Strona 2 z 7

Re: Gwiazdy jednego sezonu

: czw kwie 01, 2010 11:05
autor: atlantyda ;o)
Na pewno Michael Bolton.W polskich stacjach radiowych na okrągło słyszę jedną piosenkę "When A Man Love A Woman".
4Non Blonds "What's Up".Wiem,że nagrali mnóstwo piosenek i po kilka albo i kilkanaście albumów,ale wymieniłam te,które można było usłyszeć najczęściej w radio i nawet na MTV.
Glenn Medeiros "Nothing's Gonna Change My Love For You" a nawet ośmielę się dołączyć do tej listy Sabrinę.
A Teens,naśladowców Abby.

Re: Gwiazdy jednego sezonu

: czw kwie 01, 2010 11:12
autor: Daniel
Peter pisze:
Daniel pisze: Laura Branigan - Self Control
branigan miała więcej hitów jak "Whatever i do" SAW czy "Gloria" i nie zalicza się w tej kategorii. A jako okres przyjmijmy od lat 80 tych do dzisiaj.
A czy znasz kogokolwiek, kto zna więcej piosenek pani Branigan?
Ona nie miała żadnego innego przeboju. Owszem piosenki miała, które nie stały się przebojami.
Dla mnie to wykonawczyni sezonowa jednej piosenki i tyle.

Re: Gwiazdy jednego sezonu

: czw kwie 01, 2010 11:15
autor: MichałT
Peter pisze:Jak wogóleśmiesz umieszczać tu Jenny Rush? ona działa do dzisiaj od lat 80 tych i nagrała mase hitów jak "Ring of ice", "Heart over mind", "Come undone", "25 lovers", "Destiny". Mam dalej wymieniać? To, ze Ty znasz tylko "Power of love" nie znaczy, ze to artystka jednego przeboju/sezonu.
Ja na przykład nie znam żadnego z w/w przez Ciebie utworów (oprócz oczywiście "Power of Love"), a to po części potwierdza, że nie były to wielkie hity w Polsce :) Sam nie jestem wyznacznikiem tego czy dana piosenka jest przebojem, ale przecież jeśli coś jest hitem w danym kraju, musi być znane przez ogół mieszkańców tego państwa. Zauważ, że tak naprawdę jej jedynym przebojem jest "Power Of Love", które zna bardzo dużo ludzi, a także często puszczane jest w polskich mediach. Z w/w przez Ciebie utworów, tylko "Ring Of Ice" (i to jako reedycja) było no #1... i to w Południowej Afryce :) Tak więc daleki byłbym od nazywania tych piosenek przebojami. Równie dobrze za hit można uznać "In 100 Years" tylko dlatego, że jest cudowną piosenką. Nadając pewnej kompozycji miano przeboju, należy bardziej zagłębić się w ocenie, tzn nieodzowne jest zwracanie uwagi na jej wyniki na listach i na rozpoznawalność wśród ludzi, a nie na własne "widzi mi się" :)

Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT

Re: Gwiazdy jednego sezonu

: czw kwie 01, 2010 11:23
autor: Daniel
Bo Peter uznaje, że skoro jakaś piosenka się JEMU podoba, to od razu jest przebojem :D
Hity o których nikt nie słyszał - nie są hitami! Pora to pojąć :D

Re: Gwiazdy jednego sezonu

: czw kwie 01, 2010 11:32
autor: Peter
Jasmine pisze:E,e, Sugababes nie są gwiazdkami Disneya, przynajmniej ja o nic nie wiem. I nie są też gwiazdami jednego sezonu, bo większość zna tylko Push the button i żadnej innej po za tym.

A czy gwiazdą jednego sezonu można określić Fancy? Mi się wydaje że nie, ale większość zna tylko Flames of love, więc pytam czy można jego/ją (nie wiem czy to kobieta czy facet ^^") zaliczyć do takich gwiazd.
No co niektórzy się by z tym nie zgodzili: nie słyszałaś nigdy "Bolero" czy "Lady of ice"? Napewnoi Daniel by się z tym stwierdzeniem nie zgodził. :) Co do Jennifer Rush, to przecież miała jeszcze inne piosenki wysoko notowane choćby w Niemczech czy Francji. Stąd kwestionuję umieszczanie tu Rush, bo piosenki miała wysoko na listach w Europie. to, ze coś jest nieznane w Polsce nie jest chyba wyznacznikiem tego, że to nie jest przebojem i pora to zrozumieć. :P

Re: Gwiazdy jednego sezonu

: czw kwie 01, 2010 12:26
autor: Jasmine
Nie miałam okazji zagłębić się w twórczość Sugababes więc nie słyszałam innych, ale muszę się tym kiedyś zająć. A oprócz Push the button znana jest też Stronger (przynajmniej tak mi się wydaje) gdy pierwszy raz zobaczyłam teledysk to bardzo się zdziwiłam że to ich :lol:
Dla niektórych konkretny piosenkarz/ka lub zespół są jednego sezonu bo słyszeli tylko jedną piosenkę a niektórzy zagłębili się w twórczość (nawet nieświadomie np. słuchając radia) niektórzy faktycznie są gwiazdami jednego sezonu bo nagrali tylko jedną piosenkę (np. kiedyś taki zespół nagrał przeróbkę jakiejś piosenki Jacksona i tylko przez to był sławny, a ta przeróbka była jedyną piosenką i ich karierze) Dajmy na to twórczość MT- jedna osoba powie że zna tylko Cheri cheri lady a druga może wymienić Atlantis is Calling albo Brother Louie. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia :D Czyli jak kto pozna artystę, tak się o nim wyraża.

