Thomas 1989-1997 czy 2004-2012?

Tutaj rozmawiamy o muzyce Thomasa.
ODPOWIEDZ
Marcin87
Posty: 658
Rejestracja: śr lis 24, 2010 13:01
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski

Thomas 1989-1997 czy 2004-2012?

Post autor: Marcin87 »

Chciałbym zapytać się Was który okres solowej kariery Thomasa uważacie za lepszy? Dla mnie to 1989-1997, ponieważ nagrywał wtedy taką "wartościowszą" muzykę. Bardzo lubię jego płyty Different i Down On Sunset. Płyty wydawane po 2004 roku były robione pod styl MT (może prócz Songs Forever) i szkoda, że Thomas nie nagrywał już takich płyt jak jego pierwsze.
Obrazek
Awatar użytkownika
Naddel
Członek TAFC Polska
Posty: 230
Rejestracja: pn lut 27, 2012 22:46
Lokalizacja: wlkp / Szczecin

Re: Thomas 1989-1997 czy 2004-2012?

Post autor: Naddel »

Ja kocham album "Souled" miłością wielką i niezmienną, i choćby dla tej płyty opowiem się za latami '89-'97. Sądzę, że na płytach z tamtego okresu Thomas pokazywał pełnię swoich możliwości wokalnych (Souled! Souled! :D ) i tamta muzyka jednak mocno odbiegała od twórczość MT. A ja, jako chyba jedna z nielicznych na tym forum (tak mi się wydaje) nie tęsknię za powrotem Thomasa do współpracy z Dieterem. Owszem, bardzo cenię ich wspólny dorobek, a muzykę MT mam w sercu i we krwi ;-) ale jednak uważam, że Thomas to świetny wokalista i...trochę się marnował w takich standardowych Dieterowych piosenkach... To było dobre na początku jego kariery, było dobre też potem, dla przypomnienia, ale nie na zawsze. Teraz życzyłabym sobie takich albumów, jak te z pierwszych lat solowej kariery Thomaska.
Nicht der ist ein Verlierer, der hinfällt, sondern der, der liegenbleibt.
Awatar użytkownika
MTalkingusia28
Posty: 616
Rejestracja: wt gru 01, 2009 0:54
Lokalizacja: Małopolska

Re: Thomas 1989-1997 czy 2004-2012?

Post autor: MTalkingusia28 »

A ja z całą stanowczością stwierdzam, że bardziej mi się podobają te późniejsze płyty Thomasa i nie dlatego, że przypominają styl Modern Talking bo mnie nie przypominają i nie wiem skąd ten pomysł porównywania płyt Thomasa do płyt Modern Talking. To dwie różne epoki muzyczne i dwa różne style. Uwielbiam album This Time i jest to drugi album po TWO, który uwielbiam najbardziej z tych ostatnich jego albumów. Songs Forever - to covery a niektóre piosenki z tego albumu w ogóle nie są wcale jakieś cudowne. Nie lubię tego typu muzyki i tylko niektóre są dobre jak np. True czy Do You Really Want To Hurt Me, to dobre piosenki. Jednak gdyby nie wspaniały wokal Thomasa to nigdy bym tych piosenek nie słuchała, bo teksty są banalne i w ogóle nie lubię ani jazzu ani swingu. Album ten nabyłam tylko ze względu na słodki głos Thomasa i wiedziałam, że z przyjemnością będę tej płyty słuchać. Inaczej nigdy bym takiej płyty nie kupiła, gdyby nie wokal Thomasa, gdyby te piosenki wykonywał ktoś inny czy wykonawcy oryginalni tych utworów. On robi to profesjonalnie i nawet jak piosenki nie są jakieś hitowe to on swoim słodkim głosem uczyni z nich wspaniałymi i do słuchania. Słuchać będę wszystkiego byleby tylko wykonywał je mój ukochany wokalista. :wink: Poza tym zauważcie jak rewelacyjnie wykonuje cover Sheeny Easton - For Your Eyes Only. Coś cudownego. Po prostu sama słodycz jest w głosie Thomasa. 8) A Songs That Live Forever też jest świetny i to jedyna piosenka autorstwa Thomasa na albumie Songs Forever. Utwór jest moim skromnym zdaniem świetny. :wink:
Album Strong też jest świetnym albumem i też miło mi się tych utworów słucha. Ale najlepszym (ja tak uważam) albumem na dzień dzisiejszy jest album Two z Uwe. Uwielbiam ten album po stokroć i chciałabym aby Thomas nadal nagrywał z Uwe, bo ta płyta jak dla mnie, nie wiem jak dla Was, ale dla mnie to jedna z najlepszych albumów solowych Thomasa po drugim rozpadzie Modern Talking. Uwielbiam Modern Talking i zawsze będę a Thomas nie może zaprzestać kariery solowej, bo serce mi pęknie. To byłoby dla mnie nie do zniesienia. Nie umiem sobie wyobrazić mojego życia, gdyby Modern Talking nie było i gdyby nie było Thomasa Andersa. Chyba się za dużo rozpisałam, ale napiszę jeszcze, że solówki Thomasa wynagradzają mi brak Modern Talking na rynku muzycznym. Oby jeszcze długie lata nagrywał i tego mu życzę. :)

