Alphaville

Rozmowy na temat wykonawców nie współpracujących z Thomasem i Dieterem.
moonwalker
Posty: 229
Rejestracja: wt mar 27, 2007 17:32

Re: Alphaville

Post autor: moonwalker »

Alphaville .......
Obserwuję temat od dłuższego czasu , czytam różne spostrzeżenia słuchaczy i jako wielki miłośnik tej formacji wypada coś naskrobać.

Pierwsza piosenka jaką miałem okazję usłyszeć z płyty Forever Young to Sound Like A Melody - zaprezentowana jeszcze na szpulowcu u mojego kuzyna. Wtedy królowało Modern Talking z pierwszym albumem a wszystko inne nie dorastało im do pięt (oczywiście w moim mniemaniu).
Szczerze przyznam że tylko wysoko zaśpiewany refren tego kawałka przykuł moją uwagę (znajdując jakiś wspólny punkt z MT) i chęć sięgnięcia po resztę piosenek.
Po kilkukrotnym przesłuchaniu całego albumu doszedłem do wniosku że mamy tu do czynienia z materiałem który tworzy całość , gdzie każda piosenka została rozsądnie ulokowana na płycie tak aby zatrzymać słuchacza od początku do końca.
Potwierdzeniem moich przypuszczań był drugi album Afternoons In Utopia a utwory 20th Century + The Voyager + Carol Masters były najczęściej przeze mnie słuchane. Rewelacyjny album z fantastycznym wstępem i zakończeniem - choć już pojawiły się słuchy że grupa słabnie bo nie robi hitów jak Big In Japan - totalny bełkot.
Trzeci album The Breathtaking Blue 1989 roku był dla mnie totalnym szokiem - po pierwszych odsłuchach byłem przekonany że pożegnam się grupą - ale ten album był dla mnie przełomowy , to ten album otworzył mi oczy że oprócz Bohlenowskich um-cyk , um-cyk jest inna muzyka , to ten album sprawił że muzykę Bohlena należy odbierać z przymrużeniem oka. Kto miał okazję obejrzeć Songlines wie że mamy do czynienia z innym światem - światem artystycznym a nie komercyjnym.
Prostitute z 1994 to chyba najbardziej dojrzały album - do słuchania od początku do końca - rewelacyjnie brzmiący (mam tu na myśli wymagania audiofilskie).
Kto pokochał Alphaville za pierwsze cztery albumy nie będzie zaskoczony płytą Salvation ale do tego trzeba dojrzeć , to trzeba zrozumieć i to trzeba pokochać.
To tyle z twórczości zespołu który przeciwstawił się komercjalizacji i poszedł własną drogą zostawiając po sobie coś wartościowego.
W 1997 roku Alphaville pojawia się w Sopocie i ten kto spodziewał się że zagrają tak jak na albumach mógł się mocno zawieść - zespół ma własną interpretację i gra na żywo. W pełni nastrój oddaje płyta Stark Naked - Live.
Dwa solowe albumy Mariana choć dla fanów wspaniałe nie odnoszą już żadnego sukcesu medialnego - ale tak naprawdę ja nie potrzebuję chwalić się moim znajomym że mój ulubiony zespół dominuje na listach przebojów - przecież nikt ślepy nie jest i wiem co jest grane.

W 1998 roku jako totalną niespodziankę dla fanów zespół funduje Dremascapes składający się z ośmiu płyt rarytas zawierający utwory demo , utwory niepublikowane wcześniej , remiksy i inne cuda. No to wyobraźcie sobie takie ośmio płytowe dzieło Bohlena czy dla fanów nie było by to jak dotknięcie niebios ? Dla mnie było to niesamowite - ktoś mi daje kawałki gdzie słychać metronom - absolutne perełki.
Tak brzmiało Big In Japan pięć lat wcześniej za nim podbiło serca słuchaczy :



Dalej kolejne Dreamscapes tym razem cztero-płytowe zatytułowane CrazyShow. Trochę nowych piosenek , trochę odświeżonych starszych - przyjemne w jesienne wieczory.
Dremascapy dostępne były tylko na zamówienie.

