Odpowiem trochę przekornie Dieter i Thomas nie zagrali pożegnalnej trasy, bo już wtedy wiedzieli, że są skazani na powtórny comeback Po co więc takowa trasa
MichałT pisze:Odpowiem trochę przekornie Dieter i Thomas nie zagrali pożegnalnej trasy, bo już wtedy wiedzieli, że są skazani na powtórny comeback Po co więc takowa trasa
Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT
Michale te słowa dają do myślenia. Ale kto wie może jeszcze będzie comeback Modern Talking
To co sądzisz o zespole, który przerwał trasę promującą album, olał wszystko i wszystkich, obrzucał się błotem mówiąc nigdy więcej i teraz hipotetycznie powracającym? Nie uważasz, że to smieszne? Zwłaszcza teraz, gdy obaj panowie są w rynsztoku, a na kompozycje Dietera należy spuścić jedynie zasłonę milczenia. Dla mnie byłoby to żałosne. Pomijam kwestię dwóch panów koło pięćdziesiątki spiewających o dwudziestotrzyletnich baby.
Ostatnio zmieniony pn mar 23, 2009 16:54 przez Atlantis, łącznie zmieniany 1 raz.
See the stars, they're shining bright Everything's alright tonight
Atlantis pisze:To co sądzisz o zespole, który przerwał trasę promującą album, olał wszystko i wszystkich, obrzucał się błotem mówiąc nigdy więcej? I teraz powraca. Nie uważasz, że to smieszne? Zwłaszcza teraz, gdy obaj panowie są w rynsztoku, a na kompozycje Dietera należy spuścić jedynie zasłonę milczenia.
Ale Atlantisie wiedz że każdy ma inne podglądy na ten temat więc nic nie przesądzaj
Tak, żeby panowie dorobili do swoich głodowych emerytur, kosztem fanów - idiotów, którzy po raz kolejny posłużą jako dojna krowa.
Ja bym mu powiedział - Dieter, nie rób ze mnie wała i nie reaktywuj MT.
To by było żałosne...
Stawiam świat na głowie do góry nogami, na odwrót i wspak bawię się słowami
kubas988 pisze:
Ale Atlantisie wiedz że każdy ma inne podglądy na ten temat więc nic nie przesądzaj
Jak masz tylko tyle do napisania to sobie oszczędź. Wiem, że każdy ma swoje zdanie, jeśli Tobie nie przeszkadza taka postawa artystyczna to ok, mnie przeszkadza i co mam się zamknąć, bo przesadzam? Jak chcesz, to odnieś się jakoś do tego co napisałem, jak nie chcesz to nie zaśmiecaj tego wątku takimi wypowiedziami, że każdy uważa inaczej.
See the stars, they're shining bright Everything's alright tonight
Atlantis pisze:teraz, gdy obaj panowie są w rynsztoku, a na kompozycje Dietera należy spuścić jedynie zasłonę milczenia.
Obecne kompozycje Dietera faktycznie nie nadawały by się dla MT. Skąd jednak wiesz, jakie kompozycje pisał by Dieter (lub Thomas) po powtórnej reaktywacji Nie było by żadnego zabijania legendy, gdyż hipotetycznie nawet rozważając, że kompozycje te były by gorsze niż poprzednie to i tak w najgorszym wypadku, skończyło by się na tym, iż ot dwaj starsi panowie grają sobie dla przyjemności. Co w tym złego Dawne MT pozostało by przecież w pamięci. A jak by zagrali lepiej to co wtedy
Modern Talking nigdy nie nagrywał dla przyjemności tylko dla pieniędzy. Został rozwiązany dwa razy, kiedy zainteresowanie nim spadło. Kiedyś uważałem podobnie jak Ty, że Dieter ceni fanów, tworzy dla nich muzykę i zapracowuje się, by stworzyć kilka albumów rocznie. Klapki z oczu jednak mi spadły, bo coraz wyraźniej widać, że muzyka to dla Bohlena plan drugi, a skłaniałbym się do tego, iż robi wszystko żeby udowodnić sobie, że nie ma prawie 60 lat, a coś koło 20.
See the stars, they're shining bright Everything's alright tonight
Jakoś nie wydaje mi się, że grali tylko dla kasy. Zawsze było widać, że świetnie się bawią grając na koncertach i czerpali z tego mnóstwo przyjemności. Takie jest moje zdanie.
Oglądając reportaż z ostatniego koncertu MT, rzucił mi się w oczy jeden szczegół. Dieter przyjechał 2 godziny przed koncertem i doglądał różnych rzeczy.
Co robi Thomas?
Przyjeżdża 5 minut przed rozpoczęciem, coś czyta na kartce i wyskakuje na scenę. Po prostu odwala szychtę i spada. Czysta radość i entuzjazm.
Już w latach 80tych to właśnie zarzucał Dieter Thomasowi.
Moje pytanie do Dietera:
Nie wkurza Cię takie podejście do wykonywanego zawodu przez Twojego byłego partnera z zespołu?
Stawiam świat na głowie do góry nogami, na odwrót i wspak bawię się słowami