Ja też nie tęsknię za trzecim powrotem Modern Talking, bo ten rozpad w ogóle nie powinien był nastąpić. Jednak, gdy już do tego doszło to wolę to co teraz Thomas obecnie nagrywa. :) Pozdro
Modern Talking - The Ultimate Best Of - The Story Of Success * Modern Talking - Magic Talented *

ANDERS / FAHRENKROG * ARMY OF LOVE * HIT OR A MISS * GIGOLO * SUMMER OF LOVE * NO MORE TEARS ON THE DANCEFLOOR


POZDROWIENIA OD MTALKINGUSI28
Awatar użytkownika
Gasolina91
Posty: 2858
Rejestracja: czw lis 13, 2008 19:19
Lokalizacja: Ruda Śląska

Re: Thomas 1989-1997 czy 2004-2012?

Post autor: Gasolina91 »

Wiadomo, co pierwotne to lepsze :D
Mnie też bardziej podobają się wcześniejsze albumy Thomasa (np. Souled czy Different ze wspaniałą piosenką Soldier). To są takie czyste thomasowe nuty, których od czasu do czasu lubię posłuchać. Nowe nagrania Thomasa już nie przyciągają tak bardzo mojej uwagi. Jeden duecik tu, drugi tam, ale niestety bez większego sukcesu i trochę na jedno kopyto robione ale i w tym stadzie znajdę zawsze jakąś piosenkę, która mi się spodoba :wink: .
Point Of No Return
Ninio
Posty: 692
Rejestracja: pt paź 31, 2008 16:06
Lokalizacja: Gdynia

Re: Thomas 1989-1997 czy 2004-2012?

Post autor: Ninio »

Dla mnie kazda płyta Thomasa to praktycznie nowy okres. Najbardziej podoba mi sie współpraca z Fahrenkrogiem czyli album "Two" bo to jest to,czego szukałem po rozpadzie Modern Talking,no moze w 80% TO.
Awatar użytkownika
atlantyda ;o)
Członek TAFC Polska
Posty: 3511
Rejestracja: czw paź 27, 2005 22:23
Lokalizacja: Mysłowice

Re: Thomas 1989-1997 czy 2004-2012?

Post autor: atlantyda ;o) »

Thomas w latach 89-97 bardziej eksperymentował,chciał śpiewać w stylu takim jakiej muzyki lubi słuchać,niestety nie udało mu się wybić po za swój ogródek (fani MT). Z lat 89-97 najbardziej doceniam album "Different".
Po drugim rozpadzie Thomas już wiedział,że musi kontynuować styl MT bo inaczej przepadnie. Też świata nie zawojował ,ale poszedł w dobrym kierunku. "This Time" , "Strong" "Two" zawierają bardziej taneczne utwory ,aniżeli "Whispers" czy "Souled".

Jednym zdaniem wolę styl Thomasa 2004-2012 ;) .
Awatar użytkownika
michal.czeslaw
Posty: 733
Rejestracja: czw kwie 29, 2010 17:50
Lokalizacja: Leszno-Berlin

Re: Thomas 1989-1997 czy 2004-2012?

Post autor: michal.czeslaw »

Najbardziej lubię Thomasa,kiedy śpiewa ballady.(ale słucham wszystkich nagrań)Obecnie na okrągło puszczam ostatnio wydaną w grudniu 2011 składankę MT Peace On Earth-Winter in My Heart.Jest na niej zbiór utworów,które lubię najbardziej.Znajdują się na niej moje ulubione Lady Lai,Give Me Peace On Earth,All I Have i wiele,wiele innych sentymentalnych piosenek.Polecam tę płytkę,na pewno wielu osobom przypadnie do gustu.Nie ma na niej nic nowego,ale wybrane na tą składankę piosenki są strzałem w dziesiątkę.Miłego słuchania.Co do poszczególnych okresów twórczości Thomasa nie potrafię się zdecydować.W każdym okresie miał lepsze i gorsze momenty.Jednak sumując całość jak dla mnie jest wspaniałym wokalistą i takim pozostanie!
ODPOWIEDZ