Strona 2 z 6

: pn sty 15, 2007 11:02
autor: Louie, Louie, Louie
http://tavern.pl/files.viewFile,1687.html
Don't take away my heart. Baaaardzo mi się podobało. Dosłownie nie mam żadnych zarzutów! Śliczna bródka Thomasa, ten samochodzio z czachą i te ich superowe płaszcze! Przyznam, że masz dobry gust Elltoja. Love on my own też widziałam, ale mi się bardziej podobają te klimaciki w stylu Don't take... :D

: pn sty 15, 2007 12:53
autor: Jennifer
Ja jestem właśnie typem bardzo spokojnym i źle się czuję w tłumie gdy dużo ludzi na mnie patrzy- bardzo mnie to peszy :oops: . Ale u facetów najbardziej cenię inteligencję i poczucie humoru. Dieter to człowiek z "jajem" i ma u mnie wielkiego plusa za te wszystkie zabójcze teksty w jego książkach. Z pewnościa w jego towarzystwie się człowiek nie nudzi :wink: . Jedynie czego się obawiam, to ze mogłabym się z nim szybko pokłócić. Dieter jest Wodnikiem a ja zawsze z ludżmi z pod tego znaku popadam w konflikty.
Natomiast Thomas to typowa Ryba, melancholijna i romantyczna- Koziorożce(ja) i Ryby to bardzo dobry układ :P . Cóż, można nie wierzyć w horoskopy ale u mnie to się naprawdę sprawdza jeśłi chodzi o charaktetystykę poszczególnych znaków.

: pn sty 15, 2007 15:56
autor: Louie, Louie, Louie
U mnie się nie sprawdza, nie wierzę w horoskopy i nie wiem jak można na nich opierać swoje poglądy o ludziach. Ale dobra, co tam wyczytałaś o parze Skorpiona i Wodnika?

: pn sty 15, 2007 16:01
autor: Jennifer
ja nie wierzę w horoskopy tygodniowe, które rzekomo opisuja co nas ma spotkać ale charakterystyka poszczególnych znaków w moim przypadku zawsze się sprawdzała i sprawdza. Co do Skorpionów to są to bardzo silne osobowości, tak samo jak Wodniki więc ich połączenie to mieszanka wybuchowa.
Wszystkie Skorpiony jakie znam są bardzo pamiętliwe i rzadko wybaczają, gdy się im zajdzie za skóre. A jak jest w Twoim przypadku :wink: ?

: pn sty 15, 2007 18:57
autor: Elltoja
No coż...biorąc pod uwagę horoskop to ja ziemia Thomas woda...lepiej niż woga i ognień ale mimo to niezbyt zgrana para...natomiast biorytm fizyczny wg dat urodzenia mamy idealnie zgodny :P ...może dlatego tak bardzo mi się podoba? :wink:

: pn sty 15, 2007 19:04
autor: Jennifer
Też kiedyś coś takiego sprawdzałam i średnio mi to wyszło :P
W moim przypadku najgorsza jest różnica wieku- 20 lat :o

: wt sty 16, 2007 9:41
autor: Louie, Louie, Louie
Ja mam bardzo silną osobowość, to jest prawda. Ze znajomymi się dużo kłócę (zwłaszcza jak mi mówią, że M.T. to pedały- no białej gorączki wtedy dostaję :evil: ). Jak mi koleżanka parę lat temu powiedziała, że jestem głupia, to do dzisiaj jej nie lubię...
Ja wiem, że z Dieterem byśmy nie pociągnęli długo razem, bo jeśli jeden jest kłótliwy, to drugi musi go uspokajać, jak jeden dostaje ostrego jobla, to drugi dla kontrastu powinien być poważny. U nas takiego czegoś by nie było, więc max po miesiącu ta znajomość by się zamieniła w proch.

: wt sty 16, 2007 12:13
autor: Jennifer
No właśnie, wszystkie Skorpiony jakie znam, zachowują się bardzo podobnie. Aż strach z nimi zadrzeć :o . Oj już widzę, jakbyś sie z Dieterem kłóciła, to by mogła być otwarta krwawa wojna :p. Mam znajomego Wodnika, z ktorym non stop przeprowadzam wojnę na słowa- wprost uwielbiamy sobie dogryzać i nigdy żadno z nas nie ustępuje.


a oto co znalazłam w sieci- mozna wierzyć lub nie, mi tam sie sprawdza :wink:


Wodnik (Dieter :p)
Wodnik będąc pod silnym działaniem Urana- planety wolności- jest urodzonym rewolucjonistą. Jest tak " zaprogramowany", aby poddawać wszystko próbie i burzyć konwencje. Często nietolerancyjny, uparty, o szalonych wywrotowych poglądach, dążący za wszelką cenę do ich realizacji. Dla niego cel uświęca środki. Ciągłe zmiany, zniszczenie - to część jego natury. Upór jest jego piętą Achillesową, kwestionuje prawie wszystko, robiąc trudności czerpie z tego satysfakcję. Narzuca innym swoją wolę i poglądy. Czasami naiwny, daje się łatwo omamić i wykorzystać. Ma tendencję do pracoholizmu i fanatycznych poglądów. Snuje fantastyczne wizje przeszłości które stara się wcielić w życie. Wyzwoli się z każdego związku czy układu w którym będzie tłamszone jego poczucie wolności i niezależności.

