Koncerty - kwestie organizacyjne
- 33ccd
- Zarząd Thomas Anders Fanklub Polska
- Posty: 1316
- Rejestracja: ndz cze 24, 2007 23:59
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt:
Re: Koncerty - kwestie organizacyjne
Halo Halo dziewczyny!!!
Jeśli czytałyście dokładnie opis zakupu biletów w sektorze Fan Clubu?, to napewno zauwazyłyście że podstawowy zestaw Fan otrzyma każdy w CENIE BILETU!!!.
Jeśli zdecydujemy się na szaliki to prawdopodobnie je trzeba będzie zakupic osobno.
Szykuje się mega koncert, więc będzie sporo wydatków:
kwiaty dla Thomasa
kwiaty na YMHYMS
kosz upominkowy dla Thomasa
coś dla kapeli
ognie
czerwone balony w kształcie serc
.......?
.......?
Jeśli czytałyście dokładnie opis zakupu biletów w sektorze Fan Clubu?, to napewno zauwazyłyście że podstawowy zestaw Fan otrzyma każdy w CENIE BILETU!!!.
Jeśli zdecydujemy się na szaliki to prawdopodobnie je trzeba będzie zakupic osobno.
Szykuje się mega koncert, więc będzie sporo wydatków:
kwiaty dla Thomasa
kwiaty na YMHYMS
kosz upominkowy dla Thomasa
coś dla kapeli
ognie
czerwone balony w kształcie serc
.......?
.......?
Ostatnio zmieniony czw wrz 22, 2011 10:09 przez 33ccd, łącznie zmieniany 1 raz.
pozdrawiam
33ccd
COPY KILL MUSIC!!!
WE WILL STAY WITH YOU FOREVER !!!
THOMAS ANDERS FAN CLUB POLSKA
http://www.thomas-anders.pl
33ccd
COPY KILL MUSIC!!!
WE WILL STAY WITH YOU FOREVER !!!
THOMAS ANDERS FAN CLUB POLSKA
http://www.thomas-anders.pl
- Fanka MT
- Posty: 1172
- Rejestracja: pt kwie 17, 2009 13:18
- Lokalizacja: Bydgoszcz :)
Re: Koncerty - kwestie organizacyjne
No bez dwóch zdań przydałby się jakiś akcent walentynkowy! Skoro święcące serduszka uważacie za kicz, to musimy wybrać coś innego! Niech będą te balony w kształcie serc, ale co jeszcze?
Może zostańmy przy tradycyjnych zimnych ogniach i tym razem rzucajmy czerwone róże?? Wtedy bardziej oddamy atmosferę tego święta!
Co Wy na to?
Maria Daria - "Oh My God.."
Thomas Anders - "What did you say?"
Maria Daria - "Oh My God.."
Thomas Anders - "No, I'm Thomas!..Maria Daria..You're pretty young!"
Dziękuję...
Thomas Anders Fan-Club Polska!
Thomas Anders - "What did you say?"
Maria Daria - "Oh My God.."
Thomas Anders - "No, I'm Thomas!..Maria Daria..You're pretty young!"
Dziękuję...
Thomas Anders Fan-Club Polska!
- michal.czeslaw
- Posty: 733
- Rejestracja: czw kwie 29, 2010 17:50
- Lokalizacja: Leszno-Berlin
Re: Koncerty - kwestie organizacyjne
O różach czerwonych lub białych już było.O balonach w kształcie serc też.Nie czytacie postów i się powielacie.W sumie propozycji kilka,a nic z tego nie wynika.Proponuję sondaż i wtedy będzie jasność.Większość zawsze ma racje.Fanka MT pisze:Może zostańmy przy tradycyjnych zimnych ogniach i tym razem rzucajmy czerwone róże??
- Atlantis
- Posty: 727
- Rejestracja: ndz maja 08, 2005 19:15
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Koncerty - kwestie organizacyjne
Jedzmy g...o, miliony much nie mogą się mylić!Większość zawsze ma racje.
Ja ciągle się zastanawiam czemu macie tak odwrócone preferencje. To ON jest dla WAS nie odwrotnie. Coś jak kelner w dobrej restauracji-jest miły nie dlatego bo jest miły, tylko dlatego że taki musi być. Wtedy dostaje napiwek i wszyscy są zadowoleni. Tym bardziej, że teraz płacicie za bilety w zacnym miejscu, więc nie wiem po co na siłę robić odpust.
