A ja właśnie po tym wystepie lepiej wiem niż wcześniej co mnie przy nim trzyma...weidung pisze:O Boże! Właśnie oglądam na youtube "występ" Dietera w Moskwie. Co za szmira! Słucham jego muzyki od 1985 roku i z każdym rokiem coraz częściej się zastanawiam co mnie przy niej trzyma...
I tak się zastanawiam, czy czasem nie jestem ostatnim prawdziwym fanem Dietera na tym forum:-) Rózne rzeczy można już było przeczytać w tym wątku na temat Dietera, jego staczania się, chamstwa i braku pomysłów na nowe hity. Prawdę mówiąc nawet mnie już to znudziło.
Ja już dawno się pogodziłem z tym, że Dieter najlepsze lata ma za sobą, że nigdy nie wyprodukuje już prawdopodobnie hitów na miarę tych z lat 80'tych, że jego charakter odbiega od ideałów. Wiem natomiast na pewno, że gdyby mi ktoś dzisiaj zagwarantował, że w przyszłym roku w Moskwie wystąpi w podobnym show ze starymi piosenkami BS i będzie w tak znakomitej formie jak był teraz to zapłaciłbym każde pieniądze, żeby tam być tuż "pod sceną". Oglądając tegoroczny występ powtarzałem w myślach w kółko, że to co widze, to jest to o czym nawet nie marzyłem. Bo w życiu bym się nie spodziewał zobaczyć go jeszcze na scenie ze starym wspaniałym Love Me On The Rocks w tle. Prędzej bym się spodziewał kolejnej reaktywacji MT... Ale właśnie się poraz kolejny w życiu przekonałem, że jestem przede wszystkim fanem Dietera i Blue System a dopiero potem fanem Modern Talking...
