Potwierdza się fakt o trudnej dostępności Sibów dla fanów. Ja rozumiem prywatność i szanuję to , ale brak tej więzi,kontaktu. Mamy wiele pytań przecież . Poza tym to nie są gwiazdy gdzie życie rodzinne będzie zagrożone przez jednostki osobników śpiących przed ich domami.
Detal na zdjęciu ? Kartka ? Sandały + skarpety ? Micha na fotce wygląda na osobę pilnie potrzebującą drugiej parti piwa
I cały czas drażni nie fakt tej wspaniałej pani znanej jako Mrs Robota. Też jej paluchem pokiwam : oj ty ty nie dobra !!!
gipsy2 pisze:Nie ma to jak ironicznie trafić w prawdę .
Potwierdza się fakt o trudnej dostępności Sibów dla fanów. Ja rozumiem prywatność i szanuję to , ale brak tej więzi,kontaktu. Mamy wiele pytań przecież . Poza tym to nie są gwiazdy gdzie życie rodzinne będzie zagrożone przez jednostki osobników śpiących przed ich domami.
Detal na zdjęciu ? Kartka ? Sandały + skarpety ? Micha na fotce wygląda na osobę pilnie potrzebującą drugiej parti piwa
I cały czas drażni nie fakt tej wspaniałej pani znanej jako Mrs Robota. Też jej paluchem pokiwam : oj ty ty nie dobra !!!
Dokładnie o te sandały chodzi, Tu miałeś w połowie rację, ale w drugiej nie, bo Michael chodzi w adidasach.
Tyle offtopu. Chciałbym by ktoś nawiązał do postu o chórkach, jedynie im te do "Jeannie Moviestar" nie wyszło, ale piosenka jest cudowna, dawno takiej fajnej nuty nie stworzyli i to bez Rolfa, więc niby czemu chciałbyś im skopać tyłki?
Wtedy słychać było, że bez Rolfa brzmią inaczej, (tedy chórki brzmiały trochę jak kaczki, aż miałem wątpliwości, że oni śpiewali w MT), a nagle stał się cud i chórki u SKYNIGHT AVENUEdokładnie takie same jak w MT. Czy to nie dziwne?
Moim zdaniem to może świadczyć też o tym że Dieter jednak był wmiksowany w chórki MT.
Jeśli już przepis na ich zrobienie istnieje to właściwie każdy falset się do tego nada.I tak zostanie przefiltrowany przez komp do granic możliwości
gipsy2 pisze:
Potwierdza się fakt o trudnej dostępności Sibów dla fanów. Ja rozumiem prywatność i szanuję to , ale brak tej więzi,kontaktu. Mamy wiele pytań przecież . ...
I cały czas drażni nie fakt tej wspaniałej pani znanej jako Mrs Robota. Też jej paluchem pokiwam : oj ty ty nie dobra !!!
Zawsze myślałam że MR Robota to on
Dokładnie, Sib byli takimi niewidzialnymi członkami grupy legendy MT i też BS dzięki którym ten pierwszy zrobił międzynarodową karierę a zupełnie nic o nich nie wiadomo, nawet za ich albumami trzeba się sporo nagrzebać w necie.
Teraz szukałam jakiś fotek z ich życia rodzinnego ale głucho na razie , trzeba by było się zakopać pewnie.Po prostu grupa widmo...
gipsy2 pisze:Nie ma to jak ironicznie trafić w prawdę .
Detal na zdjęciu ? Kartka ? Sandały + skarpety ? Micha na fotce wygląda na osobę pilnie potrzebującą drugiej parti piwa
Oni mi się zawsze kojarzyli z gościnami zbierającymi puszki ze śmietnika
Wiesz co sobie myślę o nich z perspektywy 7 lat? Że fajny projekt, ale najbardziej mi się podobały takie piosenki:
Pierwszy bardziej popowy projekt Rolfa, była cała płyta new wave i jest to 1982 rok. Według mnie ten ochrypły głos do tego świetnie pasował.
