Koncert 11 kwietnia w Hoyerswerdzie (Anders | Fahrenkrog)
- JoannaIzabella
- Posty: 1097
- Rejestracja: pn wrz 13, 2010 9:25
- Lokalizacja: Kutno
Re: Koncert 11 kwietnia w Hoyerswerdzie (Anders | Fahrenkrog
Żebyśmy jeszcze w jednym rzędzie siedzieli.......
No i cały czas mam nadzieję, że Natalia (sucharyba) jednak da radę jechac
Mam tylko lekką "nerwozję", bo bilety...jeszcze nie dotarły
Ale dziś będę do nich dzwonić 
- Evaalex
- Posty: 1103
- Rejestracja: wt lut 17, 2009 19:53
- Lokalizacja: Mönchengladbach/Niewmcy/ Zabrze
Re: Koncert 11 kwietnia w Hoyerswerdzie (Anders | Fahrenkrog
Ich od Aldony slyszalam ze IIcia B, ktora juz dlogo znam, tez ma jechac na ten koncert. Dziewczyna ma juz dosyc dlogo nika na forum.tatiana pisze:Bilet już mam i Dołączam się do ekipy!
Naddel
JoannaIzabella
Xewela
Piotr J. (nie znam nicka z forum)
sucharyba
Aldona Kaczor
tatiana
- Evaalex
- Posty: 1103
- Rejestracja: wt lut 17, 2009 19:53
- Lokalizacja: Mönchengladbach/Niewmcy/ Zabrze
Re: Koncert 11 kwietnia w Hoyerswerdzie (Anders | Fahrenkrog
Wszystkim wybierajacym sie na koncert zycze szyrokiej drogi i wypanialego koncertu.
- JoannaIzabella
- Posty: 1097
- Rejestracja: pn wrz 13, 2010 9:25
- Lokalizacja: Kutno
Re: Koncert 11 kwietnia w Hoyerswerdzie (Anders | Fahrenkrog
Nooooo, to już jutro!!!
Aż nie mogę uwierzyć, że już jutro zobaczymy Thomasa!!!
Cała ekipa będzie miała FanClubowe koszulki i mam nadzieję, że Thomas nas w tym drugim rzędzie wypatrzy!
Mamy mały banner z napisem Thomas Anders FanClub Polska ;p
- Naddel
- Członek TAFC Polska
- Posty: 230
- Rejestracja: pn lut 27, 2012 22:46
- Lokalizacja: wlkp / Szczecin
Re: Koncert 11 kwietnia w Hoyerswerdzie (Anders | Fahrenkrog
Już my się postaramy, żeby nas wypatrzyłJoannaIzabella pisze:Nooooo, to już jutro!!!Aż nie mogę uwierzyć, że już jutro zobaczymy Thomasa!!!
Cała ekipa będzie miała FanClubowe koszulki i mam nadzieję, że Thomas nas w tym drugim rzędzie wypatrzy!
Mamy mały banner z napisem Thomas Anders FanClub Polska ;p
Nicht der ist ein Verlierer, der hinfällt, sondern der, der liegenbleibt.
- DorkaWawa
- Członek TAFC Polska
- Posty: 386
- Rejestracja: sob sty 05, 2013 13:10
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Koncert 11 kwietnia w Hoyerswerdzie (Anders | Fahrenkrog
Dziewczyny kochane, bawcie się wyśmienicie
Z resztą nie trzeba tego mówić, na pewno tak będzie
Oczywiście trzymam kciuki za telefon
Szczęśliwej podróży
Oczywiście trzymam kciuki za telefon
Szczęśliwej podróży
Don’t Give Up!
- Ann
- Członek TAFC Polska
- Posty: 996
- Rejestracja: wt mar 29, 2005 22:58
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Koncert 11 kwietnia w Hoyerswerdzie (Anders | Fahrenkrog
Ja również życzę Wam świetnej zabawy
Mam nadzieję,że też będę mogła jeszcze w tym roku posłuchać i zobaczyć Thomasa na żywo.
Ostatnio zmieniony czw kwie 11, 2013 0:23 przez Ann, łącznie zmieniany 1 raz.
MY DREAMS COME TRUE 
- Dominicka
- Posty: 26
- Rejestracja: pn mar 18, 2013 12:24
Re: Koncert 11 kwietnia w Hoyerswerdzie (Anders | Fahrenkrog
Bawcie się dobrze!!!!!!!! Róbcie dużo zdjęć i filmików!!!!!!!
Niecierpliwie oczekuję sprawozdania
Powodzenia wierzę, iż to wasze numery zostaną wylosowane!!!!!!!!!
Niecierpliwie oczekuję sprawozdania
Powodzenia wierzę, iż to wasze numery zostaną wylosowane!!!!!!!!!
- aleksandra227
- Członek TAFC Polska
- Posty: 497
- Rejestracja: wt wrz 20, 2011 2:11
- Lokalizacja: Barlinek, województwo Zachodniopomorskie
Re: Koncert 11 kwietnia w Hoyerswerdzie (Anders | Fahrenkrog
Na pewno się fajnie dziewczyny bawicie to po powrocie będzie jakieś info fotki i filmiki z relacji koncertu 
Nie wątp w swoje marzenia jeżeli nawet,to uwierz że Ci się uda. Thank you that you are Thomas Anders I love you for it.
- ewelajna
- Posty: 156
- Rejestracja: pn lut 18, 2013 2:11
- Lokalizacja: Zabrze/Częstochowa
Re: Koncert 11 kwietnia w Hoyerswerdzie (Anders | Fahrenkrog
czekam na relacje:)
,,Traktuj innych tak, jak sam chcesz być przez nich traktowany..''
- Monia82
- Członek TAFC Polska
- Posty: 777
- Rejestracja: pn gru 03, 2012 23:00
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Koncert 11 kwietnia w Hoyerswerdzie (Anders | Fahrenkrog
Ja już dostałam krótką relację smsem i padłam
Ale niech dziewczyny opowiedzą, nie będę nic pisać.
Ale niech dziewczyny opowiedzą, nie będę nic pisać.
- siara1971
- Członek TAFC Polska
- Posty: 303
- Rejestracja: sob wrz 22, 2012 16:46
- Lokalizacja: Luboń
Re: Koncert 11 kwietnia w Hoyerswerdzie (Anders | Fahrenkrog
A tu cisza nikt nic nie pisze o co chodzi czekamy na sprawozdanie pozdrawiam 
- Monia82
- Członek TAFC Polska
- Posty: 777
- Rejestracja: pn gru 03, 2012 23:00
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Koncert 11 kwietnia w Hoyerswerdzie (Anders | Fahrenkrog
Dopiero wracają, jak Asia do mnie pisała była na wysokości Poznania.
- siara1971
- Członek TAFC Polska
- Posty: 303
- Rejestracja: sob wrz 22, 2012 16:46
- Lokalizacja: Luboń
Re: Koncert 11 kwietnia w Hoyerswerdzie (Anders | Fahrenkrog
Nic nie pisała mogła wpaść na kawkęMonia82 pisze:Dopiero wracają, jak Asia do mnie pisała była na wysokości Poznania.
- Evaalex
- Posty: 1103
- Rejestracja: wt lut 17, 2009 19:53
- Lokalizacja: Mönchengladbach/Niewmcy/ Zabrze
Re: Koncert 11 kwietnia w Hoyerswerdzie (Anders | Fahrenkrog
Ja zdazylam sie juz dowiedziec kto wygral spotkanie z Thomasem i Uwe.Sczesliwcami sa fani ktorzy juz od wielu lat na koncerty jerzdza. Ja ich pamientam z koncertow Modern Talkingu. W zime spalnocowalii w samochodzie jerzdzac od koncertu do koncertu. Oprocz nich wszedl jeszcze Thomas Otto do Thomasa
Z wiadomosci ktore prawie uzyskalam od znajomeko ktory na koncercie byl wynika ze tylko 200-300 osob na koncercie bylo.
Z wiadomosci ktore prawie uzyskalam od znajomeko ktory na koncercie byl wynika ze tylko 200-300 osob na koncercie bylo.
- JoannaIzabella
- Posty: 1097
- Rejestracja: pn wrz 13, 2010 9:25
- Lokalizacja: Kutno
Re: Koncert 11 kwietnia w Hoyerswerdzie (Anders | Fahrenkrog
Hej hej!!! Melduję powrót ekipy reprezentującej FanClub !
Na koncercie zameldowali się: ja, Alicja Kulengowska (Naddel), Aldona Kaczor (Aldona), Ewelina Musiał (Xewela), Tatiana Chrząstek (tatiana) i nasz rodzynek - Piotr Jamroś.
Hoyerswerda powitała nas wiosenną pogodą i...dziwnymi napisami np.przy nazwach ulic itp. Po niemiecku i...jakby po czesku, co zgodnie wzięliśmy za omen, że do Pragi pojedziemy...
Pod halą byliśmy o 16.00, wpuszczać mieli o 19.00. No cóż, dyplomatycznie powiem, że Hoyerswerda to nie jest duże miasto... Do bólu zwiedzaliśmy centrum handlowe obok hali... Ale wreszcie nadeszła godz.19.00. Pierwszy szok - u nas na 2-3 godziny przed otwarciem hali kłębi się pod nią dziki tłum. A tu - cisza, spokój i kilkanaście osób. Hmm. Doszliśmy do wniosku, że miejsca numerowane więc nie będzie dzikiego pędu, żeby być jak najbliżej i pewnie wszyscy przyjdą na styk. Tak ok.20.45 mogliśmy wejść zająć miejsca. Sala nie za duża, wygodne foteliki (pfff, w sumie i tak nie siedzieliśmy, tylko staliśmy!). Nasza dzika radość z miejsc - drugi rząd okazał się być bliziusieńko sceny, miejsca po środku. I nawet lepiej, niż w rzędzie pierwszym, bo tam trzeba było patrzeć nieco w górę, a my mieliśmy Tomka na naszej wysokości, o wyciągnięcie ramienia...O 20.00 była tak 1/3 sali, na oko ze 150 osób. A tu - drzwi się zamykają i okazuje się, że to już. Więcej nie będzie. My - konsternacja totalna: no jak to?! Po tych tysiącach za każdym razem u nas - tutaj taka garstka..? Ale suma sumarum okazało się, że to wcale nie było takie głupie! Koncert miał taki jakby kameralny charakter, Thomas tez jakoś inaczej go prowadził - właśnie przez tę kameralność - czuliśmy się, jak na prywatnej, zamkniętej imprezie. Super po prostu!!!
Ekipa była w FanClubowych koszulach oczywiście, mieliśmy biało-czerwony banner z napisem "Thomas Anders fan-Club Polska", ale On i bez tego nas rozpoznał.
Parę minut po 20.00 wszedł Uwe, zespół, Thomas (jasno-zielone spodnie, granatowa marynarka, biały T-sirt, miękkie buty w granatowym, ale takim żywszym lorze; niestety zarost, ale co tam! ) i...zaczęło się! Wystartowali z "Gigolo" - po prostu extra!!! Potem było "Why do you cry". Całą track-listę podamy, jak wróci reszta ekipy do domów, bo nie chcę pomylić kolejności. W każdym razie było też rewelacyjne wykonanie covera Shakespeare Sisters "Stay with me". Thomas cudnie bawił się tym utworem, pieścił nasze uszy cicho wyśpiewywanymi słowami "stay with me....." Po prostu majstersztyk...!
Przy Jet Airliner czuliśmy jakiś wewnętrzny niepokój, bo człowiek jednak się już przyzwyczaił do balonów
Nawet odwracaliśmy się - no gdzie te balony..?
Ale zadbaliśmy o akcent, który na mur się Thomasowi kojarzy z naszym FanClubem: kupiliśmy piękne, długie białe róże i na YMHYMS rzuciliśmy Mu pod stopy... Był bardzo zaskoczony, aż z takim niedowierzaniem patrzył na te róże i każdemu z nas się pięknie skłonił... NIEZAPOMNIANE CHWILE!!!
