Filmy
-
nado
- Posty: 664
- Rejestracja: pt sty 08, 2010 14:48
Re: Filmy
Porównuję od jakiegoś czasu Xaviera Dolana - reżysera, aktora, 25 letniego szczeniaka z najlepszymi zjawiskami kultury różnych dziedzin, jakie mnie (ale nie tylko) przytrafiły się ostatnimi laty. Po "Wyśnionych miłościach" przyszedł czas na "Toma" , a ostatnio "Mamę", która zgarnęła już kilka nagród w tym nagrodę jury na festiwalu w Cannes, a teraz kandyduje do Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego. "Mamy" jeszcze nie widziałem, ale chciałbym żebyście swoją przygodę z Dolanem zaczęli "z przytupem", stąd moja rekomendacja:
I zaczęło się... On bazgrze, zapisuje....(ja ziewam)....Jedzie, trafia na budynki w środku nicości...ponuro...( mi nudno)... znajduje klucz, wchodzi, zasypia, zwisając na obcym stole (szlag mnie trafi - no nie dam rady, myślę)... I wchodzi ona, stara, zacięta na twarzy i pyszczy do niego, że co on w jej pustym domu...Ten tłumaczy, że śmierć, pogrzeb, a jej umarlak – syn, to jego przyjaciel przecież...(Przyjaciel myślę...no można mieć różnych przyjaciół).... Stara chyba myśli podobnie, choć (?) I tu się rodzi pierwsze pytanie...Wie (?), nie wie (?)...nie chce wiedzieć (?)... (bo i ja się siebie pytam: ten niby żałobnik - beznamiętnie bazgrał na chusteczce, niby o żalu...po stracie(?)...ale czy naprawdę żałuje? Czemu tak nieżałośnie?) ... I noc, po rybie na kolację, znów ciemno...tym razem jak w dupie...Ciemno, ale intrygująco. Sen... ( Czekam, w napięciu)... I trzask, morda w poduszkę... To Tom, duszony, przyciskany (Nic nie widzę, bo ciemno...ale słyszę) : "WON, nie zostaniesz tu dłużej niż trzeba. Nikt cię tu nie chce. Nie zasmucaj mojej matki. Dwa miłe słowa na pogrzebie i wypad !. Ranek...Pan "nocna rozróba" od tyłu przy stole przy którym Tom... "Jak spałeś?" - pyta stara. "Dobrze" - odpowiada Tom (no, po takiej nocy - takie "dobrze" brzmi złowieszczo źle). Stara ciągnie: "To syn mój drugi", a do niego samego..."Wypad do stodoły"...( stara nie lubi swego pierworodnego, myślę... ) Prysznic, Tom ocieka wodą...scena pod prysznicem jak z "Psychozy"... zasłonka...postać naciera...gwałtownie odsuwa zasłonę...Tom się wytrzeszcza...przed sobą nie widzi noża, ale twarz brodacza, pewnego siebie z miną chorej satysfakcji..."Pamiętaj, co mówiłem" - konkluduje brodacz. ( i to wszystko przed pogrzebem - uświadamiam sobie, chyba już lepiej nie