Witam.krzysiubydzia_mt pisze:Polaczek, a z jakiego miasta jesteś? Nie chciałbym być wścibski, ale jeśli końcówka Twojego nicka oznacza że jesteś rocznik 1992, to myślę że Twoja mama nie wiele ma do powiedzenia w sprawie Twojego wyjazdu na koncertpolaczek892 pisze:Fajnie, że Thomas będzie śpiewał w Łodzi akurat w sierpniu tylko, że są pewne przeszkody:
Po pierwsze z dojazdami kiepsko
A po drugie moja mama co do wyjazdu nie szanuje moich decyzji.
I co mam teraz począć?
Oj widzę, że kolega ma blade pojęcie o rodzinie i wychowywaniu dzieci. Nie wiem jak u Ciebie i u Twoich znajomych ale u mnie w domu a także w domach moich znajomych było tak, że dziecko (nawet pełnoletnie) musi się liczyć ze zdaniem swoich rodziców, jeśli mieszka pod jednym dachem ze swoimi rodzicami. Jeśli się stawia i chce pokazać swoją pozorną dorosłość to droga wolna - może zamieszkać sam/sama i robić co się jej/jemu żywnie podoba. Mnie osobiście taka metoda wychowawcza odpowiada. Dziecko powinno darzyć szacunkiem swoich rodziców i liczyć się z ich zdaniem. Zupełnie inna sprawa ma się z osobami, które już mieszkają same - wtedy same podejmują decyzje i ponoszą konsekwencje swych ewentualnie błędnie podjętych decyzji.
Nie wiem jak jest z koleżanką polaczek892, ale jeśli jest na utrzymaniu swoich rodziców albo mieszka z nimi pod jednym dachem (albo jedno i drugie) to nie ma wyjścia - musi liczyć się z ich zdaniem.
Pozdrawiam.