Więc tak

....
Ralf miał spory udział w graniu i przede wszystkim m.in programowaniu syntezatorów (bardzo dobrze radził sobie z Yamahą DX7) , Sibowe także udzielali się instrumentalnie (kwestie basów, niektórych perkusji, troche syntezatory) , Luis miał wyczucie do perkusji, syntezatorów i dodawania smaczków. Wielokrotnie wspominałem że dobrze brzmią i dobrze zaaranżowanych jest tylko parę pierwszych albumów. .. potem następuje na rynku muzycznym fascynacja techniką cyfrową, mniej używa się reverbów, wszystko jest bardziej suche i sterylne - widać to w ogromnej większości popowych utworów z tego okresu. Pisałem kiedyś również o tym , że łącznie z kończeniem analogowej domeny , zmieniały się także syntezatory, które brzmieniowo i pomysłowo swoje szczyty miały mniej więcej w okresie 87-92r. (wcześniej przed Rolandem D50 ciężko tworzyło się miłe "teksturalne" barwy) , była to era gdzie mogliśmy instrument w znacznym stopniu programować ... niestety ta era kończyła się mniej wiecej od połowy lat 90, na rzecz syntezatorów z gotowymi próbkami, to okres kiedy Yamaha zarzuca programowalną zaawansowaną syntezę FM z różnymi przebiegami (nie tylko sinusoida jak w DX7) w synthach z serii np. SY , inni także.... To tak jak telefonami, czy starymi komputerami ... ludzie zrobili się wygodni, chcą mniej funkcji, więcej presetów gotowych. Kiedyś miało się wszystko pod kontrolą , wpisywałeś na kompa, używałeś komend , czułeś , byłeś z maszyną itd ... Teraz wszystko proste w obsłudze za pomocą guziczka , jak dla małpy banan ....
Co do efektów z Under my skin , to prawdopodonie Arpegiator na którym programuje się gotowe sekwencje , aczkolwiek sekwencery do edycji Midi były duuuużo wcześniej (takie skromniejsze FL Studio, czy Cubase

) . Większość bazowała na Atari ST lub TT które fabrycznie miały Midi w obudowie . Do podobnych zadań dało się wcześniej wykorzystać CMI Fairlight (początek lat 80) , Emu emulator II - super drogie stacje/samplery których Bohlen używał już za czasów MT. Potem to już Korg M1 , wavestation itd .....
Jak tak wspominałem o technice analogowej czy cyfrowej .... to taka mała ciekawostka ,że pierwszą próbą cyfrowej techniki miksowania użyło Modern Talking na albumie Ready for romance , to jedyny album dostępny jako ADD (dla CD) , reszta to wszystko AAD
To tyle , pozdrowionka
