Strona 2 z 3

Re: Boney M

: czw gru 30, 2010 15:14
autor: edmund1974
Witam.

Jak podaje portal gazeta.pl dzis w nocy w Petersburgu zmarl Bobby Farrell czyli wokalista z pierwotnego skladu Boney M.

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... ey_M_.html

Pozdrawiam!

Re: Boney M

: czw gru 30, 2010 17:24
autor: Didi&Thomas
Tak, to smutna wiadomość, miał zdaje się 62 lata. Niektórzy z nas bawili się w Zielonej z BoneyM w czasie kocnertu Thomasa ale tam występowali z innym wokalistą. Ogólnie to BoneyM kojarzy mi się bardziej z latami 70-tymi a wtedy właśnie śpiewał z nimi Bobby Farrell. Przyznam szczerze, że nawet nie wiedziałem do dzisiaj, że w 1980 roku nastąpiła zmiana wokalisty. Myślę że BoneyM było w swoim czasie największym rywalem Abby na scenie muzycznej.

Re: Boney M

: czw gru 30, 2010 18:04
autor: Peter
Do Boney M mam ambiwalentny stosunek: lubię tylko Cretu który wyprodukował im jeden z albumów, nienawidzę Fariana, który napisał bzdury w swojej książce o Bohlenie. Jako że Farian nie jest jakimś wielkim kompozytorem, podejrzewam, że napisał to z zazdrości o to co osiągnął Bohlen.

Re: Boney M

: czw gru 30, 2010 20:38
autor: atlantyda ;o)
edmund1974 pisze:Jak podaje portal gazeta.pl dzis w nocy w Petersburgu zmarl Bobby Farrell czyli wokalista z pierwotnego skladu Boney M.
Właśnie się dowiedziałam na TVN'ie.
Bobby był "ciekawym dodatkiem" do grupy Pań,które tworzyły zespół.Gdyby nie On na pewno piosenki Boney M. brzmiały by inaczej.Nie śpiewał za wiele,ale można go usłyszeć w kilku kawałkach.Miał specyficzne ruchy sceniczne-co bardzo mi się podoba w jego wykonaniu (wcześniej mnie śmieszyły).Nikt go nie zastąpi,a następców w Boney M. miał już kilku.
Peter pisze:Do Boney M mam ambiwalentny stosunek: lubię tylko Cretu który wyprodukował im jeden z albumów, nienawidzę Fariana, który napisał bzdury w swojej książce o Bohlenie. Jako że Farian nie jest jakimś wielkim kompozytorem, podejrzewam, że napisał to z zazdrości o to co osiągnął Bohlen.
A co ma piernik do wiatraka?
Tak samo Bohlen nie zbyt miło opisał w swojej książce osoby z którymi pracował.Akurat te produkcje ,które ja znam ,które wyszły spod ręki Fariana bardzo mi się podobają.Nie znam wszystkich wykonawców dla których tworzył,ale Boney M.,Milli Vanilli czy No Mercy,akurat byli wysoko na topie swego czasu.

Re: Boney M

: czw gru 30, 2010 21:04
autor: Peter
To, że Farian oczernił Bohlena, bo nie jest najbardziej znanym niemieckim producentem i nie sprzedał 150 mln płyt, nie mieszajmy szamba z perfumerią. Farian czuł się po prostu zazdrosny o to co osiągnął Bohlen, bo to jakby dwie różne półki. Z Fariana taki kompozytor jak z Andersa. ;)
Boney M - dziadostwo, nie da się tego słuchać, Milli Vanilli wiadomo, szwindel z nie ich wokalami, a No mercy wiadomo one hit wonder. Nie ma się tu czym chwalić. ;)

Re: Boney M

: czw gru 30, 2010 21:24
autor: atlantyda ;o)
Peter pisze:To, że Farian oczernił Bohlena, bo nie jest najbardziej znanym niemieckim producentem i nie sprzedał 150 mln płyt,
No niestety zazdrość ludzka nie zna granic,a ile Farian sprzedał płyt tego też nie wiem,ale stworzył hity o których najwidoczniej nie masz zielonego pojęcia.
Peter pisze:Z Fariana taki kompozytor jak z Andersa. ;)
Na pewno lepszy kompozytor niż Anders .Jego produkcje były na wysokich miejscach list przebojów czego nie można oczywiście powiedzieć o Thomasie.
Peter pisze:Boney M - dziadostwo, nie da się tego słuchać, Milli Vanilli wiadomo, szwindel z nie ich wokalami, a No mercy wiadomo one hit wonder. Nie ma się tu czym chwalić. ;)
Chyba nie wiesz o czym piszesz ;)
Boney M. Na każdym albumie mieli po kilka hitów.Milli Vanilli tak czy owak osiągnęli sukces,który niestety dosyć drastycznie się dla duetu skończył,ale był.a co do No Mercy to chyba nie znasz ich piosenek i nie śledziłeś listy przebojów VIVA i w ogóle ile razy można było zobaczyć ich na tym kanale,że głowa mała-o wiele więcej niż Blue System.