Re: Gwiazdy jednego sezonu

: czw kwie 01, 2010 12:28
autor: jkris
MichałT pisze:Ja na przykład nie znam żadnego z w/w przez Ciebie utworów (oprócz oczywiście "Power of Love"), a to po części potwierdza, że nie były to wielkie hity w Polsce :)
a ja mysle ze raczej problem tkwi w Twoim wieku, bo nazwanie Jennifer Rush gwiazda jednego sezonu jest pomylka. poza tym, zanim napiszesz, ze czegos nie znasz proponuje posluchac najpierw.
inna sprawa, ze Polska nie jest tu zadnym wyznacznikiem jezeli chodzi o piosenkarzy zagranicznych. naszym krajem mozesz sugerowac sie w przypadku polskich wykonawcow, bo idac Twoim trybem myslenia MT to tez gwiazdy sezonowe z lat '80, bo ktora radiostacja nadaje ich piosenki? ktory nastolatek wie kim jest Bohlen czy Andres?
Jasmine pisze:Nie miałam okazji zagłębić się w twórczość Sugababes więc nie słyszałam innych, ale muszę się tym kiedyś zająć.
a tego nie znasz? to najnowsze dzielo

albo tego

Re: Gwiazdy jednego sezonu

: czw kwie 01, 2010 13:21
autor: Peter
Jasmine pisze: A czy gwiazdą jednego sezonu można określić Fancy? Mi się wydaje że nie, ale większość zna tylko Flames of love, więc pytam czy można jego/ją (nie wiem czy to kobieta czy facet ^^") zaliczyć do takich gwiazd.
Nie można ją zaliczyć do tych gwiazd, bo to ON, ale to chyba oczywiste? :P
Obrazek

Re: Gwiazdy jednego sezonu

: czw kwie 01, 2010 13:54
autor: m.p
FMike pisze:Dużo jest przykładów np:


Beach Boys - Kokomo


Oczywiście zależy to też od gustu...bo jeśli ktoś zna dyskografie któregoś z wyżej wymienionych artystów/wykonawców i podoba mu się więcej ich/jego piosenek to nie powie że są królami jednego przeboju/sezonu.



No z Beach Boys kolego to chyba przesadziłeś, przy ich utworach bawili się jeszcze moi Rodzice...

Re: Gwiazdy jednego sezonu

: czw kwie 01, 2010 14:35
autor: FMike
Może i przesadziłem, ale to moja(krótka, napisana szybko) lista...napisz swoją, to pewnie ja znajdę u Ciebie zespół który nie będzie tam pasował.
pozdro

Re: Gwiazdy jednego sezonu

: czw kwie 01, 2010 15:14
autor: Jasmine
Oglądając teledysk do Flames of love nie mogłam się zorientować co do płci, więc stąd to pytanie :oops:

Jkris, faktycznie, Hole in the head jest super :D A ten drugi jest wyłączony na żądanie :( Ale dziękuję :mrgreen:

Re: Gwiazdy jednego sezonu

: czw kwie 01, 2010 15:21
autor: Peter
Przecież Manfred to jakby na to nie patrzeć imię męskie. No chyba, że czegoś nie wiem. http://pl.wikipedia.org/wiki/Fancy
Tu drugi teledysk, nie wiedziałem, że nędzne gwiazdeczki disneya nagrają tak fajny przebój. btw produkcja RedOne. ;)

Re: Gwiazdy jednego sezonu

: czw kwie 01, 2010 15:35
autor: Jasmine
Manfred? ładne imię, nie wiedziałam że tak ma naprawdę Fancy :D
Od kiedy Sugababes mają coś wspólnego z Disneyem? Bo ja nic nie wiem na temat ich działu w tym syfie

Re: Gwiazdy jednego sezonu

: czw kwie 01, 2010 16:02
autor: Peter
W marcu 2009 roku utwór „Nothing's as Good as You” pochodzący z „Catfights and Spotlights” trafił do promocji disney’owskich produkcji.
http://www.rmf.fm/muzyka/biografia,253,Sugababes.html

Re: Gwiazdy jednego sezonu

: czw kwie 01, 2010 16:25
autor: Jasmine
Ahaaaa, dzięki za info. No troszeczkę zmieniło mi punkt widzenia.
Ale z tego wynika że Us5 też są gwiazdami Disneya, bo nagrali piosenkę która promuje HSM. Kiedyś ich uwielbiałam :( Ale teraz mają gorszy skład, jakieś dziwadła. Oryginalny był najlepszy

Re: Gwiazdy jednego sezonu

: czw kwie 01, 2010 17:18
autor: ArCrack
"Grupa osiągnęła trzy potrójne platynowe płyty ze sprzedaży w sumie z sześciu albumów w Wielkiej Brytanii. Ich sprzedaż na całym świecie przekroczyła 40 milionów" (http://pl.wikipedia.org/wiki/Sugababes). Zatem te wszystkie komentarze o nędznych gwiazdeczkach Disneya czy uznawanie grupy za gwiazdkę jednego sezonu są nie na miejscu. Peterze, jak śmiesz? :mrgreen: