Strona 2 z 4

Re: Recenzje płyt- na początek The 1st Album

: wt gru 23, 2008 18:03
autor: Daniel
batman pisze:Jak na lata 80-te niezła bo w tym klimacie
Skoro to jest plyta niezla, to wskaz lepsze z lat 80tych.
Ale nie Modern Talking, tylko innych wykonawcow grajacych taka muzyke.
Licze, ze zaprezentujesz caly spis plyt lepszych :)

Re: Recenzje płyt- na początek The 1st Album

: śr gru 24, 2008 1:53
autor: piciasty
Trzeba też pamiętać że panowie z MT tym albumem tchnęli życie w lata 80' ,na tamte czasy było to nowe brzmienie bardzo nowatorskie i ta płyta jest pod wieloma względami zasłużona chocby dlatego że pociągnęła za sobą tręd za którym poleciała cała plejada gwiazd których przebojów słuchamy do dziś. Ten magiczny dzwięk elektronicznej perkusji lat 80' pchał do przodu wszystkie zespoły walczące o szczyty list przebojów łącznie z KOMBI i PAPA DANCE .Ogólnie w mojej ocenie płyta która zasługuje na najwyzszy szacunek.

Re: Recenzje płyt- na początek The 1st Album

: śr gru 24, 2008 19:54
autor: Gasolina91
No dzięki niej MT na dobre zagościło na muzycznej scenie:)

Re: Recenzje płyt- na początek The 1st Album

: śr gru 24, 2008 20:05
autor: Peter
Nie dokońca, bo dzięki singlowi, płytka tylko podtrzymała sukces singla. :wink:

Re: Recenzje płyt- na początek The 1st Album

: śr gru 24, 2008 20:12
autor: Gasolina91
No ale na samym singlu długo by nie pociągneli....:):):)

Re: Recenzje płyt- na początek The 1st Album

: śr gru 24, 2008 20:14
autor: Peter
Racja, to też właśnie napisałem, ze płyta podtrzymała sukces singla. :P

Re: Recenzje płyt- na początek The 1st Album

: śr gru 24, 2008 20:19
autor: Gasolina91
Mi jeszcze bardzo z tego albumu podoba się Bells of Paris, fajny utwór :)

Re: Recenzje płyt- na początek The 1st Album

: pt sty 09, 2009 17:52
autor: Jaro25
wszyskie kawałki są dobre oprucz There's Too Much Blue In Missing You z wokalem Dietera mój ulbione są Lucky Guy.The Night Is Yours, The Night Is Mine

Re: Recenzje płyt- na początek The 1st Album

: pt sty 09, 2009 21:06
autor: edmund1974
Dla mnie utwór There's Too Much Blue In Missing You jest jednym z najlepszych na tej płycie i w ogóle w całej dyskografii. Przyznaję, że wiele lat temu utwór ten wcale mi się nie podobał. Dopiero po jakiś czasie odkryłem cały urok tego kawałka. Dziś jest to jeden z moich ulubionych kawałków Modern Talking - zupełnie mi nie przeszkadza wokal Dietera.

Re: Recenzje płyt- na początek The 1st Album

: pt sty 09, 2009 21:13
autor: Peter
edmund1974 pisze:zupełnie mi nie przeszkadza wokal Dietera.
I Corleisa też.
Ja niegdy tak nie miałem, że mi się nie podobał, od razu mi się spodobał.

Re: Recenzje płyt- na początek The 1st Album

: ndz sty 11, 2009 17:46
autor: you're my heart
To piękny album od niego wszystko sie zaczeło :!:

Moje Ulubione utwory na nim są takie:

You're My Heart You're My Soul-gdy zakupiłem album całkiem się zdziwiłem gdy usłyszałem tą wersje gdyż kilkadziesiąt razy słyszałem normalną(czyli tą krótką)jednak gdy słuchałem wersji maxi singlowej spodobała mi się choć ta końcówka gdy Dieter śpiewa kwałki refrenu(czasami nie po kolei :) )nie bardzo mi się podoba.
You Can Win If You Want-Drugi singiel promujący tą płyte-Na początku nie byłem do niego zbytnio przekonany dopiero potem spodobał mi się i tak pozostało do dziś,szczególnie podoba mi się tam 2 zwrotka.
Lucky Guy-Utwór który już "był" jednak w wersji MT brzmi zdecydowanie najlepiej początek refrenu to dla mnie ulubiona część tej piosenki
Do You Wanna-Utwór wyróżniający się dla mnie na płycie cenie go szczególnie za 1 zwrotkę i refren 2 zwrotka tak mi do gustu nie przypadła.
One In a Milion-Ciekawa piosenka-dobra na wstęp przed "Bells Of Paris".
Diamonds Never Made A Lady-No SUPER -po YMHYMS moja ulubiona piosenka na tej płycie i nic tego nie zmieni.
Bells Of Paris-No i tego nie mogła zabraknąć piękna dośc długa piosenka idealna na zakończenie płyty.

Do Utwórów które mnei na tej płycie zawiodły należą:There's Too Much Blue In Missing You oraz The Night Is Yours-The Night is Mine-ten pierwszy to dla mnie klapa-nie mam nic do Głosu Dietera ale w tej piosence mi się nie podoba a co do refrenu-Dlaczego oni krzyczą :?: <bezradny> -gdy pierwszy raz to słyszałem myślałem że tam jeszcze jakis gościu krzyczał,a co do drugiego utworu to troche taka nie zgodna kolejnośc i za długi no i 3 zwrotka to przejście z szybszego rytmu na całkiem wolny kompletnie mnie zaskoczyło.

Płyte oceniam na jedną z moich ulubionych.
ps.aby zakupić tą płyte musiałem przeszukac cały Poznań nigdzie nie było :?

Re: Recenzje płyt- na początek The 1st Album

: ndz sty 11, 2009 18:20
autor: Peter
you're my heart pisze:choć ta końcówka gdy Dieter śpiewa kwałki refrenu(czasami nie po kolei )nie bardzo mi się podoba.
Chórki śpiewają Birger Corleis, Detlef Wiedeke, Michael Scholz i Rolf Kohler więc to nie Dieter.
you're my heart pisze:ten pierwszy to dla mnie klapa-nie mam nic do Głosu Dietera ale w tej piosence mi się nie podoba a co do refrenu-Dlaczego oni krzyczą -gdy pierwszy raz to słyszałem myślałem że tam jeszcze jakis gościu krzyczał,
To Birger Corleis, który ma taki mocny głos.

Re: Recenzje płyt- na początek The 1st Album

: wt mar 03, 2009 15:37
autor: batman
Peter ty sie normalnie posrasz z tym Birgerem Corleisem. W Blue System (np Gangster Love) też go nie było a słychac tam samego Dietera. Nawet Kohlera i reszty tam nie ma. Podobnie jak na Dieter Der Film. Dieter odpowiednio spreparowany w studiu bardzo fajnie brzmi i nie musi koniecznie miec podkładu z muzyków sesyjnych. Jeszcze mi powiedz, że ten Corleis to wielka gwiazda i lepsza od Bohlena. Ja np lubie Systems in Blue ale jak na nich nie patrzę. jak widzę to wiesniactwo jakie odwalają na koncertach, prymityw najwyższych lotów to współczuję, Didiemu, że takich nieudacznków życiowych musiał niańczyc.

Re: Recenzje płyt- na początek The 1st Album

: wt mar 03, 2009 15:46
autor: Peter
batman pisze:Nawet Kohlera i reszty tam nie ma. Podobnie jak na Dieter Der Film. Dieter odpowiednio spreparowany w studiu bardzo fajnie brzmi i nie musi koniecznie miec podkładu z muzyków sesyjnych. Jeszcze mi powiedz, że ten Corleis to wielka gwiazda i lepsza od Bohlena. Ja np lubie Systems in Blue ale jak na nich nie patrzę. jak widzę to wiesniactwo jakie odwalają na koncertach, prymityw najwyższych lotów to współczuję, Didiemu, że takich nieudacznków życiowych musiał niańczyc.
Ja też nie jestem jakimś wielkim fanem SIBów, ale bez Corleisa to Bohlen by nie wiele zdziałał w TITMBIMY po prostu ma słaby głos. Gdyby nie był dobry to podkładu z jego głosem nie wzięli by też Nino i John Christian. W tej piosence on jest nie zastąpiony, bo tylko on ma taki głos. A Dieter the hits to juz inna historia, tam nie potrzeba było takiego głosu, bo piosenki aranżowane były trochę w inny sposób. Co do pierwszej płyty BS to jak najbardziej tam jest, tylko Ty go nie słyszysz. :lol:

Re: Recenzje płyt- na początek The 1st Album

: wt mar 03, 2009 19:28
autor: batman
Może i go nie słyszę a może go w ogóle nie słychac. Nie ma to żadnego znaczenia gdyż w refrenie Gangstera i kilku innych z pierwsej płyty wyraźnie słychac, że głosem wiodącym jest Dieter. Jeżeli jest ktoś jeszcze to jest to tylko tło. Piosenkom z Walking On A RAinbow najbliżej do dieter Der Film 9chodzi mi o sposób spiewania a nie aranżację utworów). I dlatego też mam gdzieś wszystkich muzyków sesyjnych którzy mienią się potem głównymi głosami wiodacymi. Nie czarujmy się: WSZYSCY, bez wyjątku muzycy posługują się background vocalem. Dotyczy to także Michaela Jacksona, Army of lovers, a nawet Edyty Górniak. JA nie twierdzę, że SIB są źli, ja nawet posiadam i lubie ich albumy (zwłaszcza Point Of No return) ale Dieter jest niestety jedyny. Gdyby wszystko miał robic sam wydałby może dopiero Body Heat albo Twilighta. Nad jego karierą i produkcją płyt pracuje kilkadziesiąt osób a on to firmuje swoją osobą. Ale talent piernik ma i żadne Corleisy i inne kohlery się nie liczą

Re: Recenzje płyt- na początek The 1st Album

: sob lut 06, 2010 17:41
autor: Romantic Warrior
Bardzo lubię pierwszą płytę MT, zwłaszcza "Do you wanna" i "There's too...", o singlowych nie wspominając. Moim zdaniem płyta jest zróżnicowana , ponieważ Dieter poskładał "co tam miał" z poprzednich lat, trochę na próbę, trochę - bo tak było najskuteczniej. W kolejnych produkcjach wiedział już czego chcą fani i przestawił się na "bardziej masową" produkcję.