MT '80 - MT'98 - podobienstwa,różnice
-
piciasty
- Posty: 115
- Rejestracja: ndz lip 08, 2007 19:53
Re: MT '80 - MT'98 - podobienstwa,różnice
Ja ponad wszystko cenie sobie albumy z lat 80-tych przyczyna prosta - jest to muzyka ze szkolnych lat do tego magiczne dzwieki i magia okładek wtedy jeszcze vinyli głaskanych i chuchanych byle tylko nie trzeszczały.Come back '98 to przedewszystkim niespodzianka miła i powrót wspomnien sprzed lat.Kazdy nastepny album świetny i tylko szkoda ze wszystko co dobre to sie szybko konczy. 
- Daniel
- Posty: 1378
- Rejestracja: sob wrz 17, 2005 12:18
- Lokalizacja: Warszawa
Re: MT '80 - MT'98 - podobienstwa,różnice
A moim zdaniem to są zupełnie inne albumy i niewiele je łączyedmund1974 pisze:Witam.
Jak Ty okiem a raczej “uchem fachowca” oceniasz pod wzgledem realizacyjnym dwa pierwsze (nawiasem mowiac najbardziej przeze mnie lubiane i najczesciej sluchane) albumy Modern Talking? Dla mnie, czyli dla laika, brzmia one bardzo podobnie. Drugi album jest niejako kontunuacja pierwszego – owszem jest, moim zdaniem bogatszy brzmieniowo jesli chodzi o azanz, ale ogolnie rzecz biorac bardzo mi przypomina “The First Album.
Edmund
2 album ma głośniej nagrany wokal, który "przyćmiewa" muzykę, na The First to muzyka jest wyraźniejsza.
"Let's Talk" jest jakby albumem koncepcyjnym, który ma swój głęboki, własny klimat - co jest i zaletą i wadą, gdyż piosenki są jednak podobne.
The First Album to bardziej "składanka" dziewięciu piosenek, które jednak znacząco się od siebie różnią, dzięki czemu płyta absolutnie nie jest monotonna.
Jednak nie ma ona takiego swojego klimatu, jakim dysponuje album numer 2... na którym bardzo istotna jest np. kolejność słuchania piosenek. Przy płycie nr 1, właściwie kolejność nie ma znaczenia, bo i tak to nie wpływa na klimat płyty. Płyta 1 jest bardziej dyskotekowa, a 2ka nieco popowa.
Ja to tak widzę
- ewka_si
- Posty: 98
- Rejestracja: sob gru 31, 2011 23:03
- Kontakt:
Re: MT '80 - MT'98 - podobienstwa,różnice
W latach 80's liczył się wygląd i trendy w tamtych czasach,natomiast w latach 90's zmienił się wygląd zewnętrzny,lepsze,nowocześniejsze brzmienie ...itp. itd. 
,,Your good Karma,
everytime I leave you, something bad happens
good karma,
Are you just trying to tell me, that I can´t stay
I don´t need to deal with all this drama
You´re the one that makes me feel this way''
everytime I leave you, something bad happens
good karma,
Are you just trying to tell me, that I can´t stay
I don´t need to deal with all this drama
You´re the one that makes me feel this way''
- Didi&Thomas
- Posty: 516
- Rejestracja: pt sie 22, 2008 22:57
- Lokalizacja: Boguszów-Gorce
Re: MT '80 - MT'98 - podobienstwa,różnice
Ja bym te różnice obrazowo przedstawił tak:
Jedziesz pierwszy raz nad morze, widzisz tę przestrzeń, zapach, plażę i jest tak, że czujesz się trochę onieśmielony i taki malutki na tle tego wszystkiego. Ale tak czujesz w zasadzie tylko raz, kiedy jeszcze do końca się nie spodziewasz jak to może być. Po kilku latach wracasz w to samo miejsce i chociaż cieszysz się bardzo, że znowu tam jedziesz, to jednak już wiesz czego możesz się spodziewać, jest super, ale serce już tak nie bije jak za pierwszym razem
I chyba tak było w moim przypadku z MT 84-87 i MT 98-03. Zawsze darzyłem większym sentymentem te pierwsze MT, te "drugie" sprawiło mi ogromną radość, ale nie da się tego porównać z wrażeniami jakie odczuwałem słuchając MT po raz pierwszy..
Jedziesz pierwszy raz nad morze, widzisz tę przestrzeń, zapach, plażę i jest tak, że czujesz się trochę onieśmielony i taki malutki na tle tego wszystkiego. Ale tak czujesz w zasadzie tylko raz, kiedy jeszcze do końca się nie spodziewasz jak to może być. Po kilku latach wracasz w to samo miejsce i chociaż cieszysz się bardzo, że znowu tam jedziesz, to jednak już wiesz czego możesz się spodziewać, jest super, ale serce już tak nie bije jak za pierwszym razem
"Don`t let me down, take my hand
Now and forever, be my friend..."
Now and forever, be my friend..."
