ArCrack pisze:To przecież niemal od zawsze tak wyglądało, a ten jeden występ niczego nie zmienił ani na plus ani na minus.
zalezy dla kogo... ja zdecydowanie przychylam sie do tej opinii
weidung pisze:Jak można wyskakiwać w 2009 roku z repertuarem z roku 1989 w zupełnie niezmienionej wersji i udawać że się śpiewa do mikrofonu... Panie Bohlen - w tym wieku to już po prostu nie wypada. Tym bardziej, gdy krytykuje się śpiew i występy innych w programie formatu DSDS.Dieter R.I.P.
Re: Dieter w Moskwie - Diskoteka-80 2009
: czw gru 10, 2009 23:37
autor: Malediwy
jkris pisze: przy okazji- ubawilo mnie okreslenie "studyjny wokal" czyli cos co tak w zasadzie w realu nie istnieje.
Właściwie to nie wiem co Cię tak ubawiło w jakże popularnym określeniu w branży muzycznej... A czy też tak samo Cię rozśmiesza np. określenie płyta koncertowa?
Ja jestem przede wszystkim fanem BS a nie MT. Uwielbiam głos Dietera w piosenkach BS i nie przeszkadza mi to, że nie jest w stanie tak samo zaśpiewać live. Cenię sobie go jako producenta. Jego piosenki to niewątpliwie produkt, jego wokal w tych piosenkach to też niewątpliwie produkt, właśnie studyjny. Gdyby okazało się, że to Thomas nie umie śpiewać to czułbym się srodze rozczarowany. Bo jego rolą w MT (poza paroma piosenkami które sam wyprodukował) było właśnie śpiewać. Dietera zawsze traktowałem w ogólnym pojęciu jako autora PROJEKTU, bo tak się często mówiło o BS.
I tak się sklada, że przez te kilkanaście lat odkąd jestem fanem DB byłem zaledwie raz na koncercie BS i 2 razy na koncercie MT. Natomiast niemalże pewnie średnio 300 dni w roku towarzyszy mi jego muzyka puszczana z CD właśnie z "wokalem studyjnym". Dlaczego więc mialbym dziś się wyrzec tego co od kilkunatu lat mi się podoba i powiedzieć, że występ był BE bo stare piosenki i jeszcze starszy Dieter na scenie...
Jak napisałem, ja oglądałem ten występ z ogromnym wzruszeniem. Bo nawet nie marzyłem o tym, że na takim show będzie jeszcze można kiedyś wogóle usłyszeć Love Me On The Rokcs czy Magic Symphony...
Re: Dieter w Moskwie - Diskoteka-80 2009
: pt gru 11, 2009 8:52
autor: jkris
Malediwy pisze:Dlaczego więc mialbym dziś się wyrzec tego co od kilkunatu lat mi się podoba i powiedzieć, że występ był BE bo stare piosenki i jeszcze starszy Dieter na scenie...
Jak napisałem, ja oglądałem ten występ z ogromnym wzruszeniem. Bo nawet nie marzyłem o tym, że na takim show będzie jeszcze można kiedyś wogóle usłyszeć Love Me On The Rokcs czy Magic Symphony...
coz, kazdy ma inne podejscie. takie jak Ty reprezentowalem chyba 15 lat temu kiedy wierzylem ze to faktycznie Bohlen spiewa w swoich piosenkach i bylem w stosunku do niego bezkrytyczny. dzisiaj ten czlowiek dla mnie pod wzgledem muzycznym nie istnieje. nie jest w stanie od kilku lat stworzyc zadnej przyzwoitej plyty, jego wystepy wygladaja tak jak ten w Moskiwe- Ciebie wzruszyl, mnie zazenowal...
Malediwy pisze:Właściwie to nie wiem co Cię tak ubawiło w jakże popularnym określeniu w branży muzycznej... A czy też tak samo Cię rozśmiesza np. określenie płyta koncertowa?
ubawilo mnie to, ze nie istnieje nic takiego jak "wokal studyjny". plyta owszem ale nie wokal...
Re: Dieter w Moskwie - Diskoteka-80 2009
: pt gru 11, 2009 17:23
autor: MOONCHILD
Vocal Bohlena jest pochodną vocoderów i harmonizerów. W zasadzie można by to było na żywo zrobić, ale...
To trochę tak jak Enigmą czy J.M.Jarre'em. Niby są koncerty live.. ale jakieś takie bez jaja.. bez tego co nam się tak podoba w ich muzyce, a to jest właśnie to całe "studyjne mięso" dzięki któremu utwory nabierają smaku i przestrzeni. Wyobraźcie sobie np. Magic Symphony zagrane live bez użycia aparatury studyjnej i grane np na instrumentach akustycznych... Łeeee. Zapewne nie dało by się tego słuchać.
Produkcje DB to pokaz możliwości sprzętowych a nie wokalnych. Z tym też trzeba się liczyć.
O tym, że tego typu muzycy nie specjalnie potrafią śpiewać wiadomo nie od dziś.
Bohlen w tym kontekście też poeksperymentował... Chris Norman, Thomas Anders, Nino D'Angelo, ale były i takie cuda jak Sheree, czy CCC która się totalnie wysypała na koncercie w Sopoćkowie kiedy po Soul Survivor skończył się playback a ona dalej piała...
Oczywiście można by się czepiać dalej.. tylko po co.
Ktoś tam wyżej pisał, że by się przewrócił jakby się dowiedział że TA nie umie śpiewać.. nic z tych rzeczy.. On akurat zdaje się miał dobre przygotowanie muzyczne.
DiDi chyba nie bałdzo.
Re: Dieter w Moskwie - Diskoteka-80 2009
: pt gru 11, 2009 18:11
autor: Malediwy
jkris pisze: ubawilo mnie to, ze nie istnieje nic takiego jak "wokal studyjny". plyta owszem ale nie wokal...
Pewnie masz rację. Ja się na tym nie znam... Mam tylko jeszcze prośbę, żebyś w takim razie mi wyjaśnił, żebym już następnym razem precyzyjniej się wypowiedział... Ten wokal, z tej plyty studyjnej, jeśli nie studyjny to jaki jest? Wiesz, gdybym chciał jasno wytłumaczyć jaki wokal, czy w jakim wykonaniu, najbardziej mi się podoba? Nie jest live, nie jest studyjny, to jaki właściwie jest???
Re: Dieter w Moskwie - Diskoteka-80 2009
: pt gru 11, 2009 18:24
autor: Malediwy
jkris pisze: coz, kazdy ma inne podejscie. takie jak Ty reprezentowalem chyba 15 lat temu kiedy wierzylem ze to faktycznie Bohlen spiewa w swoich piosenkach i bylem w stosunku do niego bezkrytyczny.
Nie bardzo Cię rozumiem. Ja od 20 lat wiem, że Dieter śpiewa w piosenkach BS i wiem, że nie zaśpiewałby ich na żywo. Oglądają więc jego ostatni występ byłem wzruszony na myśl, ze minęło 20 wspaniałych lat mojego życia a ja dalej mogę słuchać i ogladać mojego idola.
Wspólczuję Ci bo chyba wciąż przeżywasz traumę związaną z rozczarowaniem jakie przeżyłeś gdy dowiedziałeś się, że tak popularny alt z piosenek Modern Talking nie należy do Dietera. Tylko, że ja piszę o DB i BS a nie o MT. Jedyne coś dziś nowego odkryłem, to fakt, że głos Dietera z piosenek BS nie jest ani wokalem koncertowym, ani studyjnym, i właściwie to już nie wiem jaki jest ale wiem, że go po prostu uwielbiam od 20 lat...
Re: Dieter w Moskwie - Diskoteka-80 2009
: pt gru 11, 2009 19:51
autor: tanathos
Malediwy pisze: głos Dietera z piosenek BS nie jest ani wokalem koncertowym, ani studyjnym, i właściwie to już nie wiem jaki jest ..
jest jedyny w swoim rodzaju.
na pewno jest bardzo oryginalny
Re: Dieter w Moskwie - Diskoteka-80 2009
: pn sty 04, 2010 9:59
autor: Pkmodern
Re: Dieter w Moskwie - Diskoteka-80 2009
: pn sty 04, 2010 19:39
autor: Malediwy
Super! Liczę że jeszcze pojawią się też następne dwie wstawki...
Re: Dieter w Moskwie - Diskoteka-80 2009
: pn sty 04, 2010 19:56
autor: you're my heart
Przecież Pointrox wrzucil wszystkie 3 piosenki i medley, znajdziecie je na 6 stronie.
Re: Dieter w Moskwie - Diskoteka-80 2009
: pt sty 08, 2010 15:11
autor: nado
Dieter live
Re: Dieter w Moskwie - Diskoteka-80 2009
: czw sty 14, 2010 4:41
autor: MODERN JEANNE
Dieter w tym wywiadzie był taki obojętny i spłoszony jakby chciał stamtąd jak najszybciej wyjść.