Po dwudziestu latach zespół wydaje album Forever Pop na który składają się zremiksowane wersje największych przebojów.
Jeden krążek DVD z koncertem z Salt Lake City i mamy całą dyskografię zespołu (nie wliczając mnóstwo singli).

Troszkę przydługawy mój post - ale życzę Wam wszystkim (mam tu na myśli tych młodszych fanów) abyście znaleźli sobie taki zespół , którego będziecie świadkami jak się rodzi , jak podbija listy przebojów i jak będzie Wam towarzyszył przez 25 lat tak jak mi towarzyszy Alphaville nie zapominające o swoich fanach.
I oby pamięć o fanach nie ograniczała się do wydawnictw typu The Best of , czy też The Greatest Hits - jak to ma w przypadku Modern Talking.

Pozdrawiam i zapraszam na http://www.alphaville.pl
Awatar użytkownika
voyteck73
Posty: 48
Rejestracja: śr sty 14, 2009 13:04

Re: Alphaville

Post autor: voyteck73 »

Moonwalker, kapitalny wpis. Dokładnie też tak to odbieram :D Dla mnie w pewnym momencie MT stał się tylko czymś w rodzaju przyjemnego wspomnienia, nostalgii za dzieciństwem. Muzycznie jednak niewiele wnoszącym. A z Alphaville dojrzewałem, otwierałem kolejne drzwi do nowych doznań muzycznych... Powiem tak, Bohlen to mój dobry kolega z podwórka, Alphaville to rodzina, do której zawsze się wraca :D
Świat powstał z chaosu... ale nie całego, sporo jeszcze zostało.
Awatar użytkownika
MODERN JEANNE
Posty: 1938
Rejestracja: pt sty 01, 2010 0:40
Lokalizacja: Krosno

Re: Alphaville

Post autor: MODERN JEANNE »

Ładnie napisane -jednak u mnie jest inaczej.To Bohlen jest tą moją rodziną.I był właśnie tym kimś kto prowadził mnie od kolebki .Poznawałam jego twórczość i towarzyszyłam mu od początku.Byłam świadkiem jego sukcesów na co mnie równie cieszyło.W pewien sposób wychował mnie i ukształtował za co jestem mu wdzięczna.A jego muzyka po dziś budzi we mnie podziw(BS,MT)
Alphaville nie słuchałam nigdy tak zachłannie ale z tego co piszecie maże warto.
W młodości też wiele przeżyłam przy ich piosenkach ale nigdy nie miałam fazy by kupować ich albumu tak jak Dietera.Po prostu nigdy mnie nie ciągnęło.Może warto nadrobić :D
I LOVE DB AND TA!
Awatar użytkownika
Daniel
Posty: 1378
Rejestracja: sob wrz 17, 2005 12:18
Lokalizacja: Warszawa

Re: Alphaville

Post autor: Daniel »

Dla mnie też to muzyka Bohlena była głównym nurtem muzycznym, jaki słuchałem.
Ale nie ma co się oszukiwać - Bohlen trzaskał i trzaska masówkę dla kasy, jego twórczość nie jest ambitna, a niektóre piosenki są wręcz identyczne.
Kleci piosenki wręcz "maszynowo", z błędami językowymi, śpiewa też niepoprawnie po angielsku. Taki jest urok Bohlena :)
Alphaville to inni poziom muzyki, twórczości, piosenki które coś przekazują. A piosenki Bohlena to "umć umć", "oh, bejbi, i love you" :)
Jako fan Bohlena jestem świadomy, że tak naprawdę jego muzyka jest... tandetna - ale lubię ją i już :)
Awatar użytkownika
MODERN JEANNE
Posty: 1938
Rejestracja: pt sty 01, 2010 0:40
Lokalizacja: Krosno

Re: Alphaville

Post autor: MODERN JEANNE »

