Strona 2 z 5

Re: Birger Corleis

: sob wrz 20, 2008 14:52
autor: Prophet5
Zdanie "Danke an Steve Harper für seine Flötentöne" mam rozumieć, że ten Steve odpowiadał za dźwięki "fletowe" i to jemu na przykład zawdzięczamy tę cudną barwę z choćby Wild Wild Water? :?:

Re: Birger Corleis

: sob wrz 20, 2008 15:22
autor: Varcetti
Obrazek
To zdjęcie pochodzi z 1984 roku i widzimy na nim od lewej: Birger Corleis, Michael Scholz, Rolf Kohler :)

Pozdrawiam, Varcetti :)

Re: Birger Corleis

: sob wrz 20, 2008 15:37
autor: Peter
Gratuluję refleksu, zobacz kilka postów wstecz. :P Ma może ktoś tego singla, chętnie bym sobie go posłuchał. Ciekawe kto śpiewał Corleis czy Kohler?

Re: Birger Corleis

: sob wrz 20, 2008 16:36
autor: labambino
Śpiewali we trójkę zarówno zwrotki jak i refreny.

Re: Birger Corleis

: sob wrz 20, 2008 17:18
autor: ArCrack
Prophet5 pisze:
Zdanie "Danke an Steve Harper für seine Flötentöne" mam rozumieć, że ten Steve odpowiadał za dźwięki "fletowe" i to jemu na przykład zawdzięczamy tę cudną barwę z choćby Wild Wild Water? :?:
Podziękowania te odnoszą się do płyty Obsession. Komu zawdzięczamy to czy owo na wielu innych płytach niestety nas nie informowano.

Re: Birger Corleis

: sob wrz 20, 2008 17:59
autor: labambino
Tak,Arek ma rację.Muszę poszukać jeszcze w swoim archiwum(niestety jest to archiwum papierowe) innych dokumentów,z których można dowiedzieć się kto na jakim instrumencie grał i przy produkcji jakiego albumu.

Re: Birger Corleis

: sob wrz 27, 2008 16:47
autor: Peter
Szkoda, że znamy tak mało utworów, w których udzielał się Corleis. Corleis był chyba zbyt ambitny by uczestniczyć w poczynaniach Systemsów.

Re: Birger Corleis

: czw paź 30, 2008 10:17
autor: labambino
Peter pisze:Szkoda, że znamy tak mało utworów, w których udzielał się Corleis. Corleis był chyba zbyt ambitny by uczestniczyć w poczynaniach Systemsów.
Birger zakończył swoją działalność jako muzyk pod koniec 1999 roku.
Potem rozpętał tę "wojnę" z Dieterem.
Birger nie był aż tak bardzo zaangażowany wysokie chórki.
Ma bardzo wysoką skalę głosu(począwszy od tubalnego skończywszy na falsecie nieco słabszym od Michaela)jednakże najlepszy przykład możliwości jego głosu to There`s too much blue in missing you".
W drugim albumie MT śpiewał we wszystkich chórkach a do większości piosenek robił backvocal w refrenach,które śpiewał Thomas.
W wielu piosenkach słychać jego tubalny głos,np.w Love don`t live here anymore.Po trzecim albumie w Modern Talking udzielał się już mniej,ale po rozpadzie MT ,kiedy to Dietr założył Blue System,Birger uczestniczył w nagrywaniu pierwszych trzech albumów.
Do roku 1999 był jescze trochę aktywny,jednak ze względu na chorobę strun głosowych i podeszły wiek definitywnie zakończył działalność.
Jak mówił-muzyka typu Modern Talking czy Blue System nigdy nie była tą moją ulubioną,ale miałem z tego mniejsze(!) czy większe pieniądze.
Dlatego uważam ,że w SIB nieodnalazłby siebie.No, może w drugim albumie,ale napewno nie w pierwszym.

