Modern Jeanne swego czasu powiedziała o Systemsach, że te dwa dziadki wyglądają jakby zbierali puszki po piwie a nie jak gwiazdy popu, trudno się z tym nie zgodzić, ja bym to bardziej kulturalnie nazwał, określając ich jako dwóch weteranów rocka którzy z racji braków kadrowych i co za tym idzie niedostatków wokalnych skazani są na egzystencję w biznesie a nie na karierę. Zaraz zaraz czy to się wyklucza? Tak, tu chodzi o egzystencje, o trwanie (koncerty na starym materiale, na prywatnych koncertach tylko dla $ a nie prawdziwą karierę rozumianą jako sukces). Teraz widzicie jest różnica? Ano "drobna". Ja tam Systemsów lubię. ale jestem zdania, że gdyby żył Koehler byłaby szansa coś zrobić. Po pierwsze jestem zdania, że by się przebili jakoś może weszliby na listy ale też nie byli by gwiazdami, a po drugie do tej pory mieliby z 5 albumów nagranych a tak przez niemal 10 lat od jego śmierci wydali jeden album tylko i 3 nowe piosenki... Oni w obecnym składzie są całkowicie niezdolni do jakiejkolwiek kariery w branży muzycznej. Może mają inne talent, kto wie?
Nie mają obecnie dobrego wokalisty (chyba że dadzą śpiewać Olafowi to zobaczylibyśmy czy coś by z tego wyszło. Muzykę mają - jak na moje uszy - super, ale to za mało, poza tym ona - nie zadowoli większości osób kupujących albumy, jest dobra tylko na rynek rosyjski, brakuje im Bohlena przez małe b, kogoś kto im jakoś pomoże się przebić, wreszcie totalnie niemedialny wizerunek. To że się bardzo ładnie ubierają to na mój gust ciut mało.
Dlaczego Systemsi nie osiągnęli sukcesu?
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław