Pytanie dotyczące Magic Symphony
-
Marcin87
- Posty: 658
- Rejestracja: śr lis 24, 2010 13:01
- Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
Pytanie dotyczące Magic Symphony
Czy piosenka Magic Symphony była nagrana z pomocą orkiestry symfonicznej?
- Pkmodern
- Zarząd Thomas Anders Fanklub Polska
- Posty: 2498
- Rejestracja: pt lis 18, 2005 22:40
Re: Pytanie dotyczące Magic Symphony
Piosenki Dietera raczej powstawały przy pomocy syntezatorów, raczej bez udziału orkiestry symfonicznej.
Co prawda w czasie powstawania albumu "Twilight" Dieter informował na prawo i lewo, że pracuje nad Musicalem, który jak wiemy, nigdy nie powstał.
Jedynym utworem, który powstał przy udziale w pełni orkiestry symfonicznej jest to ostatnia pozycja z płyty "Hello America" czyli: "Final".
Co prawda w czasie powstawania albumu "Twilight" Dieter informował na prawo i lewo, że pracuje nad Musicalem, który jak wiemy, nigdy nie powstał.
Jedynym utworem, który powstał przy udziale w pełni orkiestry symfonicznej jest to ostatnia pozycja z płyty "Hello America" czyli: "Final".
MODERN TALKING FOREVER!!!
-
Marcin87
- Posty: 658
- Rejestracja: śr lis 24, 2010 13:01
- Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
Re: Pytanie dotyczące Magic Symphony
Tak, Final powstał z orkiestrą i jest to bardzo dobra kompozycja. Dzięki za odpowiedź.
- voyteck73
- Posty: 48
- Rejestracja: śr sty 14, 2009 13:04
Re: Pytanie dotyczące Magic Symphony
Z tego co pamiętam to "Final" jest wersją instrumentalną "CTR".
Świat powstał z chaosu... ale nie całego, sporo jeszcze zostało.
-
nado
- Posty: 664
- Rejestracja: pt sty 08, 2010 14:48
Re: Pytanie dotyczące Magic Symphony
Prawda jest jak dupa, każdy ma swoją. Zadałeś w gruncie rzeczy proste pytanie, na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi, ale te zaprezentowane powyżej są co najmniej dyletanckie. Jeżeli sięgniesz do artykułów z 1989 roku, wywiadów z Bohlenem dowiesz się kilku ważnych rzeczy:
Po pierwsze, Bohlen w 1989 roku mówił o współpracy z Nowojorską Orkiestrą Symfoniczną (jest o tym mowa w wywiadzie dla jednego z polskich pism ),
Po drugie, najprawdopodobniej, ( bo nie ma o tym mowy wprost ), ta współpraca miała zaowocować baśniowym miusicalem, którego roboczy tytuł miał brzmieć "Midnight Marilyn", co ostatecznie spełzło na niczym ( o tym zamiarze pisała też polska prasa ),
Po trzecie, "Magic symphony" jest jedynym utworem, który miał znaleźć na miusicalowej płycie. Intro tej płyty jest zagrane przez orkiestrę, (być może nowojorską, o ktrej była mowa ),
Po czwarte, na "Hello America" mamy żywą sekcję smyczkową w "Romeo & Juliet", orkiestrę w "Crossing the river", "Final" i tytułowym "Hello America". To "Brytyjska Orkiestra Symfoniczna w liczbie prawie 150 osób,
Po piąte: żywe smyczki tworzyły album "Deja vu" i to jest raczej bezdyskusyjne.