To już połowa lat 80 tych typowy Rolf.
A to dzieło Rolfa i Detlefa:
Już lata 90 te.
Obecne są jednak bardziej Detlefowe niż Rolfowe. Rolfowe są mniej popowe, bardziej zaostrzone, Michael i Detlef są bardziej popowi przynajmiej w produkcjach a nie wiem jak w upodobaniach. Jedna kwestia warta przedyskutowania: czy to prawda, że Michael lubi tylko rock'n'roll? Takie opinie słyszałem? A przecież w latach 90 tych samodzielnie napisał piosenkę EuroDance.
Ciekawy projekt z udziałem Birgera i Michaela: http://www.discogs.com/Junk-Band-Thats- ... se/1986719
--> demo z Itamarem melodyjnie bardzo dobre, wykonanie w kwestii instrumentów i aranżacji jest słabe. Wokal w zwrotce "przechorusowany". Śmieszny klip. Wygląda to jakby powstało w pięć godzin łącznie z nagraniem wideo. Takie mam zdanie na ten temat. Napewno potrafią więcej. Poza tym mamy 2015r a to demo powinno być dawno skończone
W sprawie chórków :
--> składowe chórków składały się w zasadzie z trzech personów. W "Jeanne" jak dla mnie brzmią inaczej ale ciekawie. Być może brakuje tu Rofla jako tego niższego elementu ,ale ....... wróćmy do np. dema Itamara zobaczcie refren -> czujecie jak Micha (być może Detlef) naśladuje ten niski ton? Słychać to , jest to słabsze ale brzmi dobrze. Gdzieś to słyszałem też w którymś "Avenue" ,ale tu muszę "metryczki" posprawdzać .
W sprawie Rolf 80's :
--> kurcze ... 1984 rok .... i ten bas, ta perkusja , ten snare ..... czyżby idea pojawiła się wcześniej lub równolegle? Mimo że melodycznie nie pasuje , ale wsadźcie tam Thomasa i dodajcie reverbu + charakterystyczna gitara + charakterystyczne "przemiatanie" po akordach.... Kiedyś Labambino - jak mnie pamięć nie myli - wspominał że chłopaki także w brzmieniu mieli istotny udział , a to potwierdza zaawansowane brzmienie Rolfa.
Rozterka w sprawie SIB :
--> Panowie byli rozschytywani, jako całość byli niesamowicie dobrzy, mieli ciekawe głosy (Birger,Rolf rządzi!), multiinstrumentaliści, doświadczeni w studio, doświadczeni w wielu projektach, obeznani ze światem audio i studiem, posiadają dar do tworzenia dobrych melodii, otaczali się w wysokiej hierarchi środowiska muzycznego , mieli wielu znajomych , ale ...... nie nawidzę tego obrzydliwego plastikowego brzmienia które robi Detlef , tej drętwej perkusji, wszechobecnych "string's", tego samego powtarzającego brzmienia w 80% kawałkach. Po prostu nie mogę .... A pieśni ,które z przed lat przypomniał mi Peter np. Shadows of love czy Shangri La melodycznie są cudami. Piękne chórki , zamysł , melodia! Ale nie ... Detlef : "Musimy przecież chłopoki zarobić" , Micha : "Ale jak?!" , Detlef : "Mam super studio ze sprzętem za parę tysięcy euro, porobimy fotki że takie studio mom ,a całość nagromy na moim keybordzie co żech na komunia dostoł!" , Micha: " Ja, to je dobre , jo ida po piwo i czekej tu na mnie" , Detlef : "Ale przyjdź gibko i kup w Auchan jakiś tani mikrofon do 30zł bo nie byda z szuflody wyciągoł mojego Neumana za 10 tyś"
Mnie ciekawi skąd się bierze regres i to tak duży w stosunku do tego co tworzyli w latach 80 tych? I to ogromny jednak regres. Przecież będąc przy Bohlenie powinni raczej się sporo nauczyć a nie oduczyć. A jeszcze jedną ciekawą rzeczą jest to że kolejna osoba zauważa, że muzyka jest grana na prymitywnym instrumentarium, podczas gdy zdjęcia z Vintage Music pokazują igrom sprzętu. To chyba jest tak jak piszesz: nie chcę używać drogich rzeczy, tylko to jest podcinanie gałęzi na której się siedzi.
