1. Zagadzam się z Arcrack'iem, że zaangażowanie w DSDS ma na celu dodatkową promocję chociaż może nie projektu a osobu Dietera Bohlena. Gdyby to miała być promocja projektu to płytka musiałaby wyjść jakoś tak przed albo równo ze startem DSDS. Ale niewykluczone, że tak sięwłaśnie stanie. Co do promocji Dietera Bohlena chodzi o to, że facet musi się pokazywać w mediach żeby ciągle go pytano teraz o nowy projekt, budowano atmosferę oczekiwania na wielkie wydarzenie. A ono nastąpi.
2. Dieter nie stracił swego potencjału. Miał po prostu pewne trudności z dobraniem odpowiedniego repertuaru, z którym wypadałoby mu się pokazać na scenie. Myślę, że będzie to brzmienie w stylu początków Blue System - w sensie takim, że będzie bardziej w kierunku rocka a nie, że powróci do muzyki modnej ponad 10 lat temu. A poza tym ballady. Pierwszy album to oczywiście powtórzona recepta z Back for Good czyli znane utwory w nowych aranżacjach. Prawie na 100 % na płycie będzie Midnight Lady
3. Myślę, że produkcja Get It On to początek takiej akcji promocyjnej bez promocji. Media najchętniej to podchwycą gdyż lubią one wiadomości niepotwierdzone. I każda gazeta będzie cytować swoje tajne źródła. I będą o tym pisać tygodniami. Uważam, że celowo Dieter ostatnio nic nie wydał (oprócz Get it on) gdyż liczy na głod jego muzyki wśód fanów i uzupełnione portfele
4. Czy Dieter żałuje decyzji o rozwiązaniu Modern Talking? Wg mnie niestety nie. Wg mojej teorii podjął ją już w 2001 roku. Taki miał plan. Mnie zastanawia czy to wszystko było uzgodnione z Thomasem. Czy sprawa z koncertem w USA była zaplanowana. Czy to co Dieter napisał w książce było uzgodnione z Thomasem. Czy był przygotowany na niedawny wyrok sądu w sprawie pomówienia o kradzież pieniążków... i wiele innych. A Modern Talking ... jeżeli dożyją to pwróci po raz trzeci
Pozdrawiam
Piotrek[/list][/list]