Romeo And Juliet - bardzo dobra, dynamiczna piosenka. Świetny klimat wprowadzają dodatki aranżacyjnie przywodzące na myśl Hiszpanię. Według mnie jednak nieco zepsuto brzmienie gitary - zdecydowanie za bardzo słychać poświst strun a zbyt mało czytelne są same dźwięki. Dodatkową atrakcją jest kobiecy wokal. Szkoda że utworek stać było jedynie na TOP30 w Niemczech. 5+/6
Crossing The River - Dieter z batutą a przed nim cała orkiestra, niewiarygodne a jednak. W ogóle jestem ciekawy jak przebiegały prace nad takimi utworami. Coś dziwnego dzieje z wokalem w pierwszej zwrotce (nagle "schodzi" na prawą stronę). Piosenka bardzo ciekawa aczkolwiek wolę te bardziej "klasyczne" ballady Bohlena. Mimo wszystko ładna melodia, dobra ale zbyt patetyczna jak dla mnie aranżacja. 5=/6.
I Will Survive - drugi singel i niestety komercyjna porażka. Niestety po części muszę się zgodzić z werdyktem ówczesnych kupujących. Nie jest to zła piosenka ale mimo wszystko nie zachwyca. Średnia aranżacja, dobra ale nieporywająca melodia. 4+/6.
I Like Your Sexy Body - mam problem z ocenieniem tej piosenki. Mnie się takie utworki - potworki po paru przesłuchaniach często zaczynają się podobać

. Chyba nic o tej piosence nie napiszę. ?/6
Satellite To Satellite - tu już problemu nie mam. Bardzo dobra piosenka. Ma to coś. Bardzo udana melodia, prosta ale pasująca do charakteru utworu aranżacja. Moim zdaniem melodia pierwszej części refrenu jest tak zbudowana że niepotrzebny był po niej jeszcze chórek ale skoro już jest... Jest to jeden z tych utworów BS przy którym można nieco potańczyć.
Hello America - to już o krok za dużo. Niestety ten utwór jest przesadzony we wszystkim. Niby mamy tu ciekawe połączenie typowych, elektronicznych instrumentów z orkiestrą ale w połączeniu z taką sobie melodią daje nam to nieco "ciężkostrawny" utwór który wydaje się być zbyt przeładowany. 4/6
Vampire - młodszy braciszek Lucifera. Nie jest to utwór tak dobry jak singel z płyty "Seeds Of Heaven" ale zdecydowanie jest mocnym punktem albumu. Ma bardzo dobrą melodię a Dieter ciekawie śpiewa zwrotki. Zdecydowanie może się podobać. 5/6
Wonderful World - Dieter chciał zrobić nieco ambitniejszy numer ale wyszło mu to tak sobie. Ładna melodia, ciekawa aranżacja z wykorzystaniem gitar ale ogólnie zawsze czuję się nieco znużony po wysłuchaniu tej piosenki. 4/6
Heartache No. 9 - dobry utwór. Fajny motyw wygrywany na klawiszach i ogólnie bardzo dynamiczna aranżacja. Także melodia jest bardzo udana. 5-/6.
Unfinished Rhapsodie - podobna sytuacja jak w utworze numer 8. Niby fajnie zaaranżowany, niby wszystko gra ale przeciętna melodia zwrotek i ogólnie całościowo nie powoduje zachwytu. 4/6
Final - tu możemy podziwiać piękno aranżacji. Pozostawiam bez oceny.
Podsumowując jeden z najsłabszych albumów BS. Mało interesujące melodie, bardzo przeciętne opracowania i pomimo kilku ciekawych pomysłów na piosenki ich wykonanie pozostawiam sporo do życzenia. Ogólna ocena: 4/6