you're my heart pisze:Co sądzicie o podkładzie muzycznym który znacznie różni się od oryginału
O ile w Płocku, te koncertowe aranżacje były nawet ciekawe o tyle we Wrocławiu, to była katastrofa Co zaś się tyczy chórków, to mam wrażenie, jakby śpiewali w nich jacyś przypadkowi ludzie, zaczepieni na ulicy
you're my heart pisze:a także czy chcielibyście aby Thomas i Dieter chociaż podczas występu wystąpili razem,czy może bardziej podoba wam się sam Thomas?
Nie da się ukryć, że Dietera brakuje... Ale może kiedyś.........
batman pisze:A bajki o rzekomej nienawiści Thomasa do Dietera to moga opowiadac dzieciom. Mieli prawie 20 lat na to aby sie nienawidziec i jakos im nie przeszkadzało, że jeden jest leniwy i prózny a drugi chciwy i pyskaty.
No nie wiem. Wydaje mi się, że się mylisz kolego w tej kwestii. Te animozje między nimi nie wzięły się z sufitu i tylko pod publiczkę. W mediach i w swojej książce Dieter wielokrotnie znieważał Thomasa wypisując o nim nieprawdziwe rzeczy, sprawa nawet otarła się o sąd. A w różnych wywiadach jak i nawet w tym ostatnim dla "Deutsche Welle" Thomas jeszcze raz absolutnie wykluczył możliwość powrotu do występów z Dieterem. Czy mimo tego wszystkiego obaj panowie kiedyś nie zmienią zdania to głowy nie dam ale póki co nie wydaje mi się.
You can win if you want, if you really want to win....O come on take the chance!
Personalnie za Dieterem nie przepadam i to zapewne widac w moich postach, ale zagłosowałam na pozycję: "brakuje Dietera", bo był, jest i będzie zawsze twórcą tego zespołu. To on był ojcem Modern Talking i to trzeba mu oddać... Ale bez Thomasa na pewno nic by nie osiągnął, albo bardzo niewiele. Zatem jestem zdania, że Modern Talking to Dieter i Thomas i takie koncertu (z udziałem ich obu) sobie i Wam życzę w przyszłości...
Na razie to wygląda tak: Thomas jezdzi z repertuarem swoim i MT i spiewa oczywiscie zajefajnie, ale chórki juz nie te same, natomiast Dieter jezdzi z repertuarem MT i ma same chórki w swoim wykonaniu
'prawdziwy "pies" jest przede wszystkim wierny i zawsze walczy do końca'
justysia854 pisze:Na razie to wygląda tak: Thomas jezdzi z repertuarem swoim i MT i spiewa oczywiscie zajefajnie, ale chórki juz nie te same, natomiast Dieter jezdzi z repertuarem MT i ma same chórki w swoim wykonaniu
Bohlen nigdy chorkow nie wykonywal- udawal ich spiewanie (puszczane byly z playbacku) i gre na gitarze na koncertach. od czasu do czasu powiedzial cos zabawnego czy powyglupial sie przez co atmosfera byla wesola. Co do zadanego pytania to sprawa dla mnie jest prosta- MT juz nie ma i nie bedzie wiec i Dieter z Thomasem nie beda wystepowali razem. Nie ma zatem sensu pytac czy razem czy osobno- bo to ewentualnie kwestia poboznych zyczen... Ja bym raczej zapytal na ktory koncert poszlibyscie? Samego Dietera udajacego, ze spiewa chorki, czy Thomasa- spiewajacego cala reszte?
PS
link dla tych, ktorzy uwazaja, ze Dieter potrafi spiewac http://pl.youtube.com/watch?v=U7Dl3qqpSjM
Hahaha dobre pytanie xD Takie udawanie to troche dziwne było bo każdy wiedział, że Dieter ciśnie z playbacków ale z drugiej strony jednak MT bez tego blondyna z gitarą to już nie to samo. ALe jkris ma racje MT już nie wruci i trzeba się z tym pogodzic.
justysia854 pisze:Na razie to wygląda tak: Thomas jezdzi z repertuarem swoim i MT i spiewa oczywiscie zajefajnie, ale chórki juz nie te same, natomiast Dieter jezdzi z repertuarem MT i ma same chórki w swoim wykonaniu
Bohlen nigdy chorkow nie wykonywal- udawal ich spiewanie (puszczane byly z playbacku) i gre na gitarze na koncertach. od czasu do czasu powiedzial cos zabawnego czy powyglupial sie przez co atmosfera byla wesola. Co do zadanego pytania to sprawa dla mnie jest prosta- MT juz nie ma i nie bedzie wiec i Dieter z Thomasem nie beda wystepowali razem. Nie ma zatem sensu pytac czy razem czy osobno- bo to ewentualnie kwestia poboznych zyczen... Ja bym raczej zapytal na ktory koncert poszlibyscie? Samego Dietera udajacego, ze spiewa chorki, czy Thomasa- spiewajacego cala reszte?
PS
link dla tych, ktorzy uwazaja, ze Dieter potrafi spiewac http://pl.youtube.com/watch?v=U7Dl3qqpSjM
Nie no oki- masz racje, Dieter wygina sie z gitarą jakby miał ADHD i generalnie wszyscy widzą że to przesadzone, sztuczne i nieprawdziwe... tak samo jak jego przesadne ruszanie ustami... Ale łatwiej mu puscic chórki z playbacku i udawac ze spiewa niz zaspiewac tą całą resztę która Thomas spiewa bez problemu. Sęk w tym, że D mniej się kompromituje spiewajac z playbacku niz gdyby cos faktycznie zaspiewal... ale to tylko moje zdanie. Mimo wszystko brakuje troche jego osoby dlatego opowiedzialam sie za druga opcją- może faktycznie troche zbyt pochopnie...
'prawdziwy "pies" jest przede wszystkim wierny i zawsze walczy do końca'
Byłem na koncercie w Płocku i tam mi Dietera (uwaga uwaga...) nie brakowało
Faktem jest że w piosenkach Modern Talking się nie udzielał wokalnie, więc i śpiew podczas koncertów bez niego nie jest problemem. Aranżacje - no cóż, na żywo brzmi to cudownie, w telewizji już całkiem przeciętnie, pewnie kwestia emocji jakie czuje się widząc Thomasa parę metrów przed sobą. Chórki pominę milczeniem
Bohlen to dla mnie kompozycje i studio, Anders - scena.
angel pisze:Zdecydowanie brakuje Dietera w tym wszystkim.
Modern Talking to Dieter Bohlen i Thomas Anders i tak już na zawsze pozostanie.
Racja...Modern Talking to Dieter i Thomas razem a nie osobno. Oni tworzyli zespół, wypełniając sie nawzajem.
Modern Talking to wspaniałe piosenki Dietera w wykonaniu Thomasa...bez tych dennych chórków (Wrocław)
no a co do występu Thomasa we Wrocławiu strasznie mnie denerwowała jedna rzecz(w Sopocie też chyba ona była),mianowicie jak leci zwrotka Brother Louie w oryginale w pewnym momencie w środku zaznaczonego zdania jest przerwa a w wersji koncertowej Chłopak który gra na gitarze(nie wiem czy basowa czy elektryczna) krzyczy w tej przerwie,co mi się nie spodobało.
Babe, don't let him steel your heart. It's easy, it's easy