Widzę, że trafiłem na zagorzałego fana

Ja osobiście do Sandry nic nie mam i bardzo lubię jej piosenki ale nie trzeba sie oszukiwać, że ta płyta do arcydzieł nie należy. W niczym nie przypomina hitów z lat 80-tych i początku 90-tych a swoim stylem odbiega od tego co jest obecnie modne.
Cóż, może mnie jeszcze kiedyś czymś zaskoczy, ale na razie to pozostało jej chałturzenie na takich koncertach jak ostatnio w Moskwie lub śpiewanie na otwarciach supermarketów.
Faktem jest, że na pewno ma niezliczoną rzeszę fanów do których sam się zaliczam

, i którzy będą jej wierni do końca świata i słuchać będą wszystkiego co zaśpiewa
Ja zatrzymałem się na takich przebojach jak: Maria Magdalena, In The Heat Of The Night, Hi! Hi! Hi!, Loreen, Everlasting Love, Hiroshima itp. i do nich najczęściej wracam.
Chcę na koniec zaznaczyć, że to jest tylko i wyłącznie moja opinia i moim zamiarem nie jest nikogo urazić.
pozdrawiam
kaczanoga