Re: Boney M

: czw gru 30, 2010 21:28
autor: Peter
Wyluzuj troche, o Lo Bouche nie słychać bo już nie żyje. Poza tym Atlantyda słusznie Ci napisała, jeśli to forum MT to co tu robią te setki załozonych przez Ciebie tematów?

Nie wszyscy tak jak Ty muszą lubić Boney M, ja nie znoszę muzyki z Karaibów. A No Mercy to sama wiesz to właściwie tylko to:

jeszcze zapomniałaś o La Bouche, ale to nie był zbyt udany projekt. ;) Jakoś o nich dzisiaj nic nie słychać...

Dziwi mnie, ze tak wielki spec jak Cretu sobie brudził ręce taką muzyka, ale on był młody. Pewnie błędy młodości.. ;)
Btw to forum Modernów i Bohlena czy obrońców nędznych produkcji muzycznych?

Re: Boney M

: czw gru 30, 2010 21:51
autor: atlantyda ;o)
Peter każdy zespół ma swój styl.
No Mercy mieli swój,Boney M.swój itd.... i tak było jest i będzie z każdym jednym zespołem.
Nikt nie każe Ci słuchać Boney M. i do tego jeszcze ich lubić ;),ale po co od razu takie ostre słowa,że to "dziadostwo" .Może dla Ciebie dziadostwo,ale nie jeden się na tym "dziadostwie" dorobił ;) ,a po dziś dzień na przeróżnych imprezach ludzie w różnym wieku bawią się przy ich przebojach.Nie wiem czy La Bouche się nie rozpadł po tragicznej śmierci wokalistki i też ich muzyka miała zupełnie inny klimat.

Re: Boney M

: czw gru 30, 2010 21:54
autor: Peter
Każdy ma prawo do wyrażania swoich poglądów i Ty nie masz prawa mi tego zabraniać, nie jesteś adminem ani moderatorem od pilnowania porządku tutaj. Dla mnie Boney M to dziadostwo i swego zdania nie mam zamiaru zmienić. Dzisiaj ta muzyka jest puszczana na zlotach emerytów dla tzw. starszych nastolatków, młodsze pokolenie ma swoich innych idoli min. Biebera czy Cyrus. ;)

Re: Boney M

: czw gru 30, 2010 21:56
autor: disco-man
Ma się rozumieć że Boney"M to dla ciebie Peter disco-polo,skoro nazwałeś ich muzykę dziadostwem.Ile Ty w ogóle masz lat? Znasz choć trochę historię muzyki tanecznej lat 70? Boney"m byli mistrzami tej muzyki drugiej połowy lat 70.Okaż choć trochę szacunku dla tak oryginalnej i ciekawej postaci jaką był Bobby. Dziś zmarł wielki człowiek i wielki artysta,artysta bardzo charakterystyczny,był wulkanem pozytywnej energii i wnosił do zespołu ogromną dawkę adrenaliny.Wspaniale tańczył,miał świetny głos i był jedną z najbardziej barwnych osobistości muzyki disco tamtej ery.Należy mu się wielki szacunek z naszej strony.Jestem bardzo przygnębiony tą wiadomością,ale cóż...takie jest życie.Bobby odszedł ciałem,ale nie duchem, zawsze będzie dla niego miejsce w moim sercu.Jak już kiedyś wcześniej napisałem-kocham Boney"M , bo to zespół legenda,legenda sceny disco, i to nie byle jakiego disco... Spoczywaj w spokoju wiecznym Bobby,i możesz być pewien że Twoi wierni i liczni fani przenigdy o Tobie nie zapomną...

