Victory

Dyskusja o płytach Modern Talking
Awatar użytkownika
Adi
Posty: 1216
Rejestracja: sob wrz 30, 2006 16:03

Post autor: Adi »

Jak dla mnie płyta "Victory" jest bardzo udana poczynając od "Ready for the victory". Wierzcie mi lub nie ale swojego czasu jak Adam Małysz odnosił sukcesy to raz w spocie telewizyjnym reklamujacym skoki to w tle przez kilka sekund podczas skoku Adama leciało "Rftv" :wink:
Idąc dalej na albumie całkiem udaną jest ballada "Don'tmake me blue". Potem świetna housowa "Juliet" (dż-dżu-dżu-dżu-dżulieeeeet :D ). Potem wyróżniłbym "When the sky rained fire". Za nią fajna jest taka popowa "Summer in december". Wpada też mi w ucho "Love to love you". Pomimo odmiennego charakteru lubię dosyć "We are the children of the world". "Mrs Robota" jet też fajna. No i pod koniec bardzo mi sie podoba "If I..."
Ja też tak mam, że jednym razem lubię posłuchać szybszych i mocniejszych kawalków a innym właśnie ballad. (np. w deszczową pogodę pod kocykiem po południu dla relaksu - zwłaszcza kiedy ciśnienie niskie, albo w garażu jak coś robię przy samochodzie) :wink:
You can win if you want, if you really want to win....O come on take the chance!
Obrazek
Awatar użytkownika
Mateusz
Posty: 1056
Rejestracja: pn wrz 05, 2005 19:48

Post autor: Mateusz »

Victory stawiam na równi z America - Pisząc RFTV Dieter chciał pewnie powtórzyc sukces WTR co wyszło mu tylko po części bo kawalek jest dobry jednakże utworowi rozpoczynającemu Americę nie dorównuje. Na albumie mamy mnóstwo bardzo dobrych kawalków. Pamiętam że Higher Than Heaven mnie rozlozył na łopatki brzmieniem - takiego ciężkiego beatu u MT jeszcze nie było :D. Jednakże ten utwór nie nalezy do moich ulubionych na tym albumie. Najbardziej podoba mi sie chyba Mrs Robota, nastepnie When The Sky Rained Fire z fajnym tajemniczym kilmatem, Juliet (jest rewelacyjnym utworem ale czemu na singiel nie dali Mr Roboty albo WTSRF!?) i utrzymany w szalonym tempie Who Will Love You Like I Do. Co do 10 Seconds To Countdown nie mam zdania gdyż czsami mi sie nawet podoba a czsami wydaje mi się być przekombinowanym mixem WTR i RFTV.
"Osoba która używa więcej niż trzech pytajników lub wykrzykników w jednym zdaniu to osoba z zaburzeniami osobowości."
T. Prachett
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 8164
Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Peter »

Dużą zaletą tej płyty było to, że nadążała za trendami. Przecież w tym czasie house i techno były trendy. To się Bohlenowi ceni.
Awatar użytkownika
Mateusz
Posty: 1056
Rejestracja: pn wrz 05, 2005 19:48

Post autor: Mateusz »

Rzeczywiście - to najbardziej housowo - technowata płyta MT. Jednak pomimo tego to nadal było MT i za to chwała ;)
Ostatnio zmieniony ndz kwie 20, 2008 12:12 przez Mateusz, łącznie zmieniany 1 raz.
"Osoba która używa więcej niż trzech pytajników lub wykrzykników w jednym zdaniu to osoba z zaburzeniami osobowości."
T. Prachett
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 8164
Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Peter »

Ja bardzo lubię takie brzmienie szczególnie w wykonaniu Modern Talking :wink: Zaletą tej płyty jest to, że właściwie każdy może na niej coś znaleźć dla siebie. Czego tu nie ma: parę udanych dance'owych kawałków, 2 utwory w średnim tempie, nieco rockowe brzmienie w We are children of the world, housowa Juliett, utwór techno, piękne ballady.... Trochę może zbyt podobne do siebie RFTV i 10 seconds to countdown...Ale ja lubię oba kawałki a RFTV to wprost uwielbiam.
Awatar użytkownika
ArCrack
Administrator
Posty: 4548
Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
Kontakt:

Post autor: ArCrack »

Blue Eyed Coloured Girl... i te chórki... Same w sobie są kapitalne (to chyba najmocniejszy punkt piosenki), ale kto tam fajnie tak piszczy pod koniec? Nino? ;)
Jak piszesz tak cię widzą.
Awatar użytkownika
Mateusz
Posty: 1056
Rejestracja: pn wrz 05, 2005 19:48

Post autor: Mateusz »

ArCrack pisze:Blue Eyed Coloured Girl... i te chórki... Same w sobie są kapitalne (to chyba najmocniejszy punkt piosenki), ale kto tam fajnie tak piszczy pod koniec? Nino?
nie pamietałem tego motywu i aż sobie włączyłem z ciekawości - rzeczywiście - chórki pierwsza klasa, ten utwór może byc odpowiedzią na pytanie - na co Dieterowi SIB w MT? (na nic w sensie ;P)
"Osoba która używa więcej niż trzech pytajników lub wykrzykników w jednym zdaniu to osoba z zaburzeniami osobowości."
T. Prachett
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 8164
Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Peter »

ArCrack pisze:Blue Eyed Coloured Girl... i te chórki... Same w sobie są kapitalne (to chyba najmocniejszy punkt piosenki), ale kto tam fajnie tak piszczy pod koniec? Nino? Wink
Piszczą to myszy... Tak to jest głos Nino de Angelo.
jason
Posty: 54
Rejestracja: pt lut 23, 2007 19:31

Post autor: jason »

Victory uważam za jasłabszy album MT.Podobają mi sie tylko READY FOR THE VICTORY,WHEN THE SKY RAINED FIRE,HIGHER THAN HEAVEN.Poza tym nie ma moim zdaniem ładnych piosenek na tej płyciE.teraz Jesli odtwarzam ten album to tylko dla posluchania tych trzech kawałków.
Awatar użytkownika
Maro_D
Posty: 416
Rejestracja: wt sty 03, 2006 19:31
Lokalizacja: Mazowsze

Re: Victory

Post autor: Maro_D »

Jak dla mnie to najlepsza płyta po ich powrocie.

Ready For The Victory
When The Sky Rained Fire
Summer In December
We Are The Children Of The World
Mrs Robota

i wiele innych - doskonałe brzmienie, miłe wspomnienia - nie należy przejść obojętenie.
Czuję się wolnym człowiekiem, kierującym się własnym instynktem, własną hierarchią potrzeb, świadomością i podświadomością (z akcentem na to pierwsze), własnym upodobaniem i tak samo patrzę na inne osoby, dopóki nie narzucą mi swoich wartości i przekonań
Awatar użytkownika
shizonek
Posty: 200
Rejestracja: śr sie 27, 2008 13:16

Re: Victory

Post autor: shizonek »

1 Ready for victory - ładna pieśń, stawiam ją w jednym rzędzie z innym sportowym kawałkiem, czyli Win the race.
2 I'm gonna be strong - rytmy z początku trochę jak z Koko dżambo, nie pasujące do melodii refrenu, trochę techniawa, ale ogólnie nie jest tak tragicznie, szczególnie po tym początku.
3 Don't make me blue - początek nudnawy, ale potem te chóralne refreny niezłe. Brzmienie ładne.
4 Juliet Yihaa! Znowu moje ukochane klimaty disco 70s! Superrr... cudowny utworek. :D :D Już po pierwszym przesłuchaniu 'prześladuje' mnie refren. Miodzio! Mój faworyt. :D
5 Higher than heaven - początek napełnia niepokojem - czy techniawa wymknie się spod kontroli czy tez nie. Nie wymknęła się. Dynamiczny kawałek, dobrze, że jest, jako odskocznia ku...
6 ..You're not Lisa Ponownie dobry wolny kawałek, bez lukru i smędzenia. I te gitarkopodobne-celtyckie (albo mi się wydaje?) dźwięki w tle.. 8)
7 When the sky rained fire Dobry tytuł zobowiązuje. Niestety mimo świetnie zaśpiewanych partii refrenu i zwrotek (refren szczególnie zasługuje na pochwałę), efekt psują paskudne dźwięki kojarzące się z disco polowymi wynalazkami. Kłania się casus There's something in the air. Czy D&T mają za punkt honoru zepsuć w ten sposób co najmniej jedną piosenkę na każdej płycie? Bo poza tymi rytmami kawałek bardzo fajny..
8 Summer in december Melodia zwrotek wydaje mi się skądś znajoma.. Obrazek Sympatyczna, bujano-biesiadna piosnka.
9 10 seconds to countdown - zrzynka stylistyczno-tekstowo-tematyczna z własnego Ready for victory, choć nie na tyle oczywiście, by mówić o autoplagiacie (melodia inna w końcu). Konia z rzędem temu, kto mi wyjaśni sens umieszczania dwóch uderzająco podobnych piosenek na tej samej płycie? Bo ja tego nie pojmuję. Może Dieterowi spodobała się inna konfiguracja słowa hero i postanowił zamieścić te poszukiwania w 2 różnych kawałkach. Ja też tak czasem robię, jak mi jakiś element nie pasuje w grafice - nieraz więc robię dwie wersje, w tej drugiej bez niepasującego elementu. Widać Dieter też tak ma. :lol:
10 Love to love you Ładne.
11 Blue eyed coloured girl Wstrzymuję się od głosu - na pewno komuś się spodoba.
12 We are the children of the world - tytuł jak z Michaela "Nochala" Jacksona, ale piosenka bardzo fajna. Nooo, i to brzmienie pseudo Rammsteinowe. Kto mnie tu gdzieś gorąco (i mylnie) przekonywał, że 'głos Thomasa nie nadaje się do gitarowych brzmień', ha? Przyznać się... :twisted:
Nie spodziewałam się takich patentów u MT. Szacunek za fantazję! :mrgreen: No to jedziemy! Obrazek
13 Mrs Robota la da di la da daa.. miły szybki utworek z wpadającym w ucho refrenem.
14 If I.. Brzmienie niespecjalnie mi podchodzi, te dźwięki w tle takie no.. ee.. Refren natomiast ładnie zaśpiewany. Taki średniak w sumie - gdyby to był koń wyścigowy, to przyszedłby w połowie stawki. :]
15 Who will love you like I do Nieee.. powrót techniawy... :cry: Na koniec albumu taki łup w łeb.. Ostatecznie nie ma żadnej tragedii, ale brzmieniowo i wokalnie to żadna rewolucja, nic wielkiego. :/