Ryby (Thomas :wink: )
Ryby będąc zdolne do niezwykłego współczucia, mają tendencje do zbytniego poświęcania się i cierpienia dla idei. Mogą sądzić że ich działanie jest bezinteresowne, gdy w dziwny i niezrozumiały sposób dla innych, dbają o swoje ego, chcąc być coraz lepszymi i bliższymi ideału człowieczeństwa. Słabym ich punktem jest zdrowie, które zależy od emocji, mają tendencję do chorób psychosomatycznych. Często w ich życiu pojawia się chaos, poczucie bezsensu, nadmierne przeżywanie uczuć, krytycyzm, zmienność nastrojów, mają tendencję do izolowania się. Mogą je dręczyć troski , łatwo wpadają w kłopoty. Często inni ludzie wykorzystują ich dobroć i naiwność, doprowadzając do strat materialnych. Będąc pod silnym wpływem Neptuna mają skłonności do ucieczki w iluzje i różnego rodzaju uzależnienia, mają słabą wolę i wyjątkowo niechętnie patrzą prawdzie w oczy.

: wt sty 16, 2007 12:22
autor: Elltoja
Hmmm..nie jestem rybą ale do mnie to nawet pasuje...tak mi się wydaje, że z każdego horoskopu coś można dopasować do siebie...
a podobno jestem rasową panną... :lol:

: wt sty 16, 2007 12:28
autor: Jennifer
jesli chodzi o opis koziorozców to u mnie pasuje jak ulał że aż mnie to przeraża ( no może oprócz pracowitości i sumienności bo leń ze mnie okropny :P ). Oczywiście nie można tego do końca brać aż tak na poważnie, trudno przecież stworzyć jednakową charakterystykę dla każdego człowieka :wink:

: wt sty 16, 2007 12:33
autor: Elltoja
No...a panna z koziorożcem podobno dogadują się świetnie ! :P

: wt sty 16, 2007 12:47
autor: Jennifer
a to prawda- mam dwie przyjaciółki-jedna to Ryby a druga Panna i rozumiemy się bez słów :]

: śr sty 17, 2007 22:04
autor: daroblue
co ich rozni ?Prawie wszystko bohlen zawsze byl i bedzie gora co by sie nie stalo ,to prawda ze ma charakter jakby to opisac.szarmancki i dyktaktorski i nie lubi jak ludzie nie podpozadkowuja sie mu.ale biorac pod uwage jego dokonania a thomasa to niema co sie dziwic.tomas to tylko glos.i tak naprawde bez produkcji bohlena nic i nigdy nic rewelacyjnego na miare swiatowa nie stworzy i on o tym wie ,i dlatego jest mu zle z tym ze nie on jest numer 1 ale tez nigdy niebyl a bohlen prawda jest taka co nie wyprodukuje to albo hit albo jest min.w pierwszej 10.Thomas chcial troche zaszalec i pokazac mu ze niby on jest gora (TO WYJAZD SAMEMU DO USA)ale sie mylil bo bohlen tak naprawde nie musi dawac nowej plyty co rok zeby pokazac ze jest wielki on to robi bo kocha i ma z tego niezla kase ale thomas wybaczcie to co powiem jest cieniem u boku mistrza i moge sie zalozyc bez bohlena bedzie nikim jak to bylo pomiedzy 1990 a 1997. tak to juz jest Ma fajny glos ale dzis to za malo.I niewiem czy kiedykolwiek wystarczalo.A talentu do komponowania to on nigdy nie mial i dlatego bohlen bedzie zawsze wielki. :)

: śr sty 17, 2007 22:27
autor: Jennifer
Daroblue- zgodze się do tego,że Dieter ma większą siłę medialną, niezaprzeczalnie ma też talent do tworzenia hitów. I wiedziałam doskonale, że Thomas oszałamiajacej kariery po rozpadzie MT nie zrobi. Brak mu siły przebicia.
Uważam, że obaj jako duet świetnie sie uzupełniali i w tym składzie byli skazani na sukces. Niestety, solo to już nie to samo D:. Dieter, może i udziela się w innych projektach muzycznych ale ja go stanowczo wolalam na scenie z Thomasem.

: śr sty 17, 2007 22:35
autor: Elltoja
Tia...w tym przypadku 1+1=1 bo można chyba zaryzykować stwierdzenie, że w sprawach zawodowych byli jednością :)

: śr sty 17, 2007 22:57
autor: Jennifer
Dokładnie :D
Ja tam marzę o ich drugim comebacku.
Głupie z nich chłopaki że sie znowu musieli pokłócić D: . Kiedy oni w końcu pojmą, że jako duet są nie do zdarcia na rynku muzycznym.

Ja chce reunion, damn it :evil: