Strona 12 z 14
Re: Nora a Claudia
: czw sty 27, 2011 22:03
autor: Peter
Nora to wredna kobieta, nic jej nie smakowało, widzieliście ilu kelnerów musiało wejść by wreszcie się na coś zdecydowała? poza tym ma niezbyt przyjemny głos, co było słychać w filmie. Cały czas się zastanawiam co Thomas widział w takiej kobiecie i nie umiem znaleźć przekonywującej odpowiedzi? Że niby ochroniła go od Dietera? Co za brednie, że niby Dieter Bohlen jest złym człowiekiem? Jakoś nie mogę się do tego przekonać, jest marnym kompozytorem ostatnio, ale na pewno nie złym człowiekiem. Prędzej stawiałbym na Norę. Bohlen to typ protestanckiego pracoholika, któremu Nora zniszczyła dzieło życia....
Re: Nora a Claudia
: czw sty 27, 2011 22:16
autor: skorpionek1975
Jestem pewna że była dla niego oparciem i to solidnym, Thomas był jej jedyną rodziną.
Ciekawe że taka jesteś pewna wszystkiego!
To że się kogoś zna doskonale i i mu wierzy czasem bezgranicznie,nie znaczy ze w życiu nie pojawią się różne okoliczności na to że ktoś inny zawróci nawet najwierniejszemu mężowi w głowie :)Szczególnie jeśli jest bardzo przystojny,i jest tego świadomy.
Miłość i zazdrość idą w parze jeśli naprawdę się kogoś kocha, a Nora wolała dmuchać na zimne i pilnowała Thomasa na każdym kroku.
O Claudii też można powiedzieć że się wylansowała przy Thomasie, wydała książkę więc też wykorzystała sławę męża.
Jak wiadomo każdy przy okazji chce coś mieć z tego dla siebie...
Nie napisałam że Dieter jest złym człowiekiem ,czytaj Peter ze zrozumieniem...
ale jest wyrachowany ...
Oj i po jednym filmiku za pewnie z Dieter der Film ze Norze nic nie smakowało stwierdzasz ze była wredna, he he to dobre, może jej nie smakowało , mogło może ma wyrafinowany gust.
Nie zastanawiaj się co Thomas w niej widział, nie każdemu każdy musi się podobać czy ty Peter jesteś w typie każdej kobiety???
Każdy ma swój gust, jeden zobaczy w kimś piękno inny nie...nie nam oceniać gust Thomasa
Re: Nora a Claudia
: czw sty 27, 2011 22:21
autor: Fanka MT
Dokładnie! Nie nam oceniać, za co Thomas kochał Norę! Fakty są takie, że darzył ją wyjątkowym uczuciem i na pewno złapałby się za głowę, czytając co niektóre posty. Przecież żadne z nas nie może powiedzieć nic na temat małżeństwa Andersa z Balling. To było ich prywatne życie i moim zdaniem jeżeli mamy już porównywać obie małżonki naszego idola to nie róbmy tego pod względem, za co Thomas, którą kochał, dlaczego, czy się z nią dogadywał, co w niej widział itp... W końcu nie znamy, ani Nory, ani Claudii, więc raczej nie wypada oceniać ich wad i zalet charakteru... Bynajmniej takie jest moje zdanie...
Re: Nora a Claudia
: czw sty 27, 2011 22:23
autor: Joanna91
Peter pisze:Nora to wredna kobieta, nic jej nie smakowało
Tak, rzeczywiście, to jest argument. Peter, prawie mnie przekonałeś...
Peter pisze:Że niby ochroniła go od Dietera? Co za brednie, że niby Dieter Bohlen jest złym człowiekiem?
Nikt tego nie powiedział. Po prostu Dieter miał inną osobowość, był bardziej przebojowy i pewny siebie...
Peter pisze:Bohlen to typ protestanckiego pracoholika, któremu Nora zniszczyła dzieło życia....
Nie zupełnie. Modern Talking i tak odniósł ogromny sukces przed pierwszym rozpadem. Później była reaktywacja. Przez te kilka lat zrobili wielką karierę i to jest najważniejsze.
Dobra, ja już swoje w tym temacie powiedziałam. I tak każdy ma własne zdanie i trzeba to uszanować.
Re: Nora a Claudia
: czw sty 27, 2011 22:37
autor: edmund1974
Peter pisze:Nora to wredna kobieta, nic jej nie smakowało, widzieliście ilu kelnerów musiało wejść by wreszcie się na coś zdecydowała?
Oj Peter przecież to tylko film animowany. Dieter pokazał Norę w tym filmie w sposób mocno przejaskrawiony, by film był zabawny i by się go dobrze oglądało. Zbyt dosłownie traktujesz niektóre sceny z tej kreskówki. Oglądając ten film należy wziąć poprawkę na to, że to jest TYLKO film rozrywkowy i nie wszystko w nim pokazane jest w 100% odzwierciedleniem prawdziwych wydarzeń. Gdyby "Dieter der Film" miał pokazywać same "fakty" bez zabawnych ubarwień to obawiam się, że byłby strasznie nudny.
Myślę, że w ogólnym zarysie film ten pokazuje prawdziwe zdarzenia z życia Dietera, ale detale są jedynie "artystyczną wariacją" mającą wzbudzić u widza (niekoniecznie fana) zainteresowanie.
Pozdrawiam!
Re: Nora a Claudia
: czw sty 27, 2011 22:37
autor: usunięte konto #1786
A mówcie sobie... ja tam i tak swoje wiem
Znam życie dość dobrze (jakby nie było jestem jednym ze starszych osób wypowiadających się chociażby w TYM wątku), więc mnie wypowiedzi jakiejś Fanki MT niespecjalnie przekonują. A to co napisał(a) skorpionek na temat mojej osoby... Śmiem stwierdzić również że niezbyt zna realia WSPÓŁCZESNEGO życia w którym rządzi wygląd faceta i 99 % dziewczyn (nawet i tych mniej urodziwych) uważa to za absolutną podstawę. A że widziałaś większe "paszczuny" ode mnie - no cóż, są i tacy
A wracając do tematu to Thomas faktycznie był "zadurzony" w Norze i ten fakt trzeba przyznać. Po prostu ją kochał i dlatego złego słowa o niej nie powie, ale Nora tak silnego uczucia w żadnym stopniu nie odwzajemniała i to było przykre
I proponuję zakończyć te wywody, ponoć zdanie starszych osób liczy się najbardziej i nie warto dyskutować