Re: Birger Corleis

: czw paź 30, 2008 12:04
autor: Adi
labambino pisze:Dlatego uważam ,że w SIB nieodnalazłby siebie.No, może w drugim albumie,ale napewno nie w pierwszym.
Ja bym chętnie widział Birgera we współpracy z Thomasem Andersem. Mogłoby wyniknąć z tej współpracy coś ciekawego, taki nowy Modern Talking tyle że tutaj pod kierownictwem Thomasa. :) Ciekawe jakby to było? Jeśli prawdą jest to, że Birger zakończył karierę to może jednak zdecydowałby się zawiesić muzyczną emeryturę. W sumie to człowiek na tyle jest emerytem na ile się czuje :D Np. w porównaniu do 16-17-to latka z tego forum mogę czuć się emerytem lecz jedynie fizycznym ale duchowo czuję się na 15. :wink: Ale wracając do tematu to naprawdę myślę, że gdyby panowie mieli ze sobą kontakt to mogli by nagrać jakiś album w stylu Modern Talking. A do chórków mogliby zaangażować panów z Modern System :wink:

Re: Birger Corleis

: czw paź 30, 2008 12:27
autor: labambino
[ Jeśli prawdą jest to, że Birger zakończył karierę to może jednak zdecydowałby się zawiesić muzyczną emeryturę.

Jest to prawdą i wiem to ze 100 procentowego źródła jakim jest sam Birger.Ostatnią rzeczą jaką się zajmował to muzyka do musicalu Zoff.
Jako wokalista niestety już się nie udziela,a wielka szkoda.

Re: Birger Corleis

: czw paź 30, 2008 17:32
autor: Peter
Adi pisze:Ale wracając do tematu to naprawdę myślę, że gdyby panowie mieli ze sobą kontakt to mogli by nagrać jakiś album w stylu Modern Talking. A do chórków mogliby zaangażować panów z Modern System :wink:
Tylko nie to, posłuchaj sobie ich "dzieła".
labambino pisze:Jako wokalista niestety już się nie udziela,a wielka szkoda.
Jestem tego samego zdania. :wink:

Re: Birger Corleis

: czw paź 30, 2008 21:48
autor: Peter
Varcetti pisze:To zdjęcie pochodzi z 1984 roku i widzimy na nim od lewej: Birger Corleis, Michael Scholz, Rolf Kohler :)
Corleis wyglądał wtedy jak młody Bóg. :wink:
Gdzie można jeszcze posłuchać głosu Corleisa?

Re: Birger Corleis

: czw paź 30, 2008 21:56
autor: Adi
Peter pisze:Tylko nie to, posłuchaj sobie ich "dzieła".
No to dobra. Niechby nawet oni sami we dwóch. Co do muzyków sesyjnych to miałem na myśli tych, którzy tworzyli chórki w Modern Talking. I to najlepiej ci z czasów 1999-2001. Ostatecznie obeszło by się z chórkiem z obecnego zespołu Thomasa. :wink:

Re: Birger Corleis

: czw paź 30, 2008 22:01
autor: Peter
Współpraca BC z TA byłaby bardzo, bardzo interesująca, z chęcią bym sobie posłuchał czegoś takiego. Możemy zresztą miec jej przedsmak w Love don't live here anymore. Zwrotki to właściwie duet Corleisa z Andersem.

Re: Birger Corleis

: czw paź 30, 2008 22:08
autor: Pkmodern
A na jednym z zagranicznych Forum, tamtesi uczestnicy chcą się zorganizować aby namówić Dietera aby nagrał coś wspólnie z Ashleyem!!! - ciekawe co im z tego wyjdzie, ale wątpię... Dietera ostatnio coraz częściej łapią bóle korzonek, więc "latanie" po scenie nie wchodzi w rachubę... :>

Re: Birger Corleis

: czw paź 30, 2008 22:11
autor: Pkmodern
A na jednym z zagranicznych Forum, tamtesi uczestnicy chcą się zorganizować aby namówić Dietera aby nagrał coś wspólnie z Ashleyem!!! - ciekawe co im z tego wyjdzie, ale wątpię... Dietera ostatnio coraz częściej łapią bóle korzonek, więc "latanie" po scenie nie wchodzi w rachubę... :>