"Długa przeszłość SYSTEMS IN BLUE a jednocześnie krótka historia".
Tworzy ją 3 muzyków: Rolf Koehler:
Detlef Wiedeke
Michael Scholz:
Wszyscy oni + Birger Corleis to etatowi muzycy modern talking.
Początki muzykowania muzyków z SYSTEMS IN BLUE datuje się na lata 70 te, choć z tego co podaje Mrs_Robota, Michael był aktywny od 5 dekad, nie wiemy jednak jak profesjonalna była to działalność. Rolf
w 1977 roku wystartował jako artysta solowy Marc De Ville i wydał kilka singli oraz jeden album Detlef i Birger działali w Springflut i popełnili taki winyl "Kinder Des Mondes". Zaufane źródła podają, ze Detlef nosił długie włosy od lat 60 tych podobnie. Michael łysiał bardzo wcześniej ale nosił mimo to długie włosy, a Rolf także, jedynie Birger nosił krótkie i lekki zarost. 4 różne postacie: 4 różne głosy choć głosy Birgera i Rolfa są bardzo zbliżone, ochrypłe, niskie barytony, głos Detlefa to lekki bas, a Michaela falset, który świetnie brzmi w zwrotkach, a w refrenach głos Rolfa. Zawsze miałem wrażenie, że głos Rolfa nie pasuje do zwrotek piosenek, jedynie puszczony szybciej przechodzący w falset, ma on bowiem rewelacyjny falset podobnie jak Michael, jednak po śmierci Rolfa niekiedy go brakuje. To jakby trzeci brakujący element tej muzycznej układanki. Nie wiadomo jak wcześnie Detlef założył studio Vintage Music, jest to jednak prawdziwy raj dla producentów muzycznych choć oni z niego nie potrafią właściwie skorzystać, kuleje obróbka nagrań własnych. Melodię ich piosenek flagowych są świetne, ale są ubierane w plastikowe ubranka niestety. Ale wróćmy do lat 70 tych. Rolf nagrywał muzykę akustyczną, coś w stylu Smokie, w 1977 Detlef nagrał również album Emsland Hillbillies –"Endlich" a potem album z Birgerem, w latach 80 tych najbardziej aktywny był Rolf: Blue Blizz, C. Dorian, Boo Who, Solid Strangers, L'Afair, Airwolf 2, Broken Dreams, Stag i wiele innych produkcji z Kalle Trappem, nie we wszystkich śpiewał, większość produkował, są to melodyjne diamenciki disco, całkiem inne od muzyki SIB. Michael w jednej z nich zaśpiewał zwrotki, oraz demo Blue System "Silent Water" oraz piosenkę na koncercie w Halle'88 jako Kentucky. A Detlef też był aktywny np: córki dla Mary Roos. Detlef od początku kariery nagrywał dla Metronome, potem było np znane fanom MT CBS i TELDEC, również Rolf dla Metronome. W latach 90 tych to było już Blue System i kilka mniej znaczących produkcji, a potem już od 2003 roku znany nam SYSTEMS In BLUE, widzimy więc, że dzieje są długie ale oficjalna historia stosunkowo krótka. Ostatnio to już zakrawa na parodię, Michael robi dokładnie to z czym walczył Rolf, a frazy tekstów nawiązują do własnych utworów, była piosenka np: ... o "Magic Mystery" jako początku kariery, której tak naprawdę nie ma, jest tylko działalność muzyczna. SYSTEMS IN BLUE istnieją z nowym wokalistą Olafem Senkbeilem i planują wydać trzeci album, a jednocześnie obaj Systemsi działają jako SKYNIGHT AVENUE. Olaf nie gra w skynight i jest najmłodszym z sysnmsów, śpiewał kiedyś w Blind Guardian.
