Dieter powróci - The X-Files :)

Tutaj prowadzimy generalną dyskusję na temat Dietera i jego muzyki.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Pioetrek
Posty: 1624
Rejestracja: wt mar 29, 2005 22:00
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: Pioetrek »

Kilka przemyśleń moich przemyśleń do dwóch ostatnich postów:

1. Zagadzam się z Arcrack'iem, że zaangażowanie w DSDS ma na celu dodatkową promocję chociaż może nie projektu a osobu Dietera Bohlena. Gdyby to miała być promocja projektu to płytka musiałaby wyjść jakoś tak przed albo równo ze startem DSDS. Ale niewykluczone, że tak sięwłaśnie stanie. Co do promocji Dietera Bohlena chodzi o to, że facet musi się pokazywać w mediach żeby ciągle go pytano teraz o nowy projekt, budowano atmosferę oczekiwania na wielkie wydarzenie. A ono nastąpi. :D

2. Dieter nie stracił swego potencjału. Miał po prostu pewne trudności z dobraniem odpowiedniego repertuaru, z którym wypadałoby mu się pokazać na scenie. Myślę, że będzie to brzmienie w stylu początków Blue System - w sensie takim, że będzie bardziej w kierunku rocka a nie, że powróci do muzyki modnej ponad 10 lat temu. A poza tym ballady. Pierwszy album to oczywiście powtórzona recepta z Back for Good czyli znane utwory w nowych aranżacjach. Prawie na 100 % na płycie będzie Midnight Lady :D . Niewykluczone, że również coś z repertuaru Modern Talking.

3. Myślę, że produkcja Get It On to początek takiej akcji promocyjnej bez promocji. Media najchętniej to podchwycą gdyż lubią one wiadomości niepotwierdzone. I każda gazeta będzie cytować swoje tajne źródła. I będą o tym pisać tygodniami. Uważam, że celowo Dieter ostatnio nic nie wydał (oprócz Get it on) gdyż liczy na głod jego muzyki wśód fanów i uzupełnione portfele :D

4. Czy Dieter żałuje decyzji o rozwiązaniu Modern Talking? Wg mnie niestety nie. Wg mojej teorii podjął ją już w 2001 roku. Taki miał plan. Mnie zastanawia czy to wszystko było uzgodnione z Thomasem. Czy sprawa z koncertem w USA była zaplanowana. Czy to co Dieter napisał w książce było uzgodnione z Thomasem. Czy był przygotowany na niedawny wyrok sądu w sprawie pomówienia o kradzież pieniążków... i wiele innych. A Modern Talking ... jeżeli dożyją to pwróci po raz trzeci :D

Pozdrawiam

Piotrek[/list][/list]
Awatar użytkownika
ArCrack
Administrator
Posty: 4548
Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
Kontakt:

Post autor: ArCrack »

Pioetrek pisze:1. Zagadzam się z Arcrack'iem, że zaangażowanie w DSDS ma na celu dodatkową promocję chociaż może nie projektu a osobu Dietera Bohlena. Gdyby to miała być promocja projektu to płytka musiałaby wyjść jakoś tak przed albo równo ze startem DSDS. Ale niewykluczone, że tak sięwłaśnie stanie. Co do promocji Dietera Bohlena chodzi o to, że facet musi się pokazywać w mediach żeby ciągle go pytano teraz o nowy projekt, budowano atmosferę oczekiwania na wielkie wydarzenie. A ono nastąpi. :D
Niekoniecznie. Zobacz TV Makes The Superstar. Singiel wyszedł pod sam koniec DSDS, a jaki sukces odniósł. To właśnie dzięki promocji w programie! Natomiast co do promocji Dietera to jeśli chce on polepszyć swój wizerunek musi się tym razem pokazać ze znacznie lepszej strony. Bo inaczej nic dobrego z tego nie wyjdzie :/
Pioetrek pisze:2. Dieter nie stracił swego potencjału. Miał po prostu pewne trudności z dobraniem odpowiedniego repertuaru, z którym wypadałoby mu się pokazać na scenie. Myślę, że będzie to brzmienie w stylu początków Blue System - w sensie takim, że będzie bardziej w kierunku rocka a nie, że powróci do muzyki modnej ponad 10 lat temu. A poza tym ballady. Pierwszy album to oczywiście powtórzona recepta z Back for Good czyli znane utwory w nowych aranżacjach. Prawie na 100 % na płycie będzie Midnight Lady :D . Niewykluczone, że również coś z repertuaru Modern Talking.
A ja uważam, że jeśli ta płyta się ukaże (bo dla mnie to nadal zbyt nieprawdopodobna informacja, żeby w nią od razu wierzyć :)) to będą to premierowe nagrania, ewentualnie jeden lub dwa starsze kawałki. I niekoniecznie wszystko śpiewanie przez Dietera.
Pioetrek pisze:A Modern Talking ... jeżeli dożyją to pwróci po raz trzeci :D
Nie wierzę w to :)
Awatar użytkownika
Pioetrek
Posty: 1624
Rejestracja: wt mar 29, 2005 22:00
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: Pioetrek »

1. Co do TV makes the superstar to rzeczywiście masz rację. Chociaż mnie się wydaje, że wydawanie w podobnym terminie piosenek finalistów i płyty Dietera Bohlena nie jest wskazane. Ale wiem, że nie jestem nieomylny :D
2. Ja bym jednak wolał w każdej piosence z solowej płyty usłyszeć przynajmniej trochę wokalu Dietera.
3. Co ciekawe, od 2001 roku SIB również nie współpracują z MT i Dieterem Bohlenem być może to również jest zmyłka. I ten ichni album :D

Pozdrawiam

Piotrek
Awatar użytkownika
dees
Członek TAFC Polska
Posty: 20
Rejestracja: pn cze 27, 2005 14:44
Lokalizacja: Katowice

Post autor: dees »

To co robi Bohlen ostatnio to żadne zmyłki, On po prostu nie ma za bardzo z kim współpracować no przegiął nieco z DSDS i po prostu ludzie mają go nieco dość. A potfeli nie ma co uzupełniać bo nie ma za bardzo ani nie będzie co kupować. Jesli chodzi o DSDS to Bohlen sie po prostu nieco przeżarł i tyle. A to że SIB niechcą juz wpółpracować z DB to efekt co by tu nie mówić narwanego i nie znoszącego prawie żadnego sprzeciwu charakteru Bohlena. A coś takiego jak powrót a'la Back For Good można zastosowac tylko to czegos tak niepowtarzalnego jak Modern Talking a co do Blue System raczej bym na to nie liczył, co by tu nie mówic to nie ten format, choć i to i to kompozycje Bohlena ale niestety to nie ten głos. Szkoda że historia MT jest taka pokręcona, bo myślę że nikt z nas nie obraził by sie gdyby DB powiedział "Wiecie co chcemy po prostu od siebie odpocząć i dajemy sobie wolne na jakis czas." DB zrobił by swoje TA swoje a tak to niestety DB wszedł w taką ślepą uliczkę z której trudno mu sie wycofać no i jego coby nie mówić nieco wredny apodyktyczny i uparty charakter wziął i góre i mamy to co mamy. Jak na razie DB jest dla mnie na równi pochyłej i niestety zsuwa się.
Świat pokochał kompozycje DB za Modern Talking a nie za lokalną mutacje DSDS i nic tego nie zmieni, całą reszta to juz tylko rzeczy wtórne czasem rewelacyjne jak CC Catch czy piosenki Chrisa Normana czy Nino De Angelo, cześć kompozycji dla projektu Blue System czy też Bonnie Tyler, a czasem tak beznadziejne jak właśnie niektóre projekty dancowe których nazw nie chce mi sie tu przytaczać.
Modern Talking to było to unikalne połaczenie kompozycji DB z vokalnym ich wyartykułowaniem przez TA i to niestety raczej juz tak dobrze sie DB nie uda z nikim innym. Mimo krótkotrwałych sukcesów z niektórymi laureatami DSDS to popularnośc bardziej wynikała z szumu medialnego związanego z programem tv niż faktycznie z DB, choć napewno pomogło w całym tym szumie to jednak trudno zdiagnozować co bardziej zdecydowało.
No ale jak to sie mówi "never say never" kto wie może zamiast solowej płyty TA, w 2006 nasi panowie gdzieś w jakiejś niemieckiej knajpce walną ze sobą kilka piwek i powiedzą sobie olać te wszystkie niepoważne kłótnie pora na "second sensational reunion" i doczekamy się "WE BACK ONE MORE TIME":-)
Awatar użytkownika
ArCrack
Administrator
Posty: 4548
Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
Kontakt:

Post autor: ArCrack »

dees pisze:Szkoda że historia MT jest taka pokręcona, bo myślę że nikt z nas nie obraził by sie gdyby DB powiedział "Wiecie co chcemy po prostu od siebie odpocząć i dajemy sobie wolne na jakis czas."
Co do tego, to nie mogę się zgodzić. Pamiętam jaka była nagonka na DB jeszcze przed rozpadem za to, że śmiać nieco odsunąć działalność MT na dalszy plan. Owszem, teraz byłaby zupełnie inna sytuacja ale wówczas tak czy tak obraziłoby się na niego baardzo wiele osób.
Awatar użytkownika
Pioetrek
Posty: 1624
Rejestracja: wt mar 29, 2005 22:00
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: Pioetrek »

Jeżeli działalność MT zostałaby zawieszona to:
- BMG i ci którzy, którzy zarobili na tantiemach byliby ubożsi o przychód z CD - The Final Album. Może wyszły też inne sk
- Po pokojowym rozstaniu z Thomasem, przychody ze sprzedaży Hinter ... Kulissen byłybywg mnie niższe. Nie byłoby w sumie głośnej sprawy z sądowej z Thomasem, która chyba zakończyła się tydzień lub 2 tyg temu.
- Sprawa powrotu nie byłaby tak entuzjastycznie przyjęta przez fanów jak to nastąpi kiedy rzeczywiście powrócą. Gdyby sensacja i zaskoczenie nie były w tej branży istotne Dieter nie robiłby tylu zabiegów, żeby info o powrocie 1998 nie wyszło na światło dzienne przed czasem.
- Nurtuje mnie sprawa tej kreskówki. Czy to rzeczywiście było/jest opłacalne/potrzebne? Ale może i ten niby film też się w końcu objawi...

Pozdrawiam

Piotrek
Awatar użytkownika
ArCrack
Administrator
Posty: 4548
Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
Kontakt:

Post autor: ArCrack »

Pioetrek pisze:Jeżeli działalność MT zostałaby zawieszona to:
- BMG i ci którzy, którzy zarobili na tantiemach byliby ubożsi o przychód z CD - The Final Album. Może wyszły też inne sk
Eeee, ta płyta nawet złota się nie dorobiła :/
Pioetrek pisze:- Po pokojowym rozstaniu z Thomasem, przychody ze sprzedaży Hinter ... Kulissen byłybywg mnie niższe. Nie byłoby w sumie głośnej sprawy z sądowej z Thomasem, która chyba zakończyła się tydzień lub 2 tyg temu.
Jeśli nie byłoby tej książki, obraz Dietera w oczach fana i przeciętnego Niemca byłby lepszy ;)
Pioetrek pisze:- Sprawa powrotu nie byłaby tak entuzjastycznie przyjęta przez fanów jak to nastąpi kiedy rzeczywiście powrócą. Gdyby sensacja i zaskoczenie nie były w tej branży istotne Dieter nie robiłby tylu zabiegów, żeby info o powrocie 1998 nie wyszło na światło dzienne przed czasem.
Ja drugiego comebacku z pewnością nie przyjąłbym entuzjastycznie. Dwa lata temu cały tydzień chodziłem jakby mi ktoś umarł i nagle okazałoby się, że to tylko jakiś tani chwyt, bo Thomasa i Dieter za parę lat podaliby sobie ręce i powiedzieli, że tak naprawdę to są dobrymi przyjaciółmi? Zero wiarygodności mieliby wtedy w moich oczach...
Pioetrek pisze:- Nurtuje mnie sprawa tej kreskówki. Czy to rzeczywiście było/jest opłacalne/potrzebne? Ale może i ten niby film też się w końcu objawi...
Wydaje mi się, że gdyby Dieter był bardziej popularny to to by wyszło. A obecnie gdy prawie nikt go nie lubi :D byłaby to klapa.
Awatar użytkownika
Pioetrek
Posty: 1624
Rejestracja: wt mar 29, 2005 22:00
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: Pioetrek »