Re: Boney M

: czw gru 30, 2010 22:02
autor: atlantyda ;o)
Peter pisze:Każdy ma prawo do wyrażania swoich poglądów i Ty nie masz prawa mi tego zabraniać, nie jesteś adminem ani moderatorem od pilnowania porządku tutaj.
"Przyganiał kocił garnkowi",a ile razy Ty negatywnie i w bezczelny sposób wyrażasz się na tematy innych forumiowiczów,że lubią taka a nie inna muzykę?Przecież ja Tobie nie bronię wyrażania własnych uczuć.
Co się tak ostro nabamburzyłeś?,przecież tylko dyskutujemy :) i ja nie widzę w tym nic złego.
Peter pisze:Dzisiaj ta muzyka jest puszczana na zlotach emerytów dla tzw. starszych nastolatków
No to wiesz sporo na ten temat ;)Przyznaj się lepiej,że w ogóle nie znasz tego zespołu ;)
Peter pisze:młodsze pokolenie ma swoich innych idoli min. Biebera czy Cyrus. ;)
Każdy ma prawo do wyrażania swoich poglądów i Ty nie masz prawa mi tego zabraniać, nie jesteś adminem ani moderatorem od pilnowania porządku tutaj. Dla mnie Boney M to dziadostwo i swego zdania nie mam zamiaru zmienić. Dzisiaj ta muzyka jest puszczana na zlotach emerytów dla tzw. starszych nastolatków, młodsze pokolenie ma swoich innych idoli min. Biebera czy Cyrus. ;)
Mam rozumieć,że do tych się zaliczasz ;)-przecież nie cierpisz gwiazdeczek Disneya,o co więc chodzi?

Re: Boney M

: czw gru 30, 2010 22:05
autor: Peter
Mówię, że ta muzyka przeminęła już, bo dzisiejsza młodzież (ja już się do niej nie zaliczam) ma za idoli gwiazdki Disneya i mało kto o tym pamięta poza emerytami. ;) Nie kazdy musi lubić Boney M. Ja wolę muzykę lat 80 tych i gardzę muzyką z lat wcześniejszych. Najwyższa pora by zrozumieć, że ludzie mają różne gusta nie tylko takie jak Ty. ;)

Re: Boney M

: czw gru 30, 2010 22:09
autor: Ninio
Boney M jest puszczana dla starszych nastolatkow? Wiec zapytam gdzie puszczaja Modern Talking? MTV ,VIVA,ESKA? Na imprezach wiecej slychac Boney M niz Dietera (niewiem jak jest w domu starcow). Mozna ich nielubiec,rozumiem ale nazywanie ich muzyki muzyka "emerytow" to troche przesada. Wydaje mi sie,ze Ty Peterze musisz sie poprostu wypowiedziec w kazdym temacie nawet nieposiadajac wystarczajacej wiedzy.

Re: Boney M

: czw gru 30, 2010 22:12
autor: atlantyda ;o)
Peter pisze:Mówię, że ta muzyka przeminęła już, bo dzisiejsza młodzież (ja już się do niej nie zaliczam) ma za idoli gwiazdki Disneya i mało kto o tym pamięta poza emerytami. ;) Nie kazdy musi lubić Boney M. Ja wolę muzykę lat 80 tych i gardzę muzyką z lat wcześniejszych. Najwyższa pora by zrozumieć, że ludzie mają różne gusta nie tylko takie jak Ty. ;)
Ale oczywiście,że nie musisz lubić Boney M. Tylko trochę szacunku do czegoś co ktoś lubi.Bo ja "dziadostwem" mogłabym nazwać sporą część wykonawców,których Ty akurat uznajesz za geniuszy.Ja nikomu nie narzucom jakiej muzyki mają słuchać więc nie zarzucaj mi,że tak jakoby robię.

Re: Boney M

: czw gru 30, 2010 22:29
autor: disco-man
Czujesz się urażony że Farian obraził Dietera.Ale w latach 76-82 to on był królem niemieckiego przemysłu rozrywkowego. Dieter co prawda osiągnął swój pierwszy wielki sukces wcześniej niż Farian,bo w wieku niespełna 31 lat,natomiast Farian dopiero w wieku 35 lat.Nie nazwałbym też muzyki Boney'M muzyką karaibską,gdyż był to projekt niemiecki.Członkowie innych popularnych grup tamtych czasów np Goombay Dance Band też pochodzili co prawda z rejonów Ameryki środkowej,ale grali raczej czyste disco.Motywy karaibskie pojawiały się w niektórych ich piosenkach,ale było ich jak na lekarstwo.Gdyby Farian w latach 80 był aktywny i produkował muzykę ,myślę że byłby wielką konkurencją dla Modern Talking,lecz w erze największych sukcesów Bohlena,czyli w latach 85-87 nic po prostu nie tworzył.Ciekawe dlaczego...

Re: Boney M

: czw gru 30, 2010 22:53
autor: Dami
Nic złego nie można napisać o tym zespole, super!!!