Pozdrawiam pseudo znawców i zblazowanych postwriterów, dla których Bohlen zawsze i wszędzie był, co najwyżej muzykiem na niby
Po pierwsze, Bohlen w 1989 roku mówił o współpracy z Nowojorską Orkiestrą Symfoniczną (jest o tym mowa w wywiadzie dla jednego z polskich pism ),
Po drugie, najprawdopodobniej, ( bo nie ma o tym mowy wprost ), ta współpraca miała zaowocować baśniowym miusicalem, którego roboczy tytuł miał brzmieć "Midnight Marilyn", co ostatecznie spełzło na niczym ( o tym zamiarze pisała też polska prasa ),
Po trzecie, "Magic symphony" jest jedynym utworem, który miał znaleźć na miusicalowej płycie. Intro tej płyty jest zagrane przez orkiestrę, (być może nowojorską, o ktrej była mowa ),
Po czwarte, na "Hello America" mamy żywą sekcję smyczkową w "Romeo & Juliet", orkiestrę w "Crossing the river", "Final" i tytułowym "Hello America". To "Brytyjska Orkiestra Symfoniczna w liczbie prawie 150 osób,
Po piąte: żywe smyczki tworzyły album "Deja vu" i to jest raczej bezdyskusyjne.
Pozdrawiam pseudo znawców i zblazowanych postwriterów, dla których Bohlen zawsze i wszędzie był, co najwyżej muzykiem na niby
-
Marcin87
- Posty: 658
- Rejestracja: śr lis 24, 2010 13:01
- Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
Re: Pytanie dotyczące Magic Symphony
To bardzo ciekawe co napisałeś, bo ten tytuł jest taki sam jak jak nazwa jachtu na którym kręcono teledysk "Love Is Such A Lonely Sword".nado pisze:ta współpraca miała zaowocować baśniowym miusicalem, którego roboczy tytuł miał brzmieć "Midnight Marilyn"
- Pkmodern
- Zarząd Thomas Anders Fanklub Polska
- Posty: 2498
- Rejestracja: pt lis 18, 2005 22:40
Re: Pytanie dotyczące Magic Symphony
To co Bohlen mówił a to co rzeczywiście robił i się ukazało to zupełnie dwie różne kwestie.nado pisze:Pozdrawiam pseudo znawców i zblazowanych postwriterów, dla których Bohlen zawsze i wszędzie był, co najwyżej muzykiem na niby
Pytanie brzmiało czy "Magic Symphony" była nagrana z udziałem orkiestry symfonicznej. W 100 % wiem, że nie ma takiego nagrania, żeby cała "Magic Symphony" gdziekolwiek ukazała się w postaci nagrania z udziałem wyłącznie orkiestry symfonicznej.
A to że miała być na musical a w końcu nie była to inna sprawa.
To że Dieter w kilku utworach użył fragmentów instrumentów klasycznych, wcale nie oznacza że jest to utwór symfoniczny. Takim utworem jest jak napisałem wyżej utwór "Final". I tylko na tym moja odpowiedź się opierała, bowiem użycie kilku sekund na jakieś smyczki nie można nazwać że jest to utwór symfoniczny. I jak na użycie orkiestry 150 osobowej do nagrania kilkunastu sekund w danej piosence nie jest zbyt pocieszające. Gdyby Dieter wydał album coś na wzór albumu Roya Blacka "Mein Traum" z 1992 roku - wtedy mógłbym w pełni potwierdzić, że są piosenki nagrane przy udziale orkiestry symfonicznej.
I na koniec moje sformułowanie "raczej" nie jest jednoznaczne ze słowem "tylko". W dorobku muzycznym Blue System takie utworu (gdzie są użyte elementy orkiestry symfonicznej) można policzyć na palcach jednej ręki.
Dlatego nie rozumiem Twojego obraźliwego sformułowania w ostatnim zdaniu.
MODERN TALKING FOREVER!!!
- voyteck73
- Posty: 48
- Rejestracja: śr sty 14, 2009 13:04
Re: Pytanie dotyczące Magic Symphony
Aby po raz kolejny nie wyjść na pseudo znawcę i zblazowanego postwritera, sięgnąłem do źródeł ( moje wycinki prasowe z lat 80 i 90) i tak jak przypuszczałem "Midnight Merlin" a nie "Marilyn" miał być kolejnym singlem po "LISALS". Dowodzi to, że słowne teorie Didiego często mijały się niestety z praktyką. No chyba, że przeoczyłem singiel "Midnight Merlin". Natomiast o musicalu Bohlen wspominał po ukazaniu się albumu "Twilight" i miał on być przeznaczony dla dzieci, luźno nawiązując do "Małego księcia". To tak dla usystematyzowania faktów. Zaznaczam jednak, że informacje te pochodzą z ówczesnej prasy ( rubryki muzycznej redagowanej przez B. Fabiańskiego). Nigdy tych informacji nie weryfikowałem, gdyż aż tak wielkim wyznawcą talentów Didiego nie byłem
Odszedłem od tematu, więc zainteresowanych przepraszam 
Świat powstał z chaosu... ale nie całego, sporo jeszcze zostało.
-
nado
- Posty: 664
- Rejestracja: pt sty 08, 2010 14:48
Re: Pytanie dotyczące Magic Symphony
Voytku !
Poprzysięgałem sobie, że nigdy przenigdy nie wrócę do tego pseudo dyskusyjnego, bo wymieniającego wyłącznie suche informacje, martwego forum, ale twój post po prostu przywraca mnie do życia !
Patrz, znów się radośnie szczerzę.
Twoje motto:
1. O "Midnight Marilyn" w prasie mówiło się dwojako: jako singlu i tytule musicalu. Singiel na pewno się nie pojawił. Sam go bezsilnie poszukiwałem. Wiąże się jednak z nim ciekawa historia. Na liście przebojów "Panoramy" pojawił się on jako nowy przebój Blue System tuż przed "Love is such a loney sword". W istocie była to jedna piosenka. Jak wiadomo teledysk do "Love is such..." kręcono na jachcie "Midnight Marilyn" i tak właśnie piosenkę "Love is ..." zatytułowali dziennikarze (???). Do teraz nie wiem, jak było to możliwe.
2. Wszystko co piszesz o musicalu to prawda, ale i tu kaczka dziennikarska też dosyć głośno kwęknęła. Wyobraź sobie, że w "Encyklopedii Rocka" - pierwszym vademecum muzycznym w Polsce, pod hasłem "Modern Talking" można przeczytać informację (cytuję z pamięci): Dieter Bohlen jest także twórcą... uwaga uwaga.... baśniowego musicalu "Twilight". Akurat to jest do sprawdzenia.
3. Sekcja smyczkowa w "Magic symphony" brzmi bardzo oryginalnie i uważam, że na prawdę trudno zadecydować o jej warsztatowym pochodzeniu. Biorąc pod uwagę macanki Bohlena z N.Y. Orkiestrą Symfoniczną, ( o których niejednokrotnie mówił - "Europejczyk" - tytuł wywiadu z 89 roku ), można zaryzykować stwierdzenie, że smyczki były jednak zagrane na żywo. W teledysku do piosenki wystąpiło 10 statystów - m.in. skrzypków, którzy byli ponoć muzykami z krwi i kości ( to z niemieckiego Bravo ). Jeżeli sekcja smyczkowa w "Magic symphony" była zatem mistyfikacją, jest to genialna mistyfikacja.. Nota bene - o tej piosence mówiło się jako jedynej, która miała się pojawić w niedoszłym musicalu.
, świetnie pasuje do tego tematu, który skrywa same tajemnice.... Do worka "chaotycznych" informacji warto dorzucić jeszcze i te:voyteck73 pisze:Świat powstał z chaosu... ale nie całego, sporo jeszcze zostało.
1. O "Midnight Marilyn" w prasie mówiło się dwojako: jako singlu i tytule musicalu. Singiel na pewno się nie pojawił. Sam go bezsilnie poszukiwałem. Wiąże się jednak z nim ciekawa historia. Na liście przebojów "Panoramy" pojawił się on jako nowy przebój Blue System tuż przed "Love is such a loney sword". W istocie była to jedna piosenka. Jak wiadomo teledysk do "Love is such..." kręcono na jachcie "Midnight Marilyn" i tak właśnie piosenkę "Love is ..." zatytułowali dziennikarze (???). Do teraz nie wiem, jak było to możliwe.
2. Wszystko co piszesz o musicalu to prawda, ale i tu kaczka dziennikarska też dosyć głośno kwęknęła. Wyobraź sobie, że w "Encyklopedii Rocka" - pierwszym vademecum muzycznym w Polsce, pod hasłem "Modern Talking" można przeczytać informację (cytuję z pamięci): Dieter Bohlen jest także twórcą... uwaga uwaga.... baśniowego musicalu "Twilight". Akurat to jest do sprawdzenia.
3. Sekcja smyczkowa w "Magic symphony" brzmi bardzo oryginalnie i uważam, że na prawdę trudno zadecydować o jej warsztatowym pochodzeniu. Biorąc pod uwagę macanki Bohlena z N.Y. Orkiestrą Symfoniczną, ( o których niejednokrotnie mówił - "Europejczyk" - tytuł wywiadu z 89 roku ), można zaryzykować stwierdzenie, że smyczki były jednak zagrane na żywo. W teledysku do piosenki wystąpiło 10 statystów - m.in. skrzypków, którzy byli ponoć muzykami z krwi i kości ( to z niemieckiego Bravo ). Jeżeli sekcja smyczkowa w "Magic symphony" była zatem mistyfikacją, jest to genialna mistyfikacja.. Nota bene - o tej piosence mówiło się jako jedynej, która miała się pojawić w niedoszłym musicalu.
- voyteck73
- Posty: 48
- Rejestracja: śr sty 14, 2009 13:04
Re: Pytanie dotyczące Magic Symphony
Nado, doskonała riposta
. Ty znów żyjesz
, ja natomiast dzięki Tobie po blisko 20 latach sięgnąłem do swojego "X Files" i znów poczułem się jak 15 latek z wypiekami na twarzy wertujący wycinki prasowe dotyczące swoich ówczesnych ulubieńców. Cóż, pamięć już nie ta
. Nie wdaję się w dalszą z Tobą polemikę, bo z faktami się nie dyskutuje. A faktów dotyczących Didiego było mnóstwo... Z czasem dochodziłem do wniosku, że Dieter po prostu lubił robić do swoich piosenek i płyt dodatkowy PR, niestety był to często tylko PR. Po latach zaglądając np. do książeczki z albumu "Obsession" z przymrużeniem oka czytam opowieści jak to nasz Didi siedząc samotnie w pustym pokoju hotelowym, w obcym mieście, sięga po gitarę i komponuje "Another Lonely Night". Oczywiście celowo przesadzam, ale coś w tym chyba jest... I na koniec, żeby było jasne. Cenię Bohlena jako kompozytora i to bardzo. Nigdy nie zapomnę tych fajnych chwil jakie dawały mi jego piosenki. I choć dziś został już tylko sentyment, to i tak ciarki po skórze potrafią jeszcze przejść choćby przy "Another Lonely Night"
. Ale to już zupełnie inny temat. Pzdr.
Świat powstał z chaosu... ale nie całego, sporo jeszcze zostało.
-
nado
- Posty: 664
- Rejestracja: pt sty 08, 2010 14:48
Re: Pytanie dotyczące Magic Symphony
Ach
Uwielbiam "Obsession". Płyta, która nastrojem przywodzi "Walking on a rainbow". Bohlen nigdy nie był autentyczniejszy w swoim smutku i nostalgii, aniżeli na tych płytach. I wiesz
, jestem pewien, że wiesz
, "Love is such a loney sword" miksowali Brytyjczycy - zresztą słychać tę precyzję, wymuskanie. To MÓJ ULUBIONY SINGIEL ! Za każdym razem, gdy go słucham, zastanawiam się jak wygląda tajemnicza wokalistka o pseudo "Audrey Montang". Kiedyś dałbym sobie łeb obciąć, że to Nadja, wcale nie dlatego, że występowała w teledysku. Do dzisiaj nie wierzę, że to nie ona.
A książeczka "Obsession' - no odlot na maxa. Lubię te historie w niej zawarte, te zdjęcia. Gdy po raz pierwszy tłumaczyłem teksty pod obrazkami, myślałem sobie: JAKI BOHLEN JEST GRANDIOSE
PR TO WIELKA RZECZ !
PS. LUBIĘ CIĘ
znów przez ciebie coś napisałem. 
A książeczka "Obsession' - no odlot na maxa. Lubię te historie w niej zawarte, te zdjęcia. Gdy po raz pierwszy tłumaczyłem teksty pod obrazkami, myślałem sobie: JAKI BOHLEN JEST GRANDIOSE
PS. LUBIĘ CIĘ
-
Marcin87
- Posty: 658
- Rejestracja: śr lis 24, 2010 13:01
- Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
Re: Pytanie dotyczące Magic Symphony
Proszę, tu znajdziesz tę wokalistkęnado pisze:a każdym razem, gdy go słucham, zastanawiam się jak wygląda tajemnicza wokalistka o pseudo "Audrey Montang".
http://www.discogs.com/artist/Audrey+Mo ... ey+Moutang
- voyteck73
- Posty: 48
- Rejestracja: śr sty 14, 2009 13:04
Re: Pytanie dotyczące Magic Symphony
Nado, wymieniać z Tobą opinie to prawdziwa przyjemność. Dzięki Tobie powracają legendarne wręcz wspomnienia. Co prawda odchodzimy od wątku głównego, ale mam nadzieję, że Administrator nam to wybaczy
. "Obsession"...hmm, dla mnie zdecydowanie w pierwszej trójce albumów BS. Byłem tą płytą tak zafascynowany, że kupiłem 4 egzemplarze na kasecie, tak na wszelki wypadek
. Pamiętam jak w jednym ze sklepów z płytami zostawiałem kaucję, a sprzedawca udostępniał mi na kwadrans książeczkę z CD. Biegłem wówczas na dużej przerwie do znajdującego się blisko mojego ogólniaka punktu ksero i robiłem 2-3 kopie
. A potem w domu stos słowników i nieudolne próby tłumaczenia. Kurcze to były magiczne czasy. Potrafiłem też przez całą sobotę okupować telewizor, żeby tylko zobaczyć na RTL 5 sek. reklamę singla "LISALS"
Powtórzę, to były magiczne czasy. A pierwsze dźwięki "WSS"...broda się trzęsła. Didi potrafił wywoływać takie emocje. A co do "LISALS" to też wbrew faktom, wierzę, że to śpiewała Nadja
. Cholera, czasem jestem wściekły na Dietera. Facet z takim talentem, mógłby dać jeszcze starym fanom tyle radości. Bardzo mi brakuje tamtych emocji... Wiele bym dał aby choć jeszcze raz to przeżyć
.
Świat powstał z chaosu... ale nie całego, sporo jeszcze zostało.
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Pytanie dotyczące Magic Symphony
To ja zapytam o "Fun Mix" czy na pewno to robił Dieter z Luisem czy Stock/Aitken/Waterman? Oni wtedy byli na topie a sample brzmią identycznie jak ich produkcje, szczególnie ten początek. Wokale też odbiegają od oryginału, jakby nagrane na nowo?
- MODERN JEANNE
- Posty: 1938
- Rejestracja: pt sty 01, 2010 0:40
- Lokalizacja: Krosno
Re: Pytanie dotyczące Magic Symphony
Ja kiedyś tą piosenkę przepuszczałam przez audacity. Przyspieszałam, zwalniałam, odwracałam, odfiltrowywałam bo jest tak jakoś przesycona aranżami , że patrzyłam czy pod spodem nie jest coś ukryte. Albo jakieś ultra dźwięki, czy inne bo jest tak przesycona aranżacyjnie.
Czy nie ma jakiegoś drugiego dna jak np w Shooting Star.
Czy nie ma jakiegoś drugiego dna jak np w Shooting Star.
I LOVE DB AND TA!
- Pioetrek
- Posty: 1624
- Rejestracja: wt mar 29, 2005 22:00
- Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
- Kontakt:
Re: Pytanie dotyczące Magic Symphony
Fun Mix podobnier jak Power Mix pochodzą z singla Magic Symphony Remix '90 i zostały zrobione przez team PWL.Peter pisze:To ja zapytam o "Fun Mix" czy na pewno to robił Dieter z Luisem czy Stock/Aitken/Waterman? Oni wtedy byli na topie a sample brzmią identycznie jak ich produkcje, szczególnie ten początek. Wokale też odbiegają od oryginału, jakby nagrane na nowo?
Pozdrawiam
Piotrek
"Dieter is unbending - in his soul he is a rock-n-roller"