Super wiadomości ,wreszcie można się dowiedzieć czegoś o grupie która chwilowo musi dosłownie puszki zbierać, a kiedyś przyczyniła się do powstania grupy legendy dzięki której ta druga zarobiła kokosy.
Nawet więcej .Twój post powinien się pojawią jako post sztandarowy opisujący ich dotychczasowe dzałania :No dla mnie przynajmniej było sporą ciekawostką i źródłem wiedzy
Padło pytanie wczesnej czy Bohlen zapłacił Sibom za odstąpienie od zysków, wg materiału Aktte dostępnego na YT tak dokładnie było.Zainkasowali jednorazowo prócz Bridgera.
Podczas trwania sprawy wypowiadali się że nie mogą mówić na ten temat(zainkasowali kasę, prawdopodobnie byli objęci milczeniem- za chórki, już wtedy podejrzewam że mieliw planach przypisania sobie udziału za chórki MT i brnięcia dalej w zysk i całokształt Bohlena które w tym momencie stawały się ich udziałem_najbardziej napędowym
Bridger psioczył na Dietera jak cholera bo był jedyną osobą której może...Bohlenowi nie udało się wcisnąć pieniędzy za milczenie...
Dla mnie do dziś sprawa nie jest jasna, jeśli jestem w błędzie to... może jakieś sugestie.
Chyba że żle zrozumiałam bo niemieckim nie władam dobrze https://www.youtube.com/watch?v=IDxvKKouTJs
Mnie już zespół zaczyna nieco nużyć. Powiem tyle: post powstał dla celów modern portalu dla nado, jednak powstała znacznie dłuższa wersja na modern portalu sobie znajdziesz, także zaglądaj kiedy możesz. Na koniec ciekawi mnie jedna rzecz: Systems In Blue to nazwa robocza, dlaczego przetrwała tak długo? Pomysłów na loga i nazwy im nigdy jakoś nie brakowało, poza tym zobacz: SYSTEMS IN BLUE ma 12 lat a tamte projekty ile przetrwały? To nie ciekawe? Skynight Avenue jest obok Sunrise Avenue, więc mało oryginalna nazwa. Wiesz też, że na początku było inne logo SIB?
Ja się cieszę że te projekty powstały i mam nadzieję że przysporzą nam jeszcze wiele Bohlenoweskiego sondu gdy Didi zawodzi...Teraz zamiast poczynań Bahlena bardziej zaczełam śledzić te projekty bo wiem przynajmniej na co mogę liczyć.Didi to już niepewny się zrobił
Peter pisze:Na koniec ciekawi mnie jedna rzecz: Systems In Blue to nazwa robocza, dlaczego przetrwała tak długo? Pomysłów na loga i nazwy im nigdy jakoś nie brakowało, poza tym zobacz: SYSTEMS IN BLUE ma 12 lat a tamte projekty ile przetrwały? To nie ciekawe? Skynight Avenue jest obok Sunrise Avenue, więc mało oryginalna nazwa. Wiesz też, że na początku było inne logo SIB?
Inne logo?Pojęcia nie miałam.Ta nazwa i logo to wiadomo, zwykłe naśladownictwo, ale w inny sposób pewnie nie mieli by szans by się jakoś przebić.
Kiedyś mnie strasznie drażniło że naśladują, teraz cieszę się że ktoś utrzymuje brzmienie które kiedyś pokochałam.