O ja jego muzyki nigdy nie odbierałam jako tandetną(myślę tu przede wszystkim o BS ,MT,CCC)
Wręcz przeciwnie zawsze byłam zachwycona genialnością,głębią i magią jego piosenek .Ładnymi melodiami ciekawymi aranżacjami.Za lekko tandetne wydają mi za to zespoły naśladujące jego styl,pomimo że nieraz ich słucham nie mogę się do nich do końca przekonać.
Oraz Dietera współczesna muzyka i tu muszę się zgodzić z tobą że powstaje ona tak jak napisałeś wręcz "maszynowo"
Ale to z tego powodu że Dieter za dużo na siebie bierze chcąc pisać tak wiele piosenek dla innych wokalistów,za mało ma też na to czasu żeby tworzyć albumy z pasją i sercem
(tak jak wg mnie miało to miejsce przy BS ,MT)
Goniony kolejnymi kontraktami nie przykłada się już tak do tego jak będzie brzmiała jego muzyka.Po prostu odbębnia swoje.
O ileż inaczej brzmią jego piosenki pisane dla siebie-wystarane,dopieszczone,
niż dla innych.
A tak przy okazji to w Rajdu Zet leciała dziś piosenka Alphaville " Big In Japan" :)
I LOVE DB AND TA!
Awatar użytkownika
Daniel
Posty: 1378
Rejestracja: sob wrz 17, 2005 12:18
Lokalizacja: Warszawa

Re: Alphaville

Post autor: Daniel »

Dieter już kiedyś "strzelał" albumami jak w rękawa.
Rocznie wychodziło wiele albumów jego autorstwa, dla MT, CCC, Normana i innych.
W takim tempie nie można tworzyć wartościowej muzyki, tylko komercyjną.
Prawdziwie wielcy muzycy wydają jeden album na kilka lat, a nie 10 płyt rocznie.
Chociaż oczywiście Bohlen miał wtedy dużo pomysłów i był genialny w tym co robił.
Ale jego muzyka to takie bardzo schematyczne "bum cyk cym" o niczym, nie porusza ważnych problemów.
Jest bardzo melodyjna, piękna, wciągająca - ale o niczym.
I to właśnie odróżnia twórców komercyjnych od artystów.
Awatar użytkownika
MODERN JEANNE
Posty: 1938
Rejestracja: pt sty 01, 2010 0:40
Lokalizacja: Krosno

Re: Alphaville

Post autor: MODERN JEANNE »

Może i strzelał ale w mniejszym stopniu niż dziś.CCC śpiewała przecież piosenki przeznaczone wstępnie dla MT więc specjalnie się dla niej nie napracował.
Byli też inni jak Norman ale wtedy nie spędzał czasu w DSDS i mógł się bardziej skupić na własnej muzyce.
Wtedy tworzenie muzyki było dla niego pasją, po tylu latach spędzonych w DSDS i
obowiązkami jakimi się uraczył tworząc muzykę dla większości wygranych myślę ,że
jego pasja komponowania zmieniła się po prostu w zwykłą rutynę i co więcej- w zwykły obowiązek.Piosenki tworzone w takich warunkach i w dodatku "na szybko" przestały mieć już tyle polotu co kiedyś.
W dodatku zauważyłam że Dieter większą wagę przywiązywał do piosenek które sam lub z TA wykonywał.Wkładał w to więcej serca,emocji i brzmią one o wiele lepiej niż te pisane dla innych.
Był zaangażowany we własne projekty w których uczestniczył co przekładało się na jakość muzyki.
Piosenki dla innych pisane i przeznaczane były po prostu na sprzedaż.
I czy jego muzyka to naprawdę takie schematyczne "bum cyk cyk"?
To po prostu taki styl muzyczny -dansowy,dyskotekowy w przypadku MT,pop/rockowy w przypadku BS.Przy takich stylach jego piosenki wcale nie wypadają gorzej niż te w rajdu.
Lubię czasem słuchać innych stylów muzycznych(The Cure,Depeche Mode,muzyki alternatywnej)
Ale wiem że w tego typu muzyce nie stawia się na rytmy,rymy jak w Disco, tylko głębsze treści-przekazy słowne.
Więc nie ma ich co porównywać do MT bo to inna muzyka jest.
I jeszcze jedno-czy nie uważacie że to nieszczęsne Dieterowe "bum cyk cyk" o którym często piszecie nie jest właśnie marką i stylem Dietera ,tym czymś co sprawia że jego piosenki są prawie od razu rozpoznawalne i że może to właśnie Dieter miał na celu?
I LOVE DB AND TA!
Awatar użytkownika
Daniel
Posty: 1378
Rejestracja: sob wrz 17, 2005 12:18
Lokalizacja: Warszawa