No ja jakoś nie wyobrażam sobie abym mojemu instruktorowi od prawka (który był grubo po 50-tce) wmawiał coś i kłócił się z nim (w końcu do osób w dojrzalszym wieku należy mieć jakiś szacunek, co nie?

)
Re: Nora a Claudia
: czw sty 27, 2011 22:39
autor: Jasmine
Hej, nie kłóćcie się!
Każdy będzie uważał co innego na temat stosunków pomiędzy Norą, Thomasem a Dieterem. Moja wersja jest taka, że Nora chciała wprowadzić swoje zmiany w zespole, bo może chciała dobrze. Nie zgadzało się to z wizją Dietera i zaczęli się kłócić, a Thomas nie wiedział jak temu zaradzić. Ale to moja wersja, nie atakujcie mnie zaraz (szczególnie Peter). jak było naprawdę wiedzą tylko oni trzej, my możemy tylko gdybać i wymyślać.
Re: Nora a Claudia
: czw sty 27, 2011 22:53
autor: edmund1974
krzysiubydzia_mt pisze: ...ale Nora tak silnego uczucia w żadnym stopniu nie odwzajemniała i to było przykre

A po czym wnioskujesz, że Nora nie odwzajemniała uczuć Thomasa?? Może masz jakieś "tajne" dane na poparcie tej tezy

