Mi to zawsze klimat tego zespołu przypominał Modern Talking choć niby tak różna muzyka.Anita Anders pisze:
Szczerze, to nie mam ulubionego Depecha hehe Kiedyś był nim Dave, jednak teraz traktuję ich jako całość. Również brakuje mi Alana i jego "brzmienia" w obecnych płytach DM. Kurczę, nie obraziłabym, gdyby w przyszłości, jeśli nie wróciłby do nich oficjalnie, to chociaż nagraliby wspólnie jakiś album
Jeśli chodzi o książki to mam biografię Dave'a i Martina, które kupiłam sobie w tym roku podczas pobytu nad morzem po okazyjnych cenachNa jednym ze zlotów wgrałam również książkę "I just can't get enough". Prócz tego czytałam "Obnażonych" i "Antologię tekstów i przekładów."
Ale na scenie prezentują się podobnie, w dodatku ciemnowłosy Dave jakoś zawsze kojarzył mi się z Thomasem , a blondyn Martin z Dieterem. I podobne role jako wokaliści odgrywali , jeden śpiewał basem, drugi falsetem.
Niedawno Dave wydał solowy album, który jednak wydał mi się bardzo monotonny.
Ale za to na uwagę zasługuje jego poczucie humoru, bo w francuskiej TV oznajmił niedawno że Depeche Mode zamierza skończyć karierę. Fanom na jakiś czas stanęły serca dopóki nie oznajmił że to tylko żart był
http://www.antyradio.pl/Muzyka/Duperele ... riere-4915