W porównaniu do Dragona to lepszy album. Porównania z America nie wytrzymuje. Płyta spod gwiaździstej flagi jest po prostu lepsza w każdym calu, bez dwóch zdań. Niemniej i tu można znaleźć cieszące ucho kawałki. Dla mnie nr 1 to cudownie brzmiące latami 70 Juliet (oklaski), poza tym radują ucho Ready for victory, energetyczny sportowy kawałek, i We are the children of the world, po którym nikt już nie wmówi mi, iż głos Thomasa nie pasuje do gitarowych (czy też gitaropodobnych) brzmień (co to w ogóle znaczy 'nie pasuje'? <pokręcony> ) . Za mało tu świetnych piosenek, ale na szczęście nie ma tyle badziewia, co na Dragonie, więc średni poziom oscyluje znacznie wyżej. Martwią mnie tylko te prostackie rytmy w When the sky rained fire, znowu zepsuto fajną piosenkę. Dałabym Victory tak na równi z Alone..
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 8164
Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
Lokalizacja: Wrocław

Re: Victory

Post autor: Peter »

shizonek pisze:4 Juliet Yihaa! Znowu moje ukochane klimaty disco 70s! Superrr... cudowny utworek.
Przecież jest to kawałek w stylu house. :P
Awatar użytkownika
shizonek
Posty: 200
Rejestracja: śr sie 27, 2008 13:16

Re: Victory

Post autor: shizonek »

Mi to podjeżdża pod 70s.. zresztą, nie będę się sprzeczać, jak zwał, tak zwał - Juliet brzmi pięknie niezaleznie od szufladki, w jakiej ją umieścimy. 8)
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 8164
Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
Lokalizacja: Wrocław

Re: Victory

Post autor: Peter »

To racja. :-)
Awatar użytkownika
Didi&Thomas
Posty: 516
Rejestracja: pt sie 22, 2008 22:57
Lokalizacja: Boguszów-Gorce

Re: Victory

Post autor: Didi&Thomas »

Ja powiem tylko tyle że zafascynowany utworem "If I...", a w szczególności "hymnowym" refrenem tego utworu napisałem nawet wiersz <pokręcony> żeby sobie w wannie w czasie kąpieli móc pośpiewać. Fragment tego "wiersza" umieściłem w swoim podpisie. A samą piosenkę puszczałem w kółko przez wiele tygodni po ukazaniu się płyty. Dla mnie to najlepszy utwór MT po reaktywacji i jeden z najlepszych w ich historii.
P.S. Mam jeszcze gdzieś w swoich zapiskach wiersz ogólnie o Modern Talking. Jest taka strona w necie (nie będę jej tu reklamował) i tam nawet to szerszej publiczności przedstawiłem. Jakby ktoś by chciał go przeczytać - proszę o kontakt, podam link :wink:
"Don`t let me down, take my hand
Now and forever, be my friend...
"
Awatar użytkownika
Kudlaty
Posty: 118
Rejestracja: ndz kwie 20, 2008 20:37
Lokalizacja: Katowice

Re: Victory

Post autor: Kudlaty »

shizonek pisze:Konia z rzędem temu, kto mi wyjaśni sens umieszczania dwóch uderzająco podobnych piosenek na tej samej płycie?
Parafrazujac: konia z rzedem temu, kto mi wyjaśni sens wypuszczania na singlu dwóch uderzajaco podobnych piosenek (Win The Race i Ready For The Victory). Bohlenowi brakowało juz wtedy koncepcji, a przecież gdzieś daleko na liście, na 13. pozycji leży sobie Mrs. Robota, kawałek niespotykanej w obecnych latach urody. I co?? Jajco, niestety wielkie jajco w postaci Ready For The Victory, który wydaje sie być cieniutka kopia Win The Race...
I need a woman. A woman to run to.

Someone who cares in the night.
ODPOWIEDZ