Strona 2 z 17

Re: Michael Jackson

: pt cze 26, 2009 22:12
autor: IndependentGirl
Wielką fanką Michaela nigdy nie byłam, ale jego piosenki są świetne. Zwłaszcza Earth Song, ta piosenka chyba nigdy mi się nie znudzi. O jego śmierci dowiedziałam się dzisiaj rano, aż mnie zatkało. Nic nie zapowiadało tak wczesnej śmierci. Ciekawe dlaczego ludzie nazywani Królami tak szybko odchodzą z tego świata... Z Presleyem było podobnie :cry:

Re: Michael Jackson

: pt cze 26, 2009 23:50
autor: Dr Mabuse
Nie mam nic do Michaela, nawet żal mi go - jako człowieka, bo tak naprawdę nawet dzieciństwo mu odebrano. A co do muzyki, jak dla mnie wypalił się w okolicach "Black or Withe". Do tego momentu wszystko, co tworzył nie pozostawało obojętnym nawet dla nie-fanów (jak ja np.) Zaskakuje mnie natomiast dramatyzm, jaki nadaje się temu wydarzeniu. Jak zmarł Rolf Köhler ...

Re: Michael Jackson

: sob cze 27, 2009 0:17
autor: justysia854
Ale o czym Ty mówisz?? Co to w ogóle za porównanie Rolf Kohler a Michael Jackson?

Re: Michael Jackson

: sob cze 27, 2009 0:25
autor: ArCrack
Muzyka Jacksona mi akurat jest obojętna, natomiast to co osiągnął podczas swojej kariery powala na kolana - to ktoś, dla kogo 30mln sprzedanych egzemplarzy albumu było ułamkiem sukcesu poprzedniej płyty :!: Fenomen, który niestety nie zdołał tego wszystkiego udźwignąć na dłuższą metę.

Re: Michael Jackson

: sob cze 27, 2009 0:43
autor: justysia854
Ja sama nie wiem czy jego muzyka jest mi obojetna, kiedys bardzo ta muzyke lubiłam, ale nie stanowiła dla mnie jakiegoś ważnego elementu mojego zycia. Powiem tak: jak słyszę w radio Michaela Jacksona to nie musze przełączać na inny kanał i nawet raz kiedys fajnie go usłyszeć- to wszystko. Ale fenomenem jest tak jak Arek powiedział to co osiagnął i moze nawet by to udźwignął gdyby nie był taki... samotny??? Co za ironia- kochały go miliony, a on po prostu był samotny...

Re: Michael Jackson

: sob cze 27, 2009 9:51
autor: Atlantis
Jeżeli chodzi o Michaela to uwielbiam jego płyty Thiller, a jeszcze bardziej Bad. Podobają mi się też pojedyńcze nagrania z Dangerous. To co osiągnął musi budzić podziw, zauważcie, że odszedł tak samo jak Elvis. Co ciekawe media podają, że było to jednak przedawkowanie narkotyków/leków. Zastanawia mnie, kiedy wreszcie przestanie się udawać, że ten problem wśród muzyków nie istnieje. Nie zgadzam się z tym, że jego ekscentryczne zachowanie to efekt samotności — nie jemu pierwszemu od sukcesu pomieszało się w głowie, odszedł przedwcześnie w dużym stopniu na własne życzenie, bo żaden organizm nie wytrzymałby takiego obciążenia. Muzykiem był wspaniałym, natomiast sypianie z chłopcami, do którego się przyznał, podróżowanie z szympansem, i mnóstwo innych dziwactw budzi jednak pewien niesmak.
Niezależnie od wszystkiego jego sukcesami można by obdzielić dziesiątki wykonawców, jestem pewien, że teraz powstanie o nim film, a i sprzedaż płyt lawinowo wzrośnie.

Re: Michael Jackson

: sob cze 27, 2009 10:26
autor: Różyczka
[*]

Re: Michael Jackson

: sob cze 27, 2009 10:34
autor: Gasolina91
Był naprawdę wielkim artystą.
Sprzedał ponad 750 mln płyt. Drugiego takiego jak on nie będzie!
Obrazek

Re: Michael Jackson

: sob cze 27, 2009 11:11
autor: Daniel
Pamiętam jak w 1982 albo '83 roku czekałem w sylwestra do 4 rano, bo wiedziałem że pokażą ten teledysk.