Thomas bisował dwa razy: raz to było "No more tearas on the dance floor" a drugi - oczywiście "Szeri Lejdi"!
Koncert trwał bite 2 godziny. Potem Thomas poszedł na spotkanie ze szczęśliwcami, którzy wygrali konkurs smsowy (Eva pisała, kto) a my... jakoś tak zostaliśmy na opustoszałej sali. Po scenie kręciła się ekipa i Nick, więc...poszliśmy. Zobaczył nas, doszedł - uściski, oczywiście wspólne zdjęcia. Zobaczyłam Larsa i też go zawołałam do nas. Klapnął obok na scenie. Potem dołączył Jorg. No to było kapitalne - uściski, smiechy, żarty i oczywiście fotki z każdym z nich! Pogadaliśmy, powiedzieliśmy, że do Pragi tez pojedziemy
Po jakichś 20 minutach wyszliśmy z hali. Samochód mieliśmy zaparkowany na jej tyłach. Patrzymy, a tam czeka limuzyna. Na Tomka oczywiście. Jednocześnie wyszli Lars, Nick, Jorg i Bernd. Ten ostatni dopadł do nas, zaczął się witać. No jasne, że znów fotki
Pożartowaliśmy, pogadaliśmy i powiedział, że Thomas za parę minut też wyjdzie, jakby co
No to zaczekaliśmy
czekało jeszcze ze 4 Niemców. Thomas wyszedł, tamci go dopadli, żeby zdjęcie zrobić. A my - spokój. Jak się tamci obfotografowali, my doszliśmy. W naszym imieniu podziękowałam Mu za wspaniały koncert. Powiedział, że ogromnie się ucieszył, jak nas zobaczył i że to za każdym razem dla niego ogromna przyjemność. Na co ja, że teraz będziemy się widzieć w Pradze. I widać było, że bardzo mile go ta wiadomość zaskoczyła i ucieszyła
Sam dodał, że później oczywiście spotykamy się też w Koszalinie. Na koniec życzyłam Mu od nas miłego wieczoru i szczęśliwej drogi do domu.
I pojechał...... My też, w przeciwną stronę....
I powiem Wam, że naprawdę WARTO BYŁO!!!! Bo i koncert wspaniały, i te wszystkie cudne "bonusy"...! ;p
Ode mnie to tyle, tak na gorąco. Resztę dopiszą pozostali z ekipy
I oczywiście dołączymy fotki, tylko się nimi powymieniamy 
Ala, Aldona, Ewela, Tatiana, Piotr -
DZIĘKUJĘ WAM BARDZO ZA WSPANIAŁĄ ZABAWĘ I WSPÓLNE PRZEŻYWANIE TYCH WSZYSTKICH RADOŚCI!!!
Na koncercie zameldowali się: ja, Alicja Kulengowska (Naddel), Aldona Kaczor (Aldona), Ewelina Musiał (Xewela), Tatiana Chrząstek (tatiana) i nasz rodzynek - Piotr Jamroś.
Hoyerswerda powitała nas wiosenną pogodą i...dziwnymi napisami np.przy nazwach ulic itp. Po niemiecku i...jakby po czesku, co zgodnie wzięliśmy za omen, że do Pragi pojedziemy...
Pod halą byliśmy o 16.00, wpuszczać mieli o 19.00. No cóż, dyplomatycznie powiem, że Hoyerswerda to nie jest duże miasto... Do bólu zwiedzaliśmy centrum handlowe obok hali... Ale wreszcie nadeszła godz.19.00. Pierwszy szok - u nas na 2-3 godziny przed otwarciem hali kłębi się pod nią dziki tłum. A tu - cisza, spokój i kilkanaście osób. Hmm. Doszliśmy do wniosku, że miejsca numerowane więc nie będzie dzikiego pędu, żeby być jak najbliżej i pewnie wszyscy przyjdą na styk. Tak ok.20.45 mogliśmy wejść zająć miejsca. Sala nie za duża, wygodne foteliki (pfff, w sumie i tak nie siedzieliśmy, tylko staliśmy!). Nasza dzika radość z miejsc - drugi rząd okazał się być bliziusieńko sceny, miejsca po środku. I nawet lepiej, niż w rzędzie pierwszym, bo tam trzeba było patrzeć nieco w górę, a my mieliśmy Tomka na naszej wysokości, o wyciągnięcie ramienia...O 20.00 była tak 1/3 sali, na oko ze 150 osób. A tu - drzwi się zamykają i okazuje się, że to już. Więcej nie będzie. My - konsternacja totalna: no jak to?! Po tych tysiącach za każdym razem u nas - tutaj taka garstka..? Ale suma sumarum okazało się, że to wcale nie było takie głupie! Koncert miał taki jakby kameralny charakter, Thomas tez jakoś inaczej go prowadził - właśnie przez tę kameralność - czuliśmy się, jak na prywatnej, zamkniętej imprezie. Super po prostu!!!
