Dominicka pisze:No szkoda, że nie ma odzewu od większej ilości osób, była by większa możliwość konwersacji.
Taaaak, to mimo wszystko naprawdę trochę podcina skrzydła ...

Można mieć zapał, ale jak natrafia się w 90% na marudzenie albo pesymizm: "nie wyjdzie", to w końcu można mieć dość...
Przecież w sumie to prosta sprawa. Albo chcemy się spotykać, albo nie. Jak chcemy - to niestety, wymaga to od nas wszystkich pewnego zorganizowania siebie i swojego czasu. No ale to przecież aż tak bardzo nie boli...?
Trzeba zobaczyć, ile osób byłoby chętnych do spotkać PRZED koncertem, a ile PO. I wybrać tę opcję, która ma większość głosów.
PRZED KONCERTEM.
1. Przyjazd na miejsce w piątek wieczorem, a więc na ogół po pracy

I nie przesadzajmy z tym zmęczeniem

Radość z koncertu dodaje poweru, czyż nie..? No i raczej niewielu z nas mieszka w Zakopanem czy innych Ustrzykach, żeby podróż miała trwać 16 godzin czy coś. Oczywiście, zawsze komuś będzie dalej, ale na to się nic nie poradzi
2. Na imprezie jesteśmy do której kto chce. Potem nocleg. I następnego dnia szykujemy się na koncert. Co do doby hotelowej - tak, zwykle doba hotelowa kończy się o 12.00, ale nie są to sztywne reguły i zwykle można pertraktować

Poza tym - robi się czas na zwiedzanie okolicy
3. Po koncercie można jechać do domów. Kwestia transportu też jest do ogarnięcia. Oczywiście wracający samochodami mają łatwiej, ale i PKP można wcześniej sprawdzić... Tak więc konieczność drugiego noclegu odpadłaby.
PO KONCERCIE.
1. Przyjeżdżamy na ogół w dniu koncertu.
2. Spotkanie po koncercie - sporo osób woli od razu wracać do domu, bo emocje pokoncertowe emocjami, a zmęczenie i tak wylezie

Zresztą widać to po ilości osób biorących udział w AfterParty. No i zanim wygrzebiemy się z koncertu, zorganizujemy transporty na miejsce imprezy i dobijemy tam - robi się godzina 23.00-23.30.... I tu naprawdę już wychodzi zmęczenie.
3. Nocleg - na ogół też jeden, z dnia koncertu na po.
Być może wygląda to tak, że entuzjastyczniej podchodzę do opcji spotkań przed koncertami. Ale doświadczenie dotychczasowych Afterparty (ilość ludzi, chęć zabawy) mówi, że owszem, jest przesympatycznie, ale....również ciut apatycznie... Może dać szansę spotkaniu przed..? I zobaczyć, jak się uda..?
Nie wiem. Faktycznie - byłoby fajnie, gdyby więcej ludzi się wypowiadało.... Zachęcałam do tego w naszej grupie na FB. Chyba ponowię