będzie...Drżę) ... Pogrzeb, mowa... mówi ksiądz, Tom mówi, ale tylko do siebie, powtarza w myślach, a te myśli nijak przez usta wyjść nie mogą, bo usta te tylko do myśli mówią... Głowa opada, Tom pochyla się do starej, szepce, ta łapie jego dłoń, chyba rozumie, że z przemówienia nie będzie, rozumie też ksiądz i brodacz, którego ręka niechybnie teraz też trafia na rękę Toma... W tle piosenka, dedykacja dla umarlaka od jego...chłopaka...(ale czy na pewno jego...(?)... nie wiem). Banalna, ckliwa melodia, głos wykonawcy, krótki obrazek karaoke...to chyba umarlak śpiewa (chyba)...Bo umarlaka ani na pamiątkowym zdjęciu, ani w innej wizualizacji...(kim był umarlak - pytam siebie w końcu bezsilnie). Znał go najprawdopodobniej ten, z którym teraz brodacz szamocze się przy drzwiach..."Nie wejdziesz...Znikaj w podskokach"... - szepce, krzycząc...Koniec zgrzytu, koniec pogrzebu. Tom w kiblu...coś przeżywa...(ale co?). Krótka chwila tete a tete i znów brodacz, z kopytem na drzwiach i uściskiem, mocnym, bolesnym... Głowa Toma prawie w kiblu..."Zasmuciłeś moją matkę...przeprosisz w domu gnoju, przemówisz,tak jak powinieneś"..." Ale nie...Tom w samochodzie, ucieka..."KIJ CI W RYJ brodaczu"... (w końcu krzyczy, nieważne, że do kierownicy, ważne że para uszła - cieszę się). Dlaczego jednak wraca do domu pośrodku niczego ? (tylko ciuchy, rzeczy ? - nie wierzę!). Znów stół, znów on, znów stara, znów brodacz... "Co powiedziała ? " - pyta stara..."Powiedz jej" - stanowczo zachęca brodacz.... "Zamknij się" - słyszy wrzask matki. Tom chwilę myśli, rzuca na żer obłudników historię: " Powiedziała...dziś część mnie umarła...i żadne słowa nie wypełnią pustki, jaką w sobie czuję..." Brodacz w napięciu łypie gałami..."A potem dodała: nic nie znaczysz, jesteś niczym, jeśli nie mogłaś go ustrzec przed śmiercią, szkoda czasu na płacz... Żałuję, że się z Panią nie spotkałam...On był jej pierwszą i prawdziwą miłością"... "A potem odłożyła słuchawkę" - urywa niecierpliwie brodacz..."Nie ! Powiedziała jeszcze...Nienawidzę siebie...postaram się wszystko naprawić...i rozłączyła się"...Stara w rozsypce...uwierzyła...(ale ja nie wierzę!) "Mogła przyjechać i powiedzieć mi to, co tobie"...Zwraca się teraz do brodacza: "Francis daj Tomowi ubrania brata i pokaż mu..." "Co???" - odparowuje brodacz..."Jak się doi krowy"...SKORO TAK...OPOWIEŚĆ CZAS ZACZĄĆ... (THRILL ME TOM), NIM ON CIĘ ZABIJE !