Zanim poznałem MT, to właśnie Jackson był jednym z moich ulubionych artystów.

Re: Michael Jackson

: sob cze 27, 2009 11:54
autor: Louie, Louie, Louie
Po pierwsze. Witam serdecznie po mojej (kolejnej już) bardzo długiej przerwie. I nie chcę się usprawiedliwiać, ale naprawdę nie miałam czasu pisać, mimo, że zaglądałam tu od czasu do czasu. :oops:
A co do tematu, to tak, rzeczywiście można powiedzieć o Michaelu Jacksonie dużo - zarówno dobrego jak i złego, ale niezaprzeczalnym faktem jest, że zmarł wielki artysta.
Wiadomo, że szanowany jest nie za wygląd (mimo, że to jego prywatna sprawa jak wygląda), ale za ogromny talent. Jego kariera jest fenomenem naszych czasów, jak ktoś już słusznie zauważył.
Niektórzy twierdzą, że te jego operacje są wynikiem jego chęci upodobnienia się do kobiety... moim zdaniem to bzdura.
Według mnie młody Jackson miał ogromne kompleksy. Był pozbawiony dzieciństwa i zawsze bardzo samotny. Oprócz tego miał prawdopodobnie niejakie skłonności do samodestrukcji, co również prawdopodobnie wynikało z nienawiści do siebie...
Strasznie mi go szkoda. Mimo wszystko przeszedł do legendy i ja osobiście będę go zawsze szanować.
[*] [*] [*]

Re: Michael Jackson

: sob cze 27, 2009 12:26
autor: Didi&Thomas
Fanom Michaela składam wyrazy współczucia, tak jak Nimi tak i mną wstrząsnęła wiadomość o jego śmierci. 50 lat życia to krótki czas, zdecydowanie za krótki by odejść. Ja od razu pomyślałem o wieku Dietera i trochę się przeraziłem że i Jego kiedyś zabraknie - już jest przecież starszy od Michaela.
Moje wspomnienie o Michaelu to przede wszystkim to kim był w muzyce, jak bardzo potrafił trafić swoją muzyką, swoim tańcem, ekscentrycznością do rzeszy Fanów na całym świecie. Był Fenomenem i to nie podlega dyskusji, jednak do mnie nigdy nie trafił. Dlaczego ? Jego ekscentrycznośc akurat mnie drażniła, również vocal i gesty w czasie występów raczej mnie do niego zniechęcały niż wywoływały zachwyt, jednak fakt jest faktem - Jackson był w muzyce ważną postacią i zapisał się w historii złotymi zgłoskami. Szacunek dla tego co zrobił i stworzył bezprzecznie mu się należy.
Zbyt wiekie sławy chyba nie potrafią sobie poradzić w życiu prywatnym, to z kolei odbija się na ich zdrowiu - przykład Elvisa, Jima Morrisona, czy teraz Jacksona zdaje się potwierdzać tę teorię.

Re: Michael Jackson

: sob cze 27, 2009 13:36
autor: alunia13
Szkoda, że tak Wielki arytysta odszedł w tak młodym wieku :(
Skończyła się pewna epoka. Król odszedł, i drugiego takiego jak on nie będzie.
Ja znałam tylko z 5 jego piosenek. Jakoś niegdy nie byłam jego fanką ale jego piosenki często mi towarzyszyły i towarzyszyc napewno będą. Jego 750 mln sprzedanych płyt to wielkie mistrzostwo. Teraz napewno ich liczba wzrośnie...
Ale dobrze, że nie odbędą się te jego 50 koncertów. Wykończył by się facet do końca, wszyscy by go wyśmiali, że nie podołał(bo napewno by nie dał rady, zresztą kto by dał? po tylu operacjach, urazach, chorobach). A po co by to było? Zapamiętamy go takim jakim był, czyli geniuszem muzyki.

