Strona 9 z 34

Re: Modern Talking - Comeback w 2010??

: śr gru 17, 2008 16:48
autor: mrowa1808
muzyka jest teraz inna a ze i modern talking gra taka muzyke jak inni dzisiaj to wystarczajasy dowod to album univers i takie kawalki jak evryboby neds somebody czy mrs. robota pozdro

Re: Modern Talking - Comeback w 2010??

: śr gru 17, 2008 17:07
autor: MichałT
mrowa1808 pisze:muzyka jest teraz inna a ze i modern talking gra taka muzyke jak inni dzisiaj to wystarczajasy dowod to album univers i takie kawalki jak evryboby neds somebody czy mrs. robota pozdro
Przemek, ja rozumiem, że dzisiaj używa się tych głupich skrótów, ale bez przesady. W związku z tym, mam do Ciebie prośbę. Czy mógłbyś napisać swój post bardziej zrozumiałym językiem, z większą uwagą na ortografię i znaki interpunkcyjne :?: Bo ja nic z tego nie rozumiem, a tylko mogę się domyślać, ale to przecież nie o to chodzi.

Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT

Re: Modern Talking - Comeback w 2010??

: śr gru 17, 2008 19:23
autor: edmund1974
Witam! Chciałbym się przyłączyć do prośby kolegi o pseudonimie MichałT odnośnie wpisów niejakiego mrowa1808. Jestem tego samego zdania. Kolego (mrowa1808) proszę Cię zanim napiszesz kolejnego posta sprawdź, czy napisałeś go poprawnie pod względem ortograficznym i stylistycznym. To zajmuje naprawdę niewiele czasu a znacząco wpływa na stopień zrozumienia Twego wpisu przez innych fanów. Dziękuję i pozdrawiam!
Edmund

Re: Modern Talking - Comeback w 2010??

: śr gru 17, 2008 21:16
autor: batman
Witam serdecznie. Odpowiadam Edmundowi. Jezeli chodzi o zarobki wytwórni na takim projekcie jak MT to w rzeczywistości sa to rzeczywiście miliardy bo pamietajmy, że MT to nie tylko sama sprzedaz płyt. To płatne wystepy TV, teledyski, prawa do znaków handlowych, wznowienia, składanki, DVD, koncerty plenerowe itd itd z czego oczywiscie wytwórnia ma całkiem spory zysk. Weźmy np Back For Good z 98 roku. W skali globalnej Modern Talking w rzeczywistości zarobiło kilka miliardów euro/marek i nic tego nie podważy. Georgowi Lucasowi za Gwiezdne Wojny spłyneło blisko 2 mld dolarów do kieszeni więc prosze sobie wyobazić o jakie pieniądze chodziło kiedy "zmuszono" go do napisania scenariuszy nowych odcinków chociaz też przez kilknascie lat zaklinał się, że Star Wars jest zamknieta całością. teraz też tak robi ale jednoczesnie podsyca apetyt na kolejne cześci wznowieniami, serialem animowanym itd aby za jakiś czas wyprodukować trzecia trylogię która doskonale się sprzeda bo chociaż kino też się zmieniło od lat 80-tych to jednak gusta u ludzi sa wciaz te same. Miałem okazję w tym roku organizowac w Starogardzie Gd. koncerty zespołów Mr President i Bad Boys Blue. Dosyć długo po koncercie rozmawiałem zarówno z Johnem Mc Inerney z BBB jak i Lay Zee z Mr President. Dlaczego wciaz grają? Bo ludzie tego pragną. TV może na siłę lansować wzorce zza oceanu które w USA już dawno się przeżarły ale ludziska dalej chcą Modern Talking, Bad Boys Blue, Coco Jamboo itd. Chcą tego co lubią i tyle. Jeżeli chodzi o Bohlena to uwierz mi tak naprawde on nie ma nic do powiedzenia jeżeli chodzi o wytwórnię. Nie zakłada własnej bo koszty promocji płyty są tak znaczne, że nawet jego kieszeń tego by nie wytrzymała. Po to właśnie artyści wiążą się z wytwórniami i one decydują co sprzedaja na rynku a nie rzemieślnik który wytwarza produkt. A jeżeli chodzi o Thomasa Andersa to kazdy w miarę bystry obserwator rynku muzycznego zna takie triki jak rzekome kłótnie w zespołach itd. To umiejetnie wyrezyserowany skandal, który tez cały czas podsycał zainteresowanie zespołem bo 2 lata temu trabiono przez wiele miesięcy o ksiażce Bohlena i kalumniach na Thomasa. jest rzeczywiście prawda, że obaj Panowie spotkali sie ostatnio na kilka godzin i rozmawiali w sympatycznej atmosferze ale zapewniaw Was ze nie po raz pierwszy od zawieszenia działalności Modern Talking. Bo rzekome kłótnie pomiędzy nimi to bajka, pic na wodę i nic więcej. Bo gdyby rzeczywiście wspólne granie im ciążyło po prostu nigdy by razem nie pracowali. I nie są za starzy na kolejny powrót. Gdyby wszyscy Beatlesi żyli i chcieli grac razem to pomimo upływu lat i całkowitej zmiany klimatu muzycznego byliby zespołem nr 1. A dlaczego po 30 latach proponowano Abbie powrót za ... 1 miliard euro, który odrzucili bo oni rzeczywiście się nienawidzą ale to raczej sprawy małżeńskie. Ja z własną byłą zona też nie chciałbym śpiewac nawet za te pieniądze. Czy gdyby w grę nie wchodziły miliardy zysku oferowano by grupie taka kwotę plus zyski ze sprzedazy płyt? A Moderasi pomimo wszystko są jeszcze znacznie młodsi. Thomas ma dopiero 45 lat a Dieter jest raptem 9 lat starszy. To nie 90 latki z tego kubańskiego zespołu (zapomniałem nazwy). Ja oczywiscie tez chciałbym aby grali przez cały czas ale tu tez wystepuje zmeczenie materiału i trzeba robić przerwy. Zobaczycie. Jak tylko spadnie ogladalnośc DSDS i tych wszystkich show z udziałem Bohlena w TV obaj Panowie powiedzą: No dobra do trzech razy sztuka i jeszcze tego samego dnia wszystkie bilety na ich koncerty zostaną sprzedane. Chyba, że rzeczywiście Dieter Bohlen utracił swe kompozytorskie moce ale na to raczej bym nie liczył

Re: Modern Talking - Comeback w 2010??

: śr gru 17, 2008 21:49
autor: MichałT
batman pisze:TV może na siłę lansować wzorce zza oceanu które w USA już dawno się przeżarły
Wniosek z tego, że to co dobre, po prostu samo się obroni 8)

Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT

Re: Modern Talking - Comeback w 2010??

: śr gru 17, 2008 21:58
autor: ArCrack
A z czym mieli by wrócić?
- stare przeboje wyszły już na 3 składankach notowanych na listach, tak wiec kto chciał mieć ma i po raz 4 nikt już tego samego nie kupi
- piosenki z okresu 1999-2003 w nowych wersjach? Bez żartów... :)
- kompletnie nowe piosenki? Kto to poza ortodoksami kupi? :) Już w 2003 Universe radziło sobie na listach przeciętnie mimo promocji związanej z popularnym wśród młodzieży DSDS, i bardzo "moderntalkingowej" zawartości.

I przede wszystkim: co miało by Thomasa do takiego powrotu skusić? Kasa? :D

Jak dla mnie pobożne życzenia.

Re: Modern Talking - Comeback w 2010??

: śr gru 17, 2008 22:27
autor: MichałT
ArCrack pisze:A z czym mieli by wrócić? (...) - kompletnie nowe piosenki? Kto to poza ortodoksami kupi?
Miliony fanów w całej Europie i na świecie. Ludzie którzy nigdy nie poddali się dzisiejszym trendom, ale nie tylko, bo także tacy, którym dzisiejsza moda wkrótce się przeje, a przejeśc się w końcu (a właściwie w bardzo krótkim czasie) musi. Kupić to może nawet młode pokolenie, które w gąszczu pseudomuzyki, odkryje prawdziwą muzykę. W końcu jak długo na listach przebojów, mogą gościć piosneki bez linii melodycznej, bez ciekawej aranżacji i prawdziwych instrumentów :?: Wierzcie mi, że niedługo.

Jak dla mnie marzenia do spełnienia.

Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT

Re: Modern Talking - Comeback w 2010??

: śr gru 17, 2008 22:28
autor: ArCrack
Ale co poza Twoim przekonaniem wskazuje, że są takie miliony potencjalnych nabywców? ;) I to w czasach gdy sprzedaż płyt leci ogólnie na pysk, bo jest internet.
Tak na boku - jeśli ktoś będzie szukał prawdziwych instrumentów, to nie w Modern Talking :D

Re: Modern Talking - Comeback w 2010??

: śr gru 17, 2008 22:43
autor: Peter
Arek ma rację, wystarczy zobaczyć na allegro, jak "wielkie" jest zainteresowanie płytami Modern Talking. :lol: Ponieważ wydaje mi się, ze starzy wyjadacze mają już wszystkie albumy i single więc naturalne, że nie są nimi zainteresowani, to początkowi fani MT chyba nie przejawiają zainteresowania w kupowaniu płyt MT, powiększaniu swojej kolekcji. Taka jest moja teza, bo gdyby nowi sympatycy MT byli nimi zainteresowani, poszłoby znacznie więcej płyt, a tak pójdą pewnie tylko co niektóre. :wink:

Re: Modern Talking - Comeback w 2010??

: śr gru 17, 2008 22:44
autor: MichałT
ArCrack pisze:A co poza Twoim przekonaniem wskazuje, że są takie miliony potencjalnych nabywców? :wink:
Nie wiem czy zauważyłeś, ale w dzisiejszej muzyce (jak to dobrze zauważył Nasz kolega adamstan) coraz śmielej powracają muzyczne klimaty lat 80. Już w Stanach Zjednoczonych, gdzie do tej pory królował hip - hop i inne badziewia, powoli przebijają się nowe zespoły, takie jak np The Jonas Brothers, które (choć dość nieudolnie) grają na prawdziwych instrumentach, klimaty lat 70. - 90., choć w innych aranżacjach. Więc to nie jest tylko moje przekonanie, ale także przekonanie wielu innych ludzi, którzy w końcu zaczynają przeglądać na oczy. Po za tym jeżeli chodzi o nowe pokolenie, to oni też zaczynają słuchać dobrej muzyki - pop, rock, reggae i inne..... Przykładem z naszego forum, mogę być chociażby ja i kolega Krzychu, (14 i 13 lat) a wierz mi, że takich osób, jest coraz więcej......
ArCrack pisze:Tak na boku - jeśli ktoś będzie szukał prawdziwych instrumentów, to nie w Modern Talking :D
Faktycznie :!: Jak ja mogłem nie zauważyć, że w Modern Talking z lat 80-tych sam komputer nawala beaty...... Jak ja mogłem tego nie zauważyć <młotek> :?:

Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT

Re: Modern Talking - Comeback w 2010??

: śr gru 17, 2008 22:52
autor: ArCrack
Bardziej niż do przekonań i wiary wolę odwoływać się do faktów, a dla ostatniej płyty Modern Talking były one takie:
http://www.musicline.de/de/chartverfolg ... e/longplay

Jeśli ktoś chce wierzyć w powrót - nic mi do tego. Ja nie wierzę, jednak nawet nie tyle z powodu mody na to czy inne brzmienie co z uwagi na osobę Thomasa. Miłej zabawy przy kolejnych rozważaniach ;)

Re: Modern Talking - Comeback w 2010??

: śr gru 17, 2008 23:36
autor: MichałT
ArCrack pisze:Jeśli ktoś chce wierzyć w powrót - nic mi do tego. Ja nie wierzę, jednak nawet nie tyle z powodu mody na to czy inne brzmienie co z uwagi na osobę Thomasa. Miłej zabawy przy kolejnych rozważaniach :wink:
Może mnie nie zrozumiałeś :wink: Ja nie twierdzę i nie zapieram się przy tym, że Modern Talking wróci. Ja twierdzę, że prędzej czy później powróci dobra muzyka, jaka była w latach 80. i wcześniej już napisałem na jakiej podstawie wysnułem takie wnioski. Na fali powrotu tej muzyki, właśnie Modern Talking, mógłby wstrzelić się ze swoim drugim comebackiem. Sprzedaż płyt spadła ogólnie:
ArCrack pisze:bo jest internet.
Kto teraz kupuje oryginalne płyty, skoro piosenki z nich, może mieć za darmo :?:

Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT

Re: Modern Talking - Comeback w 2010??

: czw gru 18, 2008 7:41
autor: adamstan
Ludzie którzy nigdy nie poddali się dzisiejszym trendom,
Jest w tym twoim toku rozumowania jeden problem - już na nowych płytach samo MT poddało się w pewnym stopniu tym dzisiejszym trendom, a obecnie Dieter to już siedzi w nich po same uszy i chyba mu tam dobrze. Niestety, ale tak jak w latach '80 Modern Talking wyznaczało trendy w muzyce disco, tak w latach '00 Bohlen kopiował z lepszym lub gorszym skutkiem dzisiejsze trendy dance... to co odróżniało tą muzykę od całej reszty współczesnej sieczki to był głos Thomasa, oraz (czasami) niezłe melodie. Ale moim zdaniem jeśli trzeci comeback miałby polegać na tym samym, to byłoby to rzeczywiście zarzynanie legendy. Bo niestety mam jakieś przeczucie (sądząc po ostatnich płytach MT), że Dieter nie poszedł by w kierunku obecnego disco (jak choćby te kawałki które podlinkowałem) ale raczej w stronę rąbanek nazwanych z niewiadomego powodu "nowym italo" które składają się z walącej na przemian stopy i basu, przetykanych od czasu do czasu jakąś tandetną melodyjką wygrywaną na rozstrojonym super-saw...

Re: Modern Talking - Comeback w 2010??

: czw gru 18, 2008 8:54
autor: jkris
batman pisze:Jezeli chodzi o zarobki wytwórni na takim projekcie jak MT to w rzeczywistości sa to rzeczywiście miliardy
pomysl przez chwile logicznie, policz i zastanow sie... płyta srenio kosztuje ok 10 Euro. zakladajac, ze wytornia z kazdej ma 5 Euro to trzebaby sprzedac ok 20mln plyt zeby zarobic 1mld... jak dobrze pamietam Universe nie jest do dzisiaj nawet zlota plyta w Niemczech...
batman pisze:jest rzeczywiście prawda, że obaj Panowie spotkali sie ostatnio na kilka godzin i rozmawiali w sympatycznej atmosferze ale zapewniam Was ze nie po raz pierwszy od zawieszenia działalności Modern Talking. Bo rzekome kłótnie pomiędzy nimi to bajka, pic na wodę i nic więcej.
teoria spisku jak z dobrego filmu SF ;-)
czy gdybys byl Thomasem Andersem pozwolilbys sobie na lzenie wlasnej osoby przez kilka lat po to tylko zeby pozniej wydac plyte w atmosferze skandalu? a tak na marginesie, gdyby faktycznie doszlo do spotkania Bohlena i Andersa to nie wspominalaby o tym tylko jakas dziwna gazeta, ktorej nawet nie mozna znalezc w necie a wszystkie niemieckie brukowce...
MichałT pisze:Nie wiem czy zauważyłeś, ale w dzisiejszej muzyce (jak to dobrze zauważył Nasz kolega adamstan) coraz śmielej powracają muzyczne klimaty lat 80.
nie wiem czy zauwazyles, a pewnie z racji wieku nie miales szansy ale klimaty '80 (podobie '70)powracaja co kilka lat do muzyki i zaufaj mi, ze takiego powrotu jaki byl dzieki plycie Back For Good MT w '98 juz pewnie dlugo nie bedzie... tak na marginesie, ja osobiscie tych lat '80 w dzisiejszej muzyce nie zauwazam niestety...

Re: Modern Talking - Comeback w 2010??

: czw gru 18, 2008 9:10
autor: adamstan
tych lat '80 w dzisiejszej muzyce nie zauwazam niestety
Bo i dużo tego nie ma. Odsłuchaj (i jak masz ochotę skomentuj) te dwa przykłady które zamieściłem. Chodzi mi tu bardziej o pojawianie się w niektórych "esko-hitach" pewnych rozwiązań aranżacyjnych charakterystycznych dla disco'80, w odróżnieniu od królującego przez całe lata '90 i '00 (także niestety w Modern Talking :-( ) "boom c boom c boom c boom c".

Na marginesie - remiks "Discotheque" w stylu staro-bohlenowskim prawie gotowy ;-)

Re: Modern Talking - Comeback w 2010??

: czw gru 18, 2008 12:20
autor: jkris
adamstan pisze:w odróżnieniu od królującego przez całe lata '90 i '00 (także niestety w Modern Talking :-( ) "boom c boom c boom c boom c"
dlatego wlasnie nie przepadam za Victory, bo tego lupania jest tam zbyt duzo <bezradny>
adamstan pisze:Na marginesie - remiks "Discotheque" w stylu staro-bohlenowskim prawie gotowy ;-)
czekamy, czekamy ;-)