- sebciu1974
- Posty: 323
- Rejestracja: pt sty 23, 2009 18:56
- Lokalizacja: Stockholm / Poznań
- Kontakt:
Re: MT '80 - MT'98 - podobienstwa,różnice
Pięknie to ująłeś. Coś w tym jestest. Tamtych emocji nic nie zastąpiDidi&Thomas pisze:Ja bym te różnice obrazowo przedstawił tak:
Jedziesz pierwszy raz nad morze, widzisz tę przestrzeń, zapach, plażę i jest tak, że czujesz się trochę onieśmielony i taki malutki na tle tego wszystkiego. Ale tak czujesz w zasadzie tylko raz, kiedy jeszcze do końca się nie spodziewasz jak to może być. Po kilku latach wracasz w to samo miejsce i chociaż cieszysz się bardzo, że znowu tam jedziesz, to jednak już wiesz czego możesz się spodziewać, jest super, ale serce już tak nie bije jak za pierwszym razemI chyba tak było w moim przypadku z MT 84-87 i MT 98-03. Zawsze darzyłem większym sentymentem te pierwsze MT, te "drugie" sprawiło mi ogromną radość, ale nie da się tego porównać z wrażeniami jakie odczuwałem słuchając MT po raz pierwszy..
-
Ninio
- Posty: 692
- Rejestracja: pt paź 31, 2008 16:06
- Lokalizacja: Gdynia
Re: MT '80 - MT'98 - podobienstwa,różnice
Kolejna roznica: w latach '80 istnieli i tworzykli w otoczce skandalu i kłótni. Ich współpraca była ciężka. W latach 98-2003 do czasu rozpadu byli praktycznie prawdziwym zespołem. Dopiero rozpad i książka Bohlena bardzo ich poróżnila...mysle,ze nawet bardziej niz w latach 80.
- Jor
- Posty: 107
- Rejestracja: sob lip 26, 2008 8:55
Re: MT '80 - MT'98 - podobienstwa,różnice
Bardzo ciekawy temat. Pomimo dosc duzej zmiany w brzmieniu (a moze wlasnie dzieki niej) MT w latach 90 zachowal starych fanow, no i oczywiscie zdobyl rzesze mlodych.
Ja jednak naleze do ludzi ktorzy znali MT jeszcze w latach 80tych i czego najbardziej mi brakuje w tych utworach po powrocie to glebokosci w produkcji oraz ozdobnikow. Mysle, ze lata 90 byly bardzo toporne w muzyce dance i to niestety slychac, szczegolnie na Back For Good (wg mnie najgorzej zrealizowana plyta MT, a zaraz po niej Alone).
Bardzo mi tez brakuje w latach 90tych tej funky disco gitary, ktora byla na kazdym z pierwszych 6 albumow i jak dla mnie jest jednym z kluczowych elementow pierwszego MT. Mysle, ze nawet moglbym przelknac te toporne aranze z lat 90tych gdyby ta gitara tam byla.
Kompozycje po powrocie byly czesto bardzo dobre no ale styl muzyczny byl juz jednak inny. Juz nie bylo romantycznego disco, ale klimaty ocierajace sie o trance czy tez eurodance. No i te middle of the road ballady po powrocie, zupelnie bez wyrazu... Bohlen chcial wtedy brzmiec bardzo Amerykansko niestety...
Ja jednak naleze do ludzi ktorzy znali MT jeszcze w latach 80tych i czego najbardziej mi brakuje w tych utworach po powrocie to glebokosci w produkcji oraz ozdobnikow. Mysle, ze lata 90 byly bardzo toporne w muzyce dance i to niestety slychac, szczegolnie na Back For Good (wg mnie najgorzej zrealizowana plyta MT, a zaraz po niej Alone).
Bardzo mi tez brakuje w latach 90tych tej funky disco gitary, ktora byla na kazdym z pierwszych 6 albumow i jak dla mnie jest jednym z kluczowych elementow pierwszego MT. Mysle, ze nawet moglbym przelknac te toporne aranze z lat 90tych gdyby ta gitara tam byla.
Kompozycje po powrocie byly czesto bardzo dobre no ale styl muzyczny byl juz jednak inny. Juz nie bylo romantycznego disco, ale klimaty ocierajace sie o trance czy tez eurodance. No i te middle of the road ballady po powrocie, zupelnie bez wyrazu... Bohlen chcial wtedy brzmiec bardzo Amerykansko niestety...
-
Ninio
- Posty: 692
- Rejestracja: pt paź 31, 2008 16:06
- Lokalizacja: Gdynia
Re: MT '80 - MT'98 - podobienstwa,różnice
Roznica jest tez w tytułach albumów. Po 98 (poza Year of the dragon) wszystkie albumy zatytułowane są jednym słowem (Alone,America,Victory,Universe). Tytuły w latach 80 był bardziej rozbudowane. Podobieństwem jest to natomiast,ze zaden tytułowy utwór nie został singlem (wyjątkiem moze tu być You are not alone oraz Ready for the victory które nawiązują do tytułu albumu). Let's talk about love,Stradnded in the middle of nowhere,Romantic warrior a z nowych America nie zostały singlami. W latach osiemdziesiątych Dieter był chyba takze bardziej romantyczny gdyz większosc albumow jest tak jakby miłosnych (Let's talk about love,Ready for romance,Romantic warriors,In the garden of Venus). Nawet In the middle of nowhere brzmi zagadkowo ale romantycznie... To takie moje refleksje 