See the stars, they're shining bright Everything's alright tonight
- michal.czeslaw
- Posty: 733
- Rejestracja: czw kwie 29, 2010 17:50
- Lokalizacja: Leszno-Berlin
Re: Koncerty - kwestie organizacyjne
Po pierwsze jesteśmy ludżmi i takie porównanie jest nie na miejscu i obraża fanów!!!~Po drugie nikt Cię nie zmusza do brania udziału w "ODPUŚCIE"Po trzecie to tak samo jak on jest dla nas tak i my dla niego-osobno nic nie znaczymy.Trzeba być naprawdę fanem,żeby to zrozumieć,a Ty widocznie nim nie jesteś i zawsze coś złośliwego masz do powiedzeniaAtlantis pisze:Jedzmy g...o, miliony much nie mogą się mylić!
- edmund1974
- Członek TAFC Polska
- Posty: 663
- Rejestracja: czw lis 23, 2006 15:19
- Lokalizacja: Jelcz-Laskowice k. Wroclawia
Re: Koncerty - kwestie organizacyjne
Witam.michal.czeslaw pisze:Po pierwsze jesteśmy ludżmi i takie porównanie jest nie na miejscu i obraża fanów!!!~Po drugie nikt Cię nie zmusza do brania udziału w "ODPUŚCIE"Po trzecie to tak samo jak on jest dla nas tak i my dla niego-osobno nic nie znaczymy.Trzeba być naprawdę fanem,żeby to zrozumieć,a Ty widocznie nim nie jesteś i zawsze coś złośliwego masz do powiedzeniaAtlantis pisze:Jedzmy g...o, miliony much nie mogą się mylić!Czy ktoś uważa inaczej?
![]()
![]()
Ja jestem od dawna wiernym fanem Thomasa Andersa, ale nie jestem w stanie zgodzic sie z Twoim stwierdzeniem, ze my fani jestesmy dla niego (czy jakiegokolwiek innego idola). Zaprezentowany przez Ciebie poglad to nie “bycie fanem” lecz “bycie fanatykiem”. To analogicznie, jak z urzedami. To urzedy sa dla petentow a nie petenci dla urzedow. Thomas zyje wlasnie z takich fanow jak my I to on powinien sie starac, by wszystko gralo na koncertach I by ten koncert byl dla nas fanow niezapomnianym wrazeniem.
Tak samo nie zgadzam sie, ze “osobno nic nie znaczymy”. My mozemy zyc bez naszych idoli – nasi idole bez nas fanow juz niekoniecznie.
Pozdrawiam.
You Can Win, If You Want.
- Atlantis
- Posty: 727
- Rejestracja: ndz maja 08, 2005 19:15
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Koncerty - kwestie organizacyjne
Zacytowany przez Ciebie komentarz dotyczył stwierdzenia, że większość zawsze ma racje, więc proszę byś nie wycinała moich wypowiedzi z kontekstu i nie przeinaczała ich na sobie tylko wiadomy sposób. Po drugie, ja jestem fanem, jednakże zauważam, że często z Twoich wypowiedzi wybija się stwierdzenie, że jeżeli ktoś ma coś krytycznego do powiedzenia fanem nie jest. Z takim punktem widzenia się nie zgadzam i o tym piszę. A po trzecie bycie fanem to dla mnie nigdy nie było popadanie w histerie bo idol coś tam raczył zrobić, nawet jak miałem 15 lat tak nie było.Po pierwsze jesteśmy ludżmi i takie porównanie jest nie na miejscu i obraża fanów!!!~Po drugie nikt Cię nie zmusza do brania udziału w "ODPUŚCIE"Po trzecie to tak samo jak on jest dla nas tak i my dla niego-osobno nic nie znaczymy.Trzeba być naprawdę fanem,żeby to zrozumieć,a Ty widocznie nim nie jesteś i zawsze coś złośliwego masz do powiedzeniaCzy ktoś uważa inaczej?
![]()
![]()
Po czwarte pamiętam taką sytuację kiedy broniłem swą pracę dyplomową: koleżanki wymyśliły aby panu promotorowi przyjeżdżającemu do Wrocławia z Warszawy kupić kwiaty. Moi koledzy i ja uważaliśmy to za pomysł chybiony, ale jak to w życiu bywa-kobietom wypada ustąpić-zgodzilismy się na to. Skończyło się na tym, że kwiaty zostały w sekretariacie i chyba nie ma w tym nic dziwnego. Zmierzam do tego, że nie zawsze należy coś na siłę robić, zwłaszcza że podobno wszystko już było. Jeśli chcecie zrobić dla niego coś fajnego, to może dajcie mu po prostu butelkę jakiegoś trunku, który z Polską się kojarzy, śliwowicę chociażby. A kiedy nadejdzie dzień, gdy niektórzy z Was zrozumieją, że on tu nie po kwiaty przyjeżdża, a po to by zarobić, to i zrozumiałe będzie, że fan może mieć zdrowy stosunek do swojego idola, a nie taki przypominający nastoletnie miłośniczki Justina Biebera tarzające się po ziemi bo zabrakło biletów.
See the stars, they're shining bright Everything's alright tonight
- KarinaMaria
- Posty: 124
- Rejestracja: wt wrz 14, 2010 14:52
- Lokalizacja: Kutno
- Kontakt:
Re: Koncerty - kwestie organizacyjne
MAŁE PYTANIE: PO CO, DO LICHA CIĘŻKIEGO, WCHODZIMY ZNOWU W TAKIE JAŁOWE DYSKUSJE?! Z całym szacunkiem, ale dopóki pewne osoby się nie wtrącają - jest normalnie i normalnie można opracowywać strategię działania.
Nie pasuje to Wam? No i dobrze, nie musi! Ale nie wrzypiajcie się tu z sianiem fermentu, bo do tej pory prowadziliśmy DYSKUSJE, a teraz znowu jest głupia kłótnia i wątek traci sens.
Mamy się zastanowić, jak się przygotować do koncertu. I BĘDZIEMY SIĘ PRZYGOTOWYWAĆ, bez względu na to, czy ktoś uważa to za odpust. Nikt na siłę nie zmusza do brania w tym udziału, a oglądając filmiki z koncertu - zawsze możecie z obrzydzeniem odwrócić wzrok.
I co to za dziecinada z tym, że Thomas ma być dla nas, a nie my dla niego. Że przyjeżdża tu dla kasy i już. Dawno nie czytałam czegoś równie głupiego. MY WIEMY, że Thomas ma płacone za występy, nie musisz nam tego uświadamiać. Ale dla nas to normalne, to jego praca. A niektórzy robią z tego niemal przestępstwo.
A że nie chcemy być chłodnym tłumem, który ZAPŁACIŁ WIĘC MU SIĘ NALEŻY, i tylko słucha sobie koncertu - to jest to nasza sprawa. Nie chcemy tylko BRAĆ, chcemy też DAWAĆ. I sprawia nam to przyjemność, że możemy coś zorganizować. Takie akcje mają jeszcze jeden plus: łączą nas. Integrują.
No oczywiście dopóki ktoś nie zacznie z tego robić dymu i poniżać słowami nasze inwencje.
Raz jeszcze: nikt nikogo do niczego nie zmusza.
Jasne, zaraz będzie odzew, że po to jest forum, żeby się wypowiadać. OK. Ale może w jakimś innym wątku? Tu poruszaliśmy kwestie ORGANIZACYJNE i przez takie szamotaniny bezsensowne tylko tracimy ciągłość dyskusji.
"Przypowieść" o kwiatach dla promotora też jest jakaś taka.... To, że zostały one w sekretariacie to jedno. Może człowiek nie miał jak zabrać. Ale to, że broniące się koleżanki POTRAFIŁY się zorganizować i dały kwiaty - to tylko miły, KULTURALNY i ludzki gest z ich strony. Szacun dla nich - dla negującego to zachowanie - niekoniecznie. Umiejętność zachowania się w różnych sytuacjach to sztuka. Nie można nastawiać się tylko na taką roszczeniową pozycję: płacę to mają mi dać.
Uffffffff... No to może wrócimy do kwestii szalików?
Kto za? 
Nie pasuje to Wam? No i dobrze, nie musi! Ale nie wrzypiajcie się tu z sianiem fermentu, bo do tej pory prowadziliśmy DYSKUSJE, a teraz znowu jest głupia kłótnia i wątek traci sens.