I zaczęło się... On bazgrze, zapisuje....(ja ziewam)....Jedzie, trafia na budynki w środku nicości...ponuro...( mi nudno)... znajduje klucz, wchodzi, zasypia, zwisając na obcym stole (szlag mnie trafi - no nie dam rady, myślę)... I wchodzi ona, stara, zacięta na twarzy i pyszczy do niego, że co on w jej pustym domu...Ten tłumaczy, że śmierć, pogrzeb, a jej umarlak – syn, to jego przyjaciel przecież...(Przyjaciel myślę...no można mieć różnych przyjaciół).... Stara chyba myśli podobnie, choć (?) I tu się rodzi pierwsze pytanie...Wie (?), nie wie (?)...nie chce wiedzieć (?)... (bo i ja się siebie pytam: ten niby żałobnik - beznamiętnie bazgrał na chusteczce, niby o żalu...po stracie(?)...ale czy naprawdę żałuje? Czemu tak nieżałośnie?) ... I noc, po rybie na kolację, znów ciemno...tym razem jak w dupie...Ciemno, ale intrygująco. Sen... ( Czekam, w napięciu)... I trzask, morda w poduszkę... To Tom, duszony, przyciskany (Nic nie widzę, bo ciemno...ale słyszę) : "WON, nie zostaniesz tu dłużej niż trzeba. Nikt cię tu nie chce. Nie zasmucaj mojej matki. Dwa miłe słowa na pogrzebie i wypad !. Ranek...Pan "nocna rozróba" od tyłu przy stole przy którym Tom... "Jak spałeś?" - pyta stara. "Dobrze" - odpowiada Tom (no, po takiej nocy - takie "dobrze" brzmi złowieszczo źle). Stara ciągnie: "To syn mój drugi", a do niego samego..."Wypad do stodoły"...( stara nie lubi swego pierworodnego, myślę... ) Prysznic, Tom ocieka wodą...scena pod prysznicem jak z "Psychozy"... zasłonka...postać naciera...gwałtownie odsuwa zasłonę...Tom się wytrzeszcza...przed sobą nie widzi noża, ale twarz brodacza, pewnego siebie z miną chorej satysfakcji..."Pamiętaj, co mówiłem" - konkluduje brodacz. ( i to wszystko przed pogrzebem - uświadamiam sobie, chyba już lepiej nie będzie...Drżę) ... Pogrzeb, mowa... mówi ksiądz, Tom mówi, ale tylko do siebie, powtarza w myślach, a te myśli nijak przez usta wyjść nie mogą, bo usta te tylko do myśli mówią... Głowa opada, Tom pochyla się do starej, szepce, ta łapie jego dłoń, chyba rozumie, że z przemówienia nie będzie, rozumie też ksiądz i brodacz, którego ręka niechybnie teraz też trafia na rękę Toma... W tle piosenka, dedykacja dla umarlaka od jego...chłopaka...(ale czy na pewno jego...(?)... nie wiem). Banalna, ckliwa melodia, głos wykonawcy, krótki obrazek karaoke...to chyba umarlak śpiewa (chyba)...Bo umarlaka ani na pamiątkowym zdjęciu, ani w innej wizualizacji...(kim był umarlak - pytam siebie w końcu bezsilnie). Znał go najprawdopodobniej ten, z którym teraz brodacz szamocze się przy drzwiach..."Nie wejdziesz...Znikaj w podskokach"... - szepce, krzycząc...Koniec zgrzytu, koniec pogrzebu. Tom w kiblu...coś przeżywa...(ale co?). Krótka chwila tete a tete i znów brodacz, z kopytem na drzwiach i uściskiem, mocnym, bolesnym... Głowa Toma prawie w kiblu..."Zasmuciłeś moją matkę...przeprosisz w domu gnoju, przemówisz,tak jak powinieneś"..." Ale nie...Tom w samochodzie, ucieka..."KIJ CI W RYJ brodaczu"... (w końcu krzyczy, nieważne, że do kierownicy, ważne że para uszła - cieszę się). Dlaczego jednak wraca do domu pośrodku niczego ? (tylko ciuchy, rzeczy ? - nie wierzę!). Znów stół, znów on, znów stara, znów brodacz... "Co powiedziała ? " - pyta stara..."Powiedz jej" - stanowczo zachęca brodacz.... "Zamknij się" - słyszy wrzask matki. Tom chwilę myśli, rzuca na żer obłudników historię: " Powiedziała...dziś część mnie umarła...i żadne słowa nie wypełnią pustki, jaką w sobie czuję..." Brodacz w napięciu łypie gałami..."A potem dodała: nic nie znaczysz, jesteś niczym, jeśli nie mogłaś go ustrzec przed śmiercią, szkoda czasu na płacz... Żałuję, że się z Panią nie spotkałam...On był jej pierwszą i prawdziwą miłością"... "A potem odłożyła słuchawkę" - urywa niecierpliwie brodacz..."Nie ! Powiedziała jeszcze...Nienawidzę siebie...postaram się wszystko naprawić...i rozłączyła się"...Stara w rozsypce...uwierzyła...(ale ja nie wierzę!) "Mogła przyjechać i powiedzieć mi to, co tobie"...Zwraca się teraz do brodacza: "Francis daj Tomowi ubrania brata i pokaż mu..." "Co???" - odparowuje brodacz..."Jak się doi krowy"...SKORO TAK...OPOWIEŚĆ CZAS ZACZĄĆ... (THRILL ME TOM), NIM ON CIĘ ZABIJE !

- MODERN JEANNE
- Posty: 1938
- Rejestracja: pt sty 01, 2010 0:40
- Lokalizacja: Krosno
- MODERN JEANNE
- Posty: 1938
- Rejestracja: pt sty 01, 2010 0:40
- Lokalizacja: Krosno
Re: Filmy
Tą musisz zobaczyć przysięgam- .Miała nominację do Okara i jakieś sukcesy sama się czaję od roku


I LOVE DB AND TA!
- edmund1974
- Członek TAFC Polska
- Posty: 663
- Rejestracja: czw lis 23, 2006 15:19
- Lokalizacja: Jelcz-Laskowice k. Wroclawia
Re: Filmy
"Listy do M.". Bardzo fajny film. Nawet mnie facetowi sie bardzo ten film spodobal. Pierwszy raz widzialem go z zona w kinie (bylismy nprawde pozytywnie zaskoczeni) a pozniej juz w domowym zaciszu ze 3 razy ogladalismy go na DVD.MODERN JEANNE pisze:Tą musisz zobaczyć przysięgam- .Miała nominację do Okara i jakieś sukcesy sama się czaję od roku
Z czystym sumieniem go polecam.
Pozdrawiam.
Edmund
You Can Win, If You Want.
- MODERN JEANNE
- Posty: 1938
- Rejestracja: pt sty 01, 2010 0:40
- Lokalizacja: Krosno
Re: Filmy
To już kolejna osoba która go tak zachwala, kiedyś było o nim głośno ze względu na niebanalną fabułę.
Jesli kilka razy oglądałeś to pewnie warto
Wczoraj go na YT odkopałam, kiedyś oglądnę już ponad rok się zamierzam
https://www.youtube.com/watch?v=SLbfVQV0P7Y
Polskie filmy mają to do siebie że zazwyczaj posiadają jakieś fabuły, na amerykańskich najczęściej gadają się przez większość filmu z pistoletami.Trzeba się naszukać by coś ciekawego znaleźć
Jesli kilka razy oglądałeś to pewnie warto
Wczoraj go na YT odkopałam, kiedyś oglądnę już ponad rok się zamierzam
https://www.youtube.com/watch?v=SLbfVQV0P7Y
Tytuł brzmi jak film SF, a nie z komedii to koniecznie zobacz Salę Samobójców.Najlepszy Polski film jaki oglądałam ostatnimi czasy.Peter pisze:Wybrałem już co innego, ale dzięki. Te polskie komedie o które pytałem, są jakieś krótkie, ostatnio obejrzałem "Dawcę pamięci". polecam zdecydowanie ten obrazek.
Polskie filmy mają to do siebie że zazwyczaj posiadają jakieś fabuły, na amerykańskich najczęściej gadają się przez większość filmu z pistoletami.Trzeba się naszukać by coś ciekawego znaleźć
I LOVE DB AND TA!
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Filmy
Wybrałem "Och Karol 2" oglądałaś może, ciekaw jestem na ile fabuła nawiązuje do oryginału. A te "Listy Do M" też widziałem, jak obejrzę podzielę się wrażeniami. Nie macie wrażenia, że obecnie za dużo Chyry i Adamczyka?
- MODERN JEANNE
- Posty: 1938
- Rejestracja: pt sty 01, 2010 0:40
- Lokalizacja: Krosno
Re: Filmy
Och Karol jedynkę tylko widziałam.Ostatnio prawie w ogóle TV nie oglądam więc pytanie czy za dużo Chyry i Adamczyka to raczej nie do mnie
.W jakim znanym filmie grali?
Kiedyś kochałam filmy Kieślowskiego- seria Dekalogów-psychologiczne.Mroczne i ponure ale ciekawe fabuły miały.Niestety każdy się jakoś dramatycznie kończył więc z komediami nic wspólnego to nie miało
Kiedyś kochałam filmy Kieślowskiego- seria Dekalogów-psychologiczne.Mroczne i ponure ale ciekawe fabuły miały.Niestety każdy się jakoś dramatycznie kończył więc z komediami nic wspólnego to nie miało
I LOVE DB AND TA!
- MODERN JEANNE
- Posty: 1938
- Rejestracja: pt sty 01, 2010 0:40
- Lokalizacja: Krosno
Re: Filmy
Jedynka fajna była, a co wieczór filmowy robisz?
Jeszcze z mojej listy do zaliczenia z polskich komedii które bardzo polecali to z 2013r więc świeże

i

Nie wiem czy warto, widział ktoś?
Jeszcze z mojej listy do zaliczenia z polskich komedii które bardzo polecali to z 2013r więc świeże

i

Nie wiem czy warto, widział ktoś?
I LOVE DB AND TA!
-
Husku
- Członek TAFC Polska
- Posty: 1265
- Rejestracja: pt sty 18, 2008 18:22
- Lokalizacja: Gdańsk
Re: Filmy
nado idealnie oddałeś ten film
Oglądam ostatnio zbyt dużo Dolana i mi się przejadł, za bardzo monotematyczny... Ile w pierwszym filmie który widziałam - "Wyśnione miłości" - wszystko było dla mnie takie... nieszablonowe, śmiałe i niezależne, potem widziałam "Mamę" i właśnie "Toma" - nadszedł moment kiedy zrobiło się to nudne
Jednakże nie tracę nadziei na coś ambitniejszego ze strony Dolana, jest taki młody i może zostać naprawdę ważną postacią w historii kina. W "Tomie" prócz standardowego wątku pary homoseksualnej jest również trochę niejasności, strachu, obsesji, fikcja miesza się z rzeczywistością - te rzeczy naprawdę się udały.
Btw. macie może konta na filmwebie?
Btw. macie może konta na filmwebie?