A wiadomo z jakiego powodu wydali coś pod nazwą Skynight Avenue?Przecież nie opłacało im się jeśli już zaistnieli pod marką SiB
Do czasu dołączenia Olafa byli w zawieszeniu, musieli coś wydać by przetrwać. Stąd SKYNIGHT AVENUE, bo SIB bez Rolfa byłby trudny do wyobrażenia jako duet dwóch starszych dziadków, z reguły schowanych za frontmanem.
Zawsze mnie to dziwiło ale podobną rzecz zrobili też wcześniej jako Talking System(też bez Rolfa zresztą)
Dieter też kilka razy występował pod pseudonimami, może to chodzi też o to by na nowo brzmiący zespół próbować złapać świeżą krew.Jeśli ktoś się wcześniej np zraził do zespołu to..
Dla tych jednak co chcieliby ich śledzić to utrudnienie.am nadzieję że nie wydali czegoś Bohlenowskiego pod jeszcze innym szyldem.Sunrise Avenue o którym pisałeś wcześniej, nie słuchałam to też ich?
Talking System to było dla nich wygodne, mogli stać z tyłu, mieli lidera. Chodzi o to, że Systems In Blue to trio, jeśli nie ma lidera to takie coś nie zdaje egzaminu, tak się ludzie po prostu przyzwyczaili. Teraz mają Olafa i mogą kontynuować tylko czy starczy im kasy? http://modern-portal.pl/2015/01/swietuj ... n-talking/
Bardzo mi się spodobało "Angie Cries" zobacz jaki cudowny falset ma Rolf. Zupełnie nie to co robią jako SIB, a stare logo masz na singlu "Magic Mystery".
Dochodzimy do ciekawej konkluzji. W tych produkcjach z lat 80 tych byli nie tylko Systemsi ale np odpowiedzialny za London Boys, Maue czy Kalle Trapp, to Systems In Blue jest słabsze dlatego, że tylko sami muzycy sesyjni za tym stoją. Najgorsze jest jednak Talking System, zresztą zobaczcie jak brzmią piosenki dwójki muzyków sesyjnych Skynight Avenue a jak dwa dema Itamara, a więc osoby młodszej, nie wypalonej, z zewnątrz, tak samo było w latach 80 tych, profesjonalnych muzyków było więcej i dlatego. To chyba odpowiedź na zagadkę. Tak samo z Dieter Talking. to nie oni za tą muzyką stoją.
Być może wygląda to też w ten sposób, że zmieniali nazwę np na Talking System z tego względu że przecie Rolf miał jakieś udziały w Sib i chodziło zwyczajnie o podział kasy.Tak samo w Skynight Avenue.
Ale przez coś takiego, te zmiany nazwy łatwo się pogubić, kto w czym uczestniczył, co nagrano itp
Teraz jeszcze produkcje od Thomasa W z Tonschatz . Równie Bohlenowskie i fajnie się słucha tego typu klimatów, tym bardziej że robią to ludzie zaangażowani we wcześniejsze Dieterowskie produkcje ,więc nie zupełnie obojętni i obcy.
Na ich oficjalnej stronie można śledzić co poczyna kolejna odnoga Systemsów Thomas http://tonschatz.de/blog/author/thomas-widrat/
Fajnie że napisałeś ten rozległy artykuł o Sib, w tym momencie oni są na skraju zupełnego upadku , nigdy nie byli jakoś popularni więc w mediach cisza o nich zupełna i nic dowiedzieć się nie da.
A zespół był kiedyś nieodłączną częścią grupy legendy
Pisz jak najwięcej tego typu artykułów, nawet kosztem postów to wiedza nie pójdzie na marne i się przyda .
Ostatnio moja niechęć do Sib zmieniła się w oczekiwanie na ich nowy album
Świętujemy 30 lecie – z perspektywy czasu. Twórcy Modern Talking pisze:Po jałowych, bo spędzonych na śpiewaniu w Blue System latach dziewięćdziesiątych (...)