Mamy się zastanowić, jak się przygotować do koncertu. I BĘDZIEMY SIĘ PRZYGOTOWYWAĆ, bez względu na to, czy ktoś uważa to za odpust. Nikt na siłę nie zmusza do brania w tym udziału, a oglądając filmiki z koncertu - zawsze możecie z obrzydzeniem odwrócić wzrok.
I co to za dziecinada z tym, że Thomas ma być dla nas, a nie my dla niego. Że przyjeżdża tu dla kasy i już. Dawno nie czytałam czegoś równie głupiego. MY WIEMY, że Thomas ma płacone za występy, nie musisz nam tego uświadamiać. Ale dla nas to normalne, to jego praca. A niektórzy robią z tego niemal przestępstwo.
A że nie chcemy być chłodnym tłumem, który ZAPŁACIŁ WIĘC MU SIĘ NALEŻY, i tylko słucha sobie koncertu - to jest to nasza sprawa. Nie chcemy tylko BRAĆ, chcemy też DAWAĆ. I sprawia nam to przyjemność, że możemy coś zorganizować. Takie akcje mają jeszcze jeden plus: łączą nas. Integrują.
No oczywiście dopóki ktoś nie zacznie z tego robić dymu i poniżać słowami nasze inwencje.
Raz jeszcze: nikt nikogo do niczego nie zmusza.
Jasne, zaraz będzie odzew, że po to jest forum, żeby się wypowiadać. OK. Ale może w jakimś innym wątku? Tu poruszaliśmy kwestie ORGANIZACYJNE i przez takie szamotaniny bezsensowne tylko tracimy ciągłość dyskusji.
"Przypowieść" o kwiatach dla promotora też jest jakaś taka.... To, że zostały one w sekretariacie to jedno. Może człowiek nie miał jak zabrać. Ale to, że broniące się koleżanki POTRAFIŁY się zorganizować i dały kwiaty - to tylko miły, KULTURALNY i ludzki gest z ich strony. Szacun dla nich - dla negującego to zachowanie - niekoniecznie. Umiejętność zachowania się w różnych sytuacjach to sztuka. Nie można nastawiać się tylko na taką roszczeniową pozycję: płacę to mają mi dać.
Uffffffff... No to może wrócimy do kwestii szalików?
...because You are the KING OF LOVE..!
- michal.czeslaw
- Posty: 733
- Rejestracja: czw kwie 29, 2010 17:50
- Lokalizacja: Leszno-Berlin
Re: Koncerty - kwestie organizacyjne
Nie ja zaczęłam tą bezsensowną dyskusję.W moim poście chciałam oświecić Atlantis,że Thomas jest dla nas taki ważny ponieważ nas szanuje,a nam dzięki jego muzyce czasami łatwiej w życiu.A moje stwierdzenie,że większość ma rację dot.ewentualnego sondażu dot.fan-akcji.I jeszcze jedno fanatykiem nigdy nie byłam i nie będę i nastolatką też już nie jestem.Brawo Karinka-świetnie opisałaś.Podobało mi się.Szaliki mogą być-jestem za.Dostosuję się do większości,która ma rację

- JoannaIzabella
- Posty: 1097
- Rejestracja: pn wrz 13, 2010 9:25
- Lokalizacja: Kutno
Re: Koncerty - kwestie organizacyjne
Tak jest!Brawo!michal.czeslaw pisze:Brawo Karinka-świetnie opisałaś.
Fuj! Ty naprawdę uważasz, że Polska powinna być postrzegana tylko przez pryzmat flachy?! A nie lepiej by brzmiało, jakbyś napisał : "dajcie mu coś z Cepelii, co się będzie z Polską kojarzyło..? " A nie flacha, wóda... Jeśli sami będziemy się z tym utożsamiać, to nic dziwnego, że i dla innych nacji Polska=wódka.Atlantis pisze:Jeśli chcecie zrobić dla niego coś fajnego, to może dajcie mu po prostu butelkę jakiegoś trunku, który z Polską się kojarzy, śliwowicę chociażby.
Naprawdę, pomysł oburzający.
I właśnie o to chodzimichal.czeslaw pisze:Thomas jest dla nas taki ważny ponieważ nas szanuje,a nam dzięki jego muzyce czasami łatwiej w życiu.
- Atlantis
- Posty: 727
- Rejestracja: ndz maja 08, 2005 19:15
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Koncerty - kwestie organizacyjne
Ja może Ci tylko przypomnę, że Thomas to mężczyzna. A jeżeli uważasz, że jedna butelka alkoholu jest oburzająca i nie rozumiesz różnicy pomiędzy posiadaniem pół litra mocniejszego trunku charakterystycznego dla danego kraju, czy nawet wypiciem takiej ilości raz na pół roku od upijania się na umór to nie wiem w jakim świecie żyjesz. Idąc Twoim tokiem myślenia jeśli zamówię we Włoszech wino do kolacji to jestem odrażającym degeneratem? Na prawdę, szkoda już tu cokolwiek pisać, bo odnosi się wrażenie, że niektórzy z Was zatracili kontakt z rzeczywistością.Fuj! Ty naprawdę uważasz, że Polska powinna być postrzegana tylko przez pryzmat flachy?! A nie lepiej by brzmiało, jakbyś napisał : "dajcie mu coś z Cepelii, co się będzie z Polską kojarzyło..? " A nie flacha, wóda... Jeśli sami będziemy się z tym utożsamiać, to nic dziwnego, że i dla innych nacji Polska=wódka.
See the stars, they're shining bright Everything's alright tonight
- Agata
- Posty: 1067
- Rejestracja: sob wrz 06, 2008 17:59
Re: Koncerty - kwestie organizacyjne
Ja kiedyś wręczyłam Thomasowi buteleczkę Chopina 
- phantomas
- Posty: 879
- Rejestracja: sob cze 23, 2007 12:55
- Lokalizacja: Milton Keynes
- Kontakt:
Re: Koncerty - kwestie organizacyjne
Przecież to jest naturalne wręczyć komuś butelkę dobrego alkoholu. Moim zdaniem lepsze to niż kwiaty, na które nawet nie spojrzy i zostawi w garderobie.
Stawiam świat na głowie do góry nogami, na odwrót i wspak bawię się słowami
- JoannaIzabella
- Posty: 1097
- Rejestracja: pn wrz 13, 2010 9:25
- Lokalizacja: Kutno
Re: Koncerty - kwestie organizacyjne
NAPRAWDĘ (żart) będziemy tęsknić za Twoimi wypowiedziamiAtlantis pisze:Na prawdę, szkoda już tu cokolwiek pisać, bo odnosi się wrażenie, że niektórzy z Was zatracili kontakt z rzeczywistością.
Co kto woli. Ale dobry smak - taaaaaaaaaaaaaaaak... do tego trzeba dojrzeć. I bynajmniej nie mówię tu o smaku alkoholu.phantomas pisze:Przecież to jest naturalne wręczyć komuś butelkę dobrego alkoholu. Moim zdaniem lepsze to niż kwiaty, na które nawet nie spojrzy i zostawi w garderobie.
- ArCrack
- Administrator
- Posty: 4548
- Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
- Kontakt:
Re: Koncerty - kwestie organizacyjne
Nie ma co być świętszym od papieża - kiedyś podczas koncertu w Rosji Thomas żartował, że jedynym rosyjskim słowem jakie zna jest "vodka". Alkoholowe prezenty dostawał już nie raz i zapewniam Cię, że można to zrobić ze smakiem. Nie chodzi przecież o pół litra czystej z Biedronki.
Jak piszesz tak cię widzą.
- JoannaIzabella
- Posty: 1097
- Rejestracja: pn wrz 13, 2010 9:25
- Lokalizacja: Kutno
Re: Koncerty - kwestie organizacyjne
Dooooooooobra, to dawajcie mu wódeczkę, ale indywidualnie, nie od FanClubu. I już.
ArCrack : "Alkoholowe prezenty dostawał już nie raz i zapewniam Cię, że można to zrobić ze smakiem. Nie chodzi przecież o pół litra czystej z Biedronki."
OK. Ale to forum - mogę więc mieć swoje zdanie...?
ArCrack : "Alkoholowe prezenty dostawał już nie raz i zapewniam Cię, że można to zrobić ze smakiem. Nie chodzi przecież o pół litra czystej z Biedronki."
OK. Ale to forum - mogę więc mieć swoje zdanie...?
Ostatnio zmieniony czw wrz 22, 2011 21:09 przez Atlantis, łącznie zmieniany 1 raz.