Re: Michael Jackson

: sob cze 27, 2009 15:43
autor: atlantyda ;o)
Nie chcę nikogo urazić,ale prawda jest taka,że Michael sam sobie zniszczył życie i zdrowie,uzależniony od środków przeciwbólowych zażywał co raz silniejsze leki,organizm i serce w końcu tego nie wytrzymało.
Po co to wszystko,po co te operacje.Chcąc się upodobnić do Diany Ross zniszczył sobie zdrowie i skończyło się to utratą życia.
Ileż można przejść operacji plastycznych i wybielania skóry?

Pisze to dosłownie w smutku i złości jednocześnie.

Choć jestem od 20 lat fanką twórczości Bohlena i wszystkiego co się z nim wiąże Jacksona będzie mi brakowało.
Nie znam jego albumów,tylko pojedyńcze utwory,które mam gdzieś tam na płytkach ponagrywane jego największe hity i odważę się powiedzieć,że MT takiej popularności na świecie i fanów jak Michael nigdy nie mieli.

To co działo się prywatnie u Michaela co było prawdą a co fałszem wiedział tylko On.

Szkoda...szkoda...szkoda :(

Dzieci Michaela

Obrazek

za nimi Michael na wózku opuszczjący szpital.

Jeżeli ktoś jest zainteresowany kariera i życiem Michaela to polecam:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Michael_Jackson

Re: Michael Jackson

: sob cze 27, 2009 19:45
autor: alunia13
Ludzie mówią, że był bardzo wrażliwy i tak naprawdę nigdy nie dorósł. W dużej mieże jego dziecinstwo(a raczej jego brak) przyczyniło się do tych jego operacji. Własny ojciec się z niego wyśmiewał i pod jego presją zaczął zmianiac (najpierw) swój nos a potem "całą resztę". Szkoda faceta.

Re: Michael Jackson

: sob cze 27, 2009 22:30
autor: Skyliner89MT
Michael Jackson to wyjątkowy Artysta i wielki człowiek :cry: :cry: :cry: ... skryty, zagubiony i samotny człowiek, który praktycznie nie miał dzieciństwa, a na scenie był kimś całkowicie innym. Pełen radości i siły. Ludzie zawistni i chciwi go zniszczyli i jeszcze to pierdzielenie, że niby się wybielał, że chciał być białym czy wyglądać jak kobieta... :evil: :x :roll:, cierpiał na chorobe zwaną vitiligo (tutaj wszystko pisze o walce Michaela z nią http://portalwiedzy.onet.pl/4868,25297, ... pisma.html), która powoduje wybielanie się skóry... Plotki, zarzuty i procesy, że niby był pedofilem to ZWYKŁE KŁAMSTWA wyssane z palca :evil:. Darze go wielkim szacunkiem za muzyke i za to jakim był człowiekiem... Chciał dobrze, a ludzie i media go zniszczyli i stąd brał te leki na depresje... Bo to wszystko go przerastało... nie miał już siły walczyć z tym wszystkim. On nie chciał wiele. Chciał być kochanym i zrozumianym, ale niestety doszło do tragedii. Pierwszy raz usłyszałem go w 1997 roku z piosenką "They Don't Care About Us". Kilka lat później w 2004 roku w MTV Classic obejrzałem jego teledysk do piosenki "Beat It" i zrozumiałem, że to fenomen i Wielki artysta.
[*] [*] [*] :cry: :cry: :cry:

Re: Michael Jackson

: ndz cze 28, 2009 0:25
autor: piciasty
Po nim długo długo nic ani nikt nie bedzie.W tym całym muzycznym motłochu ja nie widze światełka w tunelu.Tacy wielcy artyści jak Jackson,Mercury,Tina Turner czy Madonna nie mają następców.Byli a niektórzy są przez dekady GWIAZDAMI pełnego formatu.Jacko był jedynym w swoim rodzaju ,pokazał światu swój wielki talent i zszedł ze sceny niepokonanym.Jest mi potwornie przykro że tak sie stało bo miałem nadzieje że jeszcze pokarze światu że to jeszcze nie koniec.....a jednak.