Ja oddałem swój głos na TAK - z kilku powodów:
1) Na pewno znajdą się stare utwory, które można by było zrobić teraz lepiej (mój faworyt to "Jet Airliner", który promował 5. płytę i doczekał się nowej wersji, a wciąż mu brakuje tej klarowności brzmienia jak w "Atlantis is Calling" czy "Ten Thousand Lonely Drums").
2) Bardzo jestem ciekaw jak tym razem DB skopiowałby trendy rynkowe - na pewno nie obyło by się bez nawiązań do Pitbulla - który w osławionym teledysku z Marc'em Anthonym jak nic skopiował klimaty Modern Talking
3) Bardzo fajnie brzmiały jak dla mnie ostatnia płyta BS i przedostatnia płyta MT (o ostatniej płycie MT tego samego nie powiem), więc byłaby nadzieja na coś nowego i dobrego.
4) Większość ostatnich solowych projektów TA (pójście w klimaty jazzowe, współpraca z Rosjanami, nieszczęsny Fahrenkrog) uważam za słabawe, a najbardziej "bohlenową" z jego płyt - "This Time" - za jedną z najlepszych, więc sądzę że jest dobry dla niego kierunek.