To że Nora bez wątpienia była tą silniejsza stroną w tym związku wcale nie oznacza, że nie kochała Thomasa. Gdyby go nie kochała to nie byłaby tak długo z naszym idolem. Na samej fascynacji erotycznej zbyt długo nie da się rady utrzymać związku.
krzysiubydzia_mt pisze: Śmiem stwierdzić również że niezbyt zna realia WSPÓŁCZESNEGO życia w którym rządzi wygląd faceta i 99 % dziewczyn (nawet i tych mniej urodziwych) uważa to za absolutną podstawę.
I tu nie do końca mogę się z Tobą zgodzić. Owszem wygląd jest ważny przy pierwszym spotkaniu. To przede wszystkim pierwsze wrażenie decyduje o tym, czy się ktoś komuś spodoba, czy nie. Jeśli pierwsze wrażenie na temat wyglądu przedstawicielki płci przeciwnej jest negatywne, to oczywiście szanse na kolejne kroki drastycznie spada. Jednak gdy się pozna daną osobę i jej charakter bliżej to uwierz mi wygląd staje się sprawą mało istotną. Bez wątpienia istnieje mnóstwo osób, dla których wygląd zewnętrzny jest sprawą najważniejszą, ale takie osoby są według mnie osobami pustymi i bezwartościowymi, którymi nie warto zawracać sobie głowy.
Pozdrawiam
Re: Nora a Claudia
: czw sty 27, 2011 22:59
autor: Jasmine
Zgadzam się, widać Krzysiubydzia żyje w takim środowisku i stąd takie wnioski. Ja akurat mam to szczęście, że jestem komunikatywna i w liceum mam sporo znajomych, w większości chłopaków.
A co do Nory i Thomasa- co to za związek bez miłości? Skoro tak długo ze sobą byli, to musieli się kochać, gdyby zależało jej na pieniądzach, to podejrzewam że po rozpadzie MT rozwiodła by się z nim, ale nie wiem jak radziły sobie piosenki Thomasa po zawieszeniu MT.
Re: Nora a Claudia
: pt sty 28, 2011 1:52
autor: MTalkingusia28
Fanka MT pisze:Dokładnie! Nie nam oceniać, za co Thomas kochał Norę! Fakty są takie, że darzył ją wyjątkowym uczuciem i na pewno złapałby się za głowę, czytając co niektóre posty. Przecież żadne z nas nie może powiedzieć nic na temat małżeństwa Andersa z Balling. To było ich prywatne życie i moim zdaniem jeżeli mamy już porównywać obie małżonki naszego idola to nie róbmy tego pod względem, za co Thomas, którą kochał, dlaczego, czy się z nią dogadywał, co w niej widział itp... W końcu nie znamy, ani Nory, ani Claudii, więc raczej nie wypada oceniać ich wad i zalet charakteru... Bynajmniej takie jest moje zdanie...
No właśnie. Otóż to. Moje zdanie jest dokładnie takie samo, bo jak można oceniać kogoś nie znając go. Przeczytałam wszystkie te posty i w głowie mi się to nie mieści. Robicie to samo o co niedawno protestowaliśmy wszyscy włącznie ze mną, a chodziło o te gwiazdki w jednym z tematów. Chodziło o to, żeby jedni oceniali drugich. Tutaj robicie dokładnie to samo, oceniacie osoby, których w ogóle nie znacie, a jak mi wiadomo to żadne z Was nie zgodziło się, abyśmy się wzajemnie oceniali, czy nie tak? Ja nie wiem czy rzeczywiście Nora skrzywdziła Thomasa czy może było odwrotnie. Ja tego nie wiem, to tylko moje marne przypuszczenia. To co czytamy w internecie to nie musi od razu oznaczać, że tak w rzeczywistości było. Jak było naprawdę, nie wiemy. Możemy spekulować do woli, a i tak nadal nie będziemy znali całej prawdy. Musielibyśmy się spotkać z tymi osobami i zapytać o to. Jedynie tak rozwiązalibyśmy nasz problem. Nie ma innej opcji, ale według mnie jeśli Thomas przez tyle lat był z Norą no to chyba ją naprawdę kochał. Chyba nie był z nią na siłę. Takie są te nasze spekulacje i ja uważam, że tak naprawdę nie ma o co się kłócić, bo to nikomu chyba nie przynosi satysfakcji. W dodatku wchodzenie w czyjeś prywatne sprawy jest bynajmniej nie na miejscu. Wtrąciłam swoje zdanie tylko dlatego, że ja też mam swoje własne spekulacje w tym temacie. Nie znam ani Nory ani Claudii, więc nie mogę ocenić żadnej z nich. Do tego jeszcze dochodzi rozpad Modern Talking i też nie wiadomo kogo o to obwinić, Norę, Thomasa, Dietera czy może jeszcze kogoś innego. Oni nigdy się razem nie zgadzali i zawsze mieli jakieś pretensje do siebie. Obaj mają całkiem odmienne charaktery i być może dlatego tak bardzo się razem nie zgadzali. Widać tak miało być. Modern Talking się rozpadł i koniec. A przecież za drugim razem też zespół się rozpadł, a już nie było Nory, która by im przeszkadzała w występach publicznych i która by ingerowała w ich muzyczne życie. Jak dla mnie to całkowity bezsens, żeby teraz doszukiwać się winnego za rozpad Modern Talking czy wchodzenie z butami w prywatne sprawy Thomasa i jego życia prywatnego. Zresztą to nie w moim stylu. Moje spekulacje właśnie na tym polegają i nie będę miała do nikogo żalu, jeśli ktoś napisze, że ma zastrzeżenia do tego co tu napisałam, bo raczej nie powinien, ale będzie co ma być.
Re: Nora a Claudia
: pt sty 28, 2011 2:54
autor: usunięte konto #1786
No ja mam zastrzeżenia

Gdyż nam nie chodzi akurat w tym wątku o rozpad MT, tylko o to że Nora była w stosunku do Thomasa nie do końca w porządku

Fakt, on by Norze cały świat oddał, zakochany biedak po uszy, a ona

BAWIŁA się nim, jego uczuciem, stale wykorzystywała że może nad nim (fizycznie) górować, aż w końcu go porzuciła na dobre

I to jest rzeczywiście bardzo fajna osoba

Więc może teraz po tym co napisałem będziecie tak łaskawe FANKI wrzucić z piątki na luz i nie kłócić się, gdyż pewne kwestie są logiczne i nie trzeba do tego żadnego śledztwa przeprowadzać...

Re: Nora a Claudia
: pt sty 28, 2011 8:59
autor: edmund1974
krzysiubydzia_mt pisze: ...a ona

BAWIŁA się nim, jego uczuciem, stale wykorzystywała że może nad nim (fizycznie) górować, aż w końcu go porzuciła na dobre
A ten znowu swoje... Po czym wnioskujesz, że Nora bawiła się Thomasem? Najwidoczniej taki układ im pasował skoro tak wiele lat spędzili z sobą. A skąd wiesz kto kogo porzucił?? Może sytuacja była odwrotna? A może jeszcze inaczej a mianowicie po powolnym wygaśnięciu uczuć doszli do wniosku, że lepiej będzie się po prostu rozstać??
Pozdrawiam.
Re: Nora a Claudia
: pt sty 28, 2011 10:29
autor: Peter
Joanna91 pisze:Peter pisze:Nora to wredna kobieta, nic jej nie smakowało
Tak, rzeczywiście, to jest argument. Peter, prawie mnie przekonałeś...
Nie tylko o to mi chodziło, ale że kazała mu choćby chodzić na kolanach i trzymała go za szelki, poza tym posłuchaj sobie jaki ma wredny głos.... Mam wrażenie, że tu wszystkie kobiety będą po stronie Nory a faceci po stronie Thomasa.....
Re: Nora a Claudia
: pt sty 28, 2011 11:03
autor: Joanna91
Peter pisze:Joanna91 pisze:Peter pisze:Nora to wredna kobieta, nic jej nie smakowało
Tak, rzeczywiście, to jest argument. Peter, prawie mnie przekonałeś...
Nie tylko o to mi chodziło, ale że kazała mu choćby chodzić na kolanach i trzymała go za szelki, poza tym posłuchaj sobie jaki ma wredny głos.... Mam wrażenie, że tu wszystkie kobiety będą po stronie Nory a faceci po stronie Thomasa.....
Wybacz, ale Twoje argumenty nie przekonują mnie. Nie będę oceniać kogoś na podstawie barwy głosu czy gustu kulinarnego tej osoby. Poza tym ktoś już wspominał, że bierzesz za bardzo na poważnie jakieś sytuacje przedstawione w filmie.
krzysiubydzia_mt pisze:... a ona

BAWIŁA się nim, jego uczuciem, stale wykorzystywała że może nad nim (fizycznie) górować, aż w końcu go porzuciła na dobre...
Skąd Ty masz takie informacje? Nora wykorzystywała Thomasa, bo miała nad nim przewagę fizyczną? Co to za brednie? Może zaraz jeszcze zarzucisz Norze, że znęcała się nad Thomsem? Daj spokój...
Re: Nora a Claudia
: pt sty 28, 2011 11:28
autor: usunięte konto #1786
A czy się znęcała nad Thomasem, tego nie wiemy, ale wykluczyć też tego nie możemy

Przecież była od niego większa i zapewne silniejsza

Re: Nora a Claudia
: pt sty 28, 2011 15:19
autor: MTalkingusia28
Tak, zapewne...

Ależ niektóre posty potrafią być takie rozwalające. O mało nie umarłam ze śmiechu jak to przeczytałam.

Ależ ta Nora musiała być niedobrą i okropną kobietą. Taką despotyczną i niewyrozumiałą żoną. No bo przecież tak ją większość z Was widzi, nieprawdaż? Tak niektórzy wszystko wiedzą na temat prywatnego życia Thomasa... Niebywałe... Aż łezka się w oku kręci, bo ja nie jestem aż tak zagłębiona w związki Thomasa z kobietami. Tylko tyle chciałam dodać od siebie.