"Back In Blue" EP 15. 11. 2015
- MODERN JEANNE
- Posty: 1938
- Rejestracja: pt sty 01, 2010 0:40
- Lokalizacja: Krosno
Re: "Back In Blue" EP 15. 11. 2015
Malediwy piszę do Ciebie po linka, wygląda na to że Pan Kowalski założył ssobie net 3 dni temu.
Choć wiesz, z drugiej strony w dobie netu wokaliści powinni mieć pretensje, nie on choć załał w dobrej mierze.
Jak pisali przedmówcy dział Moja Muzyka jest do tego super odpowiednim miejscem
Choć wiesz, z drugiej strony w dobie netu wokaliści powinni mieć pretensje, nie on choć załał w dobrej mierze.
Jak pisali przedmówcy dział Moja Muzyka jest do tego super odpowiednim miejscem
I LOVE DB AND TA!
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Re: "Back In Blue" EP 15. 11. 2015
Nie ma co korzystać z piractwa w dzisiejszych czasach, większość rzeczy można posłuchać legalnie na portalu songsto bez ściągania. i to jest godne polecenia. To bodajże niemiecki portal streamingowy. Ja go niedawno odkryłem, czy tam jest Systems In Blue? Trochę tam tego jednak jest. Ale czy dokładnie ten album, nie sprawdzałem. Piractwo w dobie legalnego streamingu nie ma racji bytu.
A nowy album warto kupić bo to daje nadzieję na nowy pełny album.
A nowy album warto kupić bo to daje nadzieję na nowy pełny album.
- MODERN JEANNE
- Posty: 1938
- Rejestracja: pt sty 01, 2010 0:40
- Lokalizacja: Krosno
Re: "Back In Blue" EP 15. 11. 2015
Mylisz się słoneczko z całym szacunkiem do Twoich legalnych CD na które wydałeś sporo kasy i które zdobią TW pólkę którą dane mi było widzieć.
Za tydzień ten album będzie dostępny na YT, czy wg tego ten serwer powinni zamknąć?
Tam czasem gwiazdy blokują ale gdyby chciały to zrobić doszczętnie musiałyby zlikwidować cały internet.
Za tydzień ten album będzie dostępny na YT, czy wg tego ten serwer powinni zamknąć?
Tam czasem gwiazdy blokują ale gdyby chciały to zrobić doszczętnie musiałyby zlikwidować cały internet.
I LOVE DB AND TA!
-
jan kowalski
- Posty: 70
- Rejestracja: śr sie 12, 2015 23:18
Re: "Back In Blue" EP 15. 11. 2015
Całe szczęście że "MODERN JEANNE" ma net inaczej świat muzyki by nie istniał a i ( kolekcja płyt ) była by mizerna.
- MODERN JEANNE
- Posty: 1938
- Rejestracja: pt sty 01, 2010 0:40
- Lokalizacja: Krosno
Re: "Back In Blue" EP 15. 11. 2015
Panie Jan Kowalski.W związku z ta mocnymi zarzutami zgłaszam się do dymisji i przestaję oglądać YOU Tube.
.
Powarzniej hmm..
.
Powarzniej hmm..
I LOVE DB AND TA!
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Re: "Back In Blue" EP 15. 11. 2015
Tak ostro i daleko bym sprawy nie postawił, ale moim zdaniem: Systemsi nie postawili sobie teraz tak wysoko poprzeczki jak było z "Out Of The Blue".Jacek Z. pisze:Nie wiem... czy tylko ja w "Go Systems Go" słyszę wyraźne echa "Dr No", czyli troszeczkę autoplagiatu?
-
gipsy2
- Posty: 86
- Rejestracja: sob sty 03, 2015 12:08
Re: "Back In Blue" EP 15. 11. 2015
Odnośnie płyt CD ... Jak jest możliwość, ktoś kogoś lubi słuchać , cena płyty jest w miarę do przyjęcia - kupowałbym CD . Stream z neta to w dość dużej ilości dziadostwo.