Ekipa była w FanClubowych koszulach oczywiście, mieliśmy biało-czerwony banner z napisem "Thomas Anders fan-Club Polska", ale On i bez tego nas rozpoznał.
Parę minut po 20.00 wszedł Uwe, zespół, Thomas (jasno-zielone spodnie, granatowa marynarka, biały T-sirt, miękkie buty w granatowym, ale takim żywszym lorze; niestety zarost, ale co tam! ) i...zaczęło się! Wystartowali z "Gigolo" - po prostu extra!!! Potem było "Why do you cry". Całą track-listę podamy, jak wróci reszta ekipy do domów, bo nie chcę pomylić kolejności. W każdym razie było też rewelacyjne wykonanie covera Shakespeare Sisters "Stay with me". Thomas cudnie bawił się tym utworem, pieścił nasze uszy cicho wyśpiewywanymi słowami "stay with me....." Po prostu majstersztyk...!
Przy Jet Airliner czuliśmy jakiś wewnętrzny niepokój, bo człowiek jednak się już przyzwyczaił do balonów
Ale zadbaliśmy o akcent, który na mur się Thomasowi kojarzy z naszym FanClubem: kupiliśmy piękne, długie białe róże i na YMHYMS rzuciliśmy Mu pod stopy... Był bardzo zaskoczony, aż z takim niedowierzaniem patrzył na te róże i każdemu z nas się pięknie skłonił... NIEZAPOMNIANE CHWILE!!!
Thomas bisował dwa razy: raz to było "No more tearas on the dance floor" a drugi - oczywiście "Szeri Lejdi"!
Koncert trwał bite 2 godziny. Potem Thomas poszedł na spotkanie ze szczęśliwcami, którzy wygrali konkurs smsowy (Eva pisała, kto) a my... jakoś tak zostaliśmy na opustoszałej sali. Po scenie kręciła się ekipa i Nick, więc...poszliśmy. Zobaczył nas, doszedł - uściski, oczywiście wspólne zdjęcia. Zobaczyłam Larsa i też go zawołałam do nas. Klapnął obok na scenie. Potem dołączył Jorg. No to było kapitalne - uściski, smiechy, żarty i oczywiście fotki z każdym z nich! Pogadaliśmy, powiedzieliśmy, że do Pragi tez pojedziemy
Po jakichś 20 minutach wyszliśmy z hali. Samochód mieliśmy zaparkowany na jej tyłach. Patrzymy, a tam czeka limuzyna. Na Tomka oczywiście. Jednocześnie wyszli Lars, Nick, Jorg i Bernd. Ten ostatni dopadł do nas, zaczął się witać. No jasne, że znów fotki
I pojechał...... My też, w przeciwną stronę....
I powiem Wam, że naprawdę WARTO BYŁO!!!! Bo i koncert wspaniały, i te wszystkie cudne "bonusy"...! ;p
Ode mnie to tyle, tak na gorąco. Resztę dopiszą pozostali z ekipy
Ala, Aldona, Ewela, Tatiana, Piotr -
DZIĘKUJĘ WAM BARDZO ZA WSPANIAŁĄ ZABAWĘ I WSPÓLNE PRZEŻYWANIE TYCH WSZYSTKICH RADOŚCI!!!