Ja drugiego comebacku z pewnością nie przyjąłbym entuzjastycznie. Dwa lata temu cały tydzień chodziłem jakby mi ktoś umarł i nagle okazałoby się, że to tylko jakiś tani chwyt, bo Thomasa i Dieter za parę lat podaliby sobie ręce i powiedzieli, że tak naprawdę to są dobrymi przyjaciółmi? Zero wiarygodności mieliby wtedy w moich oczach...
Ale czy na wiarygodności nam najbardziej zależy. :D Poza tym przez 9 lat nie widzieli szans dla Modern Talking (chociaż w rzeczywistości 5) a jednak się zeszli. Dieter obiecywał, że się nie będzie brał za Eurowizję a był autorem Will my heart survive, zostawił żonę i dzieci, przeżył wielką miłość z Veroną Feldbusch :D chociaż wg mnie to była promocja Only with you :D , przepraszał za to co opisał w ksiażce :D . Można by rzec, że Dieter jest skrajnie niewiarygodny a o Thomasie mam podobne zdanie ale dotyczy ono ichniej prywatności, która mnie osobiście interesuje marginalnie.

Co do tego jak jest Dieter postrzegany, ważne że jest :D Owszem, niedługo urodzi mu się dzidziuś (zresztą nie tylko jemu), będzie przykładnym tatą, zacznie pisać niczym Madonna ksiązki dla dzieci, może piosenki jak Arka Noego. Przeprosi Thomasa (w końcu mamy rok pojednań, Wałęsa ściskał się z Kwaśniewskim) i powróci na szczyt. Bo tam jest jego miejsce.

Pozdrawiam

Piotrek
Awatar użytkownika
ArCrack
Administrator
Posty: 4548
Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
Kontakt:

Post autor: ArCrack »

Ja nie lubię być robiony w balona i nie lubię gdy gra się na moich emocjach. A w razie comebacku cały rozpad byłby właśnie takim czymś.
Poza tym comeback mógłby okazać się wielką klapą. Musieliby zaoferować nowe nagrania, bo drugi raz to samo raczej by nie przeszło. A nie sądzę, żeby one tak łatwo się przyjęły. Na powrocie mogliby więcej stracić niż zyskać i nie sądzę żeby zdecydowaliby się podjąć ryzyko.
Ale jestem spokojny, że tak się nie stanie. Nawet jeśli Dieter chciałby, to Thomas na to nie pójdzie. I skupiam się na tym, co Thomas i Dieter tworzą osobno.
Awatar użytkownika
Pioetrek
Posty: 1624
Rejestracja: wt mar 29, 2005 22:00
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: Pioetrek »

Poza tym comeback mógłby okazać się wielką klapą. Musieliby zaoferować nowe nagrania, bo drugi raz to samo raczej by nie przeszło. A nie sądzę, żeby one tak łatwo się przyjęły. Na powrocie mogliby więcej stracić niż zyskać i nie sądzę żeby zdecydowaliby się podjąć ryzyko.
Tutaj rzeczywiście wydaje się, że masz bardzo dużo racji (może nawet 100%). Raz przerobiony scenariusz nie wypali, więc moim zdaniem gdyby MT chciałoby się reaktywować to raczej musiałoby być to promowane nie nowym albumem ale jakimś ultrahiperpowernowoczesnym :D tournee (na którym można by zagrać stary materiał - dodatkowo może wydany album (live) albo może jakiś unplugged czy jak tam się to pisze) i gdyby ono spełniło jakieś minimalne zalożenia to wtedy mogliby pracować nad nowym materiałem. Tylko czy taki repertuar jaki ma MT jest odpowiedni dla 50-ciolatków.

PS: Zupełnie niepotwierdzone i niewiarygodne źródła nie potwierdzają i nie zaprzeczają, że Dieter bierze lekcje śpiewu u Eli Zapendowskiej :D

Pozdrawiam

Piotrek
Awatar użytkownika
Pioetrek
Posty: 1624
Rejestracja: wt mar 29, 2005 22:00
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: Pioetrek »

Pozwolę sobie zacytować samego siebie:
Owszem, niedługo urodzi mu się dzidziuś (zresztą nie tylko jemu), będzie przykładnym tatą,
Z tego co wiem Dieter nie bierze udziału w pierwszych castingach DSDS ponieważ MC Bohlen jest chory. Zaczyna się spełniać niczym przepowiednia Nostrodamusa :D

Pozdrawiam

Piotrek
"Dieter is unbending - in his soul he is a rock-n-roller"
Gość

Post autor: Gość »

Jeżeli ktoś jest bardziej zainteresowany powodami dlaczego Dietera nie było na pierwszym castingu niech zaglądnie tutaj http://www.members.lycos.co.uk/modernta ... .php?id=12
Awatar użytkownika
Pioetrek
Posty: 1624
Rejestracja: wt mar 29, 2005 22:00
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: Pioetrek »

Napisałem:
Dieter już stworzył dema a poza tym Dieter też ma chyba własne studio a internet daje takie możliwości, że prawie jakby razem na tej Majorce nagrywali.
Dawno temu namierzyłem pewną stronkę i dzisiaj znowu wpadła mi w ręce. Otóż na tej stronce jest pole "members area" za pośrednictwem, którego Luis i Dieter bez kontaktu osobistego przesyłają sobie projekty :D :wink:

http://www.team33.es/infos/Mainframe.htm

Poza tym jak studio33 zbudowano, w przyszłości przekaz z kamer internetowych...

Pozdrawiam

Piotrek
"Dieter is unbending - in his soul he is a rock-n-roller"
Awatar użytkownika
Pioetrek
Posty: 1624
Rejestracja: wt mar 29, 2005 22:00
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: Pioetrek »

Arcrack napisał:
Dieter ma studio?
Kurde, nie wiedziałem... Cały czas byłem przekonany, że w domu ma tylko taki sprzęt na którym sobie dema robi a potem cała realizacja w Jeopark albo Studio 33.
Otóż w dziale okładki na Twojej stronie znajduje się m.in. Farben meiner welt i przy utworach:Du hast mein herz..., Fur immer und ewig, farben meiner welt, fliegen ohne flugel jest informacja o produkcji w Bohlen O2 Studio. Wiesz może coś na ten temat? To pytanie kieruję w sumie do wszystkich - czy wiecie co to jest Bohlen O2 Studio :?:

Pozdrawiam

Piotrek

[/list]
"Dieter is unbending - in his soul he is a rock-n-roller"
Awatar użytkownika
ArCrack
Administrator
Posty: 4548
Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
Kontakt:

Post autor: ArCrack »

Nooo, bomba, a ja tego szukałem, wpisałem nawet www.studio33.es i nic mi nie znalazło :D. Nie wpadłem na to, żeby szukać Teamu 33.
A co do tego O2 Studio - nie mam pojęcia co to za wynalazek. Może w ramach promocji O2 Dieter na parę płytek tak przechrzcił swoją domową piwnicę? ;)
Awatar użytkownika
R.S.
Posty: 213
Rejestracja: czw cze 16, 2005 22:03
Lokalizacja: Zgorzelec

Post autor: R.S. »

Jeśli to rzeczywiście studio DB, to ja widzę jedno wytłumaczenie, jako uboczny efekt kontraktu reklamowego z O2:
DB dogadał z firmą O2, że oni mu zasponsorują doposażenie studia, wg jego widzimisię, a on nie da za to Euro-centa, ale nada nazwę, która będzie promować firmę O2... (przynajmniej taka jest moja hipoteza :D )
ODPOWIEDZ