Inżynierowie, producenci, wykonawcy szykują nam na płytach smaczki, detale, dniami dobierają modele equalizerów,kompresorów a wszystko zniweczone przez kiepskie mp3 z nędznym bitrate
.
I jest druga strona medalu : niektóre płyty CD to dziadostwo .... Szkoda że nie ma możliwości przesłuchania całej płyty w jakośći CD przed zakupem. Są serwisy które to oferują choćby w postaci ultradobrej jakośći mp3 ?
Inżynierowie, producenci, wykonawcy szykują nam na płytach smaczki, detale, dniami dobierają modele equalizerów,kompresorów a wszystko zniweczone przez kiepskie mp3 z nędznym bitrate
I jest druga strona medalu : niektóre płyty CD to dziadostwo .... Szkoda że nie ma możliwości przesłuchania całej płyty w jakośći CD przed zakupem. Są serwisy które to oferują choćby w postaci ultradobrej jakośći mp3 ?
- MODERN JEANNE
- Posty: 1938
- Rejestracja: pt sty 01, 2010 0:40
- Lokalizacja: Krosno
Re: "Back In Blue" EP 15. 11. 2015
Stwierdziłam że ta piosenka ma pierwszy beat zerżnięty z Modern Talking, Brother L.
A dalej jeszcze mi się z czymś kojarzy.Tylko jeszcze nie bardzo wiem z czym
A dalej jeszcze mi się z czymś kojarzy.Tylko jeszcze nie bardzo wiem z czym
I LOVE DB AND TA!
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Re: "Back In Blue" EP 15. 11. 2015
No i to jest porządnie zrobiona robota, to co wyszło ze studia Detlefa to dziadostwo, nic dziwnego, że od początku ta piosenka mi się nie podobała, a tu nawet ten wokal przy takiej obróbce wydaje się nie przeszkadzać. Problemem więc jednak nie są głosy a obróbka.
-
gipsy2
- Posty: 86
- Rejestracja: sob sty 03, 2015 12:08
Re: "Back In Blue" EP 15. 11. 2015
Co do utworu powyżej to jest wspomniany przeze mnie Itamar Moraz , ktoś tu połączył instrumentala z wersją wokalną - stąd ta długość. Łapy w miks ostateczny napewno wsadzał Karel Post bo Itamar nie ma sprzętu do tego. Jedyny minus tego utworu (lub tego wydania z Itamarem) jest to, że wokal został domiksowany do gotowego instrumentala i to po głębszej analizie słychać niestety.
Detlef powinien naprawdę zająć się czymś innym ...
Detlef powinien naprawdę zająć się czymś innym ...
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Re: "Back In Blue" EP 15. 11. 2015
Dzw
Ja już się przerzuciłem na te projekty z ich wokalem, jak choćby ten, powiedzcie czy się tego dobrze nie słucha?
Chórki co jak co mają jeszcze fajne.
Dziwi mnie czemu takie coś wydali jako ostateczną wersję na tym albumie zamiast piosenki z Itamarem (80 s version)? Poza tym ciekawe czemu nie wydali dema "Wings of Love"? Było akurat OK. PS gypsy skąd wiesz, że Itamar nie ma sprzętu?
Jestem za tym by sobie znalazł jakieś zwierzątko, którym mógłby się zaopiekować i naprawdę lepiej swój czas tym spożytkować. Może rybki?gipsy2 pisze:
Detlef powinien naprawdę zająć się czymś innym ...
Ja już się przerzuciłem na te projekty z ich wokalem, jak choćby ten, powiedzcie czy się tego dobrze nie słucha?
Chórki co jak co mają jeszcze fajne.
Dziwi mnie czemu takie coś wydali jako ostateczną wersję na tym albumie zamiast piosenki z Itamarem (80 s version)? Poza tym ciekawe czemu nie wydali dema "Wings of Love"? Było akurat OK. PS gypsy skąd wiesz, że Itamar nie ma sprzętu?
