Monia82 pisze: Zaczynamy powoli też jeździć po Europie, odkładać każdą złotówkę na upragniony wyjazd, by zobaczyć swojego idola, nie jęczymy wiecznie, że nie mamy kasy, bo ciułamy, łapiemy się różnych innych prac, ja na ten wyjazd zrezygnowałam z wielu przyjemności, od miesiąca nie zakupiłam nawet najmniejszego batonika (odkładać zaczęłam na wyjazd na Fan Day, a jestem uzależniona od słodyczy), jem skromne obiady i daję radę, bo CHCĘ.
Monia - wielki szacun! To mi się podoba! Nie cierpię tego marudzenia, narzekania, że bilety za drogie, noclegi za drogie, koncerty za daleko, blablablabla.
Takie czasy. Wszystkim ciężko. A ludziska zamiast się trochę postarać, pokombinować, wolą jęczeć. Nigdy tego nie zrozumiem.
Będę cytować Twój post do upadłego wszystkim, którzy będą truć, że im drogo ;-p
