Przedstawcie się :)

Tutaj każdy nowy użytkownik forum może przedstawić się i zapoznać z innymi fanami.
HOLIDAYS
Członek TAFC Polska
Posty: 33
Rejestracja: wt lis 17, 2015 9:35

Re: Przedstawcie się :)

Post autor: HOLIDAYS »

Witam wszystkich!

Jestem z Warszawy, mam 45 lat i jest MEGA Fanem MT i wszystkiego co jest napisane przez Dietera oraz Thomasa!!!
agman1990
Członek TAFC Polska
Posty: 10
Rejestracja: wt gru 01, 2015 20:18

Re: Przedstawcie się :)

Post autor: agman1990 »

Witam wszystkich fanclubowiczow;)

Mam na imie Agnieszka mam 25 lat i mieszkam w Siechnicach.
Studiuje kosmetologie i fizjoterapie.
Jestem fanka Thomasa Andersa i calej jego twórczości.
Jeżdżę na koncerty i zawsze jestem w sektorze fan clubu.
Uwazam ze Thomas jest niezwykla osobowoscia i dlamnie jest namber 1 we wszystkim co robi.
Bardzo serdecznie was pozdrawiam i dziekuje za przyjecie mnie do waszego grona.
Awatar użytkownika
edmund1974
Członek TAFC Polska
Posty: 663
Rejestracja: czw lis 23, 2006 15:19
Lokalizacja: Jelcz-Laskowice k. Wroclawia

Re: Przedstawcie się :)

Post autor: edmund1974 »

agman1990 pisze:Witam wszystkich fanclubowiczow;)

Mam na imie Agnieszka mam 25 lat i mieszkam w Siechnicach.
Studiuje kosmetologie i fizjoterapie.
Jestem fanka Thomasa Andersa i calej jego twórczości.
Jeżdżę na koncerty i zawsze jestem w sektorze fan clubu.
Uwazam ze Thomas jest niezwykla osobowoscia i dlamnie jest namber 1 we wszystkim co robi.
Bardzo serdecznie was pozdrawiam i dziekuje za przyjecie mnie do waszego grona.

Serdecznie witam nową koleżankę na forum.

Fan z Jelcza-Laskowic
You Can Win, If You Want.
Awatar użytkownika
Geronimo
Posty: 138
Rejestracja: czw wrz 05, 2013 23:27

Re: Przedstawcie się :)

Post autor: Geronimo »