Innym wywiadom zazwyczaj poświęcał więcej serca.
Może obawiał się że rosyjscy fani MT zrobią mu niespodziankę i na siłę przyciągną do niego Thomasa bo co oglądam rosyjskie wywiady to ciągle ich tam męczą pytaniami typu- czy MT powróci. Oni w kółko mówią że nie, ale do Rosjan to jakoś nie dociera i w kółko wałkują ich o to samo .Aż im współczuję
Re: Dieter w Moskwie - Diskoteka-80 2009
: pt sty 22, 2010 22:37
autor: MT2010
Wywiad wywarł na mnie pozytywne wrażenie, Dieter pojechał po byłych współpracownikach bo oni nic dobrego nie umieją bez niego zrobić i taka jest prawda i trzeba spojrzeć jej w oczy, Pan Anders od czterech lat nie robi za wiele tylko się wygrzewa na Ibizie, a SIB bez komentarza... Ale kto ten wywiad przeprowadzał? Jak można było powiedzieć Dieterowi w oczy, ze nie nagrał piosenki o Rosji? A co śpiewała Sheree???
Re: Dieter w Moskwie - Diskoteka-80 2009
: pt sty 22, 2010 23:45
autor: Adi
MT2010 pisze:Pan Anders od czterech lat nie robi za wiele tylko się wygrzewa na Ibizie
Tu akurat polemizowałbym ale powiedzmy, że nie jestem fanatykiem i nie będę się spierał o szczegóły. Ale nie zgodzę się, że Thomas nic nie robił przez ten czas. Inną kwestią jest, jaki sukces odniosło to co wyprodukował przy pomocy różnych osób. Więc rozdzielmy te dwie sprawy, OK?
Ale jak obejrzałem jeszcze raz teraz filmik z "Medley'em" z Moskwy, to jak przyjrzałem się publiczności tym razem to widzę, że niezłe szaleństwo tam było. Może by taką "Diskotekę 80" zrobić latem np w Kołobrzegu? Pasowałaby do takich letnich klimatów. Myślę, że miejscowi turyści przesiąknięci nadmorskim wypoczynkiem nie wybrzydzaliby repertuarem nawet nie według swojego gustu. A kto by chciał to by dojechał. Widzę, że zawsze nad morzem w lato, jak jest coś podobnego to tłumy aż się nie mieszczą wieczorem pod sceną.
Re: Dieter w Moskwie - Diskoteka-80 2009
: sob sty 23, 2010 10:07
autor: MT2010
Ale występ Dietera mi się strasznie podobał. Nie wiem czemu dostał taką nie zasłużoną krytykę tu na forum, skoro zaśpiewał (może z półplaybacku ale w chórkach dołożycł do tego swój głos co było słychać) całkiem poprawnie zrobił takie show jakie wiele dzisiejszych artystów mogłoby mu pozazdroscić. Naprawdę swietny występ Panie Bohlen i brawo za efekty specjalne.
Od moderatora:
Post poniżej został usunięty z powodu jego zdublowania (świadomego lub nie). Nie chcę być strasznie surowy ale proszę zwracajcie uwagę na literówki. Choć każdemu może się zdarzyć. Też mam zjechaną klawiaturę ale staram samemu się poprawiać.
Re: Dieter w Moskwie - Diskoteka-80 2009
: ndz sty 24, 2010 16:59
autor: justysia854
MT2010 pisze:Wywiad wywarł na mnie pozytywne wrażenie, Dieter pojechał po byłych współpracownikach bo oni nic dobrego nie umieją bez niego zrobić i taka jest prawda i trzeba spojrzeć jej w oczy, Pan Anders od czterech lat nie robi za wiele tylko się wygrzewa na Ibizie, a SIB bez komentarza... Ale kto ten wywiad przeprowadzał? Jak można było powiedzieć Dieterowi w oczy, ze nie nagrał piosenki o Rosji? A co śpiewała Sheree???
Hahaha... Tak Dieter to w ogóle aureolkę nad głowa powinien nosić Śmieszne jest to co napisałeś, Dieter od dłuższego czasu nie zrobił NIC godnego uwagi, zreszta w ogóle nic nie zrobił. Jego ruszanie ustami na scenie to już w ogóle jakaś klęska, nie umie śpiewać więc nie powinien się do tego zabierać.
Dieter "jedzie" po wszystkich współpracownikach, zawsze taki był i to sie juz nie zmieni. Jest dobry kompozytorem i to trzeba mu przyznać- szacun, ale NIC poza tym...