie również jego wokal. No więc to jest moja sprawa czy sprawa tych, którzy stoją za nim murem i go bronią, że dla nich i dla mnie właśnie Thomas jest najlepszy. Należy uszanować czyjeś poglądy, bo inaczej klapa. I jeśli sądzisz, że praca Thomasa nie zasługuje na Twoje uznanie to jest to także Twoja osobista sprawa, chociaż nie podoba mi się, że co jakiś czas jedna czy dwie osoby próbują na siłę reszcie forumowiczów wmówić, jaki to Thomas jest do niczego i że jego kariera to totalna klapa i pomyłka.
A jeśli chodzi o to zachwalanie to czy nie wolno nam cieszyć się muzyką ukochanego wokalisty, bo np. Ty angel widzisz w nim same przeciwieństwa? No dajże spokój, proszę cię, bo to nie na miejscu. Nam się podoba to co robi i gdzie występuje, bo we wioskach są ludzie tacy jak i po wieeelkich miastach i też słuchają muzyki takiej jak my. Tak więc każdy ma prawo wystąpić gdzie chce i ma też prawo odmówić. Jeden odmówi, a drugi nie. Tak to już jest, że są na świecie tacy artyści, którzy nie mają swoich Fanów w .... czyli tam gdzie słońce nie dochodzi i Thomas się do takich artystów zalicza i przyjeżdża gdzie go zaproszą, więc jak można z tego robić tak wielki problem. Już tu była dyskusja w którymś z tematów jak to Thomas śpiewa pod marketem. Tak jakby popełnił ogromny grzech śpiewając gdzie mu zaproponują.
Aha, jeszcze coś na temat negatywów i pozytywów dotyczących Thomasa. Ja nie piszę czy Thomas ma wady czy ich nie ma. Piszę o tym czy mi się jego obecna muzyka podoba czy nie. Obecnie z Uwe nagrał świetny krążek i bardzo sie z tego cieszę. Oby tak dalej. Zawsze będę słuchać Thomasa i nie będzie to zależało od tego czy ktoś napisze, że jest wspaniały czy do niczego. Sama o tym zdecyduję. Nikt nie musi mi mówić czy Thomas jest do niczego czy jest fantastyczny. Mam swoje zdanie i nie będę mówić, że coś w jego muzyce jest nie tak, skoro ja wiem, że nie jest nie tak. Jedyne co mi się z jego repertuaru nie podoba to płyta Souled. W ogóle nie w moim guście. Album Barcos de Cristal też nie wiem po co wyszedł. Każdy słucha kogo chce i nie patrzy na to czy ktoś sprzedał więcej płyt od kogoś innego. Gdyby tak było to musiałabym słuchać Lady Gagi czy Rihanny, a ich się akurat słuchać
nie da, bo wokale mają okropne. To chyba tyle będzie ode mnie.
Poza tym my też piszemy tak jak jest naprawdę, tyle że my piszemy pozytywnie, a Ty piszesz negatywnie. Taka jest różnica między Tobą a nami.
