Moje zdanie jest takie, że zarówno krytycy Dietera przesadzili jak i Sussudio poniosło w krytyce fanów z TAFC.
Ja jestem fanem zarówno Dietera jak i Thomasa i nie rozumiem tych skrajnych ataków!?
Każdy z nich ma swoje zalety i wady, MT to ich wspólny sukces i bez tego nie byli by teraz w tym miejscu... Jeżeli ktoś jest fanem i słucha piosenek MT, czy z płyt, czy na koncertach TA, to powinien mieć trochę szacunku do obu panów i nie popadać w skrajności…
Co do występu Dietera w Wiedniu, to uważam to za wielkie wydarzenie i pozytywne zaskoczenie, że zaśpiewał i to własnym głosem (mimo ż e z playbacku) We Have A Dream i Midnight Lady! Nie przebiło to ostatniego koncertu w Rosji, ale bardzo fajnie posłuchać!
Tak więc osobiście playback mi nie przeszkadza, a tym bardziej u Dietera, nawet jestem za, bo uwielbiam jego głos ze studia, a live to już średnio mu to wychodzi..., chociaż jak śpiewa live do podkładu z CD to fajnie brzmi!
Reasumując, kolegę Sussudio podziwiam i zazdroszczę wypadu i spotkania z Dieterem w Wiedniu, dzięki wielkie też za relacje, w tym wideo!
Thomasa miałem okazję poznać osobiście w 1998 r w Katowicach, Dieter był na wyciągnięcie ręki ale nie udało się…
Apeluję jednocześnie do kolegi o wyluzowanie i nieobrażanie fanów z TAFC PL, sam należę , jestem już dojrzałym (czyt. nie bezkrytycznym) fanem Dietera i Thomasa, wyrosłem już z „fanatyzmu” , ale rozumiem młodych bezkrytycznych fanów którzy swojego idola uważają za „boga”. Ci z kolei powinni mieć tolerancję dla idoli innych…
Pozdrawiam Wszystkich bez wyjątku