Śpiewanie w Blue System nazwać jałowymi latami to bardzo śmiała koncepcja.
Świętujemy 30 lecie – z perspektywy czasu. Twórcy Modern Talking pisze:Śmierć Rolfa definitywnie przekreśliła powrót Modern Talking w starym wydaniu. Pewnych rzeczy po prostu nie da się powtórzyć, nawet jeśli naiwnie się wierzy, że przecież „nie ma ludzi niezastąpionych.”
A chórki Billego Kinga?
Świętujemy 30 lecie – z perspektywy czasu. Twórcy Modern Talking pisze:Michael Scholz z nowym wokalistą Olafem Senkbeilem planują aktualnie wydać trzeci album pod nowym szyldem projektu Systems in Blue – SKYNIGHT AVENUE (...)
Czy to zdanie jest na pewno poprawne? Z tego co zrozumiałem, czytając w całości ten temat, to trzeci album ma wydać grupa Systems In Blue w składzie Michael, Detlef, Olaf. A Skynight Avenue to projekt, za który odpowiedzialni są Michael i Detlef.
Czemu w artykule nie ma w ogóle wymienionego Birgera Corleisa? On w pierwszej działalności Modern Talking też współtworzył chórki, nawet widzimy go na ilustracji.
Jak już się wypowiadam w tym temacie, to pozwolę sobie również odnieść się do jednego z poprzednich postów.
MODERN JEANNE pisze:(...)
Patrzcie co przed chwilą znalazłam.Niesamowity występ live składający się aż z trzech częsci.
Zaczyna się Europe, potem jest kawałek BS i dopiero wersja finalna.
Niezwykle urozmaicony występ
Przecież ten występ to jakaś parodia. Pasuje tutaj zacytować polskiego klasyka kinematografii:
- No i co uważasz?
- Hm, moim zdaniem, według mnie... kilka niedociągnięć jest!
- Kilka niedociągnięć? A gdzie tu są dociągnięcia? To jest jakaś prowokacja (...)!
Ze wszystkich osób na scenie (włącznie z uroczymi damami w tle) tylko Marco zdaje się umieć tekst, machanie ręką Detlefa nie przypomina nawet udawania gry na gitarze. Ma się wrażenie, że przed chwilą coś jadł, pobrudził ją ketchupem i teraz stara się doczyścić sprzęt, Michael też Grammy za popisy na keyboardzie raczej nie dostanie. Wyginająca się metr od mikrofonu za nim Pani nawet nie próbuje sprawiać wrażenia, że stara się przypomnieć sobie tekst, co dopełnia dzieła zniszczenia. Przyznam szczerze, że do końca nie wytrzymałem.
W innym temacie bardzo wiele osób pisało, że nie może patrzeć na występy grupy Modern Talking Reloaded. Mam ogromny szacunek dla Panów, którzy współtworzyli brzmienie Modern Talking, ale lepiej na scenie radzą sobie członkowie projektu wspomnianego we wcześniejszym zdaniu, biorąc pod uwagę to, co można zobaczyć w przedmiotowym występie.
Przez głowę nie raz przechodziła mi myśl, że ciekawym byłoby, gdyby Thomas na koncerty zabierał członków Systems In Blue, żeby tchnąć życie w nieco niemrawe chórki, ale wycofuję się z tego pomysłu. Mogłoby się to skończyć tragicznie.
Ale to tylko taka mała dygresja do wcześniejszego wpisu, niezwiązana z artykułem, do którego chciałem się odnieść.
Te jałowe lata to chodziło o to iż nie mieli za dużo własnych rzeczy do zaoferowania w tym czasie, a i w Blue System największy udział miał tylko Rolf. Były co prawda pojedyncze single - produkcje własne, ale ich jakość woła o pomstę do nieba,jeśli się je zestawi z tym co robili wcześniej. Corleis też jest wspomniany, jako wokalista Straight Flush.