-
gipsy2
- Posty: 86
- Rejestracja: sob sty 03, 2015 12:08
Re: "Back In Blue" EP 15. 11. 2015
Peter ->
Zerknij tutaj : https://www.youtube.com/user/DjMoraz/videos
W linku jest parę ciekawych filmików , poza tym miałem okazję któtko podyskutować z Itamarem nt. muzyki - bardzo fajny gość
. Po tym jak sobie to zobaczysz , obejrzyj fotki z Vintage Studio oraz studia Karela Posta (Facebook) - wnioski wyciągniesz sam. Najważniejsze jest to, że nie mówię i nie pokazuję tego ze złośliwości , mam tu bardziej na myśli to, że "zwykły" gość z ciekawym pomysłem "zeżarł" starego wyjadacza jakim jest Detlef. I to wszystko ukazuje jak Detlef sobie nie radzi angażując chociażby Karela Posta do jakiejś tam zabawy w mix czy mastering.
Nie chcę się powtarzać, ale na Sib jestem wściekły za ich wybitnie celową lub nie - nieudolność. To tak jakbyś był mechanikiem samochodowym z 30 letnim stażem, z warsztatem z wszystkimi narzędziami a nie potrafisz zdjąć kół.
Detlef powinien powoli posprzątać studio , zrobić zdjęcia , wystawić na Ebay i pojeździć trochę po świecie ... może kupić sobie jakieś nowe sandały albo coś...
Zerknij tutaj : https://www.youtube.com/user/DjMoraz/videos
W linku jest parę ciekawych filmików , poza tym miałem okazję któtko podyskutować z Itamarem nt. muzyki - bardzo fajny gość
Nie chcę się powtarzać, ale na Sib jestem wściekły za ich wybitnie celową lub nie - nieudolność. To tak jakbyś był mechanikiem samochodowym z 30 letnim stażem, z warsztatem z wszystkimi narzędziami a nie potrafisz zdjąć kół.
Detlef powinien powoli posprzątać studio , zrobić zdjęcia , wystawić na Ebay i pojeździć trochę po świecie ... może kupić sobie jakieś nowe sandały albo coś...
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Re: "Back In Blue" EP 15. 11. 2015
Ciekawi mnie jedna kwestia: czemu mając taki arsenał - a wcześniej mieli jeszcze lepsze studio KaRo Studios - i mając tyle fajnych klamotków w nim te ichnie dzieła są tak dziadowskie jak "Children Of The Night"? Mówi się o obróbce, która ewidentnie jest słaba, ale czy to tylko w tym tkwi całe sedno? jesteś ekspertem oceń mi na którym poziomie działalności Systemsi popełniają takie błędy? Jak to idzie? najpierw melodia na jakimś ręcznym Prophetcie i teks na kartce, Detlef to sobie nagra a Michael zaśpiewa a potem jakie są fazy procesu produkcyjnego? produkcja, mastering? Dla mnie to dość mgliste, napisz mi krok po kroku jak to idzie i gdzie robią błąd?
-
gipsy2
- Posty: 86
- Rejestracja: sob sty 03, 2015 12:08
Re: "Back In Blue" EP 15. 11. 2015
Błędy Sibów wg mnie :
-Detlef jest za stary na tworzenie aranżacji, jest przesiąknięty jakąś wiedzą której uparcie się trzyma , zatracił szersze spojrzenie na komponowanie oraz aranż. Poza tym nie był nigdy wybitnie utalentowany w tym kierunku, tak w zasadzie to taki podrzędny grajek oraz jakiś wokalista którego tak naprawde solo nikt nie słyszał. Dorobił się studia w Sibowej golden age , czyli lata 80/90 , widać stan studia który mimo dobrego sprzętu trąci starością i niedbałością w porządek. Przeglądając filmiki Sibów , mam wrażenie, że jakiś nowszy komputer i nowy program muzyczny Detlef kupił na siłę. Sumując - ten człowiek (choć nic do niego nie mam) nigdy nie zrobił czegoś naprawdę dobrego - ni to wokalista (jakieś solo?) , ni to gitarzysta (wszelkie większe solówki robili inni), ni to kompozytor (ile i jakich miał artystów pod sobą, ile hitów, ile ludzi zna jego piosenki) , ni to gość od spraw studyjnych (błędy,brak pomysłów,brak rozwijania się i nuda w Sib). Być może to wszystko też z lenistwa??
- Rolf i Widrat to był zgrany duet. I tak jak ktoś wspomniał : Rolf trzymał to wszystko w kupie. Był z niego gość , lecz poddał się presji kolegów lub po prostu po tylu latach nie umiał powiedzieć : Detlef , robisz syf. Podejrzewam też, że i tak nie miał innego wyjścia jak skorzystać z Detlefa bo w ówczesnym czasie robił podobne brzmienia? Nikt. Detlef coś tam sobie wymyślił,jakiś szkielet i trzyma się go kurczowo aż do teraz. On poprostu jest kulą u nogi. Produkcją powinien zająć się ktoś inny, a Detlef powinien w inny sposób się udzielać. Widrat i Rolf powinni wymagać więcej od brzmienia. Gdyby Sib powstało teraz wraz z Rolfem , bez Detlefa - odniesliby większy sukces, tymbardziej że powoli znów wraca trend 80s ......
-Trend 80s ..... jakoś tak dajemy Sibom markera 80s ,ale tam piernik wie co to jest .... Brzmieniowo to weselny keyboard z gotowym podkładem stylizowanym w 5% na Blue system. Zaś, Blue system w brzmienie "surowsze","twardsze" , poprostu inne ... Poza tym po drugim albumie brzmienie Bohlena spadło bo Luis sam się zaczął gubić i tracić szersze horyzonty łącznie z pomysłami. Sib powinien zacząć z mieszanką BS style oraz bardziej MT style lub coś w stylu prawdziwego synth popu lub dobrego euro disco.
-Były osoby z tej samej paczki które rozwijały się , dbały o swój talent np. Billy King
-Uważam Michaela za lenia , który jak najmniejszym kosztem chce coś zarobić na fanach . Michael zawsze był osobą poboczną , ze stałym zarobkiem , a to oznacza że nie miał jakiejś wewnętrznej potrzeby się rozwijać. Fakt ten potwierdza brak dyskografii, brak udzielania się wokalnie ( 1 czy 2 występy jako solista to nic) ....
-Mieliśmy na forum kolegę który umiałby wyciągnąć naprawdę sporo cennych informacji . Był nim Labambino ,Varcetti (chyba to była jedna osoba...) . Mogliśmy wybadać sprawę jak np. tworzyli chórki, jaki na to był pomysł, jakie mieli między sobą relację , co lubili , itp itd. Ciekawią mnie też relacji Sibów z Thomasem, CC Catch oraz innymi gościami, ciekawe jakie mieli stosunki z Luisem. Czemu się z nim nie dogadali? Po 2001 mogli razem coś zrobić ...
-Produkcja u Sibów może przebiegać wegle schematu : mam pomysł na piosenke w głowie , jakiś tam prosty bit robię - byleby jakoś brzmiało lub gram wersję piano . Do tego wołam Michaela : hej , zaśpiewaj coś do tego , tu masz byle jakie słowa - dopracujemy to potem. Powstaje jakaś pierwsza wypadkowa demówka. Wtedy Detlef siedzi i CTRL+C oraz CTRL+V robi z brzmieniem i podkładami (obowiązkowo plastikowa keyboardowa perkusja oraz wariujące skrzypce) , Micha przychodzi do studia bo ktoś tam tekst napisał i coś tam śpiewa. Przy śpiewaniu myli się pewnie z miliard razy (video na YT)
... Detlef machnął instrumentala , Micha nagrał wokal -> Detlef miksuje to w całość żeby wszystko jakoś brzmiało i siedziało tam gdzie ma siedzieć. Potem jakieś małe czary mary masteringowe na koniec (mały kompresor,może eq, tuby,excitery itp). Potem szukają frajerów co im ufundują album
Sumując :
Micha,Detlef nie mają większego talentu i w ich wieku się to nie zmieni. Nie mieli rzadnych znaczących osiągnięć. Rolf ( no i Widrat) był bardzo dobry, trzymał to jakoś, ale ciągnęli go w dół koledzy. Z drugiej strony Rolf retro powrotu z nikim innym by nie zrobił w 2001r. bo to nie było wtedy trendy. Rolf odszedł , to dwaj pozostali się pogubili , chwycił ich leń z brakiem pomysłu na siebie ... Do tego niezły burdel robiła zawsze Mrs Robota wg której Sib to 90% Modern Talking ...
Moim zdaniem : SIB ,czas na koniec
-Detlef jest za stary na tworzenie aranżacji, jest przesiąknięty jakąś wiedzą której uparcie się trzyma , zatracił szersze spojrzenie na komponowanie oraz aranż. Poza tym nie był nigdy wybitnie utalentowany w tym kierunku, tak w zasadzie to taki podrzędny grajek oraz jakiś wokalista którego tak naprawde solo nikt nie słyszał. Dorobił się studia w Sibowej golden age , czyli lata 80/90 , widać stan studia który mimo dobrego sprzętu trąci starością i niedbałością w porządek. Przeglądając filmiki Sibów , mam wrażenie, że jakiś nowszy komputer i nowy program muzyczny Detlef kupił na siłę. Sumując - ten człowiek (choć nic do niego nie mam) nigdy nie zrobił czegoś naprawdę dobrego - ni to wokalista (jakieś solo?) , ni to gitarzysta (wszelkie większe solówki robili inni), ni to kompozytor (ile i jakich miał artystów pod sobą, ile hitów, ile ludzi zna jego piosenki) , ni to gość od spraw studyjnych (błędy,brak pomysłów,brak rozwijania się i nuda w Sib). Być może to wszystko też z lenistwa??
- Rolf i Widrat to był zgrany duet. I tak jak ktoś wspomniał : Rolf trzymał to wszystko w kupie. Był z niego gość , lecz poddał się presji kolegów lub po prostu po tylu latach nie umiał powiedzieć : Detlef , robisz syf. Podejrzewam też, że i tak nie miał innego wyjścia jak skorzystać z Detlefa bo w ówczesnym czasie robił podobne brzmienia? Nikt. Detlef coś tam sobie wymyślił,jakiś szkielet i trzyma się go kurczowo aż do teraz. On poprostu jest kulą u nogi. Produkcją powinien zająć się ktoś inny, a Detlef powinien w inny sposób się udzielać. Widrat i Rolf powinni wymagać więcej od brzmienia. Gdyby Sib powstało teraz wraz z Rolfem , bez Detlefa - odniesliby większy sukces, tymbardziej że powoli znów wraca trend 80s ......
-Trend 80s ..... jakoś tak dajemy Sibom markera 80s ,ale tam piernik wie co to jest .... Brzmieniowo to weselny keyboard z gotowym podkładem stylizowanym w 5% na Blue system. Zaś, Blue system w brzmienie "surowsze","twardsze" , poprostu inne ... Poza tym po drugim albumie brzmienie Bohlena spadło bo Luis sam się zaczął gubić i tracić szersze horyzonty łącznie z pomysłami. Sib powinien zacząć z mieszanką BS style oraz bardziej MT style lub coś w stylu prawdziwego synth popu lub dobrego euro disco.
-Były osoby z tej samej paczki które rozwijały się , dbały o swój talent np. Billy King
-Uważam Michaela za lenia , który jak najmniejszym kosztem chce coś zarobić na fanach . Michael zawsze był osobą poboczną , ze stałym zarobkiem , a to oznacza że nie miał jakiejś wewnętrznej potrzeby się rozwijać. Fakt ten potwierdza brak dyskografii, brak udzielania się wokalnie ( 1 czy 2 występy jako solista to nic) ....
-Mieliśmy na forum kolegę który umiałby wyciągnąć naprawdę sporo cennych informacji . Był nim Labambino ,Varcetti (chyba to była jedna osoba...) . Mogliśmy wybadać sprawę jak np. tworzyli chórki, jaki na to był pomysł, jakie mieli między sobą relację , co lubili , itp itd. Ciekawią mnie też relacji Sibów z Thomasem, CC Catch oraz innymi gościami, ciekawe jakie mieli stosunki z Luisem. Czemu się z nim nie dogadali? Po 2001 mogli razem coś zrobić ...
-Produkcja u Sibów może przebiegać wegle schematu : mam pomysł na piosenke w głowie , jakiś tam prosty bit robię - byleby jakoś brzmiało lub gram wersję piano . Do tego wołam Michaela : hej , zaśpiewaj coś do tego , tu masz byle jakie słowa - dopracujemy to potem. Powstaje jakaś pierwsza wypadkowa demówka. Wtedy Detlef siedzi i CTRL+C oraz CTRL+V robi z brzmieniem i podkładami (obowiązkowo plastikowa keyboardowa perkusja oraz wariujące skrzypce) , Micha przychodzi do studia bo ktoś tam tekst napisał i coś tam śpiewa. Przy śpiewaniu myli się pewnie z miliard razy (video na YT)
Sumując :
Micha,Detlef nie mają większego talentu i w ich wieku się to nie zmieni. Nie mieli rzadnych znaczących osiągnięć. Rolf ( no i Widrat) był bardzo dobry, trzymał to jakoś, ale ciągnęli go w dół koledzy. Z drugiej strony Rolf retro powrotu z nikim innym by nie zrobił w 2001r. bo to nie było wtedy trendy. Rolf odszedł , to dwaj pozostali się pogubili , chwycił ich leń z brakiem pomysłu na siebie ... Do tego niezły burdel robiła zawsze Mrs Robota wg której Sib to 90% Modern Talking ...
Moim zdaniem : SIB ,czas na koniec
- Pioetrek
- Posty: 1624
- Rejestracja: wt mar 29, 2005 22:00
- Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
- Kontakt:
Re: "Back In Blue" EP 15. 11. 2015
Ja w tej sytuacji daję zawsze linka do fragmentu z wywiadu udzielanego przez SIB-ów, mówi Rolfgipsy2 pisze:Do tego niezły burdel robiła zawsze Mrs Robota wg której Sib to 90% Modern Talking ...
I chociaż słabo znam niemiecki odpowiedź Rolfa brzmi, w MT wysokie chórki to nie do końca były nasze...
Pozdrawiam
Piotrek
"Dieter is unbending - in his soul he is a rock-n-roller"
-
gipsy2
- Posty: 86
- Rejestracja: sob sty 03, 2015 12:08
Re: "Back In Blue" EP 15. 11. 2015
I tu można kontynuować stare i nowe wątki , równie dobrze można sobie pluć w twarz ....
Znów trochę moich dywagacji , ale mam nadzieje ,że tutaj niektórzy popatrzą się na to wszystko ze zdrowym rozsądkiem
.. Otóż :
Radiowy wywiad jest poniekąd sugerujący że Sibowie aż tak do końca sami nie robili chórków. Po pierwsze z grona powinno wykluczyć się Bohlena jako "współchórzystę". Proszę mieć na uwadze pewne rzeczy, Modern Talking to był Maybach - genialny pomysł, szalenie dofinansowany , zadbany w szczegółach , oferujący najwyższą jakość w dziedzinie audio,aranżacji,techniki itp. Pracowało nad tym jakaś ilość ludzi którzy na tym się znali ... Czy wy, oddalibyście Maybacha na naprawę stażyście z urzędu pracy? Zapewne nie, niech to zrobią fachowcy, bo nawet pod kątem oka fachowca ,stażysta może coś gdzieś popsuć i potem Maybach się zepsuje koledze prezydenta... Dieter miał (lub ma) słaby wokal, w latach 80 mało się udzielał, ale tam gdzie już był jego wokal (pomijając brzmienie) był nietrafiający w dźwięki, był czasem jak rozciągnięta taśma magnetofonowa, był ze sporą fluktuacją. Słychać to dobrze np. w Lucky Guy gdzie śpiewał solo , czy też w Angels sing in NY city. Nie było wtedy procesorów typu Auto tune ,które poprawiłyby jego intonację. Obiektywnie także There is too much blue ... także nie jest mistrzostwem intonacji i czuć że zaśpiewanie tego dobrze zajęło mu trochę czasu. Bohlen jest takim stażystą w sensie wokalnym, po co ktoś miał go wpuszczać do mikrofonu jak naście razy szybciej i lepiej zrobili to Sibowie z Birgerem. Wyobraźcie sobie , że Sibowie nagrali chórki w jakimś dniu z samego rana, a Dieter siedzi cztery dni i dogrywa swoje piski , gdzie ostatecznie Luis i on sam stwierdza że to do kitu. Z racji zdrowego rozsądku należy Dietera wykluczyć chórków, tymbardziej w tak zawansowanym projekcie jak Modern Talking. Z racji kosztów , być może dla poprawienia swojego ego , udzielał się u mniej znanych śpiewaków z jego kompozycjami. Jeden utwór z resztą był przedstawiany na forum, gdzie w chórkach (bardzo prostych i skromnych) był Dieter. Tak więc co z tymi chórkami? Napewno bajki to nakładanie 100 głosów na raz , to nic nie da .... ale małe przesunięcia w czasie łącznie z grzebaniem w intonację za pomocą pierwszych pitch shifterów daje podobny efekt do " Doublera ". Daje to ten śliski,ciągnący pisk. Druga sprawa to same głosy Sibów, oni już dobrze brzmieli w latach 80s bez specjalnej zabawy w procesory dźwięku
. Ich naturalne głosy (szczególnie Rolf,Michael) , plus zabawa z efektem który teraz nazywamy Doubler (2 lub 3 te same głosy przesunięte w czasie, czasem ze zmienionym pitch shiftem o parę "centów") , plus zabawa z pitch shifterami,plus niskie głosy + prawdziwy chórek w harmoni z normalnymi głosami i z falsetem + falset z procesorami (szczególnie od 3go albumu) --> daje prawdziwe chórki MT. Tak więc, Rolf może miał na myśli Birgera .... albo kto wie, może pojawiał się czasem Billy King? Oni się wszyscy znali przecież ...
Dlatego sam żałuję,że kiedy Labambino miał spory kontakt z Birgerem i chłopakami nie zadawaliśmy takich pytań. Kwestie studyjno-techniczne w przypadku Modern Talking są naprawdę wyjątkowe . Wyjątkowe do tego stopnia, że aż niemożliwe ... Tu znów można zadawać sobie pytania jakim cudem gość ze wsi z gitarą (Bohlen) nagle dostał dofinansowanie i dostęp do absolutnie hi-endowego sprzętu. Luis także nie był kimś wyjątkowym i nagle mógł skorzystać z wyjątkowego sprzętu (podkreślam to jeszcze raz, to był naprawdę wyjątkowy na te czasy sprzęt - najlepszy i najdroższy).... Niepamiętam,ale jesli YMHYMS było nagrywane w "starym studio33" to skąd Luis miał kasę na najdroższe syntezatory,sprzęt,kompresory,kable, pomieszczenia itp... To naprawdę miliony... Część tego sprzętu ma do teraz (patrz www teamu33). Temat był poruszany i śmierdzi masonerią
. Kolega Prophet by się tu przydał
. Bohlen i cała jego spółka w latach 80 to tajemniczość łącznie z brakiem wiedzy .... Źródłem był Birger i nasz Labambino , bo warto wiedzieć że nie był na tyle głupi żeby nie wiedział co robi, sam podpatrywał,doradzał i analizował
. Jak wiemy, resztę trzymają umowy ... Ciekawe co na ten temat (uwaga mylę nazwiska...) Ralf Stelmann , Peter Weiche itd....