Re: Alphaville

Post autor: Daniel »

Dieter to przede wszystkim miał i ma na celu zarobić dużo kasy i wyrwać dużo młodych lasek :D
Znane jest jego podejście do swoich fanów - czyli olewanie i nie liczenie się z ich zdaniem (co innego Thomas!).

No ale to ma być dyskusja o Alphaville, więc zakończmy temat Dietera :)
Awatar użytkownika
MODERN JEANNE
Posty: 1938
Rejestracja: pt sty 01, 2010 0:40
Lokalizacja: Krosno

Re: Alphaville

Post autor: MODERN JEANNE »

Też myślę że powinniśmy zakończyć bo to nie ten temat(choć szkoda bo się ciekawy zaczął robić)
A to co na początku kierowało Dieterem pragnącym komponować od młodu muzykę to już może zostawimy w spokoju bo nie znamy go na tyle, to samo to że przy okazji wielkich sukcesów dane mu było wyrwać nie jedną piękną laskę(kto by tak nie chciał)
Ps.oczywiście u mnie boya :wink:
Nie uważam tego za dobre ale nie funkcjonuję w show businessie gdzie jest tyle pięknych ,ciekawych i interesujących osób :wink:
I LOVE DB AND TA!
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 8164
Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
Lokalizacja: Wrocław

Re: Alphaville

Post autor: Peter »

Świetna wiadomość dla fanów Alphaville:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... nosci.html
Wystąpią, na lotnisku, na Muchowcu w Katowicach 5 IX, ja akurat mam baaaardzo blisko, więc będę na bank.
Szkoda, że ten zespół się skończył po dwóch płytach (patrząc na listy po nich nie było znaczących osiągnięć) i że nie wiadomo czy nagra nowy album. :(
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 8164
Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
Lokalizacja: Wrocław

Re: Alphaville

Post autor: Peter »

Przesłuchałem "CrazyShow" i niestety nie było warte, bo album jest słaby jak dla mnie, ale mam prawdziwą bombę. Otóż 22. 10 ukazuje się nowy album Alphaville! Oto fragment nowej piosenki, która jest w starym dobrym stylu. :D
Awatar użytkownika
Daniel
Posty: 1378
Rejestracja: sob wrz 17, 2005 12:18
Lokalizacja: Warszawa

Re: Alphaville

Post autor: Daniel »

Fajny kawałek i już się cieszę na nowy album.
Zapewne zagości na mojej półce jako CD (nie jako mp3!).
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 8164
Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
Lokalizacja: Wrocław

Re: Alphaville

Post autor: Peter »

Niestety premiera przełożona na 19 listopada. :(
Pointrox
Posty: 566
Rejestracja: sob sie 02, 2008 19:58

Re: Alphaville

Post autor: Pointrox »

Peter pisze:Niestety premiera przełożona na 19 listopada. :(
W moje urodziny :D

Moim zdaniem Marian dokonał świetnej rzeczy, przerabiając czysto studyjny zespół w światowej klasy live-band.
Spójrzcie tylko na brawurowe wykonanie "Forever Young" z Sopotu '97 - coś niesamowitego!

Jego głos można zaliczyć do tego samego rzędu, co Freddie Mercury czy Michael Jackson - absolutnie niezastąpiony :D
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 8164
Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
Lokalizacja: Wrocław

Re: Alphaville

Post autor: Peter »

Alphaville .... mam wrażenie, że zespól gasnął z płyty na płytę i w moim odczuciu było to spowodowane odejściem Franka Mertensa, który nie mógł sobie poradzić z tak ogromną popularnością zespołu. Trzeba bowiem wiedzieć, że to Frank napisał melodie do "Sounds like a melody' czy "Big in Japan", choć cały wspaniały pierwszy album jest dziełem trójki muzyków: Bernharda, Franka i Mariana. Później żaden album - w moim odczuciu nie reprezentował tak wysokiego poziomu, swoją cegiełkę dołożył następca Franka - Ricky ale komercyjny sukces zespół osiągnął jeszcze tylko z drugim albumem, później zaczął grać to - co chcieli grać od samego początku czyli muzykę ambitną. Efekt był taki, że z 3 albumu jakaś połowa utworów - w moim odczuciu - nadaje się do słuchania, a z "Proistitute" prawie żaden. To były chyba najsłabsze albumy av, mało szybkich, melodyjnych kawałków, za to dużo smutasów i piosenek jakby podchodzących pod swing. W 1996 roku odchodzi także Ricky, a zespół nagrywa jak dla mnie dość ciekawy album, pełen fajnych, energicznych piosenek o tytule "Salvation', choć oczywiście styl albumu jest bliższy dance z lat 90 tych niż korzeniom grupy tj. new romantic, następnie zespól wykonuje rzecz - chyba najlepszą z możliwych - wydaje 8 płytowe "Dreamscapes". mi się podobają 2 pierwsze płyty, gdzie są dema niemal wszystkich piosenek z płyt 1-3, a niektóre na tej składance mają aż po 3 dema! Wszystkie dema w znakomitej jakości! Jest też trochę koncertowych wersji (dreamscape 4) i dużo nowych piosenek, choć te z (dreamscape 5-6) nie bardzo się nadają do słuchania. czy ktoś wie z jakiego okresu to piosenki? Czy całkowicie nowe, nagrane na dreamscapes? płyty 7-8 są za to świetne. niestety kontynuacja ds (CrazyShow) okazała się bardzo słaba, są to nowe utwory, ale niezbyt ciekawe. Podoba mi się za to album z remixami "Forever Pop" są tam np: mixy eifel 65 czy Van Dyka. Polecam bardzo!
moonwalker
Posty: 229
Rejestracja: wt mar 27, 2007 17:32

Re: Alphaville

Post autor: moonwalker »

"Proistitute" - kwestia gustu - dla mnie rewelacja , Iron John , Impossible Dream - po prostu kult.
Dreamscapes 5 to raczej wszystko co związane z solową , rockową karierą Mariana.
Dreamscapes 6 - hm........ Carry Your Flag , Elegy - jak dla mnie bardzo dobre - zresztą przy kawałkach są daty więc można jakoś w czasie przypisać.

Dla mnie osobiście z całego Dreamscapes'a szczyt formy i stylu to ten kawałek :



a co tam , dorzucę , nie młodzież zobaczy że mogą być piosenki nie tylko o miłości gdzie 15 razy występuje słowo babe i I love you

This is a national anthem
from the flip-side of the empire
hand on my heart,
heart on the sleeve of the constitution
sinking right into a mirror,
leaving reflections on its surface
caught in a kind of radio-beacon
that's sending out signals
transmitting them backwards
hey, tell me it's true,
is this the other side of u.
worlds gonna change
with a move in your face,
do i still walk on the same structure?
hey, what do we know,
re(a)leasing arrows over cosmic meadows?
nothing is real,
even iron or steel
melting gently in the cold structure
watching your face thru' a peephole
as i lean against the door
can't understand what you say but i think that you're calling my name
leaving the ones i loved is like leaving the one they want me to be
making decisions
in real-time-precision
as millions of sailors
in parallelworlds
hey, tell me it's true,
is this the other side of u.
worlds gonna change
with a move in your face,
do i still walk on the samestructure?
hey, what do we know,
re(a)leasing arrows over cosmic meadows?
nothing is real,
even iron or steel
melting gently in the cold structure
everybody walks this side of the run-way
everybody hopes to get off the trap
all we really like is to groove with emotion
waiting for the airline to lift us up...

a tu ciekawostka że jest też polski akcent :wink:




ech , o tym zespole mógłbym pisać długo - ale to nie to forum
ODPOWIEDZ