Witajcie wszyscy :D Jestem już z Wami ponad dwa lata – mam tu na myśli rejestrację na forum – więc chyba czas najwyższy, żeby w końcu się przedstawić, a miałem to zrobić już grube miesiące temu. Z niektórymi z Was zdążyłem już się widzieć na żywo, ale nie opowiadałem tego wszystkiego, co opisuję poniżej. Jeżeli ktoś ma w sobie choć odrobinę ciekawości, kim jest ten Geronimo, który wypisuje te dyrdymały, to serdecznie zapraszam do zapoznania się z moją historią – historią Modern Talking z mojej perspektywy ; )
Dla niektórych może będzie to sporym zaskoczeniem, ale fanem, może celniejszym określeniem byłoby tutaj „wielbicielem”, muzyki spod szyldu Modern Talking, a później także całego muzycznego otoczenia i projektów powiązanych, jestem raptem (dla mnie może już) od kilku lat. Gdy niektórzy z wypiekami na twarzy czekali na występ Thomasa w 2010 r. w Zielonej Górze, ja pewnie skakałem na koncercie Rycha Peji albo gibałem się w rytm muzyki elektronicznej zwanej przez spore grono osób techniawą tudzież łupaniną. Gdy część z Was nie mogła doczekać się odsłuchania nowej płyty „In The Garden Of Venus”, mnie nawet nie było w planach. Ale po kolei.
Od młodego może nawet nie przepadałem za słuchaniem muzyki w ogóle. Wysnuwam taki wniosek w momencie porównania z moim starszym bratem, który, będąc w analogicznym wieku, kiedy ja byłem młody i nie słuchałem nic oprócz radia w samochodzie, jak jechałem gdzieś z rodzicami, zasłuchiwał się na walkmanie, zasypiał przy muzyce itp. Pół żartem pół serio mogę powiedzieć, że wierzył we mnie, bo pamiętam, jak przekomarzał się z mamą, że muzyka mnie jeszcze porwie :D No i jak już z czasem jakoś naturalnie, może nie tyle mnie porwała, co zacząłem jej w miarę regularnie słuchać, to słuchałem raczej wszystkich gatunków. Mógłbym pokusić się o jakieś nurty dominujące, typu muzyka elektroniczna, ale generalnie to był miszmasz. Pamiętam, jak uzupełniając rubrykę „muzyka” w jakimś kwestionariuszu przed laty, wpisałem Michaela Jacksona, Rycha Peję i 50 Centa. Jeżeli chodzi o zespół Modern Talking, to miałem parę piosenek na komputerze (największych hiciorów), a samą formację znałem od zawsze, na tej samej zasadzie jak od zawsze znam Elvisa Presleya czy choćby wspomnianego Michaela Jacksona. I mówię tu całkiem poważnie, nie mogę tak jak niektórzy przytoczyć z pamięci momentu, kiedy pierwszy raz usłyszałem muzykę Modern Talking. Być może wpływ miał na to fakt, że mam starsze rodzeństwo i ta muzyka w tle gdzieś tam była od pierwszych lat, a może pierwszych dni.
I tak sobie słuchałem wszystkiego aż do końcówki 2012 r. Pamiętam ten moment, kiedy kolega na studiach zakomunikował mi, że Modern Talking będzie grało w Krakowie – w tym mieście też studiowałem. Na początku – a gdzie tam, na początku – w ogóle mu nie chciałem uwierzyć. Gdzie, Modern Talking, takie super gwiazdy w Krakowie. Uwierzyłem dopiero, gdy na YouTubie, podczas oglądania teledysku, pod filmikiem, można było przeczytać informację w stylu „Na żywo – Kraków, 29.11.2012, Hala Wisły”. Swoją drogą nigdy wcześniej ani też nigdy później nie widziałem podobnej reklamy kontekstowej jakiegoś wydarzenia koncertowego w tym serwisie. Uwierzyłem. Już wtedy na tyle musiałem cenić tę formację, że z budżetu studenckiego gotowy byłem wysupłać 99 zł na bilet, a w tym czasie mógłbym za to parę imprez przeżyć. I tak – do ostatniego momentu byłem pewny, że to będzie koncert Modern Talking, a nie Thomasa Andersa, a że grupa rozpadła się w 2003 miałem dowiedzieć się z Wikipedii po występie. W domu pochwaliłem się biletem – bo ciągle nie mogłem uwierzyć, że wybieram się na taki koncert – i ostatecznie przyszedł czas przedstawienia, ten wieczór. Thomasa nie poznałem :D różnił się przecież od wizerunku Modern Talking, który miałem w pamięci. Dajcie wiarę, że po występie – kiedy już się okazało, że był jeden facet z dwójki – sprawdzałem, który to śpiewał – ten blondyn czy ten czarny. Sam koncert, o taką ocenę się pokuszę z perspektywy czasu, przeżyłem chyba w lekkim transie. Niektóre przeboje różniły się od oryginałów ze względu na koncertową aranżację, czasami nawet ciężko było poznać, który to kawałek – ale tak jak pisałem – byłem chyba w transie. Do teraz pamiętam, jak po występie przysiadłem na schodach w Hali Wisły. Może czekałem aż zwolni się kolejka do szatni – nie wiem, tutaj pamięć zawodzi – ale jednak czuję, że musiałem przysiąść, żeby uzmysłowić sobie, co właśnie się stało. Jak się później miało okazać, było to parę godzin, które – nie boję się tego powiedzieć – zmieniło na dobre moje życie. Pamiętam, jak na świeżo, dzień po, słałem SMS-y do przyjaciółki z wrażeniami. Ciągle mam je w telefonie, przytoczę fragment: „Suuper, naprawdę warto było ;* będę mógł się pochwalić w przyszłości, ze dane mi było takich kawałków posłuchać na żywo”, a już dwa dni po, w odpowiedzi na pytanie, co tam u mnie, odpisałem: „Po staremu, słucham modern talking ostatnio non stop ;D”. No i lawina poszła…
Poszła, wszystko się zaczęło. Wyszukiwanie informacji o grupie w Internecie, o czym napomknąłem już wyżej – tutaj szczególne podziękowania dla Arka, gdyż do nieocenionego wręcz kompendium wiedzy zaglądałem (i wciąż to robię) niezliczoną liczbę razy – oglądanie teledysków, słuchanie piosenek, ale nie tylko już tych mega hitów, ale wszystkich. Wyobrażacie to sobie? Te mocje, które niektórzy z Was przeżywali m.in. circa 30 lat temu, ja zacząłem odczuwać dopiero z końcem 2012 roku. Bardzo dobrze pamiętam i nie wstydzę się do tego przyznać, jak łzy mi płynęły przy pierwszych przesłuchaniach „There’s Too Much Blue In Missing You” czy „Lady Lai”. Ciekawe z psychologicznego punktu widzenia dlaczego. To raczej nie była wina przecież ani tęsknoty za starymi czasami, bo mnie wtedy na świecie nie było, ani piosenka nie kojarzyła mi się z niczym smutnym, bo dopiero ją poznawałem. Chyba po prostu z powodu genialności tych nagrań, wrażenia i wzruszenia, innego powodu nie widzę. Zresztą do teraz zdarza się uronić łzę (bo przecież facetowi płakać nie wypada ;) ) do piosenek Modern Talking – ale nie tylko – które już znam. Pierwsze skojarzenie – „Testamente d'Amelia” Blue System, jednym słowem majstersztyk. No właśnie, bo w efekcie ciągłego słuchania wyłącznie Modern Talking – nie chcę kłamać, ile to trwało, ale może tak z rok, ponad? – naturalną koleją rzeczy zainteresowałem się dalszą częścią tego lepszego świata. Solowe projekty Thomasa, Blue System, produkcje Dietera… Emocje, o których wyżej napisałem, z odsłuchiwania nowych nagrań towarzyszą mi do teraz, co też może dla niektórych z Was być ciężkim do wyobrażenia. Wszystkie piosenki Modern Talking poznałem, to jasne, ale jakiś czas temu podążyłem np. w stronę odkrywania niemieckojęzycznych piosenek Thomasa z początku kariery, choćby „Judy”, a dajmy na to parę dni wstecz pierwszy raz w życiu zacząłem przesłuchiwać z kolei z nieco późniejszych lat albumy Thomasa „When Will I See You Again” i „Souled”. Wierzcie lub nie, ale każde kolejne nagranie to dla mnie arcydzieło, coś pięknego. Nie potrafię tego ubrać w słowa, brakuje mi wyrazów, żeby to opisać. Tak na mnie ta muzyka oddziałuje.
Pozwolę sobie jeszcze cofnąć się w tej opowieści do przełomowego koncertu i pierwszych tygodni po, kiedy Modern Talking zaczęło grać w moim życiu na okrągło. Przed Sylwestrem 2012/2013 podzieliłem się ze znajomymi na Facebooku jedną z piosenek grupy, życząc kolegom i koleżankom dobrej zabawy. Nic nadzwyczajnego w sumie – bardzo dużo ludzi postępuje podobnie. Jednak po tygodniu podzieliłem się kolejnym utworem, po następnych 7 dniach kolejnym… Każdy był opatrzony krótką wiadomością (jeżeli któryś z moich znajomych to czyta, to już wie, że ja, to ja :D). Później wiadomości się rozrosły, i tak, przez cały rok, co tydzień wrzucałem kolejne piosenki z opisem na ich temat lub też na temat nadchodzących w bieżącym tygodniu wydarzeń, do których utwór w jakiś sposób nawiązywał. A opis z czasem przybrał formę opowieści na stronę A4, i tak co tydzień. Tworzeniu opisów towarzyszących piosenkom Modern Talking poświęcałem tygodniowo 3-4 dni, co tydzień aż do końca roku. Osiągnąłem tym wielki dla mnie sukces – moi znajomi zespół Modern Talking kojarzą w głównej mierze ze mną, co jest dla mnie niesamowicie dużym wyróżnieniem. Oczywiście po tym, jak podzieliłem się z nimi ponad 50 piosenkami, zagłębili się też w twórczość duetu, co jest dla mnie także ogromnym plusem. Przychodzi mi do głowy jeden znajomy, który na kanwie wrzucanych przeze mnie piosenek postanowił ściągnąć dyskografię Modern Talking (wiem, wiem, piractwo itd., ale nie o tym teraz chciałem). Miał taki system, że odtwarzał całą płytę w tle podczas wykonywania innych czynności i jak któraś piosenka mu się nie podobała, to ją na bieżąco usuwał. Po czasie oświadczył, że jest w trakcie przesłuchiwania bodaj trzeciej płyty i… nie usunął jeszcze ani jednego utworu. To mówi samo za siebie ;)
I tak życie z ukochaną muzyką w tle toczy się dalej. Ogień w moim sercu do tych melodii nie wygasa ani trochę. Za mną parę koncertów Thomasa. Staram się, aby przed każdym skontaktować się z kolegą, który poinformował mnie parę lat temu o występie, od którego wszystko się zaczęło, aby mu podziękować, gdyż cały czas pozostaję mu za to wdzięczny. Z okazji koncertów poznałem wielu fantastycznych ludzi – tak, to również o Was! :D Przede mną, mam nadzieję, co najmniej drugie tyle występów. Udało mi się również zdobyć autografy obydwóch idoli – zarówno na zdjęciach solowych, jak i wspólnym, Modern Talking. Do Dietera wysłałem list – przekazałem podobną niekończącą się opowieść jak tutaj :D no, może trochę krótszą. W tym względzie podziękowania dla forum bohlenworld.de, którego użytkownicy pomogli w realizacji tego celu. Podpis Thomasa z kolei (z dedykacją!) uzyskałem po koncercie w Katowicach w 2015 r., i tutaj ogromne wyrazy wdzięczności dla Patryka z Fan Clubu, dzięki któremu stało się to możliwe. Do tej pory pozostaję mu niewymownie wdzięczny. Patryku, pisałem Ci, że to chyba najważniejsza pamiątka w moim życiu i że w czasie pisania wiadomości nie mogłem sobie przypomnieć ważniejszej. Reflektując się i doprecyzowując, dopowiem, że równie ważną dostrzegam, tuż obok – podpis Dietera :D Ale oczywiście traktując autografy w komplecie, jako całość, to wierzę, że poprzednie stwierdzenie pozostaje w mocy ;).
Na koniec taka dygresja. Niedługo przed – najważniejszym dla mnie, pierwszym – koncertem Thomasa rozstałem się z kobietą, z którą wiązałem ogromne nadzieje na wspólną przyszłość. Nie wiem, czy miałem depresję, bo lekarzem nie jestem, ale byłem strasznie przybity. Koniec końców gdybyśmy się wtedy nie rozeszli, być może zabrakłoby mnie na występie Thomasa. Mieszkała bowiem w tym czasie w innym mieście i mógłbym pojechać do niej na weekend albo po prostu z czystej oszczędności zrezygnować z koncertu. Od tego momentu nie byłem w związku z żadną kobietą i ostatnio podczas rozmowy ze znajomym zeszliśmy na te tematy. Stwierdziłem, i były to bardzo przemyślane słowa, że kochać kogoś z wzajemnością to fantastyczne uczucie, ale lepszym uczuciem dla mnie jest to, kiedy strasznie głośno słucham muzyki Modern Talking.
I pomyślcie, że wcale nie musiałem ostatecznie na ten koncert dotrzeć! Nie tylko ze względu, o którym wspomniałem przed momentem, ale np. też dlatego, że cenię sobie oryginalność. Piszę to w tym sensie, że gdybym przed kupnem biletu zorientował się, że występuje połowa oryginalnego składu, mógłbym pomyśleć, że „to nie to samo” i odpuścić. Mało tego, już przy wchodzeniu na halę zostałem zatrzymany przez ochronę, bo zapomniałem, że w kieszeni mam gaz pieprzowy – został on znaleziony podczas kontroli. Pozwolono mi na szczęście oddać go do depozytu i wpuścić mnie na występ. Jak sobie o tym pomyślę z perspektywy czasu – Jezu Chryste, na szczęście! Chwała, że wszystko potoczyło się tak, jak potoczyło.
Jeżeli ktoś dotarł aż tutaj – serdeczne dzięki, że chciało Ci się zagłębić w moją historię.
Historię skazanego na Modern Talking.

Pozdrawiam!
Awatar użytkownika
aleksandra227
Członek TAFC Polska
Posty: 497
Rejestracja: wt wrz 20, 2011 2:11
Lokalizacja: Barlinek, województwo Zachodniopomorskie

Re: Przedstawcie się :)

Post autor: aleksandra227 »

Witam Cię Geronimo :) Szacun dla Ciebie,że się tak "wylewnie"rozpisałeś i bardzo mi się podobała Twoja opowieść ;)

Pozdrawiam i do zobaczenia na koncertach :)
Nie wątp w swoje marzenia jeżeli nawet,to uwierz że Ci się uda. Thank you that you are Thomas Anders I love you for it.
Awatar użytkownika
Anita Anders
Członek TAFC Polska
Posty: 142
Rejestracja: pt paź 16, 2015 0:17

Re: Przedstawcie się :)

Post autor: Anita Anders »

Ja również przeczytałam twoją opowieść Geronimo i doskonale cię rozumiem, bo mam podobnie, jeśli chodzi o muzykę Modern Talking. Ona jest jak uzależnienie od którego nie da się uciec. Twoje marzenie z autografami się spełniło, więc i ja mam nadzieję, że moje również się spełni i zdobędę kiedyś autograf Thomasa, o czym marzę od dziecka :) Pozdrawiam i mam nadzieję, że do zobacznia na którymś z koncertów :D
Awatar użytkownika
Dulcysia
Członek TAFC Polska
Posty: 37
Rejestracja: pn cze 02, 2014 15:25

Przedstawcie się :)

Post autor: Dulcysia »

Anita Anders pisze:Ja również przeczytałam twoją opowieść Geronimo i doskonale cię rozumiem, bo mam podobnie, jeśli chodzi o muzykę Modern Talking. Ona jest jak uzależnienie od którego nie da się uciec. Twoje marzenie z autografami się spełniło, więc i ja mam nadzieję, że moje również się spełni i zdobędę kiedyś autograf Thomasa, o czym marzę od dziecka :) Pozdrawiam i mam nadzieję, że do zobacznia na którymś z koncertów :D
Marzenia się spełniają, czasami całkowicie nieoczekiwanie.
Zwyczajnie wybrałam się na koncert w listopadzie 2015 i w najśmielszych marzeniach nie wymyśliłam, że spotkam Thomasa, dostanę dwa zdjęcia z nim, będzie okazja porozmawiać o dostać autograf.
Bajka.

Sent from my Lenovo P70-A using Tapatalk
kayo
Posty: 81
Rejestracja: śr gru 30, 2015 9:21

Re: Przedstawcie się :)

Post autor: kayo »

Witam was , mam na imie Tomek , 44-lata , interesuje mnie oczywiscie MT , BS i cala tworczosc Dietera Bohlena ,mieszkam w Niemczech niedaleko Wiesbaden ,pozdrawiam was serdecznie
Awatar użytkownika
Anita Anders
Członek TAFC Polska
Posty: 142
Rejestracja: pt paź 16, 2015 0:17

Re: Przedstawcie się :)

Post autor: Anita Anders »

Dulcysia pisze:
Anita Anders pisze:Ja również przeczytałam twoją opowieść Geronimo i doskonale cię rozumiem, bo mam podobnie, jeśli chodzi o muzykę Modern Talking. Ona jest jak uzależnienie od którego nie da się uciec. Twoje marzenie z autografami się spełniło, więc i ja mam nadzieję, że moje również się spełni i zdobędę kiedyś autograf Thomasa, o czym marzę od dziecka :) Pozdrawiam i mam nadzieję, że do zobaczenia na którymś z koncertów :D
Marzenia się spełniają, czasami całkowicie nieoczekiwanie.
Zwyczajnie wybrałam się na koncert w listopadzie 2015 i w najśmielszych marzeniach nie wymyśliłam, że spotkam Thomasa, dostanę dwa zdjęcia z nim, będzie okazja porozmawiać o dostać autograf.
Bajka.

Sent from my Lenovo P70-A using Tapatalk
Dziękuję za dobre słowo Dulcysia :) Może i moje się kiedyś spełni. Pozostaje mi tylko w to wierzyć :D
Witam Cię Tomku jak i pozostałych nowych forumowiczów :)
Awatar użytkownika
Reni12*
Członek TAFC Polska
Posty: 17
Rejestracja: wt lut 02, 2016 2:08

Re: Przedstawcie się :)

Post autor: Reni12* »

Witam, właśnie do Was dołączyłam. Jestem nowym użytkownikiem. Mam na imię Renia. Kiedy miałam 10 lat po raz pierwszy usłyszałam muzykę Modern Talking u swojej kuzynki. Od tamtego czasu towarzyszy mi, aż do dnia dzisiejszego. Natomiast samym Thomasem Andersem i jego solową twórczością artystyczną, zaczęłam interesować się od 2012 r.
28 listopada 2015 r byłam na koncercie andrzejkowym we Wrocławiu. Było rewelacyjnie, jestem pod wielkim wrażeniem.
Cieszę się , że jedno z moich marzeń już się spełniło -usłyszeć głos Thomasa na żywo to coś pięknego. Tego nie da się opisać słowami.



Pozdrowionka dla wszystkich fanów,
Reni12*
Awatar użytkownika
Dulcysia
Członek TAFC Polska
Posty: 37
Rejestracja: pn cze 02, 2014 15:25

Przedstawcie się :)

Post autor: Dulcysia »

Reni12* pisze:Witam, właśnie do Was dołączyłam. Jestem nowym użytkownikiem. Mam na imię Renia. Kiedy miałam 10 lat po raz pierwszy usłyszałam muzykę Modern Talking u swojej kuzynki. Od tamtego czasu towarzyszy mi, aż do dnia dzisiejszego. Natomiast samym Thomasem Andersem i jego solową twórczością artystyczną, zaczęłam interesować się od 2012 r.
28 listopada 2015 r byłam na koncercie andrzejkowym we Wrocławiu. Było rewelacyjnie, jestem pod wielkim wrażeniem.
Cieszę się , że jedno z moich marzeń już się spełniło -usłyszeć głos Thomasa na żywo to coś pięknego. Tego nie da się opisać słowami.



Pozdrowionka dla wszystkich fanów,
Reni12*
Witaj Reniu!
Pozdrawiam
Gosia
Awatar użytkownika
pysia20
Członek TAFC Polska
Posty: 154
Rejestracja: wt sie 16, 2011 21:17
Lokalizacja: Redło/Świdwin

Re: Przedstawcie się :)

Post autor: pysia20 »

WitaM wszystkich nowych członków FC oraz forumowiczów :-) Pozdrawiam i do zobaczenia na koncertach :-)
You Are Not Alone..!!
Awatar użytkownika
atlantyda ;o)
Członek TAFC Polska
Posty: 3511
Rejestracja: czw paź 27, 2005 22:23
Lokalizacja: Mysłowice

Re: Przedstawcie się :)

Post autor: atlantyda ;o) »

Geronimo w przeciągu 4 lat zaliczyłeś materiał ,który niektórzy z nas poznawali przez 30 lat ;). Opowiadanie na prawdę czytałam z ciekawością. Wiele osób nie rozumie "naszej" fascynacji muzyką Modern Talking.Te same osoby uważają wręcz tą muzykę za kicz,ale zauważcie jaka była reakcja kiedy Thomas wyszedł na scenę w Krakowie,a jak fani reagowali na występ Sandry. Może było "nas" więcej i dlatego taki efekt. Jednakże Thomas występujący nawet jako tylko połowa duetu potrafi swój koncert zamienić w takie przedstawienie,o którym później długo się wspomina. Nie zapominam,że "Modern Talking" to Thomas i Dieter,ale niestety puki co dane nam oglądać na żywo tylko jedną połowę tego wspaniałego duetu. Zawsze to coś ;) . Pozdrawiam Cię Geronimo,fajnie się się rozmawiało przed koncertem w Krakowie. No zobaczyska na kolejnym .
Pozdrawiam również Ciebie Anita Anders :) .
Awatar użytkownika
Anita Anders
Członek TAFC Polska
Posty: 142
Rejestracja: pt paź 16, 2015 0:17

Re: Przedstawcie się :)

Post autor: Anita Anders »

Geronimo fajne było Cię poznać na koncercie. Mamy nawet wspólną fotkę :D
Ciebie Atlantydo również. Prowadzisz super stronę o MT i z chęcią oglądam udostępnione przez ciebie filmiki :) Część z nich widziałam, kiedy miałam jeszcze niemiecką Vivę i na naszych polskich programach. Miło sobie to przypomnieć :) Jednak dużo innych, których nie widziałam, mogłam właśnie obejrzeć dzięki Tobie, za co dziękuję bardzo :) Masz też wspaniałą kolekcję artykułów. Teraz bardzo żałuję, że nie znam niemieckiego :( Ale chociaż te polskie przeczytałam ;)
Pozdrawiam was serdecznie i do jak najszybszego zobaczenia :D
Awatar użytkownika
atlantyda ;o)
Członek TAFC Polska
Posty: 3511
Rejestracja: czw paź 27, 2005 22:23
Lokalizacja: Mysłowice

Re: Przedstawcie się :)

Post autor: atlantyda ;o) »

Dzięki Anita Anders,cieszę się,że są i tacy,którym podoba się to co robię :). Co do artykułów niemieckojęzycznych ,będę się starała w miarę możliwości finansowych wstawiać tłumaczenia :) . Jest tego sporo więc trochę będzie kosztowało, ale to nic względem tego,że komuś się podoba i jest ciekaw nawet tych nie aktualnych już wiadomości co "wtedy" pisano o Modern Talking,Dieterze i Thomasie. Szczerze mówiąc ja sama jestem tego ciekawa,zwłaszcza wywiadów z Thomasem i Dieterem z Brawo Talk.
Awatar użytkownika
Anita Anders
Członek TAFC Polska
Posty: 142
Rejestracja: pt paź 16, 2015 0:17

Re: Przedstawcie się :)

Post autor: Anita Anders »

atlantyda ;o) pisze:Dzięki Anita Anders,cieszę się,że są i tacy,którym podoba się to co robię :). Co do artykułów niemieckojęzycznych ,będę się starała w miarę możliwości finansowych wstawiać tłumaczenia :) . Jest tego sporo więc trochę będzie kosztowało, ale to nic względem tego,że komuś się podoba i jest ciekaw nawet tych nie aktualnych już wiadomości co "wtedy" pisano o Modern Talking,Dieterze i Thomasie. Szczerze mówiąc ja sama jestem tego ciekawa,zwłaszcza wywiadów z Thomasem i Dieterem z Brawo Talk.
Będę czekać ile będzie trzeba :D Naprawdę doceniam, to co robisz (i na pewno nie tylko ja) oraz ile wysiłku i czasu w to wkładasz. A artykuły z tamtych lat interesowały mnie jeszcze jako dziecko i zawsze się zastanawiałam, czy kiedykolwiek będę miała możliwość ich przeczytania, a dzięki Tobie jest to możliwe :)
ODPOWIEDZ