W każdym razie ... jest wiele tajemnic
Znów trochę moich dywagacji , ale mam nadzieje ,że tutaj niektórzy popatrzą się na to wszystko ze zdrowym rozsądkiem
Radiowy wywiad jest poniekąd sugerujący że Sibowie aż tak do końca sami nie robili chórków. Po pierwsze z grona powinno wykluczyć się Bohlena jako "współchórzystę". Proszę mieć na uwadze pewne rzeczy, Modern Talking to był Maybach - genialny pomysł, szalenie dofinansowany , zadbany w szczegółach , oferujący najwyższą jakość w dziedzinie audio,aranżacji,techniki itp. Pracowało nad tym jakaś ilość ludzi którzy na tym się znali ... Czy wy, oddalibyście Maybacha na naprawę stażyście z urzędu pracy? Zapewne nie, niech to zrobią fachowcy, bo nawet pod kątem oka fachowca ,stażysta może coś gdzieś popsuć i potem Maybach się zepsuje koledze prezydenta... Dieter miał (lub ma) słaby wokal, w latach 80 mało się udzielał, ale tam gdzie już był jego wokal (pomijając brzmienie) był nietrafiający w dźwięki, był czasem jak rozciągnięta taśma magnetofonowa, był ze sporą fluktuacją. Słychać to dobrze np. w Lucky Guy gdzie śpiewał solo , czy też w Angels sing in NY city. Nie było wtedy procesorów typu Auto tune ,które poprawiłyby jego intonację. Obiektywnie także There is too much blue ... także nie jest mistrzostwem intonacji i czuć że zaśpiewanie tego dobrze zajęło mu trochę czasu. Bohlen jest takim stażystą w sensie wokalnym, po co ktoś miał go wpuszczać do mikrofonu jak naście razy szybciej i lepiej zrobili to Sibowie z Birgerem. Wyobraźcie sobie , że Sibowie nagrali chórki w jakimś dniu z samego rana, a Dieter siedzi cztery dni i dogrywa swoje piski , gdzie ostatecznie Luis i on sam stwierdza że to do kitu. Z racji zdrowego rozsądku należy Dietera wykluczyć chórków, tymbardziej w tak zawansowanym projekcie jak Modern Talking. Z racji kosztów , być może dla poprawienia swojego ego , udzielał się u mniej znanych śpiewaków z jego kompozycjami. Jeden utwór z resztą był przedstawiany na forum, gdzie w chórkach (bardzo prostych i skromnych) był Dieter. Tak więc co z tymi chórkami? Napewno bajki to nakładanie 100 głosów na raz , to nic nie da .... ale małe przesunięcia w czasie łącznie z grzebaniem w intonację za pomocą pierwszych pitch shifterów daje podobny efekt do " Doublera ". Daje to ten śliski,ciągnący pisk. Druga sprawa to same głosy Sibów, oni już dobrze brzmieli w latach 80s bez specjalnej zabawy w procesory dźwięku
Dlatego sam żałuję,że kiedy Labambino miał spory kontakt z Birgerem i chłopakami nie zadawaliśmy takich pytań. Kwestie studyjno-techniczne w przypadku Modern Talking są naprawdę wyjątkowe . Wyjątkowe do tego stopnia, że aż niemożliwe ... Tu znów można zadawać sobie pytania jakim cudem gość ze wsi z gitarą (Bohlen) nagle dostał dofinansowanie i dostęp do absolutnie hi-endowego sprzętu. Luis także nie był kimś wyjątkowym i nagle mógł skorzystać z wyjątkowego sprzętu (podkreślam to jeszcze raz, to był naprawdę wyjątkowy na te czasy sprzęt - najlepszy i najdroższy).... Niepamiętam,ale jesli YMHYMS było nagrywane w "starym studio33" to skąd Luis miał kasę na najdroższe syntezatory,sprzęt,kompresory,kable, pomieszczenia itp... To naprawdę miliony... Część tego sprzętu ma do teraz (patrz www teamu33). Temat był poruszany i śmierdzi masonerią
W każdym razie ... jest wiele tajemnic