Kim Dieter byłby bez Luisa ?

Tutaj prowadzimy generalną dyskusję na temat Dietera i jego muzyki.
Awatar użytkownika
mobor
Posty: 41
Rejestracja: śr gru 19, 2012 17:26

Kim Dieter byłby bez Luisa ?

Post autor: mobor »

Na tak postawione pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie sam :) Mam nadzieję że po przeczytaniu tego posta (i wysłuchaniu utworu muzycznego) będzie mu łatwiej :)
Współpraca obu Panów zakończyła się ok 20 lat temu. Od tego czasu próżno znaleźć w twórczości Dietera perełki muzyczne pokroju tych które ukazywały się w czasie gdy Panowie pracowali razem

Nie mniej, pomocne w szukaniu odpowiedzi można okazać się to...co robi teraz Luis Rodriguez. Luis ma własne studio na pewnej hiszpańskiej wyspie - STUDIO33.
Ostatnio pracuje w nim wraz z Lian Ross (której prywatnie jest mężem)

Zapraszam do posłuchania ostatniego dzieła Luisa - link na dole strony. Przy okazji możemy zwiedzić jego studio i zobaczyć Jego samego za konsolą (dla mnie to niekwestionowany mistrz aranżu muzyki tanecznej) No i muzyka..... Kawałek do którego wysłuchania zapraszam, zaaranżowany został w starym, dobrym stylu Luisa Od razu kojarzy się z pierwszym Modern Talking, CC Catch, London Boys i wieloma innymi projektami których Luis był współtwórcą. Krótko mówiąc - Lata 80 wracają :)
Piosenka Game Of Love ukaże się na najnowszej płycie Lian w sierpniu tego roku. Wkrótce premiera oficjalnego teledysku
zapraszam !

https://www.youtube.com/watch?v=pZ1G0XLAgRQ
Awatar użytkownika
Sussudio
Posty: 328
Rejestracja: pn lip 11, 2011 23:26

Re: Kim Dieter byłby bez Luisa ?

Post autor: Sussudio »

mobor pisze:Współpraca obu Panów zakończyła się ok 20 lat temu.
https://www.youtube.com/watch?v=pZ1G0XLAgRQ
Ostatni utwór przy jakim pracowali razem, z tego co pamiętam, to "Gasoline" wydany w 2006.

W innym wątku kompletnie odleciałeś stwierdzając, że za Dietera muzykę robił Luis, a na dowód pokazujesz kawałek niby "w stylu Bohlena".

Większość ludzi "styl Bohlena" kojarzy się z pierwszym okresem MT (84-87).
O ile pierwsze dwie płyty MT są już możliwe do skopiowania przez naśladowców tego stylu (np. Itamar Moraz zrobił to dobrze w remixie Lunatic), to nie słyszałem żeby ktoś dobrze odtworzył chociażby Romantic Warriors.

"Game Of Love" brzmi dość podobnie do pierwszych płyt MT, ale nie ma w nim tej magii, ot taka kalka utworów z lat 80.

Patrząc z perspektywy na produkcje Dietera, słychać że mniej więcej co 2-3 lata zmienia on swój styl, tak by wpasować się w odpowiednie trendy:
Weźmy chociażby jego singlowe produkcje - nigdy nie brzmiały archaicznie. Zespół z lat 80. wraca nagle po 11 latach przerwy i wydaje dwa świetnie wyprodukowane single "You Are Not Alone" i "Sexy Sexy Lover" które nawet dziś brzmią dobrze.
To samo z Touche, naśladował on co prawda styl Maxa Martina ale takie był wymogi rynku - zespół nie osiągnąć co prawda spodziewanego sukcesu, ale nie brzmiał gorzej od zachodnich odpowiedników. Kilka lat wcześniej był Major T. i Atisha, dwa świetnie brzmiące na tamte czasy projekty eurodance.

Niedawno pojawił się Prince Damien z bardzo dobrym singlem i albumem z kilkoma piosenkami zaaranżowanymi na popularny ostatnio tropical house...

Często na tym forum ludzie piszą że Dieter jest najmniej odpowiedzialny za sukces tych piosenek.
Pokażcie więc solowy nr. 1 Thomasa...pokażcie nr. 1 Systemsów...pokażcie nr. 1 Luisa...
Dieter ma trzy razy więcej przebojów bez nich, niż jak pracował z wyżej wymienioną trójką.

Nie chcę ujmować talentu Thomasowi, Luisowi itd... drażni mnie jednak jak coraz częściej na forum sugeruje się że Dieter to muzycznie dziecko we mgle, prowadzone za rękę przez innych ludzi.
Dieter Bohlen Królem Polski
Awatar użytkownika
voyteck73
Posty: 48
Rejestracja: śr sty 14, 2009 13:04

Re: Kim Dieter byłby bez Luisa ?

Post autor: voyteck73 »

Niedługo dowiemy się , że rola Dietera sprowadzała się tylko do przynoszenia pączków i kawy, bo do tego co niektórzy na tym forum zmierzają.
Świat powstał z chaosu... ale nie całego, sporo jeszcze zostało.
Awatar użytkownika
mobor
Posty: 41
Rejestracja: śr gru 19, 2012 17:26

Re: Kim Dieter byłby bez Luisa ?

Post autor: mobor »

voytek73
Niektórym widać ślepa miłość do świetnego KIEDYŚ autora tekstów i nut całkowicie zaćmiła zdolność obiektywnego obserwowania kariery DB
A wystarczy posłuchać jego twórczości sprzed epoki Ryana Simmonsa i po epoce BlueSystem. Do tego można sobie jeszcze posłuchać kaset demo....
Jeżeli to nie wystarczy to...trudno. Dyskutować nie będę :) Każdy zostanie przy swoim i tyle
Luis jest AKTYWNY do dzisiaj. Jego kondycję artystyczną potwierdzają takie kawałki jak ten, zacytowany wyżej


Sussudio

Luis NIE JEST autorem tylko inżynierem dźwięku ! Cały czas pisałem o ARANŻACJI dźwięku za co Luis był odpowiedzialny podczas pierwszego MT i wg mojej opinii sukces MT polegał głównie na nowoczesnym jak na tamte czasy brzmieniu projektu. Myślę że znasz dokonania Dietera sprzed epoki Ryana Simmonsa jako np. MONZA
Jak wiemy, na szerokie wody Bohlen wypłynął dopiero kiedy za śpiewanie jego piosenek wziął się Thomas a za aranżację Luis. Takie są fakty
Bohlen pisał, Thomas śpiewał a Luis aranżował. Udział w sukcesie MT każdego z tej trójki oceniam po równo - każdy miał 33.33%
Oczywiście - nie było to takie zero-jedynkowe ale podział ról był generalnie taki jak napisałem
Jeżeli uważasz powyższy kawałek L.Ross za odległy pod względem aranżacji od projektów Dietera z lat 80 (np. CC Catch)... to nic na to nie poradzę Niech każdy sam oceni obiektywnie kto ma rację
Rodriguez jest aktywny od blisko 4 dekad, ilość projektów nad którymi pracował i pracuje sięga artystycznie daleko poza gatunek którym się to forum zajmuje- od Modern Talking, CC Catch, London Boys, Lian Ross po UB40, Mireille Matthieu, Paul Anka, Tom Jones czy Placido Domingo... Gdzieś pomiędzy wypromował żonę w projekcie FunFactory a później także jako 2EIVISSA... Loona ze swoim Bailando to też jego robota. Mało? :) Facet ma po prostu niebywały talent do tego by zamieniać nuty w hity - tyle ode mnie.
Najwyraźniej nie zrozumiałeś pierwszego postu
Awatar użytkownika
voyteck73
Posty: 48
Rejestracja: śr sty 14, 2009 13:04

Re: Kim Dieter byłby bez Luisa ?

Post autor: voyteck73 »

Szkoda, że oceniasz mnie bez żadnej wiedzy co do mojej "ślepej miłości". Bohlena nie kocham i nigdy nie kochałem ani ślepą ani żadną inną miłością. Zawsze nawet w okresie kiedy słuchałem jego produkcji starałem się być obiektywnym fanem a nie zaślepionym fanatykiem. Jego twórczością przestałem interesować się bardzo, bardzo dawno temu. Dla mnie jego muza jest już tylko i aż fajnym wspomnieniem dzieciństwa i wczesnej młodości. Z natury jestem dość sentymentalny i właśnie z sentymentu odwiedzam czasem to forum. Każdy ma prawo do swojego zdania ale sprowadzanie Bohlena do roli marionetki jest po prostu słabe. A już peany na cześć Sibów, robienie z nich niemalże bogów i dywagowanie nad niedoszłą, wielką, światową karierą jest niedorzeczne i dziecinne. A co do tej piosenki Luisa, to zgadzam się z Sussudio. Kalka klimatów, za którymi ktoś tęskni, niestety bez magii i wtórna. Kolejny kawałek, który gdzieś tam sobie będzie... A Luis zjada własny ogon.
Świat powstał z chaosu... ale nie całego, sporo jeszcze zostało.
Awatar użytkownika
Karolek78
Posty: 302
Rejestracja: pt gru 24, 2010 22:34

Re: Kim Dieter byłby bez Luisa ?

Post autor: Karolek78 »

Też bym nie przesadzał. Dieter, Thomas, Luis, SiB i inni ludzie, o których nie mamy pojęcia przyczynili się do sukcesu całości. Dieter jednak KOMPONOWAŁ i bez niego całego tego zamieszania po prostu by nie było. Aranżacyjnie na pewno też dokładał swoją cegiełkę bo być może nieprecyzyjnie i nuta w nutę, ale nakreślał jak dany utwór ma wyglądać (dema jak najbardziej w wielu przypadkach to pokazują), a że Luis to zdolny gość to chyba nikogo nie trzeba o tym przekonywać chociaż... i tak MT to było najlepsze co się mu mogło przytrafić.
Sama piosenka Lian Ross i Mode One jest średnim argumentem bo strasznie plastikowa, niedaleko temu do produkcji Systems in Blue - tu nie ma tworzenia, tu jest odtwórstwo...
Karolek78
kayo
Posty: 81
Rejestracja: śr gru 30, 2015 9:21

Re: Kim Dieter byłby bez Luisa ?

Post autor: kayo »

No Luis jest super jezeli chodzi o aranzacje ale.......... wlasnie brakuje Dietera ktory sam powiedzial ze w studio tworzyli super duet ,szkoda ze Dieter dal sobie luzu ,mam nadzieje ze jeszcze wroci do Luisa , kazdy z nich wiadomo odnosi sukcesy jeden w Hiszpani drugi w Niemczech ale jak pracowali razem mieli sukcesy w Europie i na Swiecie
Awatar użytkownika
Pioetrek
Posty: 1624
Rejestracja: wt mar 29, 2005 22:00
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Kontakt:

Re: Kim Dieter byłby bez Luisa ?

Post autor: Pioetrek »

Dopóki Luis albo Systemsi nie napiszą "Sorry ale te plagiaty z forum ModernTalking.pl to nasza sprawka", to nadal jako głównego sprawcę, autora, kompozytora, aranżera będę uznawał Dietera. Czyli co - to Luis tak plagiatował? :)

Pozdrawiam

Piotrek
"Dieter is unbending - in his soul he is a rock-n-roller"
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 8164
Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kim Dieter byłby bez Luisa ?

Post autor: Peter »

Sussudio pisze:
mobor pisze:Współpraca obu Panów zakończyła się ok 20 lat temu.
https://www.youtube.com/watch?v=pZ1G0XLAgRQ
Ostatni utwór przy jakim pracowali razem, z tego co pamiętam, to "Gasoline" wydany w 2006.

W innym wątku kompletnie odleciałeś stwierdzając, że za Dietera muzykę robił Luis, a na dowód pokazujesz kawałek niby "w stylu Bohlena".

Większość ludzi "styl Bohlena" kojarzy się z pierwszym okresem MT (84-87).
O ile pierwsze dwie płyty MT są już możliwe do skopiowania przez naśladowców tego stylu (np. Itamar Moraz zrobił to dobrze w remixie Lunatic), to nie słyszałem żeby ktoś dobrze odtworzył chociażby Romantic Warriors.

"Game Of Love" brzmi dość podobnie do pierwszych płyt MT, ale nie ma w nim tej magii, ot taka kalka utworów z lat 80.

Patrząc z perspektywy na produkcje Dietera, słychać że mniej więcej co 2-3 lata zmienia on swój styl, tak by wpasować się w odpowiednie trendy:
Weźmy chociażby jego singlowe produkcje - nigdy nie brzmiały archaicznie. Zespół z lat 80. wraca nagle po 11 latach przerwy i wydaje dwa świetnie wyprodukowane single "You Are Not Alone" i "Sexy Sexy Lover" które nawet dziś brzmią dobrze.
To samo z Touche, naśladował on co prawda styl Maxa Martina ale takie był wymogi rynku - zespół nie osiągnąć co prawda spodziewanego sukcesu, ale nie brzmiał gorzej od zachodnich odpowiedników. Kilka lat wcześniej był Major T. i Atisha, dwa świetnie brzmiące na tamte czasy projekty eurodance.

Niedawno pojawił się Prince Damien z bardzo dobrym singlem i albumem z kilkoma piosenkami zaaranżowanymi na popularny ostatnio tropical house...

Często na tym forum ludzie piszą że Dieter jest najmniej odpowiedzialny za sukces tych piosenek.
Pokażcie więc solowy nr. 1 Thomasa...pokażcie nr. 1 Systemsów...pokażcie nr. 1 Luisa...
Dieter ma trzy razy więcej przebojów bez nich, niż jak pracował z wyżej wymienioną trójką.

Nie chcę ujmować talentu Thomasowi, Luisowi itd... drażni mnie jednak jak coraz częściej na forum sugeruje się że Dieter to muzycznie dziecko we mgle, prowadzone za rękę przez innych ludzi.
Sorry sussudio, wiem, że i tak mnie nie lubisz, ale...

Tropical House to - dla mnie - największe ****o jakie tylko człowiek może wymyślić i Bohlen idąc tym trackiem kopiuje to z coraz z lepszym rezultatem jednocześnie naraża się fanom takim jak ja, którzy go cenili za co innego, Luis robi coś dla fanów, nie olewa ich i przynajmniej się stara. Nie umniejszamy żadnemu z nich, nie było by MT bez żadnego z niego, ale niech Bohlen nie robi do diabła takiego ł***** jak robi z Princem Damienem i jeszcze po niemiecku tylko niech się przynajmniej stara zrzynać z Luisa czy z Systemsów, bo komponować dawno przestał.

Czy bez Luisa nie byłoby Bohlena? Nie, Bohlena być może, równie dobrze bez Bohlena Luis by klepał piosenki jak "NIńa", oni byli na siebie skazani, każdy miał do wsadzenia jakąś cząstkę siebie, przykro, że fani są strasznie tak podzieleni dzisiaj.Bohlen od 10 lat jest kiepski, może kilka płyt, jak szlagierowa Beatka i Vanessa i tyle.
Awatar użytkownika
Sussudio
Posty: 328
Rejestracja: pn lip 11, 2011 23:26

Re: Kim Dieter byłby bez Luisa ?

Post autor: Sussudio »

mobor pisze:Takie są fakty Bohlen pisał, Thomas śpiewał a Luis aranżował.
Co? O czym Ty mówisz?
Od kiedy inżynier dźwięku zajmuje się aranżacją utworu?

Weź do ręki oryginalne winyle MT i CCC:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Rozumiem że to wszystko kłamstwo, a Dieter zmusił Luisa i całą resztę do milczenia?
Po powrocie nie tylko Dieter zajmował się aranżacją, a kto co aranżował jest wyszczególnione w książeczkach albumów, więc jak widać z tym nie ma problemu.


Śmiejesz się z Ryana Simmonsa i Monzy, rozumiem że to wg. Ciebie jest ten słynny styl Bohlena:

Dieter Bohlen Królem Polski
Awatar użytkownika
punky linsky
Posty: 168
Rejestracja: czw paź 05, 2006 16:47
Lokalizacja: dąbrowa górnicza

Re: Kim Dieter byłby bez Luisa ?

Post autor: punky linsky »

mobor pisze:Od tego czasu próżno znaleźć w twórczości Dietera perełki muzyczne pokroju tych które ukazywały się w czasie gdy Panowie pracowali razem
Nie zgodzę się - jest sporo perełek muzycznych w "bezLuisowej" twórczości Bohlena, chociażby "Laila", "If I...", "Bizarre bizarre" albo "Why this kiss"... Wiadomo - to, co stworzyli razem jest klasą samą w sobie, ale bez przesady - rezygnacja z usług Luisa wyszła Didiemu ( i Blue System... i nowszemu MT...) na dobre!
mobor pisze:Kawałek do którego wysłuchania zapraszam, zaaranżowany został w starym, dobrym stylu Luisa Od razu kojarzy się z pierwszym Modern Talking, CC Catch, London Boys i wieloma innymi projektami których Luis był współtwórcą.
No właśnie - kojarzy się i to tyle. A w rzeczywistości do pięt nie dorasta brzmieniu MT, CC Catch czy już nawet London Boys... Poza tym aranżacja to nie wszystko - utwór sam w sobie jest bardzo słaby, nie dotrwałem do trzeciej minuty - taka sobie melodia, kiepskie wokale no i ten "angielski"...

Luis to dla mnie postać nieco zagadkowa - z jednej strony niewątpliwie walnie przyczynił się do stworzenia wspaniałego "brzmienia Bohlena" w latach 80. ale z drugiej strony niczym innym mnie nigdy nie zachwycił. Największy sukces bez Dietera to "Balla Balla" czyli utwór oparty na samplach "Brother Louie"... W zasadzie najlepiej brzmią u niego kawałki zsamplowane z utworów MT a cała reszta nie ma tego czegoś, brakuje tego "kopa", tej "magii"... Dziwne.

Kim byłby Dieter bez Luisa? - po przeczytaniu posta i wysłuchaniu utworu muzycznego odpowiem sobie sam - nie wiadomo! Być może nie osiągnąłby takiego sukcesu ( albo jak autor wątku chciałby zapewne przeczytać od nas wszystkich - byłby nikim! :D ) a być może osiągnąłby jeszcze większy sukces z pomocą kogoś innego... Nie wiadomo!

Pytanie raczej powinno brzmieć - kim byłby Luis bez Dietera? ;)
think for yourself - question authority
sq9tm
Posty: 40
Rejestracja: pt lip 23, 2010 17:11
Lokalizacja: Pcim
Kontakt:

Re: Kim Dieter byłby bez Luisa ?

Post autor: sq9tm »

Ja za to uwielbiam piosenki z Luisem i z chórkami SiB. Może poza kilkoma wyjątkami niestety zarówno nowe płyty Blue System czy ostatnie MT mi się niezbyt podobają. Na pewno Luis był ważną osobą przynajmniej dla mnie. Nowa piosenka Liany jest fajna i taki styl osobiście lubię. Dieter zdecydowanie jest najważniejszy w każdym projekcie i tu nie ma co na ten temat dyskutować. Wystarczy popatrzeć co osiągnęli po odejściu od niego: C.C.Catch, Thomas Anders czy inni. Odpowiedz - zupełnie lub prawie nic !
Macgregor
Posty: 34
Rejestracja: ndz sty 17, 2016 22:35

Re: Kim Dieter byłby bez Luisa ?

Post autor: Macgregor »

A ja mimo wszystko zawsze byłem, jestem i będę fanem Dietera. .
Oczywiście, że pracował z dobrymi i lepszymi piosenkarzami
Jak Thomas czy Rolf R.I.P. - dla mnie Rolf miał lepszy wokal od Thomasa ale to kwestia gustu...
Natomiast nie da się nie zauważyć, że oczywiście produkcje, w których Dieter nie brał udziału są ok natomiast punktem łączącym wszystkie produkcje, które osiągnęły sukces jest Dieter Bohlen i temu raczej trudno zaprzeczyć. ..
"Es gibt nie ein Ende von Modern Talking"
Awatar użytkownika
Skyliner89MT
Posty: 757
Rejestracja: ndz lut 04, 2007 13:49
Lokalizacja: In The Middle Of Nowhere

Re: Kim Dieter byłby bez Luisa ?

Post autor: Skyliner89MT »

sq9tm pisze:Ja za to uwielbiam piosenki z Luisem i z chórkami SiB. Może poza kilkoma wyjątkami niestety zarówno nowe płyty Blue System czy ostatnie MT mi się niezbyt podobają. Na pewno Luis był ważną osobą przynajmniej dla mnie. Nowa piosenka Liany jest fajna i taki styl osobiście lubię. Dieter zdecydowanie jest najważniejszy w każdym projekcie i tu nie ma co na ten temat dyskutować. Wystarczy popatrzeć co osiągnęli po odejściu od niego: C.C.Catch, Thomas Anders czy inni. Odpowiedz - zupełnie lub prawie nic !
Dokładnie.
C.C.Catch została "tylko" gwiazdą lat 80tych. Thomas Anders jest najbardziej znany jako wokalista Modern Talking.
Jego solowe dokonania są mało znane szerszej publiczności. Jego chyba największy solowy hit to Independent Girl. Swego czas często leciał na niemieckiej VIVIE.
Zresztą dużo artystów zdecydowało się odejść od Dietera i po ich decyzji słuch o nich zaginął.
Nikt nie chciał ich słuchać.
ES GIBT NIE EIN ENDE VON MODERN TALKING
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 8164
Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kim Dieter byłby bez Luisa ?

Post autor: Peter »

Która z piosenek Dietera po II MT jest równie udana jak to nagranie?


PS. "Shooting Star" to demówka z ery II MT. Dzieło jednego i drugiego pana.
Awatar użytkownika
MODERN JEANNE
Posty: 1938
Rejestracja: pt sty 01, 2010 0:40
Lokalizacja: Krosno

Re: Kim Dieter byłby bez Luisa ?

Post autor: MODERN JEANNE »

Ta artystka ma akurat piosenki w stylu MT ale wg mnie Luis nie miał aż tak dużego wpływu na brzmienie Modernowych piosenek. Po tej paczce nagrań którą niedawno Ci przesłałam i dokładniej sama przesłuchałam byłam ogromnie zaskoczona jak daleko aranże odbiegają od tych Modernowych. Nawet sample nie przypominają najczęściej tego za co kochaliśmy MT. Choć w jego dorobku znalazło się sporo hitów radiowych znanych mi z lat 90. Zaskoczyły mnie jego niektóre produkcje, z piosenkami MT nie mają zupełnie nic wspólnego np




Lub kilka produkcji dla Fun Factory



To zupełnie z tym co robili z Dieterem nie ma nic wspólnego, dlatego wydaje mi się że jest przeceniany w MT.
Ps. Jak by ktoś chciał mogę przesłać na maila zbiór piosenek w których ręce niby maczał Luis. Mam nadzieję że sama nie zostałam wprowadzona w błąd po tak podpisany folder udało mi się ściągnąć z netu. Że wszystko jego niby.
I LOVE DB AND